Forum

Asystent AI
Saturn kwadrat do W...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn kwadrat do Wenus - czy uczucia wydają się być karą

Strona 2 / 5

Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Joasia.ka joasia powiedziała ze przestala pisac i to mnie bardzo trafilo bo ja robilam podobnie, kiedys malowalam i tez w pewnym momencie uznalam ze to glupota. a mam saturna w szostym domu, nie w rybach. czy to moze robic to samo z innch powodow? bo mnie tez zawsze wydawalo sie ze tworczosc to strata czasu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Fela78 szósty dom to trochę inna historia niż piąty, ale Saturn w szóstce też potrafi to robić - tylko przez inny mechanizm. Szóstka to praca, zdrowie, służba - więc Saturn tam mówi 'liczy się tylko to, co jest użyteczne'. Efekt podobny, przyczyna inna. Masz aspekty między Saturnem a Wenus w swojej karcie?


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Rasphul Wracając do tego co mówiłam wcześniej o rytuałach - Rasphul wspomniał o pracy z Saturnem równolegle do pracy z Wenus. Jak to praktycznie wygląda? Czy można łączyć świece Wenus z jakimś symbolem Saturna w jednym rytuale, czy to się kłóci energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Wiesia.2 można łączyć, ale trzeba wiedzieć co się robi. Saturn i Wenus to z zasady trudna para - właśnie dlatego kwadrat między nimi jest tak wymagający. Rytuał, który je łączy, powinien być nakierowany na konkretny cel: zapraszam miłość (Wenus), ale buduję ją na zdrowych fundamentach (Saturn). Jakich materiałów planujesz użyć? Bo to zmieni całą odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

@Rasphul Przy łączeniu energii Saturna i Wenus w rytuale bardzo ważny jest moment - sobota to dzień Saturna, piątek Wenus. Spotkałam się z praktyką robienia takiego rytuału w piątek, ale w godzinie Saturna. Można to obliczyć przez planetarne godziny. Wiesia, czy słyszałaś o planetarnych godzinach? Bo to może być bridge między tymi dwiema energiami.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Kalina76 Przepraszam, że wchodzę w ten wątek z rytuałami, bo właściwie całą tę rozmowę czytam i nie bardzo rozumiem jednej rzeczy - czy przy Saturnie kwadrującym Wenus rytuał naprawdę może coś zmienić w tej kwestii z uczuciami, czy to bardziej symboliczne? Pytam szczerze, bo sama mam problemy z relacjami i zastanawiam się czy to w ogóle ma sens próbować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Dobrusia.ka to dobre pytanie i zasługuje na uczciwą odpowiedź. Rytuał nie zmieni aspektu w karcie - Saturn kwadrujący Wenus będzie tam nadal. Ale może pomóc zmienić nastawienie i relację do tej energii. Mnie bardziej interesuje to, o czym mówiła Joasia - że przestała pisać, że musi uzasadniać przyjemność. Dobrusia, jak to u ciebie wygląda, bo to brzmi podobnie?


Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Herga ale jak to zmienić nastawienie, skoro to siedzą gdzieś głęboko? Serio pytam, bo nie chodzi mi o to, żeby rytuał magicznie coś naprawił, ale... no właśnie, co miałaś na myśli? Że pisanie mogłoby wrócić jako praca z tym węzłem?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Joasia.ka właśnie tak to rozumiem. Węzeł północny w piątym domu nie pyta 'czy jesteś wystarczająco dobra żeby tworzyć', on po prostu wskazuje kierunek: idź tam, twórz, baw się, nawet jeśli to głupie. I może właśnie dlatego Saturn tak mocno tę sferę u ciebie blokuje - bo tam jest twoja ścieżka wzrostu.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Herga ale zaraz, jak to rozumiec ze wezol wskazuje kierunek? bo to brzmi jak ze juz z gory wiadomo co masz robic w zyciu? czy to jest wybranie czy mozna pojsc inna droga


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 546

@Fela78 węzeł północny to nie nakaz, to bardziej... zaproszenie. Możesz iść przeciwnie, nikt cię nie zmusi. Ale wtedy węzeł południowy, czyli to skąd przyszłaś, wciąga z powrotem. W przypadku Joasi to byłby jedenasty dom - może tendencja do chowania się w grupie, za ideami, zamiast wychodzić na pierwszy plan i wyrażać siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 307
Rozpoczynający temat
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Bolek76 Bolek, zatrzymaj się na tym jedenastym domu, bo to ciekawe. Joasia, czy masz poczucie, że łatwiej ci działać w grupie niż solo? Że swoje potrzeby i uczucia chowasz za \'dobro ogółu\' albo za czyjeś priorytety?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

@Bolek76 O rany... tak. Nawet na tym forum - napisałam tu o sobie dopiero jak ktoś mnie zapytał. Normalnie siedzę cicho. I w relacjach tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 1709
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

@Joasia.ka To co Joasia właśnie powiedziała to jest serce tego całego układu. Saturn kwadrat Wenus przy węźle w piątym domu tworzy sytuację, gdzie ekspresja siebie - czy to przez uczucia, czy przez twórczość - wydaje się ryzykowna. Pytanie do ciebie Joasia: co się dzieje w środku jak wyobrażasz sobie że znowu piszesz? Strach, czy raczej coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Rasphul nie wiem czy to strach. Bardziej takie... 'po co'. Jakby z góry wiedziała, że to bez sensu. I jednocześnie mam ochotę, ale głos mówi żeby nie.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

@Rasphul hej, wchodzę tu z boku - Rasphul, Herga, Edytka opisujecie to bardzo spójnie, ale mam pytanie: skąd wiadomo, że ten \'głos\' pochodzi z Saturna, a nie po prostu z jakiegoś trudnego doświadczenia, które Joasia miała? Mówię serio, nie złośliwie - jak odróżnić to jedno od drugiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Celestyn56 i tu jest właśnie ta ciekawa rzecz - nie odróżniasz. Przynajmniej nie na podstawie samego wykresu. Karta mówi, że taki wzorzec jest prawdopodobny, ale czy przyszedł przez dzieciństwo, przez relację, przez coś innego - tego karta nie powie. I szczerze mówiąc nie powinna, bo to nie jej robota.


Odpowiedz
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 523

@Norbert85 okej, to przynajmniej uczciwe. Ale to trochę zmienia sens tej rozmowy, nie? Bo jeśli nie wiadomo skąd pochodzi ten wzorzec, to też nie wiadomo co z nim robić, astrologia czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

@Celestyn56 Celestyn, rozumiem skąd to pytanie, ale karta nie ma wyjaśniać skąd pochodzi wzorzec - ona go nazywa. I to jest wartość sama w sobie. Joasia słyszy \'po co pisać\' od lat i chyba nie wiedziała jak to nazwać. Teraz ma język do tego. Czy to zmienia coś realnie? Może właśnie to jest pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Gerwazy64 Gerwazy, ale mam tu wątpliwość. Czy to nie jest niebezpieczne, żeby tłumaczyć swoje blokady Saturnem? Bo jak mówisz \'mam tak przez kartę\', to czy to nie zwalnia z odpowiedzialności? Joasia, przepraszam że pytam przez ciebie, nie chcę być nieuprzejma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Dobrusia.ka nie, masz rację, to dobre pytanie. Mnie samej to przyszło do głowy. Czy nie zaczynam sobie tłumaczyć 'och, bo Saturn' zamiast coś z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To jest jedno z lepszych pytań w tym wątku. I Dobrusia ma rację, że to ryzyko istnieje. Saturn w karcie nie jest wymówką - jest opisem tendencji. Różnica jest taka, że jak wiesz skąd tendencja, możesz ją obserwować. Jak nie wiesz, działasz automatycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Herga a jeśli ktoś obserwuje tę tendencję już od jakiegoś czasu, ale nic się nie zmienia, to wtedy co? Pytam bo to trochę moja sytuacja - widzę pewne wzorce w sobie, ale samo widzenie jakby nie wystarczy.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Wiesia.2 samo widzenie to pierwszy krok, ale rzeczywiście nie ostatni. Saturn wymaga działania, nie refleksji. Paradoks tego aspektu jest taki, że jeśli tylko analizujesz zamiast próbować, Saturn mówi 'widzisz, nie wychodzi' i blokuje dalej. Trzeba coś zrobić, nawet małego.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Joasia, wracając do pisania - zastanawiam się czy próbowałaś kiedyś pisać bez celu? Nie żeby komuś pokazać, nie żeby było dobre, tylko tak dla siebie, w szufladzie? Bo może właśnie Saturn wymaga najpierw czegoś bez widowni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Kalina76 to brzmi dziwnie prosto. Ale nie, chyba nie próbowałam. Jak siadałam pisać, to już z myślą że gdzieś to pójdzie, że ktoś to oceni. Może właśnie dlatego zawsze przerywałam.


Odpowiedz
Wpisy: 307
Rozpoczynający temat
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Joasia, to co mówisz - że piszesz z myślą o ocenie zanim cokolwiek napiszesz - to jest Saturn kwadrujący Wenus w najczystszej formie. Sędzia siedzi w środku. I węzeł w piątym domu mówi: zanim nauczysz się miłości, naucz się bawić bez sędziego. Te dwie rzeczy są połączone.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Edytka napisała o sędzim w środku... siedzi mi to w głowie. Bo właśnie tak to czuję - zanim w ogóle otworzę notatnik, już słyszę 'i po co, przecież to słabe'. Ale nie rozumiem jednej rzeczy: czy to znaczy, że muszę najpierw rozwiązać to pisanie, żeby cokolwiek ruszyło w relacjach? Czy to idzie razem?


Odpowiedz
Wpisy: 1709
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

@Joasia.ka To nie jest tak, że jedno przed drugim. Saturn kwadrat Wenus nie daje kolejności - daje ten sam wzorzec w obu miejscach naraz. Sędzia w twórczości i sędzia w uczuciach to jeden i ten sam mechanizm. Jak coś pęka w jednym miejscu, często odpuszcza też w drugim.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 291

@Rasphul a masz z praktyki jakiś przykład jak to wyglądało? Bo brzmi logicznie, ale zastanawiam się czy to nie jest zbyt eleganckie wytłumaczenie. Że wszystko naraz się zmienia - to rzadko tak działa.


Odpowiedz
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 307

@Kalina76 mam takie obserwacje - niekoniecznie że wszystko naraz, ale że zmiana w jednym obszarze otwiera coś w drugim. Nie automatycznie, ale jakby rozluźniała chwyt. Joasia, powiedz mi jedno: czy łatwiej ci sobie wyobrazić że piszesz swobodnie, czy że mówisz komuś wprost co czujesz? Które z tych dwóch wydaje się mniej przerażające?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Pisanie chyba. Mówienie to w ogóle inna liga. Przy pisaniu jest ta chwila że mogę jeszcze skasować. Przy mówieniu już jest za późno.


Odpowiedz
Wpisy: 2218
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ważna różnica. I to właśnie może być ten 'szufladowy' krok o którym mówiła Kalina - pisanie jako przestrzeń bez konsekwencji. Saturn bardzo boi się konsekwencji, bo każda konsekwencja to potencjalna ocena. Joasia, czy ty w ogóle kiedyś robiłaś coś tylko dla siebie, bez żadnego odbiorcy?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Herga a tak z boku - ja rozumiem to z tym sedzią, ale mam pytanie do Hergi: co znaczy ze Saturn \'boi sie\'? saturn to planeta, nie osoba, wiec jak to dokladnie rozumiec? nie czepiam sie, po prostu nie ogarniam czy to jest metafora czy cos wiecej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Fela78 dobre pytanie i uczciwe. To jest skrót myślowy - mówię 'Saturn boi się' tak jak ktoś mówi 'serce pragnie'. Chodzi o energię archetypu, wzorzec który ten aspekt opisuje. W praktyce: człowiek z silnym Saturnem zachowuje się jakby się bał oceny. Czy to planeta 'naprawdę' coś czuje - w to nie wchodzę, bo nikt nie wie.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

No i właśnie Herga powiedziała to co ja miałem powiedzieć, ale grzeczniej. Bo ja zawsze się zatrzymuję na tym słowie 'archetyp' - to jest filozofia Junga, nie astrologia, prawda? Skąd ten mix?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Celestyn56 Jung sam się inspirował astrologią i numerologią, więc to nie jest przypadkowe połączenie. Ale masz rację że to są dwa różne systemy. Wielu astrologów używa języka archetypów bo jest poręczny - nie dlatego że to jedna spójna teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 546
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, trochę odpłynęliśmy od Joasi. Ona ma konkretny układ - Saturn kwadrat Wenus, węzeł w piątym. I myślę że warto wrócić do jednej rzeczy: czy ktoś sprawdzał jaki masz Ascendent? Bo to by dużo powiedziało o tym jak ten Saturn w ogóle działa w twoim wykresie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Bolek76 mam Panna na Ascendencie. Nie wiem czy to coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 307
Rozpoczynający temat
(@edytka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Panna na Ascendencie i Saturn kwadrat Wenus - to jest dość mocne połączenie jeśli chodzi o wewnętrznego krytyka. Panna już sama w sobie analizuje i ocenia, a Saturn dokłada tę ciężkość do uczuć. Ale Bolek, zanim pójdziemy głębiej w Ascendent - myślę że Joasia już dziś dostała dużo materiału. Joasia, jak ty się z tym wszystkim czujesz teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dziwnie. Trochę jakby ktoś opisał coś co zawsze wiedziałam że jest, ale nie miałam słów. I trochę strach że teraz to widzę, ale co z tym zrobić - to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Rasphul Joasia, to \'co z tym zrobić\' mnie też nurtuje, bo sama tu kilka postów temu mówiłam że widzę wzorce ale nic się nie zmienia. Rasphul powiedział że Saturn wymaga działania - ale jakie działanie? Napisanie czegoś do szuflady to za mało, ale od czego w ogóle zacząć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1709

@Wiesia.2 nie ma jednego przepisu. Ale przy tym aspekcie często działa coś małego i konkretnego - nie 'zmieniam swoje życie', tylko 'dziś napisałam jedno zdanie'. Saturn reaguje na dowody. Jak mu dasz dowód że potrafisz, zaczyna odpuszczać. Pytanie do ciebie: co jest teraz absolutnie najnajmniejsza rzecz, którą mogłabyś zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam tu małe zastrzeżenie do tego co mówi Rasphul, choć co do zasady się zgadzam. 'Saturn reaguje na dowody' to brzmi jak że trzeba zasłużyć na własne uczucia. A to moim zdaniem powiela dokładnie ten sam problem. Czy ktoś rozumie co mam na myśli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2218

@Gerwazy64 rozumiem i to celna uwaga. Ale myślę że intencja jest inna - nie 'zasługujesz jak zrobisz', tylko 'przekonujesz siebie że możesz'. To subtelna różnica ale ważna. Przy tym aspekcie strach przed zrobieniem czegoś często jest większy niż samo zrobienie.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćcie do Joasi na chwilę. Ona powiedziała 'wiem co jest, ale co z tym zrobić to inna sprawa'. I mam wrażenie że ta rozmowa zaczyna dawać jej więcej opisów problemu zamiast czegokolwiek praktycznego. Joasia, czy to w ogóle jest pomocne co tu robimy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 244

@Dobrusia.ka szczerze? Tak i nie. Opisy pomagają, bo czuję się mniej dziwna. Ale masz rację że siedzę tu i słucham jak inni mówią o mnie, a sama nie wiem co z tym zrobić. Może właśnie to jest ten piąty dom - siedzę cicho zamiast cokolwiek powiedzieć nawet o sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasia-ka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to powiedziałam i teraz czuję się trochę głupio. Że tak po prostu wyplułam na forum że siedzę cicho. Ale może to i dobrze że to napisałam zamiast tylko pomyśleć.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: