Forum

Asystent AI
Kadzenie w rytuale ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kadzenie w rytuale – jakie zioła i żywice na co działają?


Wpisy: 1620
Rozpoczynający temat
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Temat trochę zaniedbany na forum, a jest mnóstwo do powiedzenia. Przeczytałam to co wisi na górze i mam kilka uwag z własnej praktyki. Przede wszystkim: ogromna różnica między żywicą na węgielku a gotowymi laseczkami kadzidełek ze sklepu. W tych drugich często nie ma prawie nic z tego, co deklaruje etykieta – syntetyczne substancje zapachowe, klej, drewno bambusowe. Lata temu przestałam ich używać i wróciłam do żywic. Olibanum na węgielku to zupełnie inne doświadczenie niż patyczek z napisem "frankincense".


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 2219
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o jakości to clou całej sprawy. Boswellia sacra z Omanu – zwana tam Hougari – to absolutnie inny poziom niż „frankincense” z przypadkowego sklepu ezoterycznego. Sama żywica jest jaśniejsza, dym czystszy, aromat bardziej złożony, żywiczny z cytrusowym odcieniem. Wiem, że brzmi to jak snobizm, ale różnica jest naprawdę realna.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

A jak to jest z tymi różnymi gatunkami Boswellia? Widziałam ostatnio w sklepie kilka rodzajów z różnymi oznaczeniami i nie wiedziałam co wybrać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Zorka Boswellia sacra i B. carterii są często traktowane jako tożsame, obie z Półwyspu Arabskiego i Rogu Afryki. B. serrata to odmiana indyjska – używana medycynie ajurwedyjskiej, dym ma bardziej żywiczny i cięższy charakter. B. frereana – somalijska, cytrusowa i świeża, prawie bez balsamicznej głębi. Każda nadaje się do innych celów, choć w praktyce rytualnej większość używa sacra lub carterii.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Przy okazji żywic – mirra jest trochę zapomniana, a w rytuale działa zupełnie inaczej niż olibanum. Olibanum unosi, oczyszcza, otwiera. Mirra bardziej gruntuje, uszczelnia, zamyka. Używam jej kiedy pracuję z przestrzeniami, gdzie działy się ciężkie rzeczy – choroba, kłótnie, śmierć. Po oczyszczeniu szałwią i okadzeniu olibanem, mirra jako ostatnia warstwa jakby zapieczętowuje pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 1380
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Egipcjanie łączyli mirrę i olibanum w kompozycji zwanej kyphi – to jedna z najstarszych znanych receptur na kadzidło. Poza żywicami wchodziły tam: jałowiec, żywica sosnowa, cynamon, kardamon, miód, wino i rodzynki. Całość fermentowała przez kilka tygodni. Wynik był używany głównie wieczorami – jako kadzidło na spokojny sen, ale też w rytuałach ku czci bogów zmierzchu.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Kyphi brzmi niesamowicie. Ktoś tu próbował zrobić to samodzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Robiłam dwa lata temu. To projekt na kilka tygodni, nie żart. Fermentacja masy żywiczno-owocowej, potem suszenie, formowanie kulek albo waleczków. Efekt jest... inny niż cokolwiek kupnego. Ale proces jest pracochłonny i trzeba mieć cierpliwość. Jeśli ktoś chce spróbować, niech szuka receptury Plutarcha albo papirusu Harris – są różne warianty i żaden nie jest identyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja od jakiegoś czasu używam palo santo i dla mnie działa bardzo dobrze przy czyszczeniu przestrzeni przed rytuałem. Dym jest ciepły, lekko słodki, bardzo charakterystyczny.


Odpowiedz
Udostępnij: