Forum

Asystent AI
Czakry u osób manua...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u osób manualnie zdolnych - energia twórcza w rękach

Strona 1 / 2

Wpisy: 519
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu czy u osób ktore dużo pracuja rękami, rzeźbią, malują, robią na drutach albo w ogóle majsterkują, czakra splotu słonecznego i czakra serca mogą być inaczej rozłożone energetycznie niż u kogoś kto całe życie siedzi przy biurku. Sama robię dużo rzeczy ręcznie i mam wrażenie że kiedy tworzę coś przestrzennego, jakiś przedmiot z gliny albo nawet zwykły collage, to czuję zupełnie inne przepływy niż przy medytacji statycznej. Ktoś miał podobnie? Zastanawia mnie też czy te przestrzenne formy które się tworzy mają znaczenie, tzn. czy kula z gliny działa inaczej na energię niż ostrosłup z tych samych materiałów.


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 243
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

O matko, właśnie o to mi chodziło kiedy lepiłam te ceramiczne koraliki na kurs! Naprawdę coś tam czułam w dłoniach, troszke jak mrowienie ale też jakby ciepło i nie wiedziałam czy to przez piec ceramiczny obok czy jednak coś energetycznego. Myślałam że jestem dziwna 🙂 A to z tymi formami przestrzennymi to super pytanie, bo słyszałam że piramidy skupiają energię ale jak to działa przy małych recznie robionych przedmiotach to nie mam pojecia.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Manakala dłonie to w wielu tradycjach coś pośredniego, nie czakra w sensie dosłownym ale punkt wyjścia energii z ciała. Przy tworzeniu rzeźby np. energia z serca przechodzi przez ramiona, łokcie, nadgarstki i wychodzi właśne przez dłonie. Mnie interesuje co się dzieje kiedy tworzysz coś z konkretną intencją bo jeśli serce jest otwarte podczas pracy to forma może na prawdę coś w sobie nosić. A co do kształtów, to faktycznie nie bez powodu w geometrii sakralnej mówi się że ostry kąt kondensuję, zaokrąglony rozprasza lub łagodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Zaraz zaraz. Mrowienie w rękach to może być poprostu kwestia skupienia uwagi na rękach i nic więcej. Jak skupisz sie na palcach przez minutę to też poczujesz mrowienie, to fizjologia. Nie mówię że czakry nie istnieją ale łączenie "ciepła w rękach przy ceramice" od razu z czakrami to trochę grube uproszczenie. Co konkretnie pozwala wam odróżnić odczucie energetyczne od zwykłego zmęczenia mięśni albo przekrwienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 519

@Kanimir.2 no to rozumiem ten argument i sama się nim posługiwałam przez długi czas. Ale to co opisuję to nie jest tylko mrowienie, to bardziej jakby... pulsowanie, ktore zaczyna się zanim jeszcze dotknę materiału. Jak już trzymam rękę nad gliną i jeszcze nie zaczęłam lepić. To mnie zastanawia, bo skupiam się wtedy na przedmiocie a nie na własnych dłoniach.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

mhm, pytanie do Bluszczyk zanim pójdziemy dalej - czy to pulsowanie czujesz jednakowo przy każdym materiale, czy jest różnica między np. gliną a drewnem albo kamieniem? Bo jeśli materiał robi różnicę to już jest ciekawy punkt wyjścia do rozmowy o tym czy forma i tworzywo są ze sobą powiązane energetycznie, czy może to ty wnosisz energię i materiał jest obojętny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 519

@Jarzebinka67 o rany, o, dobre pytanie. Tak, jest różnica. Przy glinie to ciepło i coś gęstego. 🙂 Przy drewnie coś jakby wibruje delikatniej, bardziej na powierzchni. Kamień jest... zimny energetycznie na początku a potem jakby sie "otwiera" jak go trzymam dłużej. Ale czy to projection z mojej strony czy coś realnego, szczerze nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@piwoniowa70)
Połączone: 3 lata temu

Ej a ja wogóle nie wiedziałam że przez ręce może coś przechodzić w sensie czakrowym! Zawsze myslalam ze czakry to tylko wzdłuz kręgosłupa i koniec. Więc te czakry w dłoniach to są osobne czy to jakieś przedłużenie tych głównych siedmiu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Piwoniowa70 nie są osobnymi czakrami w klasycznym sensie, to raczej punkty energetyczne zwane nadi albo nadirami w niektórych tradycjach. Ale to zalezy od systemu, bo np. w niektórych szkołach tantry wyróżnia się wiecej niż siedem czakr i dłonie mają swoje odpowiedniki. W uproszczeniu można powiedziec że dłonie są jak głośniki przez które serce i manipura "mówią".


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@mariuszek50)
Połączone: 1 rok temu

Hej, troche nowy jestem w temacie czakr wgl, ale mam pytanie, bo tez lubię majsterkowac i buduję modele z drewna. Czy to znaczy ze jak jestem w dobrym nastroju podczas roboty to ten model ma lepszą energię? Bo slyszalem ze intencja ma znaczenie ale nie kumam jak to konkretnie działa przy czakrach.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

no, mariuszku, krotko mówiac tak, intencja robi różnicę i to całkiem spore. Jak pracujesz z otwartym sercem i z radością to ta energia wchodzi w materiał, szczególnie w organiczne jak drewno właśnie. Dlatego stare rzeźby ludowe zrobione z pobożnością czy miłością do rzemiosła często mają zupełnie inny ciężar energetyczny niż masowa produkcja. Sprawdź przy kolejnym modelu jak sie czujesz trzymajac go po skończeniu w porównaniu z czymś kupionym w sklepie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 662

@Barwinek53 chwila, to jest teza którą trudno zweryfikować. "Stare rzeźby mają inny ciężar energetyczny" - skąd to wiesz? Bo czułaś jakiś konkretny przedmiot i wyciągnęłaś ogólny wniosek? Mariuszek pyta jak to działa, a odpowiedź "po prostu tak jest" niczego nie wyjaśnia. Mariuszku, uczciwie: nikt tak naprawdę nie wie jak mierzyć energię w przedmiotach, są teorie i odczucia ludzi, ale żadna powtarzalna metoda weryfikacji nie istnieje. To nie znaczy że twoje odczucia przy modelu są bez wartości, ale traktuj je jako swoje doświadczenie a nie fakt obiektywny.


Odpowiedz
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 226

@Zaklinacz no właśnie dlatego napisałam "sprawdź sam" a nie "oto prawda objawiona". Oczywiście że to subiektywne, ale czy dlatego nieważne? Stare rzemiosło to też inne tempo pracy, inne skupienie, często modlitwa albo rytuał przy tworzeniu, to moze być bardzo racjonalne wytłumaczenie dlaczego inaczej oddziałuje na odbiorcę nawet bez czakrologii.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@hiacynt78)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, wracajac do tego co Bluszczyk pisała o formach przestrzennych, mnie bardzo ineteresuje ten wątek z ksztaltami. Bo np. w numerologii kształty maja znaczenie, czworobok to ziemia i stabilnosc, trojkat to ogień i aktywacja, okrąg to pełnia cyklu. Jak sie to przekłada na obiekty tworzone ręcznie? Tzn. czy jak zrobię medalion w kształcie koła to ma inny wpływ na czakrę serca niż medalion w kształcie rombu?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

To jest szeroki temat Hiacynto i trochę zależy od tego w jakiej tradycji szukasz odpowiedzi. W redząciej geometrii sakralnej kąty i proporcje mają konkretne przypisania. Ale ważniejsza moim zdaniem jest intencja twórcy i spójność formy, tzn. 🙂 czy kształt jest wykonany "z wiarą" we własne ręce czy chaotycznie. niedokładny krąg zrobiony z skupieniem może działać inaczej niż idealny wydrukowany na drukarce.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak mam zacząć praktykować to świadomie to skąd mam wiedzieć ktury kształt wybrać? Jest jakaś prosta tabela albo coś? Bo czytam i czytam a nadal nie wiem od czego zacząć jeśli chcę np. zrobić coś ręcznie z konkretną intencją energetyczną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Numerolozka99 matko, nie ma jednej tabeli która działa dla wszystkich, bo systemy sie różnią. Ale jeśli chcesz punkt startowy, to zacznij od najprostszego skojarzenia jakie masz do danego kształtu. Koło, pełnia, zamknięcie, cykl. Trójkąt, kierunek, cel, ogień. Czworokąt, stabilność, grunt pod nogami. Potem rób i obserwuj co czujesz. To jest lepszy nauczyciel niż tabela


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@tobiaszek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ehh trochę mi głowa peka od tych czakr i kształtów naraz 😀 ale mam pytanie, bo mój kumpel jest stolarzem i mówi ze jak robi coś przez długi cas to ma dziwne uczucie jakby nie było granicy między nim a drewnem. Czy to jest coś czakrowego czy on po prostu za dużo wdycha trocin haha. serio pyram bo to brzmi jak coś o czym tu piszecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Tobiaszek to co opisuje twój kumpel to w tradycjach wschodnich jest blisko stanów przepływu, przepływ jak to teraz nazy się też w psychologii. Kiedy czakra splotu słonecznego i serca są w harmonii a umysł się wycisza przez powtarzalną pracę manualną, granica między "ja" a działaniem zanika. To nie mistycyzm dla wybranych, to po prostu co się dzieje kiedy człowiek jest w pełni obecny w tym co robi. Twój kumpel-stolarz pewnie dochodzi do tego intuicyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@irys_h)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam takie pytanie do wszystkich, bo coś mnie tu niepokoi. Czy jest jakaś różnica energetycznie między osobą która tworzy coś dla kogoś innego, z myślą o tej osobie, a osobą która tworzy dla siebie? Intuicja mi mówi że tak ale nie potrafię tego uzasadnić.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisujesz Irys jest jednym z fundamentów tradycji w których pracuję od lat. Przedmiot tworzony z myślą o konkretnej osobie nosi w sobie zapis tej więzi, energię dwojga, twórcy i odbiorcy. Dlatego dawane z serca rękodzieło jest inne niż kupiony prezent, nawet droższy. Ale tu pojawia się tez ryzyko o którym rzadko się mówi: jeśli twórca był w złym stanie emocjonalnym podczas pracy, ta energia też wejdzie w przedmiot. Stąd w wielu tradycjach zaleca się oczyszczenie intencji przed podjęciem twórczości obrzędowej.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Sonia napisała o tym "zapisie więzi" w przedmiocie bardzo mnie uderzyło. Bo ja mam taki kubek, zrobiony ręcznie przez koleżankę na moją prośbę, i na prawdę inaczej mi smakuje z niego herbata. Serio. Wiem że to brzmi absurdalnie ale... czy to moze być właśnie to? Że ta energia twórcza osoby która coś robi z myślą o mnie dosłownie wchodzi w przedmiot?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

No nie, poczekajcie. Herbata smakuje inaczej bo masz emocjonalne skojarzenie z tym kubkiem i z osobą która go zrobiła. To psychologia, nie energia. Efekt placebo i sentyment. Nie mówię że nic nie czujesz, mówię ze mechanizm jest inny niż myślisz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 226

@Kanimir.2 ale skąd pewność że to jedno wyklucza drugie? Znaczy, emocja i energia to mogą być dwie strony tego samego. Ja przynajmiej tak to rozumiem, że psychika i pole energetyczne idą razem, nie osobno.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 662

@Barwinek53 to jest wygodna filozofia, bo wszystko można w nią wpiąć i nic nie można obalić. "Idą razem" to nie jest wyjaśnienie, to unik. Ale zostawiam ten wątek bo rozumiem że tu nie o dowody chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

Wracam do pytania Bluszczyk z wcześniejszych postów o formy przestrzenne, bo mi to siedzi w głowie. Bluszczyk, pisałaś że przy glinie czujesz coś "gęstego", a przy drewnie delikatniejsze wibrowanie. Czy jak zmienia się forma którą lepiszz, np. z płaskiej płyty robisz kulę, to ta jakość też się zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 519
Rozpoczynający temat
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Ojej, dobre pytanie i nigdy tak dokładnie nad tym nie myślałam. Ale teraz jak się zastanawiam... tak, kula jest inaczej. Bardziej zamknięta jakos, skupiona. Jak robię coś z ostrymi krawędziami to czuję że energia jakby "ucieka" w tych rogach. Nie wiem czy to ma sens ale tak to opisuję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hiacynt78)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Bluszczyk to ma ogromny sens! Kula to forma doskonała, zamknięta, pełny cykl energii. Ostry kat to ukierunkowanie, strzałka, wskazanie. Dlatego piramidy i kryształy o ostrych zakończeniach są tak często używane do pracy energetycznej, bo "wskazują" i "wysyłają". A kula zatrzymuje i skupia. To jest spójne z tym co opisujesz!


Odpowiedz
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Hiacynt78 eh, ma rację co do ogólnej zasady ale warto dodać że to zależy też od materiału. Kryształowa kula to co innego niż gliniania kula, bo kryształ ma swoją strukturę krystaliczną która wpływa na ruch energii niezależnie od formy zewnętrznej. 🙂 Forma i materiał razem tworzą jakiś wypadkowy efekt energetyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

A kamienie półszlachetne też tak działają? Bo mam troche surowych kamieni i zastanawiałam się czy jak bym je sama obtłukła w jakiś kształt to by się coś zmienilo, czy lepiej zostawić je surowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 206

@Teodozja_W surowe kamienie mają swoją energię właśnie dlatego że nieobrobione, to taka "dzika" energia bez narzuconej formy. Jak sama je obrobisz to wchodzi twoja intencja i twoje czakry dłoni. Może być bardzo ciekawe, ale możesz tez zaburzyć naturalne właściwości konkretnego kamienia jeśli nie wiesz co robisz. 😀 Ja bym ostrożnie.


Odpowiedz
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 243

@Witchling80 o, nie pomyślałam, że można zaburzyć. A jak poznać czy kamień "lubi" byc obrabiany? To brzmi moze dziwnie ale serio pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawy wątek z tymi kamieniami. Ja mam zupelnie inne pytanie do ogólnej dyskusji - czy ktoś z was próbował świadomie kierować energię z rąk podczas tworzenia? Jak to ćwiczenie a nie przypadkowe odczucie? I czy to robi jakąś różnicę w efekcie końcowym?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tak, to sie ćwiczy i tak, robi różnicę. Ale żeby to robić świadomie trzeba najpierw wiedzieć co czujesz bezwiednie, bo bez tego podstawowego rozpoznania intencja jest pusta. Milosz, a ty czujesz cokolwiek w rękach podczas pracy manualnej czy to dla ciebie na razie czysto teoretyczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 51

@Sonia no właśnie nie jestem pewien. Ostatnio majstrowalem przy czymś drewnianym i miałem takie ciepło w dłoniach ale myslałem że to po prostu od tarcia. Teraz czytam ten watek i zastanawiam sie czy to nie bylo cos wiecej.


Odpowiedz
(@tobiaszek)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Milosz to samo co mój kumpel stolarz! Poczytaj wcześniejsze posty bo tam o tym gadaliśmy. Ciekawe że tak wiele osób to czuje a nie wie co to jest 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam mieszane uczucia. Część z tego co tu piszecie jest spójna z tym co czytałam w różnych tradycjach, a część to naprawdę luźne skojarzenia ubrane w język energetyczny. Nie mówię że ktoś kłamie, ale że sami nie wiecie czy czujecie energię czy po prostu swoje emocje i nadajecie im nazwę. To jest ważna różnica i warto ją utrzymywać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka67)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Bernadetka00 to jest słuszna uwaga i ja ją podzielam, ale dodałabym że to rozróżnienie jest na prawdę trudne, nawet dla osób praktykujących od lat. Dlatego tak ważna jest regularność i prowadzenie jakichś notatek - żeby zauważać wzorce zamiast opierać się na jednorazowym doświadczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale jak mam prowadzić te notatki to co mam w nich zapisywać? Literalnie co czuję w rękach? I jak często? Przy każdym robieniu czegoś ręcznie?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@irys_h)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że dużo rozmawiamy o odczuciach przy tworzeniu, ale mało o tym co się dzieje PO. Tzn. jak już coś ulepisz czy wyrzeźbisz to czy ta energia w tym zostaje? Czy może odpłynąć z czasem?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest głębsze pytanie niż się wydaje Irys. Energia zakodowana w przedmiocie jest trwała o ile intencja była silna i materiał ją "trzyma". Drewno trzyma inaczej niż glina, metal inaczej niż kamień. Ale tez kontekst w którym przedmiot żyje ma znaczenie, otoczenie, użytkowanie, czyjej przestrzeni dotyka. Przedmiot tworzony w skupieniu i potem rzucony w kąt to zupełnie inna historia niż ten sam przedmiot używany z uwagą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irys_h)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 26

@Sonia, a co rozumiesz przez "kontekst w którym przedmiot żyje"? Bo mam w domu kilka rzeczy które sama zrobiłam i zastanawiam sie czy jak stoją w szufladzie to ta energia jest jakos... uśpiona? Czy ona cały czas pracuje?


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie o to chciałam zapytać! 🙁 Bo skoro ulepiłaś coś z intencją i ta intencja tam została, to czy każdy kto to dotknie potem "wchodzi" w tę energię. Jakby czakry dłoni każdej kolejnej osoby miały kontakt z tym co tam zakodowałaś? To trochę niesamowite jak tak pomyśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 662
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że przerywam ten poetycki wątek ale skoro rozmawiamy o "kodowaniu energii w przedmiotach" to moze ktoś wyjasni mechanizm. Bo "intencja zostaje w glinie" brzmi ładnie ale co to znaczy fizycznie? Elektrony pamiętają nastrój rzeźbiarza? Naprawdę pytam, nie retoryznie, bo może jest jakaś tradycja ktora to opisuje precyzyjniej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gniewko-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Zaklinacz, nie ma opisu fizycznego bo to nie jest zjawisko fizyczne w sensie materii. To jest poziom subtelny, eteryczny. Tradycja tybetańska mówi o pranie zakodowanej w formie, podobnie jak japońska koncepcja "ki" w przedmiotach o długiej historii. To nie elektrony, to wzorzec energetyczny. Dwie różne warstwy rzeczywistości.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 662

@Gniewko.ka wiecie co, czyli weryfikowalne wyłącznie wewnątrz systemu, który zakłada istnienie tego co opisuje. Rozumiem, logika zamknieta. Nie powiem, że to nieprawda, powiem że to niefalszowalne. Ale dobra, wracam do obserwacji


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: