Forum

Asystent AI
Retrogradny Chiron ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Retrogradny Chiron natywny - czy nasza rana będzie dla nas tajemnicą

Strona 1 / 2

Wpisy: 788
Rozpoczynający temat
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam Chirona retrogradnego natywnie, w siódmym domu, i od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym, czy ta retrogradacja wpływa na to, jak w ogóle podchodzę do swojej rany. bo mam wrażenie, że u mnie ta rana jest jakby ukryta przede mną samą. Widzę ją u innych, potrafię komuś powiedzieć "słuchaj, tu coś boli", ale kiedy chodzi o mnie, to jest jakiś dziwny zaślepiony kąt. Czytałam różne interpretacje, ale najbardziej zostało mi w głowie to zdanie, że przy Chironie R natywnym praca z raną odbywa się niejako wewnętrznie, nieświadomie, sercem bardziej niż głową. Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze ma podobne odczucia i czy faktycznie ten aspekt sprawia, że robimy coś intuicyjnie, bez pełnego rozumienia dlaczego.


Odpowiedz
92 odpowiedzi
Wpisy: 403
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ech, to jest bardzo interesujące pytanie i powiem szczerze, ze sam mam Chirona R natywnego, w dwunastym domu dodatkowo, więc moje doświadczenie jest może ekstremalnym przypadkiem tej zasady. Ale chcę doprecyzować jedną rzecz, zanim pójdziemy dalej: czy przez "pracę sercem" rozumiesz tę pracę jako cos, co dzieje się bez intencji, jakby samo z siebie, czy jako coś empatycznego, skierowanego na innych? Bo to są dwa różne mechanizmy i myślę, że Chiron R może uruchamiać oba, ale niekoniecznie jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 788

@Czarnobog57 Właśnie to jest sedno mojego pytania, bo sama nie wiem jak to nazwać. U mnie wygląda to tak, że działam intuicyjnie i często dopiero po jakimś czasie rozumiem, dlaczego zrobiłam coś w określony sposób. Jakby serce wyprzedzało głowę. Więc chyba mam na myśli oba te mechanizmy naraz, choć nie umiem ich od siebie oddzielić. Twój Chiron w dwunastce to musi być jeszcze głębsza warstwa tej nieświadomości?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę z dużym zainteresowaniem. Mam pytanie do was obojga: czy uważacie, że przy Chironie R natywnym ta rana jest bardziej karmiczna? Mam wrażenie, że kiedy Chiron jest retrogradny od urodzenia, to temat może sięgać głębiej niż jedno życie. Ale może się mylę i to tylko moja interpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Sydonia54 To jest wątek, który pojawia się w wielu szkołach astrologii. Liz Greene pisała o Chironie jako o "ranie duszy", a przy R natywnym część badaczy rzeczywiście sugeruje, że wzorzec jest starszy niż jedno wcielenie. Ale powiem ci szczerze: nie lubię tego skrzyżowania z karmą bez większej ostrożności, bo to może być też po prostu coś, co zostało głęboko stłumione we wczesnym dzieciństwie i teraz siedzi w nieświadomości. Obie interpretacje są możliwe. Skąd ten pomysł z karmą u ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wchodzę do rozmowy, bo mam Chirona R natywnego i nigdy nie myślałem o tym w kategoriach "pracy sercem", ale teraz jak to czytam to coś mi się układa. Ja zawsze czułem, że pomagam innym w obszarach, w których sam jestem pogruchotany. I robiłem to jakby z automatu, bez zastanowienia. Dopiero ostatnio zacząłem się pytać, czy ja w ogóle te same rzeczy robię dla siebie. I okazało się, że nie. Więc ta "rana jako tajemnica przed sobą samym" - to bardzo celne określenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 788

@Sigilmistrz To dokładnie to, o czym myślę. To zjawisko, gdzie pomagasz innym właśnie w tym, w czym sam kulisz, jest u mnie bardzo wyraźne. I zastanawiam się teraz, czy Chiron R natywny sprawia, że ten mechanizm jest silniejszy niż u osób z Chironem direktnym. Czy ktoś ma Chirona direktnego i może porównać, jak to u nich wygląda?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam Chirona direktnego,w szóstym domu. szczerze? U mnie jest odwrotnie - bardzo dobrze wiem, gdzie boli, i właśnie to jest problem, bo ciągle analizuję i kręcę się wokół tej rany zamiast po prostu działać. Może ta wasza "niewiedza" ma jakiś sens, bo wy przynajmniej działacie, nie tkwicie w analizowaniu 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Hania64 A to ciekawe, bo ja też mam direktnego i też tak mam, że ta rana jest bardzo świadoma, ale jakby przytłaczająca przez tą świadomość. Można powiedzieć że wie się za dużo i się nic z tym nie robi 🙂 Czy to może być tak, że Chiron R sprawia, że rana jest bardziej "strawna" właśnie przez tą nieświadomość?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Hania64 To jest bardzo ważna obserwacja od Hania64 i Zocha_O. Chce tu wtrącić cos z teorii - Martin Lass, jeden z badaczy Chirona, pisał ze Chiron R natywny może oznaczać, że uzdrawianie odbywa się od wewnątrz na zewnątrz, a nie na odwrót. Czyli nie idziesz do rany przez intelekt, tylko przez coś głębszego. Ale czy to znaczy, że rana jest tajemnicą? Niekoniecznie na zawsze - raczej że jej rozumienie przychodzi inną drogą i często późno. Czasem przez bardzo konkretne życiowe zdarzenia, nie przez refleksję 😉


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Oj, zapisuję sobie tę rozmowę bo mam Chirona R natywnego i dopiero teraz zaczynam to rozumieć. Mam pytanie do Czarnoboga: skąd pochodzi ta interpretacja "od wewnątrz na zewnątrz" i czy dotyczy wyłącznie R natywnego,czy też Chiron R tranzytowy działa podobnie? Bo słyszałam różne rzeczy i chcę to mieć poukładane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Petronelka_54 Martin Lass to książka "Chiron: Healing Body and Soul",jeśli chcesz sprawdzić źródło. Co do tranzytowego - to inna historia. Tranzytowy Chiron R to raczej czas pogłębionej pracy z raną, ale zewnętrznej wobec natywnej pozycji. Natywny R jest zakodowany w strukturze twojej mapy i działa przez całe życie, nie tylko przez pewien okres. To fundamentalna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

A czy można w ogóle jakoś przyspieszyć tę pracę, jeśli ma się Chirona R natywnego? Bo ta koncepcja, że coś dzieje się powoli i nieświadomie to troche frustrujące, jakby nie mieć wpływu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Sasanka61 Rozumiem tę frustrację, ale powiem ci tak z własnego doświadczenia z pracą z symbolami głębokimi: Chiron R natywny nie jest przekleństwem powolności. To raczej sygnał, że torowanie drogi do rany musi być delikatniejsze. Forsowanie często pogłębia obronę. Jedne z lepszych ścieżek to praca z ciałem, ze snami, z tym, co wywołuje nieoczekiwaną emocję. Pytanie jest inne - co ciebie osobiście "chwyta za serce" bez ostrzeżenia?


Odpowiedz
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Ulcia90 No właśnie nie wiem, i o to mi chodzi. Chciałabym to wiedzieć szybciej. Ale rozumiem co mówisz o delikatności, tylko to wymaga cierpliwości, której mi troche brakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Do tego wątku z cierpliwością - ja próbowałem kilka razy "na siłę" dotrzeć do tego, co Chiron mi ukrywa, i za każdym razem kończyło się albo ściną, albo jakimś emocjonalnym backlashem. Dopiero kiedy odpuściłem i zacząłem śledzić to, co samo wypływa w snach albo przy kontakcie z muzyką czy naturą, coś zaczęło się otwierać. Więc to, co mówi Ulcia, to nie teoria - to działa


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Sigilmistrz Czytam tę rozmowę od początku i mam takie pytanie - Filomena napisała, że serce wyprzedza głowę, Sigilmistrz mówi o automatycznym pomaganiu innym. Ale jak wy w ogóle odkryliście, że to właśnie ta nieświadomość jest związana z Chironem, a nie po prostu z waszą osobowością? Bo skąd mieć pewność, że to nie jest po prostu temperament? 🙂


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 788

@Majeranka Bardzo dobre pytanie i szczerze - nie mam pewności. Myślę, że nigdy nie ma się stuprocentowej pewności w astrologii. To raczej działa jak klucz, który pasuje do zamka, którego wcześniej nie umiałaś otworzyć. Jak spojrzałam na Chirona R w swoim horoskopie i przeczytałam interpretacje, to poczułam, że to opisuje coś, co znałam, ale nie miałam na to słów.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@faustynka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wow, mam pytanie, może naiwne, ale czy Chiron R natywny to jest coś, co widzisz w swoim horoskopie natywnym jako oznaczenie "Rx" obok Chirona? Bo chcę sprawdzić u siebie, ale nie jestem pewna, jak to czytać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Faustynka.pl Tak, dokładnie tak. W programach do astrologu i na większości serwisów obliczeniowych retrogradacja jest oznaczana jako "R" lub "Rx" przy symbolu planety. Przy Chironie to samo. Sprawdź swój horoskop natywny - datę, godzinę i miejsce urodzenia - i znajdź tam Chirona. Jesli stoi obok niego "R", to masz go retrogradnego.


Odpowiedz
(@faustynka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 35

@Tadek57 ech, sprawdziłam i mam! Chiron Rx w dziesiątym domu. Czyli to co mówicie o tej "nieświadomej pracy" - to może mnie dotyczyć? Zawsze myślałam, że moje problemy z karierą są po prostu losowe, a może to jest właśnie ta rana? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 788
Rozpoczynający temat
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chiron w dziesiątym domu, nawet bez retrogradacji, często wiąże się z raną wokół własnej wartości w sferze publicznej, z tym, czy masz "prawo" być widoczna i odnosić sukcesy. Przy R natywnym - i to wracamy do tematu - ta rana może być właśnie mniej uświadomiona. Możliwe, że działasz w karierze sercem, ale nie widzisz, że pod spodem jest coś, co cię blokuje. Ale to już wymaga głębszej analizy całej mapy, nie tylko Chirona


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Chcę tu wejść z pewnym zastrzeżeniem. Całą rozmowę słyszę, że Chiron R natywny "ukrywa ranę" albo "sprawia, że praca odbywa się sercem". Tylko że to jest interpretacja wywodząca się glownie z późniejszej tradycji psychologicznej, nie z klasycznej astrologii. Klasycznie Chiron to planeta transpersonalna odkryta w 1977, a retrogradacja natywna dotyczy statystycznie bardzo dużego odsetka urodzonych. Czy ktos sprawdzał, jaki procent populacji wogóle ma Chirona R?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Ignas02 Słuszna uwaga, Chiron przebywa w retrogradacji około stu pięćdziesięciu dni w roku, więc statystycznie rzeczywiście spora część populacji go ma w R natywnym - mniej więcej czterdzieści procent. To ważne zastrzeżenie do całej dyskusji, bo należy unikać myślenia, że to jakiś wyjątkowy status. Ale twoje pytanie jest moim zdaniem skierowane w złym kierunku - retrogradacja natywna nie jest oceniana przez liczbę osób, które ją mają, tylko przez to, jak manifestuje się w indywidualnym horoskopie w połączeniu z domem, aspektami i znakiem.


Odpowiedz
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Czarnobog57 Zgoda co do indywidualizacji,ale wtedy cały schemat "Chiron R natywny równa sie praca sercem" trochę się sypie, bo to nie może być generalna zasada dla czterdziestu procent populacji. Co ty właściwie twierdzisz - że to jest tendencja, czy reguła?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Ignas02 Tendencja, nigdy reguła. Astrologia nie działa na zasadzie reguł absolutnych i kazdy, kto tak to przedstawia, mija się z duchem tej praktyki. To jest jeden z wielu wskaźników, który w konkretnym zestawieniu z resztą horoskopu może, ale nie musi, dawać opisywane efekty.


Odpowiedz
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 178

@Czarnobog57 no, wracając do wątku karmicznego który wcześniej podniósł Czarnobog57 a potem zeszliśmy na inne tory - czy uważasz, że ta tendencja do "pracy sercem" przy Chironie R natywnym ma jakiś związek właśnie z tym, że wzorzec jest starszy? Że jakoś intuicyjnie wiemy jak pomagać, bo to nie jest nowe doświadczenie?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Sydonia54 To spekulacja ale dość spójna wewnętrznie. Jeśli przyjąć perspektywę karmiczną, to Chiron R natywny mógłby oznaczać, że dusza pracowała z tym wzorcem wcześniej i wypracowała pewne automatyzmy. Działasz "sercem" właśnie dlatego, że głowa jeszcze nie odrobiła tej lekcji w tym wcieleniu, ale ciało i intuicja pamiętają. To oczywiście nie jest weryfikowalne, ale jako metafora robocza ma pewną spójność.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ojej, okej, ale mam pytanie do Ignaś02 - jeśli czterdzieści procent populacji ma Chirona R, to ty uważasz, że cała dyskusja o "pracy sercem" jest po prostu projekcją? Bo to co Filomena opisuje, co ja opisuję, co opisuje kilka innych osób tutaj - to są realne doświadczenia, które ludzie identyfikują przez pryzmat tej pozycji. Czy statystyka przekreśla jednostkowe doświadczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Sigilmistrz Nie, jednostkowe doświadczenie jest realne i nie o to mi chodziło. Moje zastrzeżenie jest metodologiczne - kiedy zaczynamy od horoskopu i szukamy potwierdzenia w życiu, ryzykujemy efekt potwierdzenia. Ale nie mówię że Chiron R nie znaczy nic. Mówię, że warto być ostrożnym z budowaniem zbyt spójnej narracji.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zapisuję tę wymianę między Ignaśem a Czarnobogiem, bo to jest coś, co mnie zawsze trochę uwiera w astrologii. Mam pytanie do obojga - czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić u siebie, czy to co identyfikuję jako "chiropowską pracę sercem" rzeczywiście wynika z tej pozycji, a nie jest po prostu moim charakterem? Jak to w ogóle weryfikować??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Petronelka_54 Myślę, że pytasz o coś, na co nie ma ostrego narzędzia diagnostycznego, i to jest cecha astrologii psychologicznej wogóle. Ale z doświadczenia pracy z symbolami powiem ci tak - jeśli ta interpretacja działa dla ciebie jako klucz do zrozumienia własnych wzorców, to ma wartość niezależnie od tego, czy da się ją "udowodnić". To jest sposób samopoznania, nie diagnoza medyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

O rany, podpisuję się trochę pod wątpliwościami Ignaśa, bo jestem sceptyczna z natury. Ale czytam tę dyskusję i zastanawia mnie jedno - czy wy, którzy macie Chirona R natywnego, rzeczywiście odkryliście coś o sobie przez tę etykietę, czy raczej etykieta tylko nazwała to, co już wiedzieliście? Bo to są dwa bardzo różne przypadki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Mantra_F To ciekawe pytanie od Mantra_F, bo w moim przypadku - mam direktnego ale śledziłam tę rozmowę - to chyba było to drugie. Jak czytałam opisy Chirona direktnego to myślałam "no tak, to ja", ale te rzeczy o sobie już wcześniej wiedziałam. Tylko nie miałam na to słów. Więc może astrologia to bardziej język niż odkrycie?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 788

@Zocha_O To co pisze Zocha_O bardzo mi pasuje. To jest język. I myślę, że w przypadku Chirona R natywnego i tej "pracy sercem" - ten język dał mi coś ważnego: przestałam się winić za to, że nie rozumiem swojej rany, zamiast tego zaczęłam ufać temu, że działam intuicyjnie. Dla mnie to miało realną wartość, niezależnie od tego, czy to "dowiedzione".


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do tych z Chironem R - czy u was ta praca sercem objawia się tylko w pomaganiu innym, czy też w innych obszarach życia? Bo czytam i odnoszę wrażenie, że skupiamy się głównie na aspekcie terapeutycznym, healerskim. A co z decyzjami zawodowymi, związkami, codziennym życiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 405

@Hania64 U mnie to przenika wszystko. W związkach to szczególnie widoczne - wchodzę w relacje z ludźmi, którzy potrzebują czegoś, co sam mam pogruchotane, i jakoś to daje mi możliwość przepracowania tego razem z nimi, chociaż nie zawsze to rozumiem na bieżąco. Zawodowo podobnie - wybrałem ścieżkę która na papierze nie miała sensu, ale intuicyjnie było "trzeba to zrobić". 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam Chirona R w czwartym domu. zastanawiam się, czy ten dom ma znaczenie dla tego, jak ta "praca sercem" się przejawia. Bo czwarty dom to dom i rodzina, więc czy to oznacza, że ta nieświadoma praca odbywa się głównie w obszarze rodzinnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 788

@Danielloo Dom ma ogromne znaczenie i to dobry trop. Czwarty dom to nie tylko rodzina, ale też korzenie, poczucie bezpieczeństwa, to skąd pochodzisz emocjonalnie. Chiron R w czwartym może oznaczać, że rana związana z domem i przynależnością jest mniej uświadomiona, ale jednocześnie możesz intuicyjnie pomagać innym właśnie w odnalezieniu korzeni albo poczucia przynależności. Czy coś takiego rozpoznajesz u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie nie wiem, i to mnie zastanawia. Mam trudną relację z rodziną, to wiem ale czy pomagam innym w korzeniach - tego tak poprostu nie powiem. Może działam w tym kierunku, nie zdając sobie sprawy, tak jak wy opisujecie. Muszę to obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ojejku, do wątku z domem - ja mam Chirona R w ósmym i to też jest ciekawy przypadek, bo ósmy dom to transformacja, śmierć, tajemnice. Czyli moja rana związana z transformacją jest ukryta przede mną samą, ale może właśnie dlatego tak łatwo mi towarzyszyć innym w ich przemianach? Już nie mogę się doczekać, żeby to sprawdzić w swoich notatkach z ostatnich lat.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Do tego co napisała Petronelka_54 - przepraszam, mówię do siebie, ale chcę to rozwinąć. Ten ósmy dom i transformacja... właśnie dlatego pytam, czy moja rana jest dla mnie tajemnicą w sensie dosłownym - czy ja po prostu nie widzę, co uzdrawiam u innych? Bo towarzyszę ludziom w kryzysach i dopiero po czasie, po tygodniach, kumam że oni przechodzili coś, z czym ja sama się nie rozliczyłam. To chyba jest ta "praca sercem bez mapy".


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja właśnie o to pytałam wcześniej i ta odpowiedź od Sigilmistrza bardzo mi coś rozjaśniła. Że to przenika wszystko, nie tylko pomaganie. Bo mi się zdawało, że ten Chiron R to taki specyficzny "tryb healer", który włącza się tylko kiedy ktoś potrzebuje pomocy. A to chyba bardziej jak... sposób istnienia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Hania64 Właśnie,i to jest kluczowe rozróżnienie które warto zatrzymać w tej dyskusji. Chiron R natywny nie jest przełącznikiem. To jest raczej filtr, przez który przepuszczasz całe doświadczenie. I kiedy mówimy o "pracy sercem" - to nie jest aktywność, to jest modalność. Teraz pytanie do ciebie: czy widzisz u siebie coś takiego? Że nie decydujesz się pomagać, tylko poprostu tak wychodzi?


Odpowiedz
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 174

@Czarnobog57 Tak, ale to mnie trochę niepokoi. Bo jeśli to nie jest decyzja tylko automatyzm, to czy w ogóle mam wpływ na to, że się angażuję? Nie chcę brzmieć jakbym narzekała, ale to może być wyczerpujące, nie?


Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 405

@Hania64 To jest bardzo uczciwe pytanie i ja się z tym na prawdę zmagam. Ten automatyzm bywa wyczerpujący, potwierdzam. Ale zauważyłem, że kiedy próbuję go blokować - kiedy mówię sobie "nie, tym razem nie angażuję się w czyjś ból" - to czuję jakiś wewnętrzny opór, jakby coś szło pod prąd. Jakbyś płynął łódką w górę rzeki. Więc może to nie o wyłączenie chodzi, tylko o uczenie się, jak to robić bez topienia siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Czytam Waszą wymianę i chce zapytać - czy ta "praca sercem" to zawsze jest praca z innymi ludźmi? Bo mi się wydaje że Chiron R może też oznaczać pracę sercem z samym sobą. I ta praca z sobą też jest nieświadoma - robisz coś dla własnego uzdrowienia ale nie wiesz że to robisz. Nie wiem czy się mylę, ale tak to u siebie widzę nawet bez R.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 788

@Zocha_O Zgadzam się z Zocha_O i to jest coś, o czym rzadko się mówi w kontekście Chirona. Zazwyczaj cały nacisk pada na "ranionego uzdrowiciela" w relacji z innymi. Ale ta rana jest też w tobie i uzdrawiasz też siebie - tyle że bocznymi drzwiami, przez działanie, przez kontakt, nie przez świadomą introspekcję. Dlatego właśnie bywa tajemnicą


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie może naiwne ale - czy to znaczy, że osoba z Chironem R natywnym nigdy nie może do końca zrozumieć swojej rany? Że to jest z góry zamknięte? Bo troche tak to brzmi i to mnie niepokoi, bo mam wrażenie że przez ostatnie lata właśnie próbuję ją zrozumieć i może to jest właśnie ta blokada? 😉


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Danielloo ojoj, nie, nie chodzi o to, że zrozumienie jest niedostępne - raczej że droga do niego jest inna niż przy Chironie direktnym. Przy direktnym możesz sięgnąć po świadome sposób analityczne i powiedzieć "moja rana to to i to". Przy R to rozumienie przychodzi najczęściej z zewnątrz, przez odbicie w innych ludziach albo przez to, co zostawiłeś za sobą patrząc wstecz. Czy masz wrażenie, że więcej rozumiesz po fakcie niż w trakcie?


Odpowiedz
(@danielloo)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Ulcia90 oj tam, tak, dokładnie. W trakcie działam jakby na autopilocie, a dopiero potem siedzę i myślę - o, więc dlatego tak zareagowałem. Ale to nie jest frustrujące, bardziej... dziwne. Jakbym był pasażerem.


Odpowiedz
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Danielloo To opisujesz cos, co w psychologii nazywa sie myśleniem narracyjnym post hoc - konstruujemy rozumienie po zdarzeniu i wtedy dopasowujemy do niego wyjaśnienie. Chiron R może być symbolem tego mechanizmu, ale sam mechanizm jest bardzo powszechny. Pytanie do Czarnoboga albo Filomeny: czy uważacie, że Chiron R wzmacnia ten mechanizm, czy tylko go opisuje?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Ignas02 Ciekawe pytanie i dobrze postawione. Mysle, że astrologia wogóle nie "wzmacnia" mechanizmów psychicznych - ona je mapuje. Chiron R jako symbol opisuje predyspozycję do nieświadomego procesowania rany, nie tworzy tej predyspozycji. To ważne rozróżnienie, bo inaczej wpadamy w pułapkę determinizmu. Ale czy zgadzasz się przynajmniej z tym, że symbol może pomóc w rozpoznaniu istniejącego mechanizmu?


Odpowiedz
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Czarnobog57 Z tym się zgadzam, i to jest moim zdaniem uczciwa granica dla astrologii. Symbol jako język opisu - tak. Symbol jako przyczyna - nie. I dlatego doceniam że ta dyskusja poszła w tę stronę, bo zaczęła się od "czy rana będzie dla nas tajemnicą" - a to pytanie sugeruje jakiś determinizm, który mnie uwierał.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie bo jestem tu od początku i obserwuję - dlaczego wogóle zakładamy że nieświadomość rany to coś trudnego albo problematycznego? Może to jest ochrona? Może Chiron R znaczy, że coś w nas wie, że na razie nie możemy tego dotknąć wprost i dlatego robimy to bokiem? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sydonia54)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 178

@Mantra_F To mi się bardzo podoba jako perspektywa. Nieświadomość jako strategia, nie jako deficyt. Ale wtedy pojawia się pytanie - czy w ogóle powinniśmy dążyć do tego żeby tę ranę zobaczyć? Czy praca sercem jest właśnie sposobem na to, żeby żyć z nią bez konieczności pełnego oglądu?


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 788

@Sydonia54 To co mówi Sydonia54 jest dla mnie bardzo bliskie temu, co piszę od początku tego wątku. Przez długi czas myślałam że "przepracowanie" Chirona to znaczy rozgryźć ranę intelektualnie, nazwać ją, zdefiniować. Ale po czasie doszłam do wniosku, że przy R natywnym to jest może fałszywy cel. Że ta praca sercem - przez innych, przez działanie, przez życie - jest może właśnie dojrzałą formą integracji, nie jej brakiem.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zapisuję to co pisze Filomena bo to naprawdę zmienia mi perspektywę. Ale chcę dopytać - czy to nie jest trochę ryzykowna narracja? Że "nie muszę rozumieć, bo i tak działam"? Bo to może być też sposób na unikanie trudnej pracy, przykrywanie jej piękną ideą "pracy sercem". Skąd wiadomo, kiedy to jedno, a kiedy drugie??


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Petronelka_54 To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Z doświadczenia powiem tyle: kiedy "praca sercem" służy unikaniu,zazwyczaj wiąże się z kompulsją i wyczerpaniem. Robisz to bo musisz, a nie bo tak wychodzi. Czujesz się po tym pusto, a nie spełniona. Czy macie wrażenie, że da się to odróżnić?


Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 405

@Ulcia90 U mnie to kryterium wyczerpania działa. Kiedy angażuję sie z rany, a nie z serca - i tak, to dwa różne stany - to po wszystkim zostaje mi coś jak deficyt. A kiedy działa ten głębszy mechanizm którego nie rozumiem, to raczej zostaje cisza. Nie euforia, poprostu jakby coś domknięte.


Odpowiedz
(@petronelka_54)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 257

@Sigilmistrz ojej, ale wróćmy do pytania które zadałam wcześniej, bo jakoś zgubiliśmy wątek. Ulcia odpowiedziała, że kryterium jest wyczerpanie kontra cisza po działaniu. Sigilmistrz to potwierdził. Filomena, czy z twojego doświadczenia to kryterium zawsze działa? Bo zastanawiam sie, czy nie możemy się sami przekonywać, że "to była cisza", żeby nie musieć patrzeć głębiej.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 788

@Petronelka_54 Bardzo uczciwe pytanie i szczerze mówiąc - nie, to kryterium nie zawsze działa niezawodnie. Sama kilka razy myślałam, że czuję tę ciszę, a właściwie byłam po prostu odrętwiona. Różnica wychodzi po dłuższym czasie - odrętwienie zostawia rodzaj pustki, cisza zostawia cos jak nienaruszony grunt. Ale rozpoznanie ich na bieżąco jest naprawdę trudne.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam ten wątek od któregoś posta i mam proste pytanie - jak sprawdzam gdzie mam Chirona w horoskopie i czy jest w R? Bo nigdy na to nie patrzyłam, a teraz mnie ciekawi czy mam R. Czy jest jakaś strona gdzie można to sprawdzić?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Sasanka61 Najprościej przez astro.com - tam zrobisz bezpłatny horoskop natywny i Chiron jest uwzględniony. Jeśli przy symbolu Chirona stoi litera R, to masz retrogradację natywną. Warto też od razu sprawdzić w którym domu, bo jak wynika z tej dyskusji, dom sporo zmienia obraz.


Odpowiedz
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Tadek57 Dziękuję! Właśnie weszłam na astro.com i rzeczywiście mam R przy Chironie. Jest w szóstym domu. Co to oznacza w kontekście tego, o czym piszecie??


Odpowiedz
(@tadek57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 122

@Sasanka61 Szósty dom to dom codziennej służby,zdrowia, rutyny. Chiron R tam może oznaczać, że twoja praca uzdrowicielska - ta nieświadoma, o której mówi Filomena - wyraża się właśnie przez codzienne gesty, drobne działania, może przez opiekę. Ale to tylko wskazówka, dopytaj kogoś, kto lepiej zna Chirona.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Sasanka61 Szósty dom i Chiron R to interesujące połączenie właśnie w kontekście tego wątku. Bo szóstka jest domem niewidzialnej, powtarzalnej pracy. Jeśli ta praca jest dodatkowo nieświadoma w sensie chiranowym, to masz podwójne warstwy ukrycia - ani nie widzisz rany, ani nie widzisz, jak przez tę ranę pomagasz. Czujesz coś takiego w swoim życiu że działasz dla innych niejako mimochodem?


Odpowiedz
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Czarnobog57 No właśnie chyba tak. Ludzie mi mówią, że im pomogłam, a ja często nie wiem kiedy to zrobiłam. Albo pamiętam rozmowę jako zwykłą rozmowę, a oni mówią, że to był dla nich przełom. To jest to o czym mówicie?


Odpowiedz
(@zocha_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Sasanka61 Tak,to brzmi bardzo znajomo. Jakbyś była przezroczysta dla samej siebie w tych momentach. Ja mam podobnie i długo myslałam, że to znaczy, że jestem nieuważna na siebie. A potem ktoś mi wskazał Chirona R i zaczęło to inaczej wyglądać.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

To rozróżnienie między ciszą a odrętweniem - jak ty sama się go nauczyłaś? Bo mnie to trochę niepokoi bo jeśli mogę je mylić, to jak mam wiedzieć, kiedy działam z rany, a kiedy z czegoś głębszego? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Sigilmistrz Myślę, że to jest właśnie sedno całego zagadnienia Chirona R. Ta nierozpoznawalność na bieżąco nie jest błędem systemu - ona jest wbudowana. I może właśnie dlatego retrogracja jest w tym symbolu taka ważna - ruch do wewnątrz, spóźnione rozumienie, wiedza która przychodzi po. Próba wymuszenia natychmiastowej jasności może być oporem, nie rozwojem.


Odpowiedz
(@ignaś02)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 170

@Ulcia90 Ale tutaj widze ryzyko zamkniętego koła. Jeśli nierozpoznawalność jest wbudowana,a próba rozpoznania jest "oporem", to każde pytanie o własną motywację staje się z góry podejrzane. Jak wychodzisz z tej pułapki epistemicznej?


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 620

@Ignas02 Nie twierdzę że pytanie o motywację jest oporem. Mówię, że wymuszanie natychmiastowej odpowiedzi może nim być. Pytanie - tak. Wymaganie, żeby odpowiedź przyszła teraz i była kompletna - to już inne działanie. Chiron R zdaje się pracować w swoim tempie, nie w twoim.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówi Ulcia jest mi bliskie, ale mam jedno "ale". Jeśli pozwalamy Chironowi pracować w swoim tempie, to czy nie ryzykujemy, że po prostu nigdy nie stawimy czoła temu, co trudne? Można to pięknie nazwać "pracą sercem", ale w praktyce może być unikaniem. Jak odróżniacie cierpliwość od prokrastynacji emocjonalnej? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 403

@Mantra_F To jest jedno z najlepszych pytań w tym wątku. myślę że różnica leży w tym,czy jest ruch. Prokrastynacja emocjonalna to stanie w miejscu z przekonaniem, że tak trzeba. Chiron R - przynajmniej w doświadczeniu osób, z którymi rozmawiałem - to ruch, tyle że nie wprost. Coś się zmienia, coś przetwarza, nawet jeśli nie widać tego z zewnątrz


Odpowiedz
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 174

@Czarnobog57 oj, ale skąd wiadomo, że jest ten ruch? Jesli nie widzimy rany, nie widzimy działania, nie widzimy efektów na bieżąco... po czym poznać, że to nie jest po prostu stagnacja z piękną etykietką?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: