Forum

Asystent AI
Mam mistrzowską 33 ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mam mistrzowską 33 w portrecie i nie wiem, co z nią praktycznie robić


Wpisy: 926
Rozpoczynający temat
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mam taki problem, który od kilku miesięcy nie daje mi spokoju. Liczyłam sobie cały portret numerologiczny i wyszło mi mistrzowskie 33 jako Liczba Wyrazu (z pełnego imienia i nazwiska po mężu). Pierwsza myśl - „wow, mistrzowska, ekstra". Druga myśl - „ale to chyba wymagające". Czytam o 33 i każdy autor pisze, że to „świadomość chrystusowa", „nauczyciel ludzkości", „uzdrowiciel". A ja jestem zwykłą kobietą, prowadzę mały biznes z kosmetykami, mam dwoje dzieci, nie czuję się żadną zbawicielką świata. Co więcej, kompletnie nie wiem, co mam z tą trzydziestką trójką w portrecie praktycznie robić. Czuję, jakby mi ktoś wcisnął tytuł „mistrza", a ja nie umiem pracować jako mistrz. I teraz pytanie - czy mogę po prostu żyć normalnie i tę 33 sobie zostawić, czy ona we mnie „zasypia" i będzie mnie ciągle ciągnąć? Czy są jakieś konkretne kroki dla kogoś, kto ma 33 i nie wie, co z tym zrobić?


Odpowiedz
24 odpowiedzi
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Odetchnij głęboko. 33 w portrecie to nie wyrok. To potencjał. Nie każda osoba z 33 musi „zostać uzdrowicielem", wręcz większość 33-ek żyje całe życie jako spokojne 6-tki i tylko od czasu do czasu coś się w nich tej trzydziestki trójki uaktywnia. Twoja rola nauczycielsko-uzdrowicielska może się realizować w byciu dobrą matką, w prowadzeniu biznesu z troską o klientki, w sposobie, w jaki rozmawiasz z koleżanką w kawiarni. Nie musisz zakładać fundacji ani uzdrawiać tłumów.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

@Gabka kluczowe pytanie - w której konkretnej pozycji ci wyszło? 33 w Drodze Życia działa zupełnie inaczej niż 33 w Wyrazie, w Duszy czy w Osobowości. Z twojego pierwszego posta wynika, że masz 33 w Wyrazie. To liczba „tego, co masz do wyrażenia w świecie". I tu spokojnie - Wyraz nie krzyczy. On się rozwija przez całe życie, czasem nawet nie do końca. Z 33 w Drodze Życia byłoby trudniej, bo Droga Życia to fundament, którego nie można obejść.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

@Gabka dorzucę do tego, co Sauwak pisze. 33 w Liczbie Wyrazu znaczy, że twoja kariera (w szerokim sensie - to, co tworzysz i czym dzielisz się ze światem) ma „mistrzowski potencjał" w obszarze 6, czyli pracy z ludźmi, opieki, harmonii. Twój biznes kosmetyczny już to robi - kobiety przychodzą do ciebie po komfort, po zadbanie o siebie. Jeśli wkładasz w to serce, twoja 33 pracuje. Nawet jeśli nigdy tego nie nazwiesz „misją".


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Powiem coś, czego mało osób mówi otwarcie. Większość 33-ek żyje jako 6. Nie aktywują wyższej wibracji, bo to nie jest komfortowe - wymaga ciągłego wystawiania się na cudze sprawy, na empatyczne wyciekanie, na nieoczekiwane prośby. Wiele osób z 33 świadomie albo nieświadomie wybiera spokojniejsze życie. I to jest w porządku. Nikt nie zostaje karany za nieaktywowanie mistrzowskiej liczby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Magicwoman nie zgodzę się trochę. 33 w portrecie nie znika tylko dlatego, że ktoś jej nie aktywuje. Ona się dopomina po swojemu - nieustanną tendencją do brania na siebie cudzych spraw, do empatycznego wyczerpywania się, do wpadania w role opiekuńcze, których się nie chce. „Życie jako 6" z portretem 33 to często życie z poczuciem, że coś nas męczy, choć nie wiemy co. Ja stoję na stanowisku, że 33 trzeba świadomie obsłużyć, inaczej obsługuje was ona w sposób, którego się nie wybrało.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie po tej wymianie zdań - jak właściwie poznać, czy 33 we mnie jest „aktywowana", czy „śpi"? Bo to wydaje się dosyć subiektywne. Sam mam 22 w portrecie i czasem nie wiem, czy go aktywuję, czy nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Faddi sygnały aktywacji mistrzowskiej liczby: 1) ciągłe wpadanie w role wymagane przez tę liczbę (33 - opiekun-uzdrowiciel-nauczyciel), nawet wbrew sobie, 2) wyraźne wyczerpanie, gdy próbuje się je odrzucić, 3) ulga, gdy się je przyjmuje, 4) charakterystyczne sny, sytuacje, spotkania z osobami, które oczekują od ciebie tej roli, 5) pewien typ talentów, które same się ujawniają, choć nikt cię ich nie uczył. Jeśli to wszystko masz - aktywowane. Jeśli żadnego z tych - jest w stanie potencjalnym.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Mam 33 w Liczbie Duszy. Przez pierwsze trzydzieści lat życia kompletnie tego nie ogarniałam. Wiedziałam tylko, że jakoś mnie zalewa cierpienie wokół, że nie umiem odmawiać, że biorę na siebie sprawy znajomych jak swoje. Po trzydziestce nauczyłam się stawiać granice i wtedy ta 33 zaczęła pracować dla mnie, nie przeciwko mnie. Teraz wiem, kiedy mam wejść i pomóc, a kiedy odejść i odpuścić. To kwestia świadomości, nie talentu.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

@Gabka jeszcze jedna ważna rzecz, której nikt nie powiedział wprost - syndrom oszusta jest u 33-ek normą. Czytasz „mistrzowska liczba" i myślisz, że to nie o tobie. Każda 33-ka tak myśli. Bo 33 wymaga pokory - ona nie pasuje do egoicznej dumy z bycia „wybranym". 33 jest mistrzem przez służbę, nie przez aklamację. Stąd to twoje uczucie „nie jestem żadną zbawicielką" jest dokładnie tym, co charakteryzuje prawdziwą 33.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

Czytam was wszystkich i czuję, że coś mi się rozjaśnia. @Pajeczyna ten syndrom oszusta mocno do mnie pasuje - ciągle myślę, że ktoś się musiał pomylić. @Kapturek z tym graniczeniem - tak, robię te wszystkie rzeczy, biorę cudze sprawy, nie umiem odmawiać. Mąż mi to wytyka. Czyli to faktycznie może być aktywna 33, tylko nieuporządkowana?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Gabka tak, dokładnie tak. To, co opisujesz - branie cudzych spraw, niemożność odmowy - to jest 33 w aktywnym, ale chaotycznym trybie. Praca polega na uporządkowaniu, nie na wyłączeniu. Nie chodzi o to, żeby przestać pomagać, tylko żeby pomagać świadomie, z rozeznaniem, kogo i kiedy. Stąd pierwsze zadanie 33-ki w pracy z portretem: nauczyć się dystynkcji między „pomocą, do której zostałam wezwana" a „pomocą, w którą się sama wpisałam, bo nie umiałam się oprzeć".


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1560

@Gabka konkret na początek - załóż sobie zasadę „24 godzin przed odpowiedzią". Ilekroć ktoś prosi cię o pomoc, prosi o przysługę, prosi cię, byś coś dla niego zrobiła, zanim odpowiesz „tak", weź 24 godziny przerwy. Powiedz „muszę to przemyśleć, odezwę się jutro". Większość 33-ek od razu mówi „tak" i potem żałuje. Reguła 24 godzin to najprostsza zasada graniczenia dla mistrzowskiej 33. Zacznij od niej.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Gabka dla pewności - sprawdź sobie portret w trzech wariantach: pełne imię z metryki (panieńskie), aktualne imię i nazwisko (po mężu) oraz imię używane. Jeśli 33 wychodzi tylko po ślubie, to jest wibracja, którą stwarza twój związek i twoja nowa tożsamość. Jeśli wychodzi też z panieńskiego - to jest fundamentalna wibracja, którą wniosłaś do tego życia. To dwie różne historie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Krysztal pomożesz mi szybko zrozumieć metodologię? Bo Wyraz to suma wszystkich liter z pełnego imienia i nazwiska - samogłosek i spółgłosek razem, tak? Po prostu wszystko, każdą literę przyporządkować numerologicznie, dodać i zredukować, zachowując 11, 22, 33 jeśli pojawią się po drodze?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Whisper tak. Liczysz każdą literę osobno, sumujesz, redukujesz. Tylko jeśli na końcowej redukcji wychodzi ci dwucyfrowa 11, 22 albo 33 - zostawiasz tak. Jeśli ci wychodzi np. 42, redukujesz dalej do 6. Pomijasz tylko fakt, że 33 nie wychodzi z prostej redukcji - musi wynikać bezpośrednio jako suma na jednym z etapów. Stąd 33-ki są rzadkie.


Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Gabka dorzucę z mojej praktyki - kobiety, którym 33 pojawia się dopiero po ślubie z konkretnym mężczyzną, to często osoby, które ten związek wybrały „wibracyjnie", nieświadomie. Nazwisko męża podniosło ich wibrację o oktawę. To nie jest przypadek - to jest część karmicznej zgodności. Twój mąż jest częścią twojego portretu w sposób, którego mu się pewnie nie domyślasz.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Klaudia05 to wkurzające, jak ty teraz to mówisz, bo faktycznie nazwisko mojego męża miało dla mnie od początku jakieś dziwne znaczenie. Brzmiało dla mnie „cieplej" niż moje panieńskie. Sprawdziłam panieńskie - wychodzi mi Wyraz 6 (bez mistrzowskiej). Czyli ten skok do 33 to faktycznie efekt małżeństwa.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Gabka piękny przypadek. Twoja panieńska 6 to była baza - opiekuńczość, harmonia, zdrowy rdzeń. Po ślubie wibracja podniosła się do „mistrzowskiej 6", czyli 33. To znaczy, że twoje małżeństwo było etapem, na którym ta wyższa wibracja mogła się ujawnić. Nie wiem, jak długo jesteś po ślubie, ale 33 pewnie zaczęła pracować dopiero kilka lat po wymianie nazwiska, gdy nowa wibracja się ustabilizowała.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Drobny techniczny komentarz. Decoz, czyli jedna ze szkół numerologii zachodniej, twierdzi, że 33 w Liczbie Wyrazu „liczy się" tylko wtedy, gdy w pełnym imieniu z metryki suma liter daje 33 bez kombinowania z nazwiskiem po mężu. Decoz mocno trzyma się zasady, że Wyraz idzie z metryki, nie z aktualnego nazwiska. Inni autorzy (np. polska tradycja Ferenc) liczą z aktualnego nazwiska. Zależnie od szkoły - twoja 33 jest „prawdziwa" albo „nadbudowana".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Lurisk nie zgodzę się z Decozem w tej sprawie. Nazwisko po mężu nakłada się na portret i tworzy nową wibrację, która działa, ponieważ jest faktycznie tym, czym posługujesz się w świecie. Wibracja musi mieć formę, żeby działać - a forma to twoje aktualne imię i nazwisko, nie to z metryki. Stąd dla mnie 33 z imienia po ślubie jest jak najbardziej „prawdziwa". Ona jest twoją aktualną wibracją w świecie.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Ostrzeżenie z mojej strony, bo o tym jeszcze nikt nie powiedział. 33 ma jedno duże ryzyko - wypalenie. Statystycznie 33-ki częściej cierpią na chroniczne zmęczenie, depresję i choroby wynikające z przewlekłego stresu. Bo dają wszystko, a nie zostawiają sobie zasilenia. Pierwsze, co Gabka powinna nauczyć się robić, to oddzielać siebie od ludzi, którym pomaga. Nie chłonąć ich emocji, nie wynosić ich problemów do domu, nie myśleć o nich w nocy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Szaman to bardzo trafne ostrzeżenie. Ja dorzucę praktyczne wsparcie ziołowe dla 33-ek: serdecznik (na nadwrażliwe serce, dosłownie i przenośnie), bylica pospolita (do oczyszczania siebie z cudzych emocji), różeniec górski albo cytryniec chiński (do regeneracji po empatycznym wycieku). Plus regularna kąpiel w soli morskiej - sól zmywa cudze wibracje, których nie chcemy nosić. Te trzy zioła i kąpiel to taki minimalny zestaw na utrzymanie się w pionie.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

@Gabka rozróżnijmy też dwa stany 33-ki - nadaktywny i podaktywny. Nadaktywna 33 to ta, która pomaga wszystkim wokół, nie pamiętając o sobie - to twoja sytuacja teraz, sądząc z opisu. Podaktywna 33 to ta, która kompletnie się zamyka, nie pomaga nikomu, czuje się winna z tego powodu i ma niejasne poczucie „nieprzeżytego życia". Trzeba znaleźć środek - „aktywna 33 ze świadomymi granicami". To jest praca na lata, nie na tydzień.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Moja siostra ma 33 w Drodze Życia. Pracuje jako pielęgniarka, ma dwoje dzieci, prowadzi grupę wsparcia dla pacjentek onkologicznych. I jest najbardziej zmęczonym człowiekiem, jakiego znam. Cały czas powtarza, że „musi", że „nie ma kto inny". Próbuję jej tłumaczyć, że ma prawo odpocząć, ale nie umie. To jest właśnie ta nadaktywna 33, o której Betalia pisze. Gabka, niech to ci się nie stanie.


Odpowiedz
Udostępnij: