Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a objawy w nogach - mrowienia, zimne stopy, słabość

Strona 5 / 5

Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę zależne od osoby. Wahadełko ma tę przewagę że daje widoczny, obiektywny sygnał - widzisz jak się kręci, nie musisz interpretować subtelnych wrażeń z dłoni. Dla kogoś kto ma wątpliwości czy 'cokolwiek czuje' to może być łatwiejsze wejście. Ale jest jeden warunek - żeby wahadełko w ogóle działało, musisz umieć się wyciszyć tak żeby twoje własne napięcie mięśni nie wpływało na ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

A skąd wiesz że to nie są twoje mięśnie ruszające wahadłem a nie jakaś energia? Pytam zupełnie serio, bo dla mnie to zawsze była ta główna wątpliwość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Rajmunda właśnie o to chodzi - ideomotoryka. Ręka porusza się pod wpływem myśli i intuicji, nawet gdy tego nie czujesz świadomie. Wahadełko to nie jest coś nadprzyrodzonego samo w sobie, to raczej wzmacniacz sygnałów których nie potrafisz odczytać bezpośrednio. Przynajmniej tak to rozumiem i chyba dlatego mi nie przeszkadza ta 'fizyczna' strona wahadełka.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominik84 ma rację i to jest uczciwe wyjaśnienie. Marcel, jeśli chodzi o sam rodzaj wahadełka na start - materiał ma mniejsze znaczenie niż to co ci w rękę 'leży'. Kryształy są popularne i dla wielu działają dobrze przy czakrach bo można dopasować kamień do czakry, ale na początku nawet zwykłe metalowe lub drewniane wahadełko wystarczy żeby nauczyć się czytać sygnały. Najważniejsze żeby łańcuszek miał odpowiednią długość, zazwyczaj między osiem a dwanaście centymetrów.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jak to się testuje zanim zacznę nad czakrami? Czytałem że trzeba najpierw ustalić własny kod, tzn. który kierunek oznacza tak a który nie. Ale nie wiem jak się to robi w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie tu jest ciekawa rzecz - bo jedni mówią że kod jest indywidualny i każdy powinien go ustalić sam, a inni że jest jeden 'standardowy' układ i że jak go zmienisz to się mieszasz. Kto z was to robił i jak to wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Kornelia u mnie kod faktycznie ustaliłam sama przy pierwszym użyciu i trzymam się go od lat. Pytałam wahadełko o rzeczy które znam odpowiedź - imię, datę urodzenia, coś oczywistego - i obserwowałam jaki ruch daje za każdym razem. Tak wyszedł mój osobisty kod. Nie wiem czy istnieje 'standardowy', nigdy nie pracowałam z żadnym ogólnym kluczem i nie brakuje mi tego.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

To brzmi sensownie i całkiem prosto. Dobra, myślę że mogę to spróbować zanim przejdę do skanowania czakr. Tylko jedno - czy przy tej diagnostyce wahadełkowej powinna mnie bardziej interesować amplituda obrotu, tzn. jak szeroko się kręci, czy kierunek? Bo widziałem różne interpretacje w sieci i teraz nie wiem co jest ważniejsze.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Marcel50 odpowiadając na to ostatnie - oba sygnały mają znaczenie, ale na początku radziłabym skupić się przede wszystkim na kierunku. Amplituda przyjdzie z czasem i jest bardziej subtelna w interpretacji. Kierunek daje ci odpowiedź na pytanie 'czy ta czakra w ogóle pracuje i jak', amplituda mówi więcej o intensywności, ale żeby ją dobrze odczytywać, musisz już mieć ustabilizowany kontakt z wahadełkiem. Jeden krok na raz.


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Konstancja97 a co konkretnie oznacza dany kierunek przy skanowaniu czakry? Bo rozumiem że ustalasz najpierw swój kod tak/nie, ale czy potem bezpośrednio nad czakrą interpretujesz to tak samo, czy to jest inna skala?


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm65 to jest dobre pytanie i tu jest właśnie ta pułapka dla początkujących. Kod tak/nie to punkt wyjścia, ale nad czakrami sprawa jest nieco bardziej złożona. Obrót zgodny z ruchem wskazówek zegara zazwyczaj wskazuje na otwartą, aktywną czakrę. Przeciwny - na blokadę lub zamknięcie. Ruch wahadłowy zamiast obrotowego może oznaczać zaburzenie przepływu. Ale to wszystko pod warunkiem że twój kod jest ustabilizowany.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Okej, to zaczynam rozumieć. Czyli najpierw kalibracja na własnym kodzie, potem dopiero praca z czakrami. Ale mam pytanie praktyczne - czy ktoś skanuje czakry sam sobie, tzn. trzymając wahadełko nad własnym ciałem, czy to wymaga drugiej osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Sam sobie można, ale jest jeden problem - trudno utrzymać rękę swobodnie nad własną, powiedzmy, czakrą korzenia leżąc. Widziałem różne podejścia, jedni skanują nad fotografią, inni nad rysunkiem sylwetki z zaznaczonymi czakrami. Nie wiem jak do tego podchodzi Konstancja, ale mnie to zawsze zastanawiało czy skaner zastępczy tak samo działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Dominik84 skanowanie nad zdjęciem albo rysunkiem to radiestezja pośrednia i ona ma swoich zwolenników i sceptyków nawet w tej społeczności. Jeśli Marcel dopiero zaczyna, to polecałabym mu jednak pracę bezpośrednią, choćby ktoś drugi trzymał wahadełko. Albo te czakry które są dostępne - brzuch, klatka piersiowa, gardło - można skanować samemu bez większego problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

A co z nogami i stopami w tym kontekście? Bo Marcel zaczął ten wątek od mrowień i zimnych stóp, a teraz rozmawiamy o technice wahadełka. Ciekawi mnie czy przy czakrze korzenia w ogóle trzyma się wahadełko nad stopami, czy nad samą Muladharą przy podstawie kręgosłupa?


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie, to jest dla mnie niejasne. Czytałem że czakra korzenia jest u podstawy kręgosłupa, ale objawy mam w nogach. Czy to znaczy że skanuję tam gdzie czakra fizycznie jest, czy tam gdzie czuję problem?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo dobra obserwacja, Marcel. Czakra jest zlokalizowana przy kroczu, podstawa kręgosłupa, tam jest centrum energetyczne. Ale Muladhara zarządza całym obszarem - nogi, stopy, kości, to wszystko należy do jej terytorium. Objawy mogą się manifestować dalej od centrum czakry. Skanowałabym więc nad samą czakrą, ale warto też przeprowadzić wahadełko wzdłuż nóg i zobaczyć czy jest jakiś konkretny punkt gdzie reakcja się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam trochę inne pytanie do tego co Marcel opisuje na początku - te mrowienia i zimne stopy. Czy ktokolwiek tu wykluczył już przyczyny czysto fizyczne? Pytam serio, bo mrowienia w kończynach to może być kwestia krążenia, kręgosłupa, nawet cukrzycy. Zanim Marcel zacznie diagnozować wahadełkiem, warto wiedzieć że lekarz nic nie znalazł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Genio67 dobrze że zapytałeś, bo miałam to samo w głowie. Ale skoro Marcel był i nic nie wyszło, to ma sens żeby szukał dalej. To że lekarz mówi 'stres' i rozkłada ręce jest właśnie często punktem wejścia dla pracy z czakrami, bo stres i lęk to klasyczne terytorium Muladhary.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Byłem u lekarza, nic konkretnego nie wyszło. Dlatego w ogóle zacząłem szukać w tym kierunku. Morfologia, tarczyca, kręgosłup - wszystko w normie. Lekarz powiedział że pewnie stres.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ten stres o którym mówi lekarz nie jest właśnie objawem tej zablokowanej korzenia? Bo czytałem że to działa w obie strony - czakra zablokowana powoduje lęk i stres, ale też chroniczny stres może zablokować czakrę. Jak wy to rozumiecie, co jest przyczyną a co skutkiem?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? To jest pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi i każdy kto mówi że wie na pewno, upraszcza. W tej pracy zakłada się raczej że to się nawzajem napędza i nie ma sensu szukać początku. Ważniejsze jest żeby przerwać ten krąg gdziekolwiek możesz. Marcel, czy te mrowienia nasilają się w konkretnych sytuacjach? Przy stresie, wieczorami, po dłuższym siedzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Teraz jak myślę, to chyba bardziej wieczorami i kiedy jestem zmęczony albo mam gorszy dzień. Przy relaksie rzadziej. Nie łączyłem tego z emocjami wcześniej, ale faktycznie może coś w tym być.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest ciekawe że wieczorami, bo kiedyś czytałem że właśnie wtedy kiedy ciało odpuszcza kontrolę, różne zablokowane rzeczy dają o sobie znać. Jakoś tak w nocy albo przy zmęczeniu. Nie wiem czy to regułka czy coś za tym stoi, Konstancja może wie więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominik84 jest w tym coś. W ciągu dnia głowa jest zajęta i pewne sygnały z ciała są po prostu zagłuszane. Wieczorem, kiedy wyciszasz aktywność umysłową, ciało zaczyna się odzywać głośniej. Nie powiedziałabym że to zasada bez wyjątków, ale u wielu osób właśnie tak to wygląda. Marcel, jeśli tak jest u ciebie, to ten moment wieczornego zmęczenia mógłby być paradoksalnie dobrym czasem na pierwsze ćwiczenia z uziemieniem - właśnie dlatego że jesteś już nieco mniej 'w głowie'.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

A to wróciłoby nas do tego uziemienia o którym była mowa wcześniej. Marcel, czy próbowałeś czegoś w tym kierunku od kiedy piszesz w tym wątku? Coś z tych rzeczy które tu padały - stanie boso, wizualizacja, cokolwiek?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: