Forum

Asystent AI
Egregory i serwitor...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Egregory i serwitory - czy ktoś pracuje ze sztucznymi bytami?


Wpisy: 1560
Rozpoczynający temat
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Sygile to jedno, ale od pewnego czasu zastanawia mnie kwestia serwitorów. Rozmawialiśmy o sygilach w innym wątku i pomyślałam, że to naturalne rozszerzenie tematu. Kto z was faktycznie trzyma swoje serwitory "na służbie"? I czy macie jakieś doświadczenia z egregorami - tymi świadomymi albo tymi, w które człowiek pakuje się bez wiedzy, że to w ogóle istnieje?


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

U mnie już kilka lat w użyciu jest mały serwitor do filtrowania informacji. Puszczany głównie w tle, kiedy robię research przed ważnymi rozkładami. Z egregorami sprawa trudniejsza, bo to zupełnie inna skala i inny poziom świadomości bytu.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam trzy. Jeden do ochrony domu (ten najstarszy, stworzony około 2017), drugi do spraw finansowych, trzeci eksperymentalny - do podsuwania snów diagnostycznych. Ten ostatni zresztą zachowuje się coraz dziwniej i zastanawiam się, czy nie czas go rozpuścić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Kunia co znaczy, że się dziwnie zachowuje? Pytam, bo sam mam jednego od pół roku i trochę się zastanawiam, czy to co u mnie się dzieje jest normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Zanim zrobi się z tego wątek tylko o serwitorach, dobrze byłoby rozdzielić dwie rzeczy. Serwitor to byt stworzony przez jednego operatora, z konkretną funkcją i zwykle ograniczonym czasem działania. Egregor rodzi się sam, kiedy grupa ludzi karmi jedną ideę wystarczająco długo i wystarczająco intensywnie. Kościół katolicki ma egregora. Każda duża firma go ma. Klub piłkarski też. Różnica jest kolosalna, bo serwitora kontrolujesz, a w egregor wchodzisz i on wchodzi w ciebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Hellan dobrze rozdzielone, chociaż granica bywa rozmyta. Serwitor, który za długo żyje i za wiele osób o nim wie, powoli staje się egregorem. Carroll to opisał w Liber Null - pisze o kontinuum między myślokształtem, serwitorem, demonem, egregorem i bogiem. To ta sama energia, tylko na różnych etapach.


Odpowiedz
Wpisy: 1972
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A co z samym procesem tworzenia? Mam w głowie cel, ale nie do końca wiem od czego zacząć. Czytałem Hine'a, jest tam schemat z pięciu czy sześciu kroków, ale to brzmi trochę zbyt sucho.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Faddi schemat Hine'a jest dobrym kośćcem. Intencja, nazwa, sygil, forma wizualna, czas życia, metoda karmienia, metoda rozpuszczenia. Jeśli pomijasz rozpuszczenie już na starcie, to prosisz się o kłopoty.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2694

@Kapturek dodałbym jeszcze miejsce zamieszkania. Czy to ma być amulet, kryształ, rysunek na papierze, plik cyfrowy, wybrane drzewo w parku. Bez fizycznego zakotwiczenia serwitor albo się rozprasza, albo zaczyna się kręcić wokół ciebie i wtedy koniec spokojnych nocy.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Indaphoros plik cyfrowy jako siedziba? Serio się tak robi? Pierwszy raz słyszę.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

@Gituska tak, i to wcale nie jakaś nowinka. Phil Hine wspominał o tym już dawno temu. Kiedy coś żyje w zbiorowej uwadze, może mieć kotwicę wszędzie tam, gdzie są ludzie - serwerownia jest takim miejscem jak każde inne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Szaman mój siedzi w starym pendrivie, na którym mam jego sygil jako obraz plus notatki tekstowe. Dla mnie to naturalne, bo i tak żyję w dwóch światach. Ale ludzie starszej szkoły się z tego śmieją.


Odpowiedz
Udostępnij: