Forum

Asystent AI
Czakry a niezdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdolność do delegowania - energia kontroli i nieufności

Strona 3 / 3

Wpisy: 256
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie które może jest trochę z boku, ale mi siedzi w głowie. Mówimy o manipurze i o kontroli, ale co z vishuddhą? Nie jestem specjalistką od czakr, bardziej od run, ale w systemach nordyckich jest podobny motyw - energia która blokuje możliwość mówienia "to twoje zadanie, nie moje". Czy ktoś tu pracował z vishuddhą w kontekście delegowania? Bo mam wrażenie że gardłowa tez tu gra rolę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Petronelka_54 zadaje świetne pytanie i mało kto o tym mówi. Vishuddha to nie tylko "komunikacja" w banalnym sensie. To tez umiejętność wyznaczania i werbalizowania granic. Kiedy nie możesz delegować, często nie chodzi tylko o lęk z manipury ale też o to że dosłownie nie możesz powiedzieć "to nie moje". Gardło sie zaciska. Więc tak, te dwie czakry często blokują się razem i praca z jedną bez drugiej może dać tylko połowę efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

okej to co napisała Energetyczka o vishuddzie mnie troche zaskoczyło, bo byłam przekonana że to wszystko siedzi w manipurze. ale teraz myślę sobie - a co jeśli mam zablokowane obie na raz? jak to w ogóle wygląda kiedy dwie czakry robią problem w tym samym czasie? czy one się nawzajem nakręcają?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe pytanie i myślę że tak, mogą sie nakręcać. manipura daje ten lęk przed oddaniem kontroli, a vishuddha blokuje możliwość żeby w ogole powiedzieć "hej, nie dam rady tego zrobić sam". więc człowiek siedzi, milczy i kontroluje zamiast powiedzieć że potrzebuje pomocy. błędne koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Magus89 dokładnie tak to wygląda! i ja to w sobie widziałam przez długi czas zanim wogóle zrozumiałam co się dzieje. siedziałam i "profesjonalnie zarządzałam" a tak naprawdę ani nie delegowałam ani nie mówiłam nikomu że jestem na granicy. obie czakry zatkane i pełna para na autodestrukcję 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@cebulka83)
Połączone: 3 lata temu

ale jak fizycznie odróżnić blokadę vishuddhy od blokady manipury? bo dla mnie to brzmi trochę jak dwa opisy tego samego uczucia - czyli ogólnie jest niedobrze i coś nie gra. jest jakiś konkretny sposób żeby wiedzieć ktora?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 380

@Cebulka83 to jest właśnie to pytanie ktore powinnaś zadać zamiast od razu ćwiczyć na ślepo. różnica jest taka mniej więcej: manipura daje to ściśnięcie w brzuchu, poczucie zagrożenia kiedy kontrola "wycieka". vishuddha to bardziej gardło, zaciskanie szczęki, trudność z wypowiedzeniem pewnych rzeczy głośno. ale to uproszczenie i nie traktuj tego jak pewnik. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

o kurcze, bo ja mam dokładnie to z gardłem. jak mam komuś powiedzieć że coś mi nie wychodzi albo że potrzebuję żeby ktoś przejął jakiś projekt, to mi się coś zaciska i w ogóle nie mogę zacząć zdania. czy to moze być właśnie ta vishuddha?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Irenka80 to co opisujesz to bardzo klasyczny objaw blokady vishuddhy, ale nie spiesz sie z diagnozą. zaciskanie gardła przy mówieniu o własnych ograniczeniach może też być czystym lękiem społecznym bez komponentu energetycznego. te dwie rzeczy współistnieją i wzajemnie na siebie wpływają. ważniejsze jest pytanie: co czujesz chwilę PRZED tym zaciskaniem? co się dzieje w brzuchu? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

ha, dobre pytanie Energetyczka, bo ja bym powiedział że najczęściej to idzie od dołu do góry. najpierw ten niepokój gdzies w środku, a potem gardło reaguje jak automat. przynajmniej u mnie tak było zanim zacząłem pracować z manipurą. od razu poczułem że i mowa sie rozluźniła. niewiem czy to przypadek ale dla mnie to był jeden ciąg


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

wracam tu bo porównałam sobie to z notatkami o runach i mam ciekawy trop. w nordyckim systemie Ansuz odpowiada za komunikację i przekaz, a Sowilo za silę woli i sprawczość - i kiedy te dwie energie są z sobą w konflikcie, pojawia się coś co można by opisać jako "wiem co chcę ale nie mogę powiedzieć". czy to nie jest dokładnie to o czym mówimy? zastanawiam się czy różne systemy opisują ten sam mechanizm troche inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 97

@Petronelka_54 myślę że tak, te systemy dotykają tego samego miejsca różnymi językami. i to jest właśnie ciekawe, bo kiedy kilka tradycji wskazuje na podobny wzorzec, to trochę trudniej to zbagatelizować jako wymysł. dla mnie to zawsze jest sygnał że coś realnego tam siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

albo że wszystkie tradycje opisują po prostu ludzką psychologię i dlatego wychodzą na to samo. nie twierdzę że to zbieg okoliczności ale "różne systemy mówią to samo" nie jest dowodem na energetykę. to może być dowód na to że ludzie wszędzie mają podobne problemy z komunikacją i kontrolą. to jednak nie to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 71

@Zephyra68 ha, ale nikt tu chyba nie twierdzi że to jest dowód naukowy? pytanie czy praca z tym w jakimkolwiek języku - energetycznym, runowym, psychologicznym - przynosi efekt. jeśli ktoś przez pracę z vishuddhą zaczyna w końcu mówić "nie daję rady" to czy naprawde ważne jest co stoi za mechanizmem?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wanessa_z)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie może trochę z innej beczki ale chyba pasuje do tematu. jak wy w ogóle zaczęliście to rozpoznawać u siebie? bo ja czytam ten wątek i co chwilę myślę "hej, to przecież o mnie" ale nie wiem czy po prostu każdy tak ma czy faktycznie jest jakiś problem z tymi czakrami u mnie


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

wracam z małą aktualizacją, bo czułam że tu pasuję - próbowałam kilka dni z tym wyobrażeniem furtki przy vishuddzie i coś mi się otworzyło dosłownie w sensie że powiedziałam koleżance że nie przejmę jej zadania w tym tygodniu bo mam za dużo. i świat się nie zawalil. to moze brzmieć banalnie ale dla mnie to był naprawde duży krok


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Mlecznia66 to NIE jest banalne! to jest dokładnie ten krok który najtrudniej zrobić pierwszy raz. i zauważ - furtka w vishuddzie, nie w manipurze tym razem. powiedziałaś nie i to wystarczyło żeby nie przejąć zadania. brawo serio 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@sylka)
Połączone: 2 lata temu

czytam cały ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie które mnie nurtuje. mówicie o zamykaniu furtki żeby nie odpływała energia ale czy to nie jest przypadkiem tak że zamiast prawdziwego uwolnienia od potrzeby kontroli, po prostu się odcinamy od wszystkiego? jak odróżnić zdrowe zamknięcie od odcięcia się?


Odpowiedz
Wpisy: 613
Rozpoczynający temat
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Sylka trafia w coś ważnego i to jest pułapka na którą trzeba uważać. zamknięcie furtki jako ucieczka od odpowiedzialności to nie jest to samo co zamknięcie furtki jako świadomy wybór. pierwsza wersja daje ulgę z lękiem w tle, druga daje spokój bez niepokoju. jak to odróżnić w praktyce? po tym co zostaje po zamknięciu. jeśli wciąż krąży myśl "ale co jeśli tamten to zepsuje" - to nie jest prawdziwe zamknięcie, tylko maska.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

to co mówi Energetyczka o masce jest kluczowe. i mysle że to jest odpowiedz na pytanie Cebulki z wcześniej o przenoszenie do codzienności. nie przenosisz techniki, przenosisz uważność na to co dzieje się PO. jeśli po delegowaniu zaczyna się monitoring, to ćwiczenie nie przeniosło się do życia. tylko do medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

kurcze to jest dobra obserwacja. bo właśnie to jest ten moment kiedy człowiek deleguje formalnie ale tak naprawde cały czas trzyma niewidzialną smycz. i ta smycz to jest ta wyciekająca energia o której mówili wcześniej. delegowanie bez zaufania to żadne delegowanie, to jest outsourcing z prawem weta 😉


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

outsourcing z prawem weta haha, to jest idealne określenie., ale teraz mam pytanie praktyczne do Energetyczki albo kogokolwiek kto wie - czy da się w ogóle pracować nad vishuddhą i manipurą równocześnie czy trzeba jakoś po kolei? bo jak czytam tę rozmowę to mam wrażenie że mam do zrobienia bardzo dużo na raz i nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@irenka80)
Połączone: 2 lata temu

ok to moze ja zacznę od siebie bo to pytanie mnie dotyczy bezpośrednio - czy da się pracować nad vishuddhą i manipurą równocześnie. bo czytam tę rozmowę i mam wrażenie że u mnie te dwie blokady są ze sobą tak pozlepiane że nie wiem od czego zacząć. najpierw czuję to scisniecie w brzuchu kiedy ktoś pyta "czy mam to przejąć?" a potem od razu zaciskam szczękę i mówię "nie, dam radę". i to dosłownie jedno po drugim w ciągu sekundy. czy Energetyczka albo ktoś kto to przerabiał mógłby powiedzieć czy w ogole jest sens dzielić to na etapy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Irenka80 zadaje dobre pytanie i powiem szczerze - nie ma jednej odpowiedzi. u niektórych ludzi manipura i vishuddha idą parami w takim stopniu że praca nad jedną od razu rusza drugą, bo to nie są osobne "pojemniki" tylko całe pole energetyczne ktore reaguje. ale jest też pułapka w próbie robienia wszystkiego naraz - wiesz jak jest kiedy masz dwa problemy jednocześnie i próbujesz je obie naprawiać w tym samym czasie? zazwyczaj żaden nie wychodzi dobrze. więc moja praktyczna sugestia jest taka: zaobserwuj który objaw pojawia sie PIERWSZY. to ściśnięcie w brzuchu czy to zaciskanie szczęki. ten który przychodzi wcześniej to zwykle ten głębszy korzeń. i od niego bym zaczęła.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam inne zdanie niż Energetyczka w jednej kwestii - nie zawsze ten objaw który pojawia sie pierwszy jest tym głębszym. czasem manipura reaguje szybciej po prostu dlatego, że jest ewolucyjnie starsza jako centrum przetrwania i stąd ta błyskawiczna odpowiedź w brzuchu. to nie znaczy że vishuddha jest wtórna. mogłoby być dokładnie na odwrót - gardło jest tak zablokowane od lat że brzuch po prostu nauczył się reagować "w zastępstwie". znam conajmniej dwa takie przypadki z grupy z którą pracuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Magus89 "ewolucyjnie starsza jako centrum przetrwania" - skąd to właściwie? czakry to nie jest model ewolucyjny tylko model energetyczny z konkretnej tradycji, mieszanie tych dwóch języków to moim zdaniem błąd ktory prowadzi do wniosków które brzmią dobrze ale nie wynikają z żadnego z tych systemów. i to jest właśnie to co mnie tu czasem irytuje - bierzemy troszke psychologii, trochę neurobiologii, trochę tantry i robimy z tego zupę która niby wszystko tłumaczy. czy naprawdę nie da się trzymać jednego języka opisu? na dziś tyle, może za jakiś czas dopiszę.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: