Mam trochę inne pytanie do całej tej rozmowy. Wszyscy mówicie o tych przełomowych zdaniach które ktoś inny powiedział. A czy może być tak że to nie ktoś inny mówi nam te zdania, tylko my sami? Że człowiek mówi coś do kogoś i nagle słyszy swoje własne słowa jakby pierwszy raz? Też by pasowało do trzeciego domu i komunikacji, nie?
Zanetka to jest super punkt. Ja miałam kilka razy tak że mówiłam coś w rozmowie i sama się zatrzymałam bo to co powiedziałam mnie uderzyło. Jakby przez rozmowę z kimś wyciągnęłam coś co siedziało w środku a nie miało formy. Czy to sie wpisuje w Vertex w trzecimy domu, czy to jest coś innego?
Inkantacja, to jest coś co sama kilka razy przeżyłam i właśnie nie byłam pewna jak to klasyfikować. W moim rozumieniu Vertex w trzecim może działać w obie strony - możesz być tym kto odbiera transformujące słowa, ale możesz też być tym kto je mówi i przy okazji słyszy siebie. Rozmowa jako lustro. Nie wiem czy to ortodoksyjna interpretacja, ale wydaje mi się spójna.
To z tym lustrem brzmi sensownie. Ale wtedy jak odróżnić czy to był Vertex czy po prostu dobra rozmowa? Bo nie każda dobra rozmowa jest chyba przeznaczeniem.
Ja to samo robiłam z snami - zapisywanie - i nie sądziłam że będę robić to samo z rozmowami ale od kiedy czytam ten wątek to chyba zacznę. Czy to znaczy że Vertex w trzecim to taki placement który uaktywnia się przez samą uwagę którą na nim skupiasz? Trochę jakby myślenie o nim go budziło?
To co Madzialena_F pisze - że może być zawsze aktywne - trochę mnie zatrzymało. Bo ja mam wrażenie że zawsze bardziej reagowałem na słowa niż inni ludzie wokół mnie. Zdania zostają mi długo. Czy to może być właśnie to?
nie sprawdzałem. Szczerze mówiąc dopiero od tej rozmowy w ogóle wiem że Vertex istnieje. Gdzie to sprawdzić żeby nie zgubić się w tym wszystkim tak jak Leopold wcześniej?
No właśnie, ja pytałem o to samo i mi tłumaczyli z astro.com ale tam jest tyle tabel że głowa boli. Ktoś może napisać krok po kroku? Albo chociaż powiedzieć jak ten Vertex wygląda na wykresie, jaki symbol?
ja próbowałam to zrobić wcześniej na tej stronie i tez sie zgubiłam ale teraz z tym opisem może da rade. Mam pytanei - czy ten Vertex może byc na granicy domu? Bo u mnie jakiś punkt był prawie na krawędzi miedzy domami i nie wiedziałm co z tym zrobić
Czekaj, wróćmy do tego co Szczepan powiedział - że słowa zostają mu długo. Mam dokładnie tak samo i mój Vertex jest w szóstym. Czyli to nie jest tylko sprawa trzeciego domu? Czy może to być znak zodiaku Vertexa który też robi swoje, niezależnie od domu?
Ja mam Vertex w trzecim w Wadze. I jak teraz o tym myślę to ma sens - to słowa które dotyczą relacji, równowagi, wyboru między stronami. Te zdania które mnie zatrzymały w życiu prawie zawsze były o tym czy zostać czy odejść, czy coś jest sprawiedliwe, czy widzę drugą osobę.
Rumianek, to jest bardzo konkretne. Waga w trzecim przez Vertex - słowa o relacjach jako przeznaczenie. Ciekawi mnie jedno - czy te zdania które cię zatrzymały, padały raczej od osób bliskich czy od prawie obcych? Bo lilka wcześniej pisała o tym szumie bliskości który zagłusza sygnał i mnie to gryzie.
Ten nieznajomy w kolejce - to mnie uderzyło. Bo ja też mam takie jedno zdanie od kogoś przypadkowego, kogoś kogo nigdy więcej nie widziałam. I to zostało mocniej niż wiele rzeczy od ludzi których znam latami. Czy to jest przypadek czy właśnie o to chodzi w tym Vertexie?
Dobra, ta rozmowa mnie wciągnęła bardziej niż planowałam. Dalej nie wiem czy w to wierzę, ale jedno zdanie od nieznajomego które mi zostało latami - to mam. I teraz siedzę i myślę gdzie mam Vertex. Jeśli nie jest w trzecim to chyba będę rozczarowana.
Dobra, sprawdziłam. Mam Vertex w piątym. Trochę rozczarowana, ale z drugiej strony zastanawiam się - czy to znaczy że u mnie te przełomowe spotkania dzieją się przez zabawę, twórczość, może flirt? Bo jak tak patrzę wstecz to... może wcale nie jest źle.
Ruta, ta rozmowa na wyjeździe - to jest dokładnie ten typ aktywacji o którym tu piszemy, tylko że przez piąty dom, nie trzeci. Ale zauważ że mechanizm jest podobny - krótki kontakt, obca osoba, zdanie które zostaje. Więc może Vertex ma swój styl niezależnie od domu, a dom tylko wskazuje scenerię?
Sprawdziłem w końcu. Mam Vertex w trzecim, w Skorpionie. Nie wiem co to znaczy ale coś mi tu mówi że to nie jest przypadek że trafiłem na ten wątek.
chyba to drugie. Jakby ktoś powiedział na głos coś co ja nosiłem cicho. Jeden człowiek powiedział mi kiedyś jednym zdaniem rzecz o mnie samym którą wiedziałem ale nigdy tego nie nazwałem. I to zostało. Ten człowiek był prawie obcy.
Szczepan, a jak myślisz - czy to zdanie zmieniło coś w twoim życiu, czy tylko coś nazwało? Bo mam wrażenie że jest różnica między Vertexem który inicjuje zmianę a Vertexem który ją potwierdza. Albo może to zależy właśnie od znaku - Skorpion to transformacja, Waga jak u Rumianek to może raczej uświadomienie?
Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że zaczynamy budować coś w stylu: dom Vertexa = sposób działania Vertexa. To jest intuicyjne i może prawdziwe, ale chcę zapytać - skąd wiemy że nasze własne doświadczenia nie potwierdzają teorii dlatego że tak działa Vertex, tylko dlatego że tak działa ludzki umysł, który dopasowuje historię do ramy? Nie mówię że to nieprawda, mówię że warto to trzymać w głowie.
Ja w końcu znalazłam swój Vertex na astro.com, dzięki temu opisowi krok po kroku. Mam go w trzeciim domu, ale nie jestem pewna w jakim znaku bo jest blisko granicy między Bliźniętami a Rakiem. Jak mam duzą orb to może wpaść w jedne lub drugie? czy to ma znaczenie?
Alusia, Vertex w trzecim w 29 Bliźniąt - to jest coś. Dom komunikacji, znak komunikacji, ostatni stopień tego znaku. Ciekawi mnie czy masz wrażenie że twoje najważniejsze rozmowy życiowe są jakoś podwójne - że jeden człowiek mówi coś w jedną stronę i drugie w drugą, albo że nigdy nie ma jednej prostej odpowiedzi tylko zawsze jest i tak i tak?
o Boże. Tak. Zawsze mam wrazenie że wszystko jest po dwa, że kazda rozmowa ma dwie warstwy, że ludzie mówią jedno a myślą drugie. Myslałam że jestem po prostu nadwrazliwa ale może to właśnie to?
Alusia, 'nadwrażliwa czy to właśnie to' - to zdanie mnie zatrzymało. Bo to jest dokładnie to pytanie które pojawia się kiedy ktoś zaczyna patrzeć na siebie przez astrologię. Nie 'co jest ze mną nie tak' tylko 'może to jest moja mapa'. I wróćmy do tego co Rumianek napisała na początku tego wątku - że Vertex to punkt gdzie życie nas zmienia. Może właśnie ta zmiana zaczyna się od tego momentu, kiedy przestajemy tłumaczyć siebie jako błąd?
Ta rozmowa o Alusi i tym podwójnym słyszeniu - siedzi mi to w głowie. Bo ja też tak mam. Ludzie mówią coś i ja słyszę dwie warstwy. Myślałem że to nieufność albo coś takiego, ale może to Skorpion w trzecim po prostu tak odbiera słowa - jako coś co ma ukryte dno.
Zatrzymałam się na tym 'kosmicznym harmonogramie'. Nie wiem czy chcę wierzyć że wszystko jest zaplanowane, bo to trochę odbiera sprawczość. Ale z drugiej strony te rozmowy które zmieniają - one się dzieją bez planu z naszej strony, prawda? Nikt nie wstaje rano i nie mówi sobie 'dziś zmienię komuś życie jednym zdaniem'.
Czytam to wszystko i mam pytanie może głupie - czy Vertex można 'aktywować' celowo? Znaczy czy jak wiem że mam go w trzeciim domu to mogę specjalnie szukać takich rozmów? Czy to tak nie działa i musi przyjść samo?
