Forum

Asystent AI
Wybór miejsca rytua...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wybór miejsca rytuału – dom, las, woda, rozdroża


Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mam taki dylemat – niektórzy mówią, że miejsce rytuału to klucz, inni że to kompletnie nieważne, byle intencja była dobra. Sama mam doświadczenie i tak, i tak, ale nie umiem ustalić, co ostatecznie myśleć. Jak u was wygląda wybór miejsca? Macie swoje "swoje miejsca", czy raczej pracujecie wszędzie, gdzie się da?


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Dla mnie zależy mocno od tego, co robię. Praca świecowa intencyjna może być wszędzie, byle nikt nie przeszkadzał. Ale rytuały odcięcia, oczyszczania, mocniejsze prace – te chodzą do mnie pod konkretne miejsca. Próg domu nie zastąpi rozdroża, a kuchnia nie zastąpi nadrzecznej polany.


Odpowiedz
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Trochę inaczej. Miejsce to wzmacniacz, a nie warunek. Można wykonać rytuał odcięcia w sypialni i będzie działał. Praktycy ludowi nie zawsze mieli dostęp do "idealnego" miejsca. Robili w stodole, w sieni, pod jabłonią w sadzie. Dyskusja "gdzie najlepiej" zaczyna się tam, gdzie człowiek ma luksus wyboru.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Sauwak Zgadzam się że miejsce nie jest warunkiem, ale różnica w skuteczności jest realna. Sama kiedyś robiłam próbę – ten sam rytuał oczyszczania w łazience i nad płynącą rzeką, w odstępie tygodnia. Drugi zadziałał wyraźnie szybciej. To nie była autosugestia, bo robiłam pod kalendarz księżycowy i miałam materiał porównawczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A co konkretnie z lasem? Bo widzę że często go wymieniacie. Czy każdy las jest dobry? Bo ja mam pod nosem młody, świerkowy las gospodarczy i wątpię, czy to to samo co stary dąb na łące.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Faddi Nie, nie każdy las. Stary, mieszany las z drzewami starszymi niż 80 lat ma zupełnie inną energię niż młodnik świerkowy zasadzony pod wycinkę. Las gospodarczy bywa pusty energetycznie, jakby ziemia tam była wymęczona. Stary las pracuje z tobą, młody traktuje cię jak intruza.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Szaman Czyli las iglasty czy liściasty robi różnicę?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Lubon Iglasty jest bardziej zamknięty, surowszy, lepszy do pracy oczyszczającej i ochronnej. Liściasty bardziej otwarty, lżejszy, sprzyja pracy intencyjnej i kontaktowej. Mieszany jest najbardziej uniwersalny. Ale w obu chodzi raczej o pojedyncze drzewa – nie pracuje się "z lasem", pracuje się z konkretnym dębem albo brzozą, las jest tłem.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Drzewa pojedyncze to osobny temat. Dąb dla pracy stabilizującej i ochronnej. Brzoza dla oczyszczania i zaczynania nowych rzeczy. Lipa do pracy uzdrawiającej. Jesion dla pracy z duchami i przejściami. Sosna dla ochrony i wytrwałości. To nie wymysły, tylko skodyfikowane przez stulecia obserwacje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Krysztal A wierzba? Bo gdzieś czytałem, że jest dobra do magii kobiecej i uzdrawiania, ale gdzie indziej, że jest miejscem niedobrym, związanym z samobójcami.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Whisper Wierzba ma podwójną reputację. W tradycji ludowej była drzewem progu, granicy, miejsc niezdecydowanych. Sadzono ją na cmentarzach, ale też nad stawami i przy domach. Praca przy wierzbie wymaga większej uwagi i raczej się jej unika dla pracy zwykłej. Dobra do mediumicznej, ale dla niedoświadczonych nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1047
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Co do drzew dodam praktyczną zasadę – jeśli drzewo "cię nie chce", odejdź. Czuje się to. Drzewo, które cię akceptuje, daje wrażenie ciężaru w klatce piersiowej, jakby chciało przyciągnąć. Drzewo, które cię nie chce, daje napięcie w karku albo niepokój. Nie zostawaj wbrew temu, niezależnie od gatunku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Vladi Tak, to się sprawdza w praktyce. Czasem to samo drzewo przyjmuje cię jednego dnia, a innego nie. Sam tego doświadczyłem – ten sam dąb w lesie, raz pracujemy razem znakomicie, miesiąc później mam ochotę uciec, jakbym przeszkadzał. Nie analizuję, po prostu odchodzę.


Odpowiedz
Wpisy: 874
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

A jak rozpoznać "swoje" drzewo? Czy się chodzi i próbuje, czy są jakieś znaki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

@Gabka Praktycznie – chodzi się i obserwuje. Drzewo, do którego ciągle wracasz, które pamiętasz po kilku dniach, do którego pasują twoje plany rytualne, jest "twoje". Niektórzy szukają drzew z konkretnymi znakami – z bliznami w kształcie krzyża, z dziuplą, ze splotami pnia. Ale to drugorzędne. Pierwszorzędne to pamięć i powrót.


Odpowiedz
Wpisy: 777
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

A woda? Bo widzę że dla niektórych z was woda to osobne miejsce. Co tam się robi inaczej niż w domu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Lalik Woda bieżąca to klasyczne miejsce do zostawiania pracy odcinającej, oczyszczającej, do puszczania w świat tego, czego nie chcesz. Rzeka unosi i zabiera. Jezioro nie – jezioro przechowuje. Morze wchłania, ale wyrzuca z powrotem przy fali. Każda woda inaczej przyjmuje pracę.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Lalik Dorzucę – źródła naturalne mają inną moc niż rzeki płynące. Źródło to początek, czystość, narodziny. Praca ze źródłem to praca z tym, co dopiero ma się narodzić. Dlatego ludowo czerpało się wodę ze źródła do oczyszczania kobiet w połogu, do chrztu domu, do pierwszego dnia pracy.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Lalik Wodospad jeszcze inaczej – ekstremalna moc oczyszczająca, ale nie dla wszystkich. Można pod nim zrobić rytuał odcięcia silnego nawiązania, ale potem jest się wykończonym fizycznie. To jak bardzo ostry detoks. Większość ludzi nie ma pod ręką wodospadu, więc to akademicki przykład, ale wspomnę bo realnie się różni od rzeki.


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do domu – dom to też miejsce mocy, tylko innego typu. Każde mieszkanie ma swoją "geografię energetyczną" – kąt sypialni różni się od kąta kuchni. Ołtarz przy oknie wschodnim pracuje inaczej niż przy zachodnim. Próg jest miejscem osobnym, łazienka osobnym, kuchnia osobnym. Dom dobrze poznany to mapa miejsc do różnych prac.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Wiciol Zgadzam się i dodam – własny dom z czasem buduje sobie energetykę pod twoje praktyki. Miejsce, w którym wykonałeś sto pracujących rytuałów, samo zaczyna pracować. Wystarczy tam stanąć, żeby praca się "zaczęła". Dlatego stałe miejsce w domu jest ważne dla regularnej praktyki. Inaczej rozpraszasz energię po całym mieszkaniu.


Odpowiedz
Udostępnij: