Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a objawy w nogach - mrowienia, zimne stopy, słabość

Strona 2 / 5

Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

A czy ta asymetria lewo/prawo coś znaczy w czakrach? Bo w tarocie jest podział na aktywną i pasywną stronę, zastanawiałam się czy tu podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Rajmunda w bioenergoterapii rzeczywiście mówi się o stronach ciała, choć różne szkoły to różnie interpretują. Ale przy Muladharze to nie jest temat pierwszorzędny - ona jest centralna, związana z podstawą kręgosłupa, nie ma wyraźnej polaryzacji lewo-prawo tak jak np. Anahata. Bardziej skupiłabym się na tym, co Marcel mówił o tym tle niepokoju i płytkim śnie. To razem z mrowiniami to dość spójny obraz. Kornelia słusznie wspomniała o lekarzu - i jedno i drugie ścieżki warto sprawdzić równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, obiecuję że umówię wizytę. Ale wracając do wahadła - bo tego jeszcze nie ruszyliśmy konkretnie. Jak wybrać wahadło dla kogoś kto zaczyna? Dominik wcześniej coś wspominał, ale nie rozwinął.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

No właśnie chciałem do tego wrócić. Dla kogoś bez doświadczenia polecam wahadło drewniane albo kryształowe - małe, lekkie. Nie zaczynałbym od metalowych, bo są wrażliwsze na drżenie ręki i trudniej je czytać. Kryształ górski jest neutralny energetycznie, nie 'narzuca' własnych częstotliwości. Drewno jest po prostu wdzięczne w obsłudze. Długość sznurka to kwestia indywidualna - zacznij od jakichś 15-20 cm i sprawdź co ci odpowiada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Dominik84 a co z wahadłem z amestystem albo obsydianem? Bo widziałem takie zestawy dla początkujących i tam często dają właśnie obsydian. Czy to nie jest jednak kamień dla zaawansowanych, bo podobno mocny?


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Genio67 obsydian to kamień ochronny i uziemiający, więc przy pracy z korzeniem niby logiczny wybór. Ale faktycznie słyszałem od kilku osób, że na początku bywa 'głośny' - tzn. reakcje są bardzo wyraźne i trudno je spokojnie interpretować. Nie powiem, że jest zły, ale dla Marcela, który dopiero zaczyna, kryształ górski będzie łagodniejszym startem. Konstancja, ty co sądzisz o obsydianie przy diagnostyce Muladhary?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Obsydian przy Muladharze ma sens, ale Dominik dobrze mówi - to intensywny kamień i jako wahadło u kogoś kto dopiero kalibruje swoją wrażliwość może dawać nieczytelne sygnały. Kryształ górski jest jak czysta kartka - pokazuje to co jest, bez własnego komentarza. Marcel, jedno praktyczne pytanie: czy masz w domu cokolwiek co mogłoby posłużyć jako pierwsze wahadło do ćwiczeń? Nawet pierścionek na nitce wystarczy żeby zacząć kalibrację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konstancja97 pierścionek na nitce - serio tak można? Nie wiedziałem, myślałem że musi być jakiś specjalny przedmiot. To by ułatwiło sprawę, bo mógłbym zacząć dzisiaj zamiast czekać na zakup.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i tu wychodzi to co mówiłam wcześniej o ideomotoryce - skoro pierścionek na nitce daje te same wyniki co kamień za 80 złotych, to trochę sugeruje, że mechanizm jest w ręce a nie w przedmiocie, nie? Nie mówię, że to złe, po prostu warto to mieć z tyłu głowy podczas interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Kornelia ale to nie musi być argument przeciwko wahadłu - raczej za tym, że to my jesteśmy czujnikiem, a wahadło tylko wzmacnia sygnał. Marcel, zacznij od pierścionka i po kilku dniach opisz co dostawałeś - bardzo ciekawe będzie porównać to z tym co czujesz w nogach fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, to spróbuję z pierścionkiem już dziś wieczorem. Ale jeszcze jedno - jak właściwie trzymać wahadło nad czakrą korzenia? Rozumiem że przy korzeniu to jest okolica kości ogonowej, ale praktycznie to jak to wykonać? Leżeć? Siedzieć? Trzymać wahadło przed sobą?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

przeważnie trzyma się wahadło na wysokości brzucha, siedząc lub stojąc, i pyta się o czakrę przez intencję - niekoniecznie dosłownie nad tym miejscem ciała. Ale słyszałem też o metodzie z partnerem, gdzie jedna osoba leży a druga skanuje. Na początku solową wersję polecam - mniej zmiennych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominik84 dokładnie tak. Można też trzymać wahadło bezpośrednio nad dłonią i pytać o konkretną czakrę przez intencję. To prostsze technicznie, szczególnie dla kogoś kto dopiero uczy się czytać ruchy. Marcel, mam pytanie - czy wiesz już w ogóle jak twoje wahadło reaguje na 'tak' i 'nie'? Bo to jest krok zerowy, bez tego reszta nie ma sensu.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konstancja97 nie, nie wiedziałem że to jest w ogóle potrzebne. Myślałem że po prostu trzymam i patrzę w którą stronę się kręci. Jak ustalić ten 'tak' i 'nie'?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

O, to jest właśnie to co mi zajęło chwilę zanim zrozumiałem. Serio Marcel, to ważniejsze niż rodzaj wahadła. Ja kalibrację robiłem przez zadawanie prostych pytań na które znam odpowiedź - imię, wiek, płeć. I obserwowałem co wahadło robi dla prawdy a co dla fałszu. U mnie wyszło że koło w prawo to tak, koło w lewo to nie - ale to podobno nie jest u każdego tak samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Erazm65 a czy to może się zmieniać? Tzn. dziś prawo to tak, a za tydzień odwrotnie? Bo słyszałem że wahadło trzeba kalibrować od nowa przy każdej sesji.


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Genio67 u mnie nie zmieniało się, ale szczerze - nie jestem w tym na tyle długo żeby być pewny. Konstancja, ty pewnie wiesz więcej na ten temat?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

U większości osób kierunki są stabilne, ale warto sprawdzić kalibrację na początku każdej sesji - to kwestia minuty i daje pewność. Zresztą sam stan skupienia wpływa na ruchy, więc nawet jeśli twoje 'tak' jest zawsze w prawo, to w dniu kiedy jesteś rozkojarzony wahadło może dawać słabsze sygnały. Marcel, wracając do ciebie - zanim zaczniesz diagnostykę czakr, pobaw się wahadłem przez kilka dni tylko na pytaniach kalibracyjnych. Nie śpiesz się do skanowania.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

A czy typ ruchu coś znaczy poza kierunkiem? Bo gdzieś widziałam że koło to jedno, wahadłowanie w linii prostej to drugie, a elipsa to trzecie. Przy tarocie też patrzę na wiele warstw jednocześnie i zastanawiam się czy tu podobnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Rajmunda tak, przynajmniej w tym systemie który ja znam. Koło to zazwyczaj informacja o stanie aktywności, linia prosto-wstecz to może oznaczać zablokowanie, elipsa bywa interpretowana jako nierównowaga. Ale różne szkoły to różnie rozkładają i naprawdę nie ma jednej oficjalnej wykładni.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tu muszę wejść z tym samym pytaniem co wcześniej - skoro to osoba trzymająca wahadło jest 'czujnikiem', to czy te interpretacje kierunków nie są po prostu tym czego się wcześniej nauczyliśmy i co podświadomie odtwarzamy? Serio pytam, nie atakuję. Bo to by oznaczało że ktoś kto nauczył się odwrotnych znaczeń dostanie odwrotne wyniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Kornelia to jest uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Znam osoby które mają odwrócone kierunki i ich system działa spójnie. Może to właśnie potwierdza to co mówisz - albo może istnieje jakiś indywidualny wzorzec energetyczny. Naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie ta rozmowa o kalibracji trochę otrzeźwiła, bo myślałem że to prostsze. Ale z drugiej strony teraz jestem bardziej ciekawy niż przestraszony. Dobra - pierścionek, kilka dni kalibracji, zapisuję. A te mrowienia w nogach w tym czasie - jest coś co mogę robić równolegle, bez wahadła?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Marcel50 to co mówi Konstancja o chodzeniu boso - u mnie to rzeczywiście coś robi. Ale mam pytanie do reszty: czy to działa też zimą? Tzn. wchodzenie na śnieg albo na zimną podłogę w domu? Czy to musi być ziemia konkretnie?


Odpowiedz
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 287

@Genio67 zimna podłoga w domu to trochę nie to samo co ziemia, bo brakuje tego kontaktu z glebą, ale słyszałem że kamień naturalny - np. granitowe płytki - też może dawać efekt uziemienia. Nie wiem na ile to działa, bo u mnie w mieszkaniu parkiet i jakoś nie testuję. Konstancja, co myślisz?


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm65 kamień naturalny jest zdecydowanie lepszy niż panele, to prawda. Ale szczerze - zimą i tak trudno o kontakt z ziemią, więc dużo osób wtedy pracuje z hematytem albo z drzewem. Usiąść plecami do drzewa przez kwadrans, brzmi dziwnie ale naprawdę pomaga uspokoić dolną część pola. Marcel, masz gdzieś w pobliżu jakiś park czy las?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konstancja97 jest park dosłownie za rogiem. Nigdy nie myślałem że chodzenie do parku może być częścią pracy z czakrami, ale czemu nie. Umówię się też do lekarza, jak obiecałem - i będę obserwować nogi. Jeśli po kilku wyjściach do parku i medytacji coś poczuję, dam znać tutaj.


Odpowiedz
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Marcel50 to właśnie ciekawe co powiedziałeś o parku - że nigdy nie myślałeś że to może być część jakiejś praktyki. Bo ja podobnie, myślałam że to wszystko wymaga jakichś specjalnych warunków, świeczek, kadzideł. A tu się okazuje że podstawa to dosłownie wyjście na trawę.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Jak najbardziej. Uziemienie - chodzenie boso po trawie albo ziemi, dosłownie, jeśli jest ku temu okazja. Albo prosta medytacja z wyobrażaniem sobie że z podstawy kręgosłupa rosną korzenie głęboko w ziemię. Brzmi banalnie, ale przy Muladharze właśnie o tę bezpośredniość chodzi. I daj znać czy mrowienia reagują na cokolwiek - to dobry sygnał diagnostyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawa jestem jak to wyjdzie z tym wahadłem, bo nigdy sama nie próbowałam. Zawsze mi się wydawało że to wymaga jakiegoś specjalnego zmysłu którego nie mam. A tu słyszę że pierścionek na nitce i kilka dni ćwiczeń i gotowe. Może i ja spróbuję przy okazji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Rajmunda no właśnie na tym polega mój problem z tym całym tematem - że brzmi za prosto. Nie mówię że nie działa, po prostu jak coś ma tak niski próg wejścia, to albo jest genialne albo jest placebo. I naprawdę nie wiem które. Marcel, daj znać jak pójdzie z lekarzem też - bo te nogi mnie nadal trochę niepokoją z czysto fizycznego punktu widzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, bo mam pytanie które mi chodzi po głowie od jakiegoś czasu - czy to uziemienie działa na mrowienia fizycznie, tzn. w sensie czakry, czy to jest tylko relaksacja? Bo jak ktoś idzie do parku i się uspokaja, to może dlatego czuje się lepiej, nie przez żadną energię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 417

@Genio67 no właśnie o to mi też chodzi od początku tej rozmowy. Tylko że... nie wiem, może to nie jest takie proste rozróżnienie? Tzn. jeśli efekt jest ten sam - mrowienia mniejsze, nogi cieplejsze - to czy naprawdę ważne jest przez co?


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Kornelia to uczciwe podejście, ale jednak myślę że mechanizm ma znaczenie, bo wpływa na to co robisz dalej. Jeśli to relaksacja, to wystarczy spacer. Jeśli to przepływ energii przez Muladharę, to możesz pracować głębiej - mantrą LAM, wizualizacją korzeni, kamieniami. Efekt może być inny jakościowo, nie tylko ilościowo. Choć przyznam że trudno to zmierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

A właśnie, Konstancja - kamienie. Wcześniej wspomniałaś o hematycie zimą. Czy do czakry korzenia to jedyny kamień, czy jest więcej opcji? Bo czytałem coś o czerwonym jaspiszcie i turmalinie czarnym, ale nie wiem czy to wszystko jedno czy są różnice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm65 są różnice, i to dość duże. Hematyt to przede wszystkim uziemienie i stabilizacja, bardzo fizyczny kamień. Czarny turmalin bardziej ochrona i odpychanie energii, które destabilizują. Czerwony jaspis - ten już ma więcej energii witalnej, bardziej 'ożywia' Muladharę niż tylko stabilizuje. Do mrowień i zimnych nóg zaczęłabym od hematytu albo jaspisu, bo turmalin bywa bardzo intensywny na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czarny turmalin brzmi trochę poważnie jak na kogoś kto dopiero zaczyna. To znaczy - 'odpychanie energii' - to może być efekt uboczny albo coś może pójść nie tak? Pytam bo nie chcę sobie narobić problemów w drugą stronę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Marcel50 z tego co wiem to turmalin czarny nie jest niebezpieczny, ale Konstancja lepiej powie. U mnie przy runach jest podobna zasada - niektóre symbole mają intensywne działanie i lepiej nie zaczynać od nich kiedy nie czujesz jeszcze swojego własnego stanu wyjściowego. Nie wiesz z czym porównujesz efekt.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Dominik84 ma rację. Turmalin nie zaszkodzi, ale jeśli dopiero kalibrowiesz swoje odczucia, to po co utrudniać? Zacznij od czegoś łagodniejszego. Marcel, mam pytanie - te mrowienia które czujesz, są po obu nogach jednakowo, czy bardziej z jednej strony?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konstancja97 bardziej lewa noga, od kolana w dół. Prawa też bywa ale rzadziej. Stopy zimne obie, to jest stałe. Zastanawiam się czy ta asymetria coś znaczy, bo wcześniej nikt o to nie pytał.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

O, to ciekawe. Czy lewa i prawa strona ciała mają jakieś osobne znaczenie w kontekście czakr? Bo gdzieś słyszałem że lewa to strona odbioru, prawa to dawanie albo coś w tym stylu. Nie wiem czy to nie jest jakiś mit.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Genio67 to pochodzi z różnych tradycji i jest różnie interpretowane. W niektórych systemach lewa strona łączona jest z energią receptywną, żeńską, przeszłością - prawa z aktywnością, dawaniem, teraźniejszością. Ale to nakładka interpretacyjna, nie fakt anatomiczny. Przy objawach fizycznych asymetria po jednej stronie może mieć czysto fizyczne przyczyny - nerw, naczynie, kręgosłup - i tego nie można lekceważyć. Marcel, byłeś u neurologa kiedykolwiek z tym?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Wisia88 nie u neurologa konkretnie, do lekarza ogólnego idę jak obiecałem. Ale masz rację że powinienem wspomnieć o tej asymetrii - może właśnie to jest ważna informacja dla lekarza. Trochę mnie to zatrzymuje do myślenia, bo skupiłem się na czakrach i zapomniałem że lewy bok bardziej to może coś powiedzieć też medycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobrze że Wisia to powiedziała, bo ja też o tym myślałam ale nie chciałam wychodzić na tę 'zrzędę od medycyny' znowu. Serio Marcel, asymetria i mrowienia od kolana w dół to coś co neurolog powinien ocenić. To nie znaczy że Muladhara jest zdrowa, ale jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

A właściwie - czy ktoś z was miał sytuację gdzie lekarz i bioenergoterapia prowadzili równolegle i się uzupełniały? Pytam bo mam wrażenie że te światy zwykle istnieją osobno i rzadko ktoś świadomie łączy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Erazm65 ja nie miałem, ale słyszałem o takich przypadkach. Interesujące jest to pytanie bo chyba klucz jest w tym żeby nie zastępować jednego drugim. Tzn. medytacja z Muladharą nie wyciągnie przepukliny kręgosłupa, ale być może przyspiesza rekonwalescencję po zabiegu - przynajmniej tak twierdzą niektóre osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Przy okazji wracam do tego co Marcel powiedział o parku za rogiem - mam pytanie do Konstancji albo kogokolwiek kto to praktykuje: czy przy tej medytacji z korzeniami chodzi boso czy nie? Tzn. przez buty też 'przejdzie' ta energia czy kontakt ze skórą jest istotny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Rajmunda kontakt bezpośredni jest lepszy, zdecydowanie. Skóra na ziemi to nie tylko symbolika, podeszwa buta robi różnicę. Przy czym - guma absolutnie odcina, skóra naturalna trochę przepuszcza, ale i tak najlepiej boso. Jeśli nie można boso to przynajmniej usiąść i dotknąć ziemi dłońmi przez chwilę. Marcel, jak pogoda pozwoli to dosłownie zdejmij buty przy tym drzewie w parku.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

W październiku to nie będzie najprzyjemniejsze, ale ok, przekonam się. Jedno mnie zastanawia - czy te mrowienia mogą się chwilowo nasilić kiedy zaczynam pracę z czakrą? Pytam bo nie chcę się przestraszyć jeśli coś poczuję mocniej.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To się zdarza i jest normalną reakcją, szczególnie na początku - energia zaczyna się ruszać w miejscu gdzie był zastój i to może dawać różne odczucia zanim się ustabilizuje. Ale - i to ważne - jeśli mrowienia narastają wyraźnie przez kilka dni bez żadnej poprawy, albo pojawia się ból, to jest sygnał żeby przyspieszyć wizytę u lekarza, nie czekać. Jedno nie wyklucza drugiego, ale ciało zawsze mówi pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Konstancja napisała o nasileniu mrowieniu na początku - to mnie trochę niepokoi w kontekście Marcela, bo on jeszcze nie był u lekarza. Tzn. rozumiem że to normalna reakcja energetyczna, ale jak Marcel będzie mieć nasilone mrowienia i nie będzie wiedział czy to 'energia ruszyła' czy coś neurologicznego, to jak ma to odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm65 właśnie dlatego podkreśliłam to 'ważne' - jeśli narasta przez kilka dni bez żadnej poprawy, to lekarz. Ale żeby wprost odpowiedzieć na twoje pytanie: różnica jest zazwyczaj w charakterze odczucia. Przy przepływie energii to bardziej ciepło, mrowienie które 'faluje', przychodzi i odchodzi. Przy czymś neurologicznym to zwykle stałe, jednostronne, może drętwieć, może być słabość mięśniowa. Marcel, masz coś z tych drugich?


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słabości mięśniowej nie czuję, nogi działają normalnie. Mrowienie jest takie... zmienne. Raz mocniejsze, raz mniejsze. Może to dobry znak? Chociaż nie wiem czy powinienem to interpretować na swoją korzyść bo to wygodne.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To szczere z twojej strony że to zauważasz - że interpretujesz to co wygodne. Ale zmienność mrowieniu może być objawem różnych rzeczy, niekoniecznie energetycznych. Idź do lekarza zanim zaczniesz wyciągać wnioski, bo inaczej każdą zmianę będziesz czytał przez czakry i możesz coś przeoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Dodam tylko że zmienność objawów neurologicznych to też nic niezwykłego - niektóre stany są właśnie niestałe, zależne od pozycji ciała, temperatury, aktywności. Więc sama zmienność nie rozstrzyga. Marcel, powiedz - czy mrowienia nasilają się w jakiejś konkretnej pozycji? Na przykład przy siedzeniu, leżeniu, czy zupełnie losowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Wisia88 przy siedzeniu zdecydowanie bardziej. Jak chodzę to mniej. To dlatego zacząłem więcej chodzić i zauważyłem ten efekt z parkiem - ale teraz zastanawiam się czy to po prostu mechanika, nie energia.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: