Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a objawy w nogach - mrowienia, zimne stopy, słabość

Strona 3 / 5

Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nasilenie przy siedzeniu i poprawa przy chodzeniu to klasyczny sygnał dla lekarza, Marcel. Serio, to jest konkretna informacja którą powinieneś mu powiedzieć. Nie mówię żeby zrezygnować z pracy z Muladharą, ale lekarz powinien wiedzieć właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam głupie pytanie - czy praca z czakrą korzenia przez spacer boso nie jest jednocześnie czymś co pomaga przy problemach krążeniowych w nogach? Tzn. ruch plus kontakt z ziemią - jedno i drugie naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Rajmunda to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Tak, ruch poprawia krążenie obwodowe, kontakt z ziemią ma swoje działanie niezależnie od interpretacji, i praca z Muladharą przez uziemienie - to się naprawdę nakłada. Dlatego trudno oddzielić co robi co. Ale efekt bywa sumujący się, co jest akurat pozytywne.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie z trochę innej strony - Marcel wspomniał wcześniej o wahadle i że chce zacząć. Czy w ogóle ma sens diagnozowanie własnej czakry korzenia wahadłem jeśli jednocześnie się ma aktywne objawy fizyczne? Tzn. czy to nie zaburza odczytu, bo ciało jest już 'głośne'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Genio67 interesujące pytanie. Niektórzy powiedzieliby że właśnie wtedy wahadło jest 'głośniejsze' bo jest wyraźny sygnał. Inni - że emocje i świadomość objawów mogą prowadzić rękę. Osobiście myślę że warto spróbować, ale z dużym dystansem do wyników. Pierwsze sesje z wahadłem to nauka odczytu własnych reakcji, nie gotowe diagnozy.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło wcześniej z tym wahadłem - od jakiego zacząć. Bo czytałem że są różne materiały i różne kształty, i nie wiem czy to ma znaczenie czy to jest marketing. Konstancja, ty używasz konkretnego rodzaju?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Używam kilku, ale dla kogoś zaczynającego - szczerze? Materiał ma mniejsze znaczenie niż myślisz. Ważniejszy jest ciężar i symetria. Coś niezbyt lekkiego, żeby drobne drżenie ręki nie kręciło nim od razu, i symetryczne żeby nie miało 'ulubionego' kierunku przez własną nierównowagę. Drewno, kamień, metal - wszystko może działać. Unikałabym tylko bardzo lekkich plastikowych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Konstancja97 wróćmy może do tego co powiedziałaś wcześniej o wahadle i aktywnych objawach - że 'sygnał jest głośniejszy'. Czy to nie jest trochę ryzykowne myślenie? Bo jeśli bardzo chcę żeby coś potwierdziło mój lęk albo ból, to podświadomie mogę kręcić wahadłem w konkretną stronę nawet nie zdając sobie z tego sprawy.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Genio67 masz rację i właśnie o tym wspomniałam - że pierwsze wyniki zawsze trzeba traktować z dystansem. To co opisujesz to klasyczny problem efektu ideomotorycznego. Ręka drga minimalnie, ale zgodnie z tym czego 'oczekujesz'. Dlatego uczenie się wahadła na neutralnych pytaniach jest ważniejsze niż od razu skakanie na diagnozowanie czegoś emocjonalnie naładowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

A kształt ma znaczenie? Bo widzę że są stożkowe, kuliste, w kształcie łzy... i każdy sklep pisze że inny kształt do innego zastosowania. Nie wiem ile w tym prawdy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Erazm65 to głównie tradycja i preferencja osobista. Stożek jest popularny bo wyraźnie wskazuje punktem, kula ma równomierny ciężar, łza jest gdzieś pośrodku. Nie ma dowodów że kształt zmienia wynik - ale jeśli ktoś czuje że konkretny kształt 'jego', to ta pewność siebie przy trzymaniu robi różnicę w stabilności ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jak w takim razie wybrać ten 'swój'? Trzymasz w rękach w sklepie i czekasz na sygnał? Bo to brzmi trochę jak błędne koło - uczę się wahadłem ale żeby wybrać wahadło też potrzebuję intuicji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Marcel50 w jednym sklepie z kamieniami widziałam zestawy startowe do wahadła, takie z instrukcją i kamień do wyboru. Może zamiast rozkminiać który kształt, po prostu wejść gdzieś stacjonarnie i poczuć co się bierze do ręki chętniej? Serio, czasem prostsze wyjście jest lepsze od szukania odpowiedzi w internecie.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przy runach mam podobny problem z doborem zestawu, więc rozumiem. U mnie zadziałało tak: wziąłem coś zwykłego i tanie na start, żeby nie być przywiązanym do przedmiotu, tylko skupić się na nauce. Jak już wiedziałem czego szukam w odczuciach, wtedy wybrałem 'właściwe'. Może tak samo z wahadłem?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale wracając do sedna - Marcel, mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy od twoich nóg. Czy od ostatniego postu zrobiłeś już konkretny krok w stronę lekarza? Bo kamień i wahadło mogą poczekać, a asymetria mrowieniu i nasilenie przy siedzeniu to są rzeczy do sprawdzenia raczej szybciej niż wolniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Kornelia masz rację że odpłynęliśmy. Mam umówioną wizytę, czekam na termin. Zgłosiłem asymetrię i to z siedzeniem jako główny powód wizyty, bo Wisia przekonała mnie że to konkretna informacja. Wahadło i kamienie to na razie odkładam, bo i tak nie chciałem zaczynać zanim się czegoś nie dowiem od lekarza.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrze że masz już termin, Marcel. Trzymam kciuki żeby lekarz coś sensownego powiedział, a nie zbył cię ogólnikami. Tylko pamiętaj żeby właśnie tak to przedstawić jak mówiłeś - asymetria, nasilenie przy siedzeniu, poprawa przy chodzeniu. Konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to - efekt ideomotoryczny to nie jest żaden sekret ani atak na wahadlarstwo, to po prostu fizjologia. Pytanie brzmi czy praca z wahadłem w ogóle coś daje ponad ten efekt, czy to jest tylko pętla potwierdzania własnych odczuć. I ja nie mówię że to złe - bo czasem uświadomienie sobie własnych odczuć jest właśnie tym czego potrzeba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Wisia88 czyli twierdzisz że wahadło może być użyteczne jako sposób do słuchania siebie, nawet jeśli nie 'chwyta energii' w dosłownym sensie? To by tłumaczyło dlaczego tyle osób mówi że im pomaga.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Rajmunda tak, mniej więcej. To nie jest moja oryginalna teza, różne osoby to opisują. Wahadło jako sposób na dostęp do intuicji - nie dlatego że kręci się samo, ale dlatego że skupia uwagę i zmusza do zadawania konkretnych pytań zamiast ogólnego zamartwiania się.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawe co mówicie o tym efekcie ideomotorycznym, bo właśnie to mnie powstrzymywało przed zakupem wahadła - bałem się że będę nim kręcił 'po swojemu'. Ale jeśli dobrze rozumiem, to może być i tak i nie przeszkoda, bo samo stawianie sobie pytań ma wartość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Marcel50 dokładnie tak to rozumiem. Kiedy zaczynałem z runami to miałem podobną wątpliwość - czy jak ciągnę rune 'intuicyjnie' to czy naprawdę jest to losowe. I doszedłem do wniosku że to nie jest sedno. Sedno jest w tym co z tym robię, jak reaguję, co mi to otwiera. Nie w mechanice losowania.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale tu jest jedna różnica którą warto zauważyć - runy to system interpretacyjny, masz archetypy, znaczenia, możesz polemizować z wynikiem. Wahadło jako diagnoza czakry daje ci tylko kierunek obrotu i próbujesz z tego wyciągnąć medyczny wniosek. To trochę inny poziom ryzyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Kornelia i właśnie to miałem na myśli wcześniej. Marcel ma realne objawy w nogach. Jeśli wahadło mu powie 'Muladhara zablokowana' to może uznać że 'no to wiem co robić' i się z tym uspokoić zamiast iść do neurologa.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, ale ja już mam umówioną wizytę, to jest ustalone. Nie planuję zastępować lekarza wahadłem. Piszę o tym bo to był mój oryginalny wątek w tej rozmowie - chciałem wiedzieć od czego zacząć naukę wahadełka jako takiego, nie jako diagnozy nóg.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Marcel50 dobrze że to mówisz bo rzeczywiście trochę zaczęliśmy traktować wahadło i nogi jako ten sam problem. Jeśli pytasz o samo uczenie się wahadełka - to ja zaczęłabym od prostych pytań zamkniętych, takich które znam odpowiedź. Żeby zobaczyć jak reaguje w moich rękach na 'tak' i 'nie'. To jest kalibracja, nie diagnoza.


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Konstancja97 a to znaczy co dokładnie - pytania które znasz odpowiedź? Masz na myśli coś jak 'czy mam na imię X'?


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm65 tak, dokładnie takie banalne rzeczy. Imię, data urodzenia, czy siedzę na krześle. Patrzysz czy wahadło kręci się konsekwentnie w jedną stronę na prawdziwe odpowiedzi, w inną na fałszywe. Nie u każdego działa tak samo - u kogoś to obroty w lewo i prawo, u innego elipsa kontra koło. Musisz to ustalić dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Nigdy o tym nie myślałam, że najpierw kalibracja. Zawsze myślałam że się bierze wahadło i jakoś to samo wychodzi. To znaczy że na początku można dostać zupełnie mylące wyniki bo jeszcze nie wiesz jak twoje wahadło 'mówi'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Rajmunda i tutaj znowu wracamy do efektu ideomotorycznego, bo ta 'kalibracja' to nic innego jak uczenie się własnych mimowolnych ruchów, nie jakiegoś sygnału z zewnątrz. Co nie zmienia praktycznej wartości ćwiczenia - ale warto wiedzieć co się właściwie ćwiczy.


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Wisia88 a czy to zmienia cokolwiek praktycznie? Serio pytam, nie polemicznie. Jeśli efekt jest ten sam - lepsze rozpoznanie własnych odczuć - to czy ma znaczenie czy to 'energia' czy 'ideomotoryka'?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Dominik84 praktycznie może nie zmieniać. Ale jeśli ktoś na podstawie obrotu wahadła decyduje że jego czakra serca jest zablokowana i przez to czuje się samotny, a nie idzie z tym do terapeuty - to ma znaczenie. Nie chodzi o samą technikę, chodzi o to co się z wynikami robi.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

To wróćmy do moich nóg na chwilę, bo jest coś o czym jeszcze nie mówiłem. Odkąd chodzę więcej i te spacery boso w parku, mam wrażenie że też trochę spokojniej śpię. Nie wiem czy to fizyczne zmęczenie czy coś innego, ale to nie tylko nogi się zmieniają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Marcel50 to akurat mnie nie dziwi i jest spójne z tym co wiadomo o Muladharze - sen, poczucie bezpieczeństwa, zakorzenienie to wszystko ta sama czakra. Ruch i kontakt z ziemią mogą działać na różnych poziomach jednocześnie. Ale ciekawa jestem - ten spokojniejszy sen to trudniej zasypiasz, czy bardziej płytko śpisz, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten spokojniejszy sen to nie jest coś co pojawiło się od razu. Pierwsze kilka spacerów boso to byłem zwykłe zmęczony i tyle. Ale potem coś się zmieniło - jakby mniej myśli przed zaśnięciem. Nie wiem jak to opisać inaczej. Nogi dalej miewają to mrowienie, ale jakby rzadziej.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Marcel50 a to mrowienie jest cały czas czy przychodzi i odchodzi? Bo czytam od początku wątku i trochę mi się gubi czy to stały objaw czy przerywany.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Erazm65 przerywany zdecydowanie. Rano bywa że nic, po południu jak siedzę długo przy komputerze to wychodzi, wieczorem różnie. Stopy zimne głównie przy wstawaniu, ale to też nie zawsze.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm65 to ważne pytanie bo przy Muladharze właśnie ta nieregularność jest charakterystyczna - blokada nie jest zazwyczaj jak korek który siedzi w rurce, raczej jak zacisk który raz puszcza raz nie. Zależy od stresu, od tego co się dzieje w głowie, od pozycji ciała.


Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Konstancja97 skąd wiadomo że to blokada a nie po prostu zła cyrkulacja? Bo serio - te objawy brzmią jak coś co neurolog albo kardiolog by sprawdził w pierwszej kolejności.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Genio67 i sprawdzi, Marcel ma umówioną wizytę, to już ustaliliśmy. Ja opisuję jak to wygląda od strony energetycznej, nie zamiast diagnozy medycznej. To nie są wykluczające się rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Mnie bardziej zastanawia ten wątek ze snem który Marcel poruszył. To że spacer fizycznie wyczerpuje i człowiek lepiej śpi - to jest prosta fizjologia. Ale Marcel powiedział 'mniej myśli przed zaśnięciem', a to już jest inna kategoria. To sugeruje że coś się zmienia w poziomie lęku albo napięcia, nie tylko w mięśniach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Wisia88 a to się wiąże z czakrą korzenia? Bo wydawało mi się że lęk to bardziej splot słoneczny albo serce.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Rajmunda lęk egzystencjalny, brak poczucia bezpieczeństwa, gonitwa myśli zanim się zaśnie - to jest klasycznie przypisywane właśnie korzeniowi. Splot słoneczny to bardziej lęk przed oceną, poczucie braku kontroli. A serce to lęk przed odrzuceniem, samotnością. Trochę inne odcienie.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawe rozróżnienie, bo nigdy tak tego nie rozkładałem. Wisia88 a co jeśli ktoś ma kilka tych lęków naraz? To kilka czakr jednocześnie czy raczej coś spada kaskadowo od dołu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Dominik84 szczerze? Nie wiem czy jest jedna dobra odpowiedź. Widziałam podejścia mówiące że jeśli korzeń nie działa to wszystkie wyższe są niestabilne, bo to fundament. Ale widziałam też opisy gdzie ktoś miał świetnie uziemioną Muladharę i rozsypane wyższe centra. Nie działa jak architektura budynku tak prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie to jest problem z tym systemem - jak wszystko może być przyczyną wszystkiego, to jak w ogóle można powiedzieć że coś zdiagnozowałaś? Marcel ma mrowienie w nogach, może mieć korzeń, może mieć kaskadę, może mieć kilka czakr. Skąd wiemy które?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Kornelia i tu wchodzi diagnostyka, a nie samo wyliczanie opcji. Dlatego wahadło, dlatego skanowanie dłonią, dlatego obserwacja wzorców przez czas - nie jedno badanie tylko obraz z kilku źródeł. Nikt rozsądny nie powie po jednym obrocie wahadła 'masz zablokowaną Muladharę, lecz się'.


Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Konstancja97 no ale Marcel pytał o wahadło dla początkujących - to ile czasu musi minąć zanim te 'kilka źródeł' zacznie dawać coś wiarygodnego? Tygodnie? Miesiące?


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Genio67 u mnie zanim poczułam że naprawdę ufam temu co widzę w wahadle, minęło chyba z pół roku regularnej praktyki. Ale to nie znaczy że wcześniej to jest bezwartościowe - po prostu traktujesz wyniki bardziej jako sygnał do obserwacji niż konkluzję.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Pół roku to długo, ale z drugiej strony to jest jak nauka czegokolwiek - nie spodziewam się że w tydzień będę biegle. Mam pytanie praktyczne - czy to musi być specjalne wahadło czy naprawdę cokolwiek się nada na start? Gdzieś czytałem że kryształowe jest lepsze na czakry ale nie wiem czy to nie jest mit.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Z tego co wiem to na początku materiał mniej ważny niż waga i długość sznurka. Za lekkie wahadło jest niestabilne i drga od oddechu. Kryształ może być, ale metalowa kulka ze sznurka też zacznie kręcić. Ważniejsze żeby czuć się z nim komfortowo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Dominik84 a długość sznurka to ma znaczenie? Myślałem że to kwestia gustu ale może jest jakaś logika za tym?


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Erazm65 no właśnie - im krótszy sznurek tym szybciej reaguje ale mniej amplitudy, długi jest spokojniejszy ale wolniejszy. Dla kogoś kto zaczyna i drżą mu trochę dłonie ze skupienia, krótki sznurek będzie dawał chaotyczne ruchy trudne do odczytania. Gdzieś 20-25 cm to taki środek który często podają.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

A Marcel - wracając do tych nóg, bo trochę nam uciekło - czy jak robisz te spacery boso to mrowienie pojawia się też wtedy, czy właśnie wtedy odpuszcza?


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Odpowiadając Rajmundzie - właśnie wtedy odpuszcza. To jest ciekawe bo boso po trawie to mrowienie jakby się rozpuszcza, zostaje może lekkie ciepło ale to nieprzyjemne uczucie znika. Natomiast jak wracam do domu i siedzę, to po jakichś dwudziestu minutach wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest bardzo ważna informacja. Kontakt z ziemią bezpośrednio łagodzi objaw - to jest klasyczny sygnał że coś w tym uziemieniu ma sens, przynajmniej na poziomie objawowym. Nie mówię że to wyklucza cyrkulację, ale ten mechanizm jest zbyt charakterystyczny żeby go zignorować. Marcel, jak długo chodzisz boso? Chwila czy dłużej?


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jakieś piętnaście, dwadzieścia minut. Raz próbowałem dłużej, z pół godziny, i efekt był wyraźniejszy - nogi były ciepłe jeszcze chwilę po wejściu do środka. Ale to robię może raz w tygodniu, nie codziennie.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Pół godziny raz w tygodniu to dosyć mało żeby ocenić czy to działa systemowo. To trochę jak z medytacją - jeden raz da ci chwilową ulgę, ale zmianę czujesz dopiero przy regularności. Zastanawia mnie czy próbowałeś codziennie, choćby przez tydzień.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: