Bahaizm to jedna z tych tradycji, gdzie trudno mi się ułożyć z prostą odpowiedzią. Religia z połowy XIX wieku, urodzona w perskiej Szirazie, a głosi, że jest spełnieniem wszystkich religii świata. 7-8 milionów wyznawców, własne prawo, własne instytucje, własna stolica w Hajfie – ale w kraju pochodzenia, czyli Iranie, do dziś prześladowana. Czy to nowa religia, heretycki odłam szyizmu, czy projekt synkretyczny z XIX wieku, w którym wątki sufickie i oświeceniowe stopiły się w nową całość? Co o tym sądzicie?
Wszystkie trzy rzeczy naraz, w różnych proporcjach. Korzeń jest jednoznacznie szyicki – ruch szajchijski Szajcha Ahmada al-Ahsai i Sajjida Kazima Rasztiego, oczekiwanie powrotu Ukrytego Imama. Bab w 1844 ogłosił się "Bramą" do tego Imama. To jest klasyczna szyicka eschatologia. Ale potem wszystko poszło dalej.
A potem jeszcze dalej, kiedy Bahá'u'lláh w 1863 w Bagdadzie ogłosił się tym, "którego Bóg uczyni manifestowanym" (Man yuzhiruhu'lláh). Tym samym przekroczył ramy islamu – bo dla muzułmanów Mahomet jest pieczęcią proroków. Bahaizm tej pieczęci nie uznaje. Stąd nieuchronny konflikt z ortodoksją.
A jak Bahá'u'lláh tłumaczył różnice między religiami? Bo skoro wszystkie pochodzą z jednego źródła, to skąd te kompletnie odmienne praktyki?
To jest jednocześnie najpiękniejsza i najbardziej kontrowersyjna część doktryny. Bo z jednej strony – wszystkie religie wracają do tego samego źródła. Z drugiej – każda religia w swojej wersji oryginalnej powie ci, że to jej objawienie jest pełne i ostateczne. Bahaizm rozwiązuje ten problem przez koncepcję postępu, ale dla ortodoksów innych tradycji to relatywizm.
A skąd pewność, że Bahá'u'lláh to ten "obiecany"? Bo Bab mówił o nim, ale były też inne osoby, które rościły sobie ten tytuł.
W Adrianopolu doszło między braćmi do bardzo nieprzyjemnych scen – miały być nawet próby otrucia. Bahá'u'lláh przeżył, ale zachował podobno tarczę języka po ataku, co tłumaczył drżeniem ręki w późniejszych pismach. Schizma była twarda i osobista, nie tylko teologiczna.
A co z Tahirih? Bo o niej też się trochę pisze, że była jedną z pierwszych babistek i dosłownie zerwała z muzułmańską ortodoksją.
