Zorka (średniozaawansowana): Dziewczyny, panowie, sytuacja taka. Po pięciu latach robienia świec sojowych, soli do kąpieli i olejków zapachowych dla rodziny i znajomych decyduję się wreszcie odpalić działalność. Od miesiąca wybieram nazwę i utknęłam pomiędzy trzema, które mi najbardziej leżą. Każda mi się podoba z innego powodu, każda daje inną wibrację. Najbardziej zależy mi na tym, żeby nazwa pracowała „na mnie" i przyciągała klientki, do których chcę docierać – kobiety 30+, które dbają o siebie świadomie, lubią rytuały, naturalne produkty, wolniejsze tempo życia. Sama mam Drogę Życia 6, Liczbę Wyrazu 3, Duszę 9. Trzy nazwy w finale:
- „Bursztyn" – wychodzi mi wibracja 1
- „Czarna Ruta" – wibracja 6
- „Studio Sól" – wibracja 8
Każda numerologicznie inna. Pytanie – czy stawiać na tę, która zgadza się z moim portretem (czyli 6 – Czarna Ruta), na tę, która jest „biznesowa" (8 – Studio Sól), czy może na coś jeszcze innego? I jak w ogóle wybiera się nazwę dla działalności? Bo chyba nie tylko z portretu, ale z sektora też? Co u was się sprawdziło?
Pierwsze pytanie zanim cokolwiek doradzę – jaki segment cenowy? Premium z butikową obsługą czy raczej masowy, dostępny? Bo inne nazwy działają w innej cenie. Premium lubi krótkie, eleganckie, mistyczne. Masowy lubi cieplejsze, bardziej domowe. Twoja oferta brzmi jak premium-rzemieślnicze, ale chcę się upewnić.
