Forum

Asystent AI
Blokady emocjonalne...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Blokady emocjonalne vs blokady energetyczne - gdzie się krzyżują?

Strona 1 / 3

Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co nie daje mi spokoju w praktyce. Kiedy próbuję zdiagnozować blokadę czakry u siebie albo u kogoś, to zawsze pojawia się to samo pytanie: czy ta blokada jest 'energetyczna' jako pierwsza i dopiero potem daje objawy emocjonalne, czy odwrotnie - tłumiona emocja tworzy zablokowanie w polu energetycznym? Bo to zupełnie zmienia podejście do pracy z tym. Jeśli ktoś ma na przykład zablokowaną Anahatę i czuje się odcięty od ludzi, to czy praca z samą czakrą wystarczy, czy trzeba jednocześnie grzebać w tych emocjach? Macie jakieś obserwacje własne albo z pracy z innymi?


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest właśnie to pytanie, przy którym się nie da dać prostej odpowiedzi. Z mojego doświadczenia te dwie rzeczy są tak splecione, że szukanie, co było pierwsze, to trochę jak z jajkiem i kurą. Pracowałem z kilkoma osobami przy Manipurze i za każdym razem, kiedy ktoś miał wyraźny zastój tam, to i emocje były 'zamrożone' w tym samym miejscu. Ale co ciekawe - u niektórych praca czysto energetyczna, bez dotykania emocji wprost, wystarczyła, żeby emocje same zaczęły się ruszać. U innych trzeba było odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale może ktoś mi wyjaśni - jak to w ogóle rozróżnić podczas diagnozy? Czy wahadełko na przykład pokaże coś innego, jeśli blokada jest 'czysto emocjonalna' niż jeśli jest energetyczna? Sama dopiero zaczynam pracować z wahadełkiem nad czakrami i nie do końca wiem, czego szukać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Teodorka Właśnie w tym tkwi problem, bo wahadełko pokazuje stan energetyczny w danej chwili - nie rozróżni ci, skąd ta blokada pochodzi. Zobaczysz zastój, słaby obrót albo obrót w złą stronę, ale czy to emocja zamroziła pole, czy pole było zaburzone z innego powodu - tego wahadełko ci nie powie. Przynajmniej nie bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem samo stawianie tego pytania 'co było pierwsze' jest pewnym błędem myślowym. To nie jest sekwencja, to sprzężenie zwrotne. Ciało subtelne i ciało emocjonalne wzajemnie się karmią - tłumisz gniew przez lata, Manipura dostaje coraz gęstszy zastój, a gęsty zastój sprawia, że jeszcze trudniej wyrazić i przetworzyć kolejny gniew. To się kręci w kółko. Pytanie, które ma sens praktyczny, to: od której strony łatwiej wejść w tym konkretnym przypadku, z tą konkretną osobą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Poludnica56 OK, ale to rodzi kolejne pytanie - skąd wiesz, od której strony wejść? Masz jakiś sposób, żeby to ocenić przed sesją, czy raczej wychodzisz intuicyjnie w trakcie?


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Wolchw Obserwacja reakcji osoby na samo dotknięcie tematu czakry. Jeśli ktoś zaczyna fizycznie reagować - napinać ramiona, płytko oddychać, zmieniać mimikę - gdy rozmawiamy o obszarze danej czakry, to mam sygnał, że emocja jest blisko powierzchni i można pracować bezpośrednio z nią. Jeśli ktoś jest zupełnie spokojny, obojętny, 'nie wiem, o czym mówisz', to często łatwiej zacząć od pracy energetycznej i poczekać, aż emocje same wypłyną.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czytam i mam pytanie, może trochę z boku - a czy możliwa jest sytuacja, że ktoś ma blokadę emocjonalną, która nie jest w ogóle zapisana w czakrach? Pytam, bo mam koleżankę, która chodzi na terapię i terapeuta mówi, że ma bardzo wyraźne blokady emocjonalne, a ja skanowałam jej pole dłonią i czakry wydawały mi się całkiem w porządku. Może po prostu źle skanowałam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Koperek73 Albo blokada emocjonalna jest zapisana, ale nie w samej czakrze, tylko w ciele fizycznym i powłoce eterycznej bliżej ciała. Dłonią nad czakrami możesz nie wychwyć wszystkiego, co jest 'niżej'. Poza tym - to też zależy od tego, jak dawna jest ta emocja i jak głęboko zakorzeniona. Świeże emocje niekoniecznie od razu zostawiają wyraźny ślad w polu czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Interesujące, co mówi Pawelek, bo ja to trochę łączę z tym, co wiem o astrologii - niektóre konfiguracje w natalu dosłownie opisują, które czakry będą miały 'wrodzone' trudności. Saturna ciasno aspektującego Wenus widzę prawie zawsze przy zablokowanej Anahacie, i to niezależnie od historii emocjonalnej danej osoby. Jakby sama struktura energetyczna była ustawiona w pewien sposób od urodzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Bazylka_76 Ale czy to nie byłoby trochę deterministyczne podejście? Że człowiek rodzi się z blokadą i już? Bo jeśli tak, to po co w ogóle pracować z czakrami, skoro mapa nieba to 'ustaliła'?


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Erazm79 Nie, nie o to mi chodziło. Raczej o to, że mapa nieba pokazuje tendencję, skłonność do pewnych wzorców - ale to, czy ta tendencja zakorzeniona zostanie jako głęboka blokada, zależy już od doświadczeń życiowych, traum, tego, jak ktoś sobie radzi. Astrologia i praca z czakrami mogą się uzupełniać przy diagnozie, nie wykluczają.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@mateo90)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja mam może głupie pytanie, ale skoro mówimy o blokadach emocjonalnych - czy silna tęsknota, np. za kimś, kogo się straciło, może tworzyć wyraźną blokadę w Anahacie? Pytam bo od jakiegoś czasu czuję dosłownie fizyczny ucisk w klatce piersiowej, nie kardiologiczny bo byłem sprawdzany, ale taki jakby zacisk.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Mateo90 To, co opisujesz, brzmi bardzo charakterystycznie dla Anahaty pod obciążeniem. Ucisk, zacisk w klatce bez przyczyny kardiologicznej - to klasyczne. Ale wróćmy do pytania z tematu: czy ta blokada u ciebie jest emocjonalna czy energetyczna? Powiedziałabym, że tu jest dobry przykład: zaczęło się od emocji, a teraz to jest zapisane i w ciele i w polu.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam podobne doświadczenie do Mateo. Jakiś czas temu przeszłam przez trudne rozstanie i przez długi czas miałam dokładnie taki sam ucisk plus dosłownie nie mogłam głęboko oddychać. Próbowałam wtedy medytacji na Anahatę z YAM mantrą i powiem szczerze, że przynosiło ulgę, ale tylko tymczasowo. Dopiero kiedy zaczęłam też rozmawiać z bliską osobą o tym wszystkim, to coś zaczęło realnie odpuszczać. Jakby trzeba było obu rzeczy jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisuje Konstancja, jest moim zdaniem bardzo ważną obserwacją. Mantry i medytacja mogą rozluźnić pole, stworzyć przestrzeń - ale jeśli emocja nadal nie ma ujścia w relacji, w słowach, w ciele fizycznym, to wraca. Energia pójdzie znowu w to samo miejsce, bo tam jest 'zapis'. I w drugą stronę też działa - sama rozmowa, psychoterapia bez żadnej pracy z ciałem czy polem, bywa że intelektualizuje, ale nie oczyszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

A jak rozpoznać, że blokada już 'odeszła'? Tzn. czy wahadełko to pokaże od razu, czy dopiero po jakimś czasie? Bo mam wrażenie, że czasem po medytacji czuję się lepiej, ale po kilku dniach wszystko wraca do punktu wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Teodorka To, co opisujesz z powrotem do punktu wyjścia - to nie znaczy, że nic się nie zmieniło. Często to jest tak, że medytacja rzeczywiście czyści, ale nie dotknęłaś źródła, więc system wraca do 'zapisanego' wzorca. Wahadełko pokaże poprawę bezpośrednio po pracy, ale to jeszcze nic nie gwarantuje. Trwała zmiana widoczna jest dopiero kiedy zmienia się też wzorzec myślenia, zachowania, relacji - coś konkretnego w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji i chcę dodać jedną rzecz, bo mi umykało to przez długi czas w mojej własnej praktyce: jest różnica między blokadą a wzorcem. Blokadę możesz stosunkowo szybko usunąć - energetycznie, mantrą, kamieniem, czymkolwiek. Wzorzec to jest coś głębszego, strukturalnego, i on będzie odtwarzał blokadę dopóty, dopóki sam nie zostanie przepracowany. I tu właśnie emocje i energia krzyżują się najmocniej - wzorzec ma wymiar i emocjonalny i energetyczny jednocześnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Ulka.1 To bardzo ważne rozróżnienie. Masz jakiś sposób na to, żeby podczas diagnozy odróżnić, czy masz do czynienia z blokadą czy z wzorcem? Bo to chyba zmienia całą strategię pracy?


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Wolchw Głównie przez historię nawrotów. Jeśli ktoś mówi 'robiłam to trzy razy i zawsze wraca' - to jest wzorzec, nie blokada. Poza tym wzorzec zwykle ma wyraźny korelat emocjonalny, który wraca razem z blokadą, zawsze ten sam. Blokada bez wzorca częściej pojawia się po konkretnym zdarzeniu i nie ma tej powtarzalności.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Ulka.1 OK, to kryterium nawrotów jest bardzo praktyczne. Ale mam pytanie - co z osobami, które dopiero zaczynają pracę z czakrami i nie mają jeszcze tej historii prób? Jak wtedy odróżnić, czy pracujesz z blokadą czy z wzorcem, żeby od razu obrać właściwą strategię?


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Wolchw Dobre pytanie. W takim przypadku idę bardziej przez rozmowę niż przez diagnostykę energetyczną. Pytam, kiedy to się zaczęło, czy jest jakieś konkretne wydarzenie, które osoba kojarzy z początkiem problemu. Jeśli jest wyraźny punkt w czasie - rozstanie, strata, konfrontacja - to częściej blokada z wyraźnym zakotwiczeniem emocjonalnym. Jeśli ktoś mówi 'nie wiem, zawsze tak miałam, nie pamiętam, kiedy nie było' - to już bardziej smakuje wzorcem, który mógł się budować latami albo jeszcze wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

To, co powiedziała Ulka, bardzo do mnie trafia. Bo kiedy próbowałam sobie odpowiedzieć na pytanie 'od kiedy mam ten ucisk w klatce', to okazało się, że tak naprawdę mniej więcej od zawsze, a rozstanie tylko to wyostrzyło. Czy to znaczy, że przez cały ten czas pracowałam z objawem, a nie ze źródłem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Konstancja Bardzo możliwe, że tak. Rozstanie jako czynnik nasilający to zupełnie co innego niż rozstanie jako przyczyna. W pierwszym przypadku czakra serca była już osłabiona albo miała taki wzorzec niedostatku, i nowe wydarzenie po prostu docisnęło coś, co już było. To dosyć powszechne, że ludzie zaczynają pracę z czakrami po jakimś przełomowym momencie, ale korzeń sięga dużo wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@mateo90)
Połączone: 4 tygodnie temu

A skąd mam wiedzieć, czy to co czuję w klatce to właśnie taki wzorzec, czy jednak blokada po konkretnym zdarzeniu? Pytam serio, bo nie mam żadnego punktu odniesienia - nie robiłem nigdy niczego z czakrami wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Mateo90 Spróbuj zrobić prosty test - wróć myślami do jakiegoś okresu, kiedy czułeś się naprawdę dobrze w kontakcie z ludźmi, otwarcie. Czy wtedy ten ucisk też był? Czy to jest coś zupełnie nowego? Jeśli potrafisz znaleźć czas, kiedy go nie było, to jest jakiś punkt, do którego możesz się cofnąć i sprawdzić, co się zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@mateo90)
Połączone: 4 tygodnie temu

Hmm. Chyba jakieś dziesięć lat temu, jeszcze przed pewną relacją, to rzeczywiście nie pamiętam, żebym miał takie napięcie. Więc może to jednak blokada, a nie wzorzec? Tylko że ta relacja skończyła się już jakiś czas temu, a ucisk nadal jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Mateo90 To jest właśnie ta sytuacja, o której mówiła Ulka - blokada weszła głębiej i zaczęła budować wzorzec, bo nie była opracowana. Czas trwania to jeden z sygnałów. Jeśli coś nie odpuszcza po kilku miesiącach mimo prób pracy z tym, to emocja prawdopodobnie 'wbudowała się' w pole, a nie tylko je zaburzyła.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę trochę z boku - słucham tej rozmowy o wzorcach i blokadach i zastanawiam się, czy to w ogóle jest coś, co da się samodzielnie przepracować? Bo mam wrażenie, że im więcej czytam, tym bardziej mi się wydaje, że bez kogoś z zewnątrz trudno to w ogóle zobaczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Koperek73 To zależy, naprawdę. Blokady krótkotrwałe, sytuacyjne - tak, można samodzielnie i to nawet skutecznie. Głębsze wzorce, szczególnie te z dzieciństwa albo po traumach - tu już trudniej, bo mechanizm obronny, który je stworzył, często nie pozwala ci ich po prostu zobaczyć. To nie jest kwestia braku umiejętności, tylko tego, że system sam siebie chroni.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

A czy taki terapeuta pracujący z czakrami będzie skuteczniejszy niż psycholog w przypadku tego rodzaju głębszych wzorców? Pytam, bo trochę nie wiem, do kogo w ogóle się udać, jeśli czuję, że coś siedzi głęboko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Teodorka Nie sądzę, żeby to było albo-albo. Znam osoby, które robiły jedno i drugie równolegle i mówiły, że się świetnie uzupełniało - psycholog pomagał z warstwą narracyjną i zrozumieniem, a praca z czakrami z tą warstwą, która nie ma słów, jest gdzieś przed myśleniem. Ale to bardzo indywidualne.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe, co mówi Bazylka, bo ja miałem odwrotne przekonanie - że praca z czakrami jest niejako 'nakładką' na to, co i tak powinno się przepracować psychologicznie. Czy ktoś tu uważa, że praca energetyczna może zastąpić terapię, czy raczej zawsze jest uzupełnieniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Erazm79 Nie zastąpi, a przynajmniej nie powinna. Praca energetyczna może rozluźnić pole, zmienić samopoczucie, ułatwić dostęp do emocji - ale nie przepracuje relacji, nie zmieni przekonań, nie nauczy nowych wzorców zachowania. To są różne poziomy i każdy z nich potrzebuje swojej metody. Widziałam przypadki, gdzie ktoś latami 'czyścił czakry' i czuł się lepiej po każdej sesji, ale życie nie zmieniło się ani trochę, bo emocje wracały przez niezmienione wzorce myślowe i relacyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to mnie zawsze zastanawia w tej dyskusji - gdzie przebiega granica między blokadą emocjonalną a energetyczną, jeśli obie manifestują się identycznie? Tzn. skąd wiemy, że pracujemy z czymś realnym, a nie tylko z przekonaniem, że pracujemy?


Odpowiedz
Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wolchw, to jest pytanie, które ja sobie zadaję od dawna i szczerze - nie mam dobrej odpowiedzi. Jedyne, co mam, to obserwacja: jeśli coś się zmienia - w ciele, w emocjach, w tym, jak reagujesz na sytuacje, które wcześniej cię blokowały - to coś działa. Czy to placebo, czy energia, czy emocja puszczona przez oddech przy medytacji, nie wiem. Efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam wrażenie, że to pytanie Wolchwa o granicę jest trochę prowokacyjne, ale w dobrym sensie. Bo jeśli przyjmiemy, że ciało subtelne i emocje to różne aspekty tego samego systemu, to pytanie 'która warstwa' staje się drugorzędne. Ważniejsze jest to, przez którą warstwę masz w danym momencie dostęp.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Pawelek77 Hej, a co masz na myśli przez 'dostęp'? Że u niektórych ludzi łatwiej trafić przez ciało, a u innych przez emocje?


Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Koperek73 Dokładnie tak. Są osoby, które kompletnie nie czują ciała - siedzisz z nimi, skanujesz, one nie mają żadnego kontaktu z tym, co się dzieje fizycznie. U nich wejście przez emocję, narrację, obraz - będzie skuteczniejsze. I odwrotnie - ktoś kto jest bardzo w ciele, kto czuje każde napięcie mięśniowe, ale ma zablokowany dostęp do uczuć, często lepiej reaguje na pracę oddechową, ruch, dotyk.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co mówi Pawelek jest dla mnie bardzo konkretne. Ja zdecydowanie jestem bardziej w ciele niż w emocjach - nie zawsze wiem, co czuję, ale bardzo wyraźnie czuję, gdzie to jest w ciele. I chyba dlatego mantry i medytacja dawały mi taką ulgę, bo wchodziły przez fizyczność oddechu i wibrację, nie przez analizę. Tylko że jak Poludnica mówiła wcześniej - to nie wystarczyło na dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

To co napisała Konstancja na końcu - że mantry wchodziły przez ciało, a nie przez rozum - to mnie uderzyło. Bo ja mam odwrotnie. Siedzę, śpiewam YAM, i cały czas jestem w głowie, analizuję, czy dobrze śpiewam, czy to działa. Mam wrażenie, że właśnie ta analiza mnie blokuje. Czy to znaczy, że mantry po prostu nie są dla mnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Erazm79 Niekoniecznie, że nie dla ciebie - ale możliwe, że potrzebujesz innego wejścia. Obserwacja własnej analizy to już coś. Ale mam pytanie: skąd wiesz, że jesteś 'w głowie'? Bo to też jest rodzaj kontaktu z czymś - może nie z ciałem, ale z tym, co cię blokuje?


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 509

@Pawelek77 No dobra, to przewrotne. Nie myślałem o tym tak. Czyli masz na myśli, że sama obserwacja blokady jest już pracą z nią?


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to jest ciekawy punkt. Bo my tu cały czas rozmawiamy o tym, jak dotrzeć do blokady - przez ciało, przez emocję, przez mantry, przez terapię - ale może samo pytanie 'co mnie blokuje' już jest częścią procesu. Choć mam wątpliwość: czy świadomość blokady wystarczy, żeby coś ruszyło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Wolchw Świadomość to warunek konieczny, ale niewystarczający. Mogę wiedzieć, że mam blokadę w Anahata od dwudziestu lat, rozumieć skąd pochodzi, i dalej ją mieć. Samo wiedzenie rzadko zmienia pole energetyczne. Tu właśnie zaczyna się ta granica między warstwą mentalną a energetyczną - bo żeby coś się realnie przestawiło, zazwyczaj musi trafić głębiej niż słowa.


Odpowiedz
(@koperek73)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Poludnica56 A co to znaczy 'głębiej niż słowa'? Jak to rozpoznać, że dotarło do tej warstwy, a nie zostało tylko na poziomie rozumienia?


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Koperek73 Ciało reaguje inaczej. Nie chodzi o dramatyczne przeżycia - czasem to jest po prostu głębszy oddech, który nagle przychodzi sam. Albo że myślisz o jakiejś sytuacji, która zawsze ściskała w gardle, i nagle nie ściska. Albo że płaczesz bez powodu w połowie medytacji. Coś się fizycznie zmienia, nie tylko rozumiesz 'inaczej'.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie taki głębszy oddech miałam po pierwszej sesji z różańcem na Anahata. Nawet nie wiedziałam wtedy za bardzo co robię, po prostu leżałam z kamieniem i w pewnym momencie poczułam, że żebra jakby się rozeszły. Nie wiedziałam, czy to fizyczne, czy wyobrażone, ale coś się zmieniło. I to było zanim cokolwiek 'zrozumiałam'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Konstancja Jaki to był różaniec? Masz na myśli kamień różaniec kwarcowy? Bo chcę spróbować czegoś podobnego, ale nie wiem, od czego zacząć jeśli chodzi o czakrę serca.


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Teodorka Tak, różaniec kwarcowy. Ale szczerze powiem - nie jestem pewna, czy to kamień zrobił robotę, czy sam fakt, że spokojnie leżałam przez pół godziny z ręką na klatce i oddychałam. Nie chcę ci mówić 'kup różaniec i będzie dobrze', bo naprawdę nie wiem, co z czego wynikało.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Konstancja o niepewności co do przyczyny jest uczciwe i rzadkie. Chcę zapytać coś trochę z boku tej rozmowy: czy ktoś próbował kiedyś porównywać - robić dwa tygodnie tylko z kamieniem, potem dwa tygodnie tylko z medytacją bez kamienia - żeby zobaczyć, co rzeczywiście zmienia? Albo to za bardzo analityczne podejście do czegoś, co nie lubi analizy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Bazylka_76 Próbowałem coś podobnego i problem jest taki, że ty jako obserwator jesteś częścią eksperymentu. Jak robisz medytację z kamieniem i wierzysz, że kamień pomaga, efekt jest inny niż bez kamienia z tym samym przekonaniem. Nie da się tego oddzielić tak prosto.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Pawelek77 No i tu wracamy do pytania, które zadałem wcześniej - czy pracujemy z czymś realnym, czy z przekonaniem. Tylko tym razem pytam inaczej: zakładając nawet, że mechanizm jest 'tylko' przez przekonanie - czy to zmienia wartość efektu?


Odpowiedz
Wpisy: 465
Rozpoczynający temat
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wolchw, moim zdaniem nie zmienia. Ale tu właśnie jest ta granica, o której jest ten wątek - blokada emocjonalna i energetyczna mogą być wywoływane tymi samymi mechanizmami, przez te same przekonania, i obie reagują na interwencję. To, że nie wiem, w której 'warstwie' siedzi problem, nie przeszkadza mi pracować z nim skutecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@mateo90)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słuchajcie, ja dalej mam ten problem z praktyczną stroną tego wszystkiego. Powiedzmy, że akceptuję, że mam blokadę w czakrze serca po tej relacji. Od czego w ogóle zacząć, jeśli nie czuję ciała tak wyraźnie jak Konstancja i nie mam intuicji, żeby skanować? Żadna z tych metod, które tu padają, nie wydaje mi się dostępna dla mnie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Mateo90 A czujesz oddech? Bo to jest najprostsze wejście w ciało, dosłownie. Nie musisz nic skanować, nie musisz nic czuć w sposób szczególny - tylko połóż rękę na klatce i obserwuj, czy oddychasz swobodnie czy trochę płytko. To jest diagnostyka dostępna dla każdego.


Odpowiedz
(@mateo90)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 44

@Ulka.1 Płytko raczej. Jak tak siedzę i myślę o tym, to tak jakby nie mogłem wziąć pełnego oddechu. Ale myślałem, że to zwykłe napięcie, nie czakry.


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Mateo90 I tu właśnie krzyżuje się to, o czym jest ten wątek - napięcie i zablokowana Anahata objawiają się identycznie. Płytki oddech, ucisk, niemożność wzięcia pełnego wdechu - to jest zarówno objaw fizyczny jak i energetyczny znak niedoczynności czakry serca. Nie musisz decydować, jak to nazywasz - wystarczy, że z tym pracujesz.


Odpowiedz
(@mateo90)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 44

@Ulka.1 Próbowałem z tym oddechem. Siedziałem z ręką na klatce może z dziesięć minut i faktycznie w pewnym momencie coś się trochę rozluźniło w klatce. Ale potem znowu spięcie. Czy to normalne, że to przychodzi i odchodzi tak szybko?


Odpowiedz
(@ulka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 176

@Mateo90 Normalne, i to ważne, że to zauważyłeś. To co opisujesz - chwilowe otwarcie, potem powrót spięcia - to klasyczny objaw blokady, która jeszcze nie jest gotowa się puścić. Ciało próbuje, ale cofaje. Pytanie do ciebie: jak długo nosisz tę blokadę emocjonalnie? Bo jeśli latami, to jedno dziesięciominutowe ćwiczenie raczej nie wystarczy - tu wchodzi właśnie to, o czym mówi tytuł tego wątku, czyli warstwa emocjonalna versus energetyczna.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: