Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a objawy w nogach - mrowienia, zimne stopy, słabość

Strona 1 / 5

Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, mam taki problem od jakiegoś czasu i nie wiem, czy to w ogóle kwestia czakr, czy coś zupełnie innego. Chodzi o nogi - mrowienia, głównie w stopach i łydkach, szczególnie rano i wieczorem. Do tego stopy mam zimne prawie cały czas, nawet latem. Czuję też taką dziwną słabość w nogach, jakby stawały się watą, kiedy jestem zestresowany albo w nowej sytuacji. Byłem u lekarza, wykluczył krążenie i nerwy, powiedział że jestem zdrowy. Ktoś mi powiedział, że to może być blokada czakry korzenia, bo ona odpowiada za nogi i uziemienie. Czy ktoś miał coś podobnego? Jak to sprawdzić samodzielnie? Myślę o wahadle, ale nigdy nie pracowałem z żadnym.


Odpowiedz
238 odpowiedzi
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Objawy, które opisujesz, faktycznie dość klasycznie pasują do niedoczynności Muladhary. Zimne stopy to jeden z pierwszych sygnałów, że energia nie schodzi do dołu, tylko gdzieś się zatrzymuje. To uczucie 'watowatych' nóg przy stresie to też charakterystyczne - kiedy Muladhara jest przymknięta, dosłownie tracisz grunt pod nogami, i to nie tylko w przenośni. Powiedz mi więcej o tym stresie - czy to raczej lęk o codzienne sprawy, finanse, bezpieczeństwo? Czy bardziej sytuacyjny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konstancja97 raczej takie ogólne, ciągłe poczucie niepewności. Nie wiem, czy to finansowe - praca jest stabilna - ale mam wrażenie, że nigdy nie czuję się 'na swoim miejscu', jakby coś było nie tak, choć obiektywnie wszystko gra. To chyba bardziej egzystencjalne.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, zaraz zaraz - bo lekarz wykluczył problemy krążenia i nerwów, ale skąd pewność, że to czakry, a nie np. kwestia tarczycy albo czegoś innego? Pytam szczerze, bo mrowienia i zimne kończyny to jednak dość konkretne objawy fizyczne. Nie chcę gasić zapału, ale czy rozmawiałeś też z endokrynologiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Kornelia tarczyca była robiona, wyniki okej. Rozumiem sceptycyzm, naprawdę, ale skoro medycyna nie znalazła niczego, to chcę spróbować spojrzeć na to inaczej. Nie zamiast medycyny, tylko obok.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisujesz - 'nigdy nie czuję się na swoim miejscu' - to właśnie sedno problemu z Muladharą. Ta czakra to fundament poczucia bezpieczeństwa, zakorzenienia. Możesz mieć wszystko poukładane na papierze, a i tak żyć w ciągłym wewnętrznym dryfowaniu. I ciało to odzwierciedla dosłownie - nogi, stopy, kość ogonowa. Co do wahadła - zanim zaczniesz diagnozować, może najpierw po prostu stań boso na trawie albo ziemi przez kilkanaście minut i sprawdź, czy coś się zmienia w stopach?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja miałem podobnie z tymi zimnymi stopami i tym uczuciem braku zakorzenienia. U mnie potwierdziło się wahadłem - czakra korzenia prawie nie ruszała. Ale mam pytanie do Konstancji - czy ten test z boso na trawie rzeczywiście coś mówi o stanie czakry, czy to bardziej taki wstęp do pracy? Bo ja próbowałem i coś czułem, ale nie wiem, jak interpretować co dokładnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm65 to raczej wstępne sposób diagnostyczne, nie wyrok 🙂 Jeśli po kontakcie z ziemią stopy robią się cieplejsze, pojawia się mrowienie (innego rodzaju niż to nieprzyjemne - bardziej takie 'budzenia się'), to znak, że kanał energetyczny jest wrażliwy na bodziec uziemiający. Jeśli nie czujesz zupełnie nic albo jest gorzej - to może wskazywać na głębszą blokadę. Ale to nigdy nie jest zero-jedynkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

A nie mogłoby być tak, że to raczej Swadhisthana blokuje przepływ w dół, i dlatego Muladhara jest niedożywiona energetycznie? Bo ja czytałem, że blokady wyżej mogą odcinać niższe czakry. Marcel, czy masz też jakieś problemy z kreatywnością albo emocjami? Takie zamrożenie uczuciowe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Genio67 o, to ciekawe. Nie myślałem o tym w ten sposób. Faktycznie mam chyba problem z wyrażaniem emocji, taki jakby filtr przed nimi. Ale czy blokada wyżej naprawdę może powodować objawy fizyczne niżej? To jakoś logiczne, ale chciałbym zrozumieć mechanizm.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Genio67 ma rację, to możliwe. Układ czakr to nie zestaw osobnych pudełek, to przepływ. Jeśli Swadhisthana jest zablokowana, to energia nie krąży swobodnie w dół do Muladhary. Tyle że diagnostycznie trudno to rozgryźć samemu bez doświadczenia. Marcel, wahadło tu może pomóc - sprawdzasz każdą czakrę osobno i widzisz, gdzie jest zastój, a gdzie ruch jest jeszcze jaki taki.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i właśnie - wahadło. Chciałbym zacząć, ale kompletnie nie wiem, od jakiego rodzaju zacząć. Widziałem różne: kryształowe, metalowe, drewniane, różne kształty. Czy dla kogoś zupełnie bez doświadczenia ma to znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja zaczynałem od prostego drewnianego, gruszkowego kształtu. Ktoś mi wtedy powiedział, że kryształ na początku może 'szumieć' zbyt wiele informacji naraz, jeśli jeszcze nie masz wypracowanej relacji z wahadłem. Nie wiem, czy to prawda, ale faktycznie z drewnianym szybciej nauczyłem się czuć delikatne ruchy.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja bym powiedział odwrotnie niż Erazm - moim zdaniem dla początkujących lepiej coś z wyraźną wagą, żeby fizycznie czuć ruch i nie mylić go z własnymi drżeniami rąk. Metalowe wahadło albo cięższy kryształ dają stabilniejsze wskazania. Ale tak naprawdę, Marcel, najważniejsze na początku jest kalibrowanie wahadła pod siebie, zanim zaczniesz diagnostykę czakr. Znasz ten krok?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Dominik84 nie, właściwie to nie. Słyszałem o kalibracji, ale nie wiem, jak to wygląda w praktyce.


Odpowiedz
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Marcel50 wróćmy do Twoich objawów - mówiłeś o mrowieniu rano i wieczorem. Czy to jest takie nagłe, czy narasta? I czy czujesz je symetrycznie w obu nogach, czy bardziej po jednej stronie? Bo czytałem, że niesymetryczność może wskazywać na coś innego niż typowa blokada Muladhary.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Genio67 głównie symetrycznie, choć lewa stopa częściej jest bardziej zimna. Mrowienie raczej narasta - rano po przebudzeniu jest najsilniejsze, jakby przez noc stopy 'odcięły się'. To brzmi dziwnie jak to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chodzi o to, żeby ustalić z wahadłem, co oznacza 'tak', 'nie' i 'nie wiem' - bo każda osoba może mieć inny ruch dla każdej odpowiedzi. Trzymasz wahadło nieruchomo i pytasz w myślach: 'pokaż mi tak' - i obserwujesz, w którą stronę zaczyna się kręcić. Potem to samo dla 'nie'. Dopiero jak masz ustalone kody, możesz pytać o czakry. Bez tego to trochę jak czytanie mapy bez legendy.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale jak to działa - wahadło naprawdę odpowiada samo, czy to ty nieświadomie nim poruszasz? Serio pytam, bo zawsze mnie to ciekawiło. Czytałam coś o efekcie ideomotorycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Kornelia to jest pytanie, o które toczą się dyskusje od lat i myślę, że obie możliwości nie wykluczają się. Nawet jeśli ruch pochodzi z nieświadomych mikroskurczów mięśni, to skąd biorą się te mikroskurcze? Wahadło może być po prostu sposobem, żeby to, co czuje ciało i podświadomość, stało się widoczne. Dla mnie ważniejsze jest, czy informacja jest trafna, niż to, skąd technicznie pochodzi ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Nie brzmi dziwnie wcale. To, że rano jest najsilniejsze, jest akurat spójne z teorią - w nocy ciało się regeneruje, ale jeśli przepływ energii w dole jest utrudniony, to rankiem czujesz ten zastój bardzo wyraźnie. Lewa strona w wielu podejściach wiąże się z energią receptywną, odbierającą - może warto zapytać siebie, czy jest jakiś obszar życia, w którym szczególnie trudno ci coś przyjąć albo zakorzenić się emocjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta lewa strona to ciekawy trop. Konstancja, mówiłaś o energii żeńskiej - ale jak to się przekłada na konkretne objawy? Bo Marcel ma zimniejszą lewą stopę, nie prawą. Czy to naprawdę ma znaczenie diagnostyczne, czy to taka teoria, która brzmi logicznie, ale w praktyce trudno ją zweryfikować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Erazm65 uczciwie powiem - to jest jedno z tych miejsc, gdzie różne szkoły mówią różne rzeczy. W podejściu taoistycznym lewa strona to yin, energia recepcyjna, i faktycznie niektórzy bioenergoterapeaci biorą stronę pod uwagę przy diagnozie. Ale nie powiem ci, że to pewnik. To raczej jeden z elementów układanki, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyli wróćmy do wahadła, bo chyba to jest mój następny krok. Dominik mówił o kalibracji, Konstancja o tym, że warto zacząć od prostej sesji. Ale jak w ogóle trzymać wahadło nad czakrą? Nad samym miejscem na ciele, czy to się robi inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Standardowo trzymasz je kilka centymetrów nad danym punktem ciała - możesz badać siebie, leżąc i trzymając wahadło drugą ręką, albo siedzieć i badać np. okolicę brzucha czy mostka. Ważne żeby ręka była rozluźniona, łokieć lekko ugięty, żadnego sztywnego trzymania. I daj mu chwilę - nie oczekuj ruchu po sekundzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Dominik84 a jak długo czekać? Bo kiedyś próbowałem i albo nic się nie działo przez minutę, albo zaczynałem się zastanawiać czy nie kręcę sam. Kiedy można uznać, że wahadło odpowiada, a kiedy że po prostu nic nie ma?


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Genio67 właśnie dlatego mówię o kalibracji jako pierwszym kroku - bo gdy już wiesz, jak wygląda twoje 'tak' i 'nie', to te wątpliwości trochę się zmniejszają. Zwykle czeka się do 30 sekund. Jeśli nic - to też jest informacja. Choć na początku faktycznie trudno odróżnić własne drżenie od odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to drżenie rąk mnie zawsze zatrzymuje. Tzn. wiem, że Konstancja mówiła o efekcie ideomotorycznym jako możliwym mechanizmie, ale Marcel - czy nie masz wrażenia, że skoro możliwe są dwa wyjaśnienia, to to, co wahadło 'powie', możesz de facto sam sobie podpowiedzieć podświadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Kornelia szczerze? Tak, mam to z tyłu głowy. Ale Konstancja dobrze to ująła - może to właśnie jest sens tego ćwiczenia, żeby podświadomość coś zakomunikowała. Nie traktuję tego jako wyroczni. Bardziej jako... punkt wyjścia do obserwacji siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

I to jest moim zdaniem najzdrowsze podejście do wahadła, szczególnie na początku. Marcel, mam do ciebie jedno pytanie zanim zaczniesz - jak śpisz? Czy te mrowienia budzą cię w nocy, czy dopiero rano je czujesz, bo się wybudziłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konstancja97 nie budzą mnie. Rano jak się wybudzam, to już są. Jakby przez noc się kumulowały. Sen mam w sumie dość dobry, choć ostatnio trochę płytszy niż zwykle.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To ważna informacja. Płytszy sen przy symptomach w Muladharze - to często idzie razem, bo brak zakorzenienia może dawać takie płytkie, niespokojne spanie nawet jeśli nie ma koszmarów ani wybudzeń. Ciało nie odpuszcza do końca. Genio, jak myślisz - to bardziej przemawia za blokadą Muladhary czy za twoją teorią o Swadhisthanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Konstancja97 hmm, trudno powiedzieć. Płytki sen kojarzyłem bardziej z Ajną albo Sahasrarą, nie z korzeniem. Ale może się mylę. Marcel, a masz coś z lękiem? Takie nieuzasadnione poczucie zagrożenia albo nadmierne zamartwianie się finansami, przyszłością?


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Genio67 no... tak, trochę. Nie paraliżujące, ale jest takie ciągłe tło niepokoju, że coś pójdzie nie tak. Z finansami, z pracą. Nie jest źle obiektywnie, ale głowa sobie robi czarne scenariusze.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi znajomo. U mnie było prawie identycznie - wszystko okej na papierze, a i tak jakiś wewnętrzny alarm ciągle włączony. I właśnie to, nie te nogi, w końcu przekonało mnie, że coś z korzeniem jest nie tak. Marcel, czy to poczucie niepokoju jest stałe, czy faluje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Erazm65 raczej faluje. Są tygodnie spokojniejsze, są gorsze. Nie mam pojęcia co to wywołuje, nie ma wyraźnego wzorca.


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Marcel50 wróćmy na chwilę do kamieni - bo wspominałeś gdzieś wcześniej o litoterapii. Słyszałeś może o czarnym turmalinie albo hematycie przy pracy z korzeniem? Bo jeśli masz iść w kierunku Muladhary, to kamienie mogą być dobrym uzupełnieniem tego co robisz z wahadłem, szczególnie na początku kiedy medytacja skupiona na jednej czakrze jest trudna.


Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Dominik84 słyszałem o hematycie, ale nie wiedziałem, że akurat on jest do korzenia. Myślałem, że do tej czakry to raczej czerwone kamienie? Obsydian, czerwony jaspis?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam takie laickie pytanie - czy taki brak wzorca, ta falowanie, to raczej wskazuje na blokadę (coś zablokowanego stale), czy na rozregulowanie (raz za dużo, raz za mało)? Bo z tego co czytałam, to są trochę inne stany.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Rajmunda dobre pytanie i dobrze, że je zadajesz. Falowanie bardziej wskazuje na rozregulowanie - czakra która jest całkowicie zablokowana to raczej stały, tępy niedobór. Natomiast ta, która na przemian zamiera i się nadaktywuje, daje właśnie takie zmienne nasilenie objawów. Choć oczywiście bez bezpośredniej diagnozy trudno to ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Obydwa tropy są właściwe - czerwone kamienie jak jaspis czy karneol to klasyka dla Muladhary ze względu na kolor. Ale hematyt i czarny turmalin działają bardziej przez uziemienie niż przez kolor, i to jest inna jakość pracy. Jeden pomaga nakierować energię, drugi ją zakorzenić i ustabilizować. Nie wykluczają się, możesz pracować z obydwoma.


Odpowiedz
Wpisy: 372
Rozpoczynający temat
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, to żebym dobrze rozumiał - te czarne kamienie działają inaczej niż czerwone, tzn. nie chodzi o kolor czakry, tylko o jakiś inny mechanizm? Konstancja, możesz rozwinąć to co napisałaś na końcu, bo urwałaś w połowie zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tak, dokładnie. Czerwony jaspis czy karneol to praca przez rezonans kolorystyczny - Muladhara jest przypisana do czerwieni, więc kamień tego koloru jakby 'mówi językiem' tej czakry. Hematyt czy czarny turmalin działają inaczej - przez uziemienie, czyli dosłownie ciągną energię w dół, do ziemi. To nie jest to samo co otwieranie czakry - to bardziej stabilizowanie, kotwiczenie. Jeśli masz rozregulowanie a nie pełną blokadę, to właśnie stabilizacja może być tym czego potrzebujesz najpierw, zanim zaczniesz cokolwiek 'otwierać'.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dodam tylko, że to ma znaczenie praktyczne przy wyborze kamienia. Marcel, jak miałbym ci coś konkretnego polecić jako początek - hematyt jest tani, łatwo dostępny i ciężki w dłoni, co samo w sobie daje fajne poczucie zakorzenienia. Możesz trzymać go po prostu w kieszeni przez kilka dni i obserwować czy coś się zmienia z tym tłem niepokoju o którym mówiłeś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Dominik84 a czy ma znaczenie, po której stronie go nosić? Bo słyszałem kiedyś, że lewa strona to odbiór, prawa to dawanie, i że w kontekście kamieni to ma znaczenie. Ale nie wiem czy to do czakr też się stosuje.


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Genio67 słyszałem o tym, ale szczerze? Nigdy nie widziałem żadnego spójnego wyjaśnienia dlaczego akurat tak. Konstancja, ty co o tym myślisz? Mam wrażenie, że to jedno z tych przekonań, które się powtarza, ale każdy tłumaczy inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zasada lewa/prawa faktycznie krąży w różnych tradycjach i nie jest bez podstaw, ale przy uziemieniu przez hematyt naprawdę nie sądzę żeby to miało kluczowe znaczenie. Tu chodzi o sam kontakt z kamieniem, o to żeby ciało go czuło. Marcel, mam inne pytanie - te mrowienia w nogach, czy są symetryczne? Obydwie nogi tak samo, czy jedna bardziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Konstancja97 raczej obydwie, ale lewa chyba trochę bardziej. Szczególnie stopa. Prawa jest zimna, ale mrowienie bardziej po lewej. Nigdy na to nie zwracałem uwagi aż tak, dopiero teraz jak pytasz.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy asymetria w objawach ma jakieś znaczenie w tej waszej diagnostyce? Pytam serio, bo to brzmi jakby to mogło być też coś czysto fizycznego - np. kwestia krążenia, ucisk nerwu. Marcel, byłeś u neurologa albo chociaż u lekarza pierwszego kontaktu z tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel50)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 372

@Kornelia nie byłem, szczerze mówiąc. Zakładałem, że to od siedzenia przy biurku. Ale masz rację, może powinienem sprawdzić. Nie chcę żeby to brzmiało tak, że ignoruję medycynę - po prostu jakoś to odwlekałem.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@erazm65)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę, że Kornelia ma rację i warto to zaznaczyć głośno - te objawy mogą być i energetyczne i fizyczne jednocześnie, jedno drugiego nie wyklucza. Ja sam miałem kiedyś bóle pleców, które okazały się dyskopatią, a przy okazji wychodziła blokada korzenia. Leczyłem i jedno i drugie. Marcel, idź do lekarza, naprawdę, to nie zamknie ci tej ścieżki.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: