Forum

Asystent AI
Czakry a niezdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdolność do delegowania - energia kontroli i nieufności

Strona 1 / 3

Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Zaczęłam ostatnio coraz wiecej pracowac z osobami, które mają problem z delegowaniem zadań w pracy i w życiu codziennym, i za każdym razem widzę to samo - zablokowana manipura albo przepracowana, ale w taki dziwny sposób, że ciągnie energię zamiast jej dawać. Chodzi mi o to, że te osoby dosłownie nie mogą puścić kontroli, muszą mieć rękę na każdym pulsie, wszysko sprawdzają po kilka razy, a jak ktoś coś zrobi bez ich nadzoru to i tak redo całość. Zastanawiam się czy ktoś z was miał podobną sytuację, bo ja widzę w tym też wyraźny komponent czakry solarnej i serca - nieufność wobec innych to według mnie nie tylko kwestia ego i manipury, ale też zamknięte serce, które nie pozwala na oddanie czegoś w czyjeś ręce. I teraz pytanie do was - jak pracujecie z tym energetycznie? Bo samo balansowanie manipury mi tu nie wystarczało, zawsze musiałam iść też do anahaty.


Odpowiedz
124 odpowiedzi
Wpisy: 72
(@sylka)
Połączone: 2 lata temu

O, dokładnie tego szukałam! Mam podobny problem, tzn. nie ja sama ale moja szefowa jest totalnie niemożliwa jeśli chodzi o delegowanie i zastanawiałam się wlasnie czy to moze być kwestia energetyczna. Ale nie rozumiem jednej rzeczy - mówisz o manipurze, czyli czakrze splotu słonecznego, tak? Skąd wiadomo że to akurat ona a nie na przykład podstawa, bo wydawało mi się że korzeniowa odpowiada za bezpieczeństwo i kontrolę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Sylka tak, manipura to splot słoneczny, ale masz rację, że muladhara też tu gra rolę. Tyle że moim zdaniem to dwie różne rzeczy - muladhara to strach o przetrwanie, brak podstawowego poczucia bezpieczeństwa, a manipura to już wyższy poziom, to jest kwestia władzy, poczucia sprawczości i kontroli nad własnym życiem. Osoba z zablokowaną manipurą często czuje że jeśli nie trzyma wszystkiego sama, to zaraz wszystko sie posypie. To nie jest strach egzystencjalny jak przy muladharze, to jest strach przed utratą pozycji i wpływu. Choć oczywiście często jedno idzie z drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, nie do końca sie zgadzam z tym podziałem. Czytałam w kilku miejscach że kontrola i nieufność to przede wszystkim manipura ALE jeśli ktoś nie może delegować bo boi sie że inni go skrzywdzą albo wykorzystają, to już jest anahata. A u wielu takich "kontrolerów" serce jest po prostu pozamykane. Więc może zamiast szukać jednej czakry, trzeba patrzeć na cały łańcuch od dołu do góry?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy to w ogóle ma sens żeby diagnozować cudze czakry z opisu zachowania? Tzn. rozumiem że są pewne wzorce ale wydaje mi sie że bez bezpośredniej pracy z daną osobą to jest troszke zgadywanie. Pytam serio, nie złośliwie, bo sam zastanawiam się jak w ogóle odróżnić że coś to kwestia manipury a nie np. po prostu trudny charakter i nawyki z dzieciństwa


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Ja miałam dokładnie ten problem! Przez długi czas nie mogłam nikomu nic powierzyć, wszystko musiałam robić sama, kończyłam za innych, sprawdzałam po nocach. I jak zaczełam medytować na manipurę to po jakichś 2-3 tygodniach naprawdę poczułam różnicę. Nie powiem że to czysty przypadek. :)) Ale co ciekawe, u mnie się okazało że ten problem z delegowaniem szedł w parze z totalnym wchłanianiem energii od innych - wchodziłam na spotkanie z 10 osobami i wychodziłam kompletnie wykończona, a jednocześnie czułam się odpowiedzialna za nastrój każdego w tym pokoju. Czy to tez jest kwestia czakr, czy to już co innego?


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to wchłanianie cudzej energii to osobny temat i bardzo ważny przy tym co opisujesz. Ja zawze mówię że zanim zaczniesz otwierać i czyścić czakry, naucz sie podstawowej ochrony energetycznej bo inaczej to jest jak sprzątanie domu przy otwartych oknach w wichurę. Słyszałam od jednej Pani z Wrocławia, bardzo doswiadczonej, że osoby z tym problemem delegowania często mają coś w rodzaju "dziury" w polu auralnym właśnie przy manipurze i przez tą dziurę i wychodzi ich energia ale tez wchodzi ta cudza. Stąd ten objaw żeby wszystko kontrolować - bo podświadomie czujesz że twoja energia wycieka i próbujesz to kompensować przejęciem kontroli nad otoczeniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Mikolajek61 czekaj, ta teoria z "dziurą w aurze" brzmi dość... hmm. nie mówię że niemożliwe, ale skąd ta pani z Wrocławia to wie i na jakiej podstawie? Bo takie sformułowania bez żadnego uzasadnienia to można powiedzieć o wszystkim i wszysko będzie pasowało.


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Zephyra68 no niewiem na jakiej podstawie, nie pytałem, ale praktykuje od ponad 20 lat więc hyba coś o tym wie. Poza tym to nie jest tylko jej koncepcja, widziałem podobne opisy w kilku książkach o bioenergetyce.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Tutaj akurat Zephyra ma rację w jednej kwestii - "bo praktykuje 20 lat" to nie jest argument merytoryczny, można przez 20 lat praktykować błędnie. Inna sprawa że ta koncepcja o "dziurach w aurze" krąży w literaturze ezotycznej od dawna i ma swoją wewnętrzną logikę, ale to co opisuje Wierzchoslawaa - ta odpowiedzialność za nastrój innych - to klasyczny objaw braku granic energetycznych, nie tyle dziury co raczej zbyt przepuszczalnego pola. I tu wchodzi inna technika ochrony niż przy typowej blokadzie czakry.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Nekromanta a możesz powiedzieć wiecej o tej technice przy przepuszczalnym polu? Bo właśnie to mnie najbardziej ciekawi w kontekście tego co napisałam wyżej - jak się chronić żeby móc być z ludźmi i nie wypadać z nich roztrzęsiona?


Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Wierzchoslawaa ojejku, kilka rzeczy. 🙁 Primo - uziemienie przed każdym kontaktem z większą grupą, krótka wizualizacja korzeni schodzących do ziemi, 2-3 minuty wystarczą. Secundo - tarcza świetlna, tylko nie ta hollywoodzka w stylu "wyobraź sobie złotą bańkę" bez żadnej intencji, tylko świadome ustawienie granicy co przepuszczam a co nie. Tercio - po takich spotkaniach natychmiastowe energetyczne "mytie rąk", czyli fizyczny gest strząsania z rąk i intencja oddania tego co nie twoje. To nie jest skomplikowane ale wymaga regularności.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To z tym strząsaniem mnie zaciekawia, bo wydaje mi się ze robiłam coś podobnego intuicyjnie po ciężkich dniach w pracy i nie wiedziałam że to może mieć głębszy sens. Tylko mam pytanie - czy ta tarcza świetlna, o której pisze Nekromanta, nie blokuje też pozytywnej energii? Bo trochę się boję ze jak się tak zasłonię to zacznę być odcięta od wszystkiego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Salomejka to jest bardzo dobre pytanie i słyszę je często. Różnica jest właśnie w tej intencji - bariera energetyczna ktora działa dobrze to nie jest mur, to jest filtr. Ty decydujesz co przepuszczasz. Jak ustawiasz tarczę z myślą "nikt nie wejdzie" to rzeczywiście możesz się odciąć. Jak ustawiasz ją z myślą "przepuszczam to co wspiera, zatrzymuję to co odbiera" to działa zupełnie inaczej. To kwestia jakości intencji podczas ćwiczenia, nie samej techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, przepraszam ze się wtrącam ale troche zgubiłam wątek - znaczy rozumiem że jest ta manipura i kontrola, ale co to znaczy "wchłaniać cudzą energię"? Czyli dosłownie coś przechodzi z jednej osoby na drugą? Nie wiem czy dobrze rozumiem jak to działa fizycznie, czy raczej metaforycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

To nie tyle fizycznie co... energetycznie właśnie. Każdy człowiek ma pole energetyczne wokół siebie i te pola wchodzą w interakcje kiedy jesteśmy blisko. Jedne osoby mają pole silne i stabilne, inne bardziej rozlane i wtedy jakby mieszają się z polem innych. Nie ma tu żadnej mistyki, to raczej kwestia tego jak ktoś jest zakorzeniony we własnym centrum. A wracając do tematu kontroli i delegowania - ciekawi mnie jedno, czy ktoś tutaj zauważył że "kontrolerzy" wgl nigdy nie proszą o pomoc? Bo mi sie wydaje że to jest osobny objaw tej samej blokady.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

O tak, to jest trafna obserwacja! Znam kilka takich osób i żadna z nich nie poprosi o pomoc nawet jak wyraźnie widać że tonie. I zawsze to tłumaczą że "i tak nikt tego nie zrobi tak dobrze jak ja". Tylko że to jest błędne koło, prawda? Im bardziej kontroluja i nie puszczają, tym mniej inni mają szansę sie sprawdzić, a więc tym bardziej rosnie nieufność.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Ten wątek jest naprawdę głęboki. Zastanawiam się czy w pracy z kamieniami tez można podejść do tego tematu, bo przy manipurze zwykle sięgam po tygrysie oko albo cytryn, ale przy tej kwestii nieufności i zamkniętego serca chyba jednak róże odmiany kwarcu? Mam wrażenie że sam dobór kamienia mówi coś o tym gdzie tak naprawdę siedzi problem - przy manipurze czy przy anahacie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Damianek86 ech, interesujące podejście, ale mam wątpliwość - czy nie jest tak że kamienie działają raczej jako wzmocnienie intencji niż jako samodzielna siła? 😀 Bo jeśli ktoś pracuje z tygrysim okiem i jest przekonany że to manipura, a tak na prawdę problem leży głębiej albo gdzie indziej, to czy kamień "skoryguje" kierunek czy pójdzie w złą stronę?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

kurde, ja mam może głupie pytanie, ale czy to jest w ogóle możliwe żeby ta niezdolność do delegowania miała wyłącznie energetyczną przyczynę? Tzn. moja koleżanka ma dokładnie ten problem i wiem że miała trudne dzieciństwo, rodzice niestabilni, wszysko musiała sama ogarniać. Czy to nie jest raczej psychologia i tam szukać przyczyn, a nie w czakrach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Wanessa_Z wcale nie glupie pytanie, wręcz kluczowe. Ja nie traktuję tego rozdzielnie. Trudne dzieciństwo zostawia ślad i psychicznie i energetycznie jednocześnie. Blokady czakr bardzo często mają swoje źródło właśnie w traumatycznych doświadczeniach. To nie jest tak że albo psychologia albo energia, to jest to samo z dwóch różnych stron. Dlatego mówię swoim osobom z którymi pracuję, że praca energetyczna to nie zamiennik terapii, to często uzupełnienie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@sylka)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam cały wątek i mam pytanie do Energetyczki - mówiłaś że tarcza to filtr, nie mur. 🙁 Ale jak sie ustawia tę intencje konkretnie? Bo jak medytuję i staram się myśleć "przepuszczam dobre, blokuję złe" to brzmi to dla mnie trochę jak autosugestia i niewiem czy to w ogóle działa energetycznie czy tylko psychologicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Sylka a to jest w ogóle tak różne? Serio pytam, bo to rozróżnienie "tylko psychologicznie" kontra "naprawdę energetycznie" wydaje mi sie w praktyce bardzo trudne do utrzymania. Mechanizm może być ten sam, efekt ten sam, a my przypisujemy go różnym warstwom.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, Nekromanta po raz kolejny trafia w sedno. Mam wrażenie że połowa dyskusji o czakrach sprowadza się do tego czy nazywamy coś "energią" czy "podświadomością" - ale co to zmienia w praktyce? Jedni mówią manipura, inni mówią ego i lęk przed utratą kontroli, efekt ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 108
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Ej ale poczekajcie, to nie jest takie proste. Jak pracowałam tylko "psychologicznie" przez terapię to nie miałam tych samych efektów co przy medytacji na manipurę. Może mam sugestywną naturę, nie wiem, ale dla mnie to nie jest ta sama praca. Terapia dotykała myśli, medytacja dotykała jakiegoś głębszego miejsca. :))


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Wierzchoslawaa eee, i to jest ciekawe świadectwo ale mam jedno pytanie bo nie chcę być nieprzyjemny - czy robiłaś jedno i drugie naraz. Bo efekty mogły się nakładać i trudno wtedy powiedzieć co zadziałało :))


Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Magus89 uczciwe pytanie. Terapię miałam wcześniej, medytację zaczęłam później już bez terapeuty. Więc nie naraz. Ale masz rację że nie ma tu eksperymentu kontrolowanego i nie udowodnię ci nic w sensie naukowym. 🙁 To było moje doświadczenie, biorę odpowiedzialność tylko za siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@sabcia00)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze znowu się wtrącam ale chciałam zapytać - przy tej pracy z manipurą, to jak wgl wiecie że ta czakra jest zablokowana a nie nadaktywna? bo czytałam że nadaktywna manipura to tez może dawać potrzebę kontroli? tzn to samo zachowanie ale przyczyna inna?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Sabcia00 bardzo dobre rozróżnienie i cieszę się, że pytasz, bo to żeczywiście ważne. Zablokowana manipura daje poczucie bezsilności, brak sprawczości, lęk że coś wymknie się spod kontroli - i wtedy kompensujemy przez NADMIERNE kontrolowanie zewnętrzne. Nadaktywna to z kolei taka twarda dominacja, tupanie nogą, "bo ja tak mówię". Wygląda podobnie z zewnątrz, ale energetycznie zupełnie inaczej. Przy diagnozowaniu siebie warto zapytać: czy ta kontrola pochodzi z lęku czy z siły? To pierwsza wskazowka.


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Energetyczka świetnie to ujęła, chociaż dodam że w praktyce bardzo często jest mieszanka - na dole blokada, wyżej nadaktywność jako reakcja kompensacyjna. Sam przez lata myślałem ze mam nadaktywną manipurę bo byłem dość dominujący w pracy, a okazalo sie przy głębszej pracy że pod spodem jest wielki lęk przed tym że ktoś zobaczy ze "nie daję rady". trochę żenujące jak to sobie w końcu uświadomiłem ale co zrobić.


Odpowiedz
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Mikolajek61, a ta praca "głębsza" przy której odkryłeś ten lęk - to była praca samodzielna czy z kimś? Bo mam wrażenie że do pewnego miejsca można dojść samemu, ale to co opisujesz brzmi jakby wymagało jakiegoś lustra, osoby ktora ci to odzwierciedli.


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Zephyra68 dobre pytanie. Miałem kilka sesji z bioenergoterapeuta i to ona mi pokazała tę kompensację. Samemu bym pewnie jeszcze długo sie łudził że jestem poprostu "wymagający" a nie przestraszony. Chociaż nie wiem czy potrzeba koniecznie specjalisty - moze wystarczy ktoś bliski kto powie ci prawdę w oczy, tylko że to trudniejsze emocjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

To co opisuje Mikolajek to bardzo typowy wzorzec. Zewnętrzna siła jako maska wewnętrznego lęku. I to jest właśnie ten punkt gdzie czakry i psychologia mówią to samo różnymi językami - tyle że w pracy energetycznej czasem dotykasz tego miejsca szybciej, bez tygodni opisu na terapii.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do kamieni bo Magus mnie zainspirował do przemyśleń - myślę że masz rację że kamień sam nic nie zrobi, ale nie zgodzę się że to "tylko" wzmocnienie intencji. Tygrysie oko ma taką jakość skupiania, zakotwiczania energii w ciele, że przy pracy z manipurą naprawdę czuję różnicę w sesji z kamieniem i bez. Nie wiem jak to wyjaśnić "naukowo" ale to nie jest tylko placebo bo nieraz byłem zaskoczony efektem. :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Damianek86 no dobra, ale "byłem zaskoczony efektem" to tez może być placebo - efekt placebo potrafi zaskakiwać, właśnie dla tego jest mocny. 😛 Nie mówię żebyś przestał używać kamieni, tylko że jeśli chcemy rozmawiać o tym co naprawdę działa a co nie, to trzeba zachować ostrożność w wyciąganiu wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

To co Mikolajek opisuje z tym "nie daję rady" to mnie uderzyło bo sama mam podobnie, tylko w innym kontekście. Nie w pracy ale w relacjach - jak komuś oddaję część odpowiedzialności to mam takie fizyczne napięcie w brzuchu, jakby zaraz miało się coś posypać. Zastanawiam się teraz czy to właśnie ta manipura.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie chciałam się odnieść do tego co pisała Energetyczka wcześniej o traumie i czakrach. Jeśli blokada pochodzi z dzieciństwa, to czy sama medytacja wystarczy żeby ją przepracować? Bo mam wrażenie że to jest jak leczenie objawu bez przyczyny - poprawia samopoczucie ale nie rozwiązuje źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest jedno z ważniejszych pytań w tym wątku i odpowiem szczerze - nie zawze wystarczy. Praca energetyczna może naprawdę dużo, ale przy głębokiej traumie potrzebne jest zazwyczaj podejście wielotorowe. Medytacja może otworzyć dostęp do emocji, kamienie mogą wspierać stabilność, ale emocjonalne przepracowanie często wymaga rozmowy, czy to z terapeutą, czy chociaż z kimś komu ufamy. Nie lubię kiedy ktoś mówi że czakry wystarczą do wszystkiego, bo to poprostu nie jest prawda w każdym przypadku.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

Tak, to co pisze Energetyczka bardzo do mnie trafia. Znam kogoś kto przez lata chodził na rozmaite sesje energetyczne i nadal miał te same wzorce, bo nigdy nie dotknął źródła. Praca z czakrami działała jak reset, co kilka tygodni wracało do punktu wyjścia. Dopiero terapia trauma-focused coś ruszyła.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Trochę się gubię w tej rozmowie, ale mam głupie moze pytanie - jak to jest z tą ochroną energetyczną przed wchłanianiem cudzej energii? Bo Nekromanta pisał o tarczy i uziemieniu, ale jak ktoś ma tę zablokowaną manipurę i ten lęk, to czy ta ochrona w ogóle zadziała? Tzn czy można robić ochronę energetyczną "na siłę" zanim przepracuje się te blokady? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Irenka80 można i nawet warto zacząć od ochrony jeszcze przed przepracowaniem blokad. To nie jest sprzeczność. Wyobraź sobie że masz ranę i zakładasz opatrunek - opatrunek nie leczy rany, ale chroni żebyś jej nie zainfekował podczas leczenia. 😉 Ochrona energetyczna działa podobnie, daje ci bezpieczną przestrzeń w której możesz iść głębiej bez dodatkowego bałaganu z zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

To co Nekromanta napisał o opatrunku mnie zatrzymało. Bo ja właśnie tak to czuje - jak próbuję delegować i mam to napięcie w brzuchu, to jakbym otwierała ranę na wiatr. I ta ochrona energetyczna wtedy rzeczywiście pomaga jakos utrzymać się w sobie. Ale mam pytanie do tych co już to ćwiczą - ta tarcza, to jest coś co ustawiacie raz dziennie rano i działa, czy trzeba ją odświeżać w ciągu dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Slazowa zależy od tego ile energii "wydajesz" w danym dniu i z kim wchodzisz w kontakt. 🙁 Jeśli masz zaplanowane coś trudnego - trudna rozmowa, praca z kimś kto cię przytlacza - to warto odnowić przed taką sytuacją. Codzienna praktyka rano to minimum, ale nie jest tak ze to działa jak bateria na 24h.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

Może głupie pytanie ale co to wlasciwie znaczy "ustawić tarczę"? Czyli dosłownie wyobrażasz sobie jakąś tarczę? Bo to brzmi trochę jak... niewiem, jak z gry komputerowej. Serio pytam, bo nie rozumiem tej techniki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Irenka80 nie głupie pytanie, sama się nad tym zastanawiałam. :)) Chyba chodzi o wizualizację, tak mi to tłumaczono. Ale czy to naprawde działa czy tylko się człowiek samookłamuje że jest chroniony - tego nie wiem szczerze.


Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Irenka80 tak, wizualizacja to podstawa tej techniki. Możesz wyobrazić sobie kulę światła, błonę, tarczę - co ci pasuje. Nie chodzi o to żeby to było z gry, tylko żebyś miała wyraźny obraz w głowie. Umysł reaguje na symbole i obrazy, to nie jest jakaś magia dla dzieci - to stara technika, którą znajdziesz i w jodze i w tradycjach zachodnich.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

matko, no właśnie i tutaj mam problem z całą tą "ochroną energetyczną". jak wizualizujesz tarczę i czujesz sie lepiej, to czy chroni cię tarcza, czy poprostu twój układ nerwowy się uspokoił bo zrobiłaś coś rytualnego? Nie mówię że nie działa, mówię że mechanizm może być inny niż myślimy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Magus89 znowu z tym samym argumentem, rozumiem że lubisz tę linię, ale powiedz mi - jeśli efekt jest ten sam, to dlaczego mechanizm ma być ważniejszy od efektu? Jeśli tarcza "uspokaja układ nerwowy" i człowiek potem faktycznie nie wchłania cudzego lęku - to działa, nie? 🙂


Odpowiedz
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Damianek86 działa, tak. Ale jeśli mechanizm jest psychologiczny, to znaczy że nie potrzebujesz "czakry" ani "energii" - potrzebujesz poprostu rytuału uspokajającego. wtedy możesz to zrobić bez całego systemu pojęć. To ma znaczenie jeśli chcesz wiedzieć co naprawdę robisz.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: