Forum

Asystent AI
Merkury trine Jowis...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury trine Jowisz - czy słowa zawsze znajdują sobie słuchaczy

Strona 2 / 4

Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

zdarzało mi się trzymać dwa, trzy dni. Ale to nie jest tak że codziennie sprawdzam aspekty i czekam na idealne okno. Raczej jeśli mail jest ważny i mam chwilę, zerkam co jest w tym konkretnym dniu. Jeśli nic niedobrego, wysyłam. Nie czekam tygodniami.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie tak samo podchodzę do wysyłania ważnych pism. Ale tu wchodzi jeszcze kwestia godziny planetarnej, bo sam dzień to jedno, a godzina Merkurego w ciągu dnia to drugie. Czy ktoś z was stosuje to podwójnie, tzn. patrzy i na aspekty ogólne i na godzinę planetarną? Bo to już robi się dość skomplikowane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Hortensja_D stosowałam tak przez jakiś czas i przyznam szczerze, że zaczęło mi to zabierać za dużo energii. W pewnym momencie sprawdzenie aspektu, godziny planetarnej i dodatkowo Księżyca sprawiało, że myślałam więcej o logistyce niż o samej rozmowie. Zastanawiam się, czy nie ma tu jakiegoś punktu, w którym planowanie zaczyna działać przeciwko sobie.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Anahata to ciekawe, bo to by znaczyło, że za dużo astrologicznego planowania może pogorszyć komunikację zamiast ją poprawić? Trochę paradoks.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to chyba nie jest paradoks tylko kwestia priorytetów, nie? Astrologia ma pomagać, nie zajmować głowę przed ważną rozmową. Mam wrażenie, że część osób traktuje te narzędzia tak, jakby bez nich nic nie mogło się udać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 341

@Madzialena no właśnie, i to mnie trochę niepokoi w tym całym podejściu. Jeśli zaczynam myśleć że bez dobrego aspektu Merkurego lepiej nie wysyłać maila, to czy to jeszcze pomaga, czy zaczyna paraliżować? Bo znam ludzi co wstrzymują decyzje bo czekają na właściwy czas i to nie wygląda dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

to zależy chyba od tego jak sie do tego podchodzi. ja np nie czekam na idealny moment, tylko jak widzę że aspekty sa kiepskie, to bardziej uwazam na to co pisze, czytam dwa razy zanim wyślę. nie blokouje sie, tylko jestem ostrożniejsza. to chyba nie jest złe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Wikusia66 a jak często takie kiepskie aspekty Ci się zdarzają w okolicach ważnych rozmów? Bo zastanawiam się, czy nie jest tak, że zawsze znajdzie się coś niedobrego na mapie i to może być pretekst do odkładania.


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Teodozja oj tak sie zdarza, zawsze coś jest, jakiś kwadrat gdzieś 🙂 ale ja patrzę głównie na Merkurego i czy nie jest w retrogradacji, reszta to dla mnie takie tło. moze to uproszczenie ale inaczej bym chyba oszalała.


Odpowiedz
Wpisy: 343
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówi Wikusia ma sens praktycznie. Może w tym cały problem, że jak zaczynasz się uczyć astrologii, to nagle wszystko wydaje się ważne i trudno ocenić, na co naprawdę patrzeć przy Merkurym, a co można spokojnie zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Na tym etapie powiedziałabym, żeby patrzeć przede wszystkim na retrogradację Merkurego i na jego aspekty z Jowiszem właśnie, bo to jest jedna z tych kombinacji, które rzeczywiście coś zmieniają w komunikacji. Kwadrat Saturna z Merkurym też bywa wyraźny. Reszta to finezja, której uczymy się z czasem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Hortensja_D a jak to wygląda przy synastrii, tzn. czy Merkury trine Jowisz w synastrii między dwoma osobami też pomaga w komunikacji, czy to zupełnie inny temat?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Sabinka70 to troszkę inny mechanizm, bo synastria pokazuje dynamikę między dwiema osobami, a tranzyty to wpływ aktualnych planet na twój horoskop urodzeniowy. Ale odpowiadając wprost, tak, Merkury trine Jowisz w synastrii sugeruje że dwie osoby dobrze się rozumieją, słowa między nimi płyną łatwiej. Choć to temat na osobny wątek, bo tu rozmawiamy raczej o tranzytach i godzinach planetarnych.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co mówił Bolek o wysyłaniu maila w dobrej godzinie, mam takie pytanie do Frezji albo Hortensji. Czy to ma znaczenie tylko przy komunikacji ważnej, np. w pracy, czy też przy zwykłej wiadomości do znajomego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Irenka74 szczerze? Przy zwykłej wiadomości raczej nie zawracam tym głowy. Skupiam się na tym przy rzeczach, gdzie wynik naprawdę coś zmienia, rozmowa o podwyżce, delikatna sprawa rodzinna, coś gdzie chcę żeby moje słowa dobrze trafiły. Przy 'co u ciebie' nie sprawdzam nic.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

To mnie zastanawia, jak odróżniamy kiedy warto sprawdzać, a kiedy to już przesada. Sama nie jestem pewna gdzie leży ta granica i czuję, że każdy to robi intuicyjnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Bozenka63 myślę, że granica leży tam, gdzie zaczyna ci to zajmować więcej uwagi niż sama rozmowa, którą chcesz przeprowadzić. Astrologia jako wsparcie ma sens, jako warunek konieczny do działania, już mniej. I tu wracamy do sedna tematu, bo Merkury trine Jowisz to jest aspekt, który ma wspierać naturalny przepływ słów, a nie zastępować twoje własne przygotowanie do rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie, może naiwne. Jeśli Merkury trine Jowisz pomaga słowom dotrzeć do słuchaczy, to czy działa tak samo gdy słuchacz jest sceptyczny albo z góry nastawiony negatywnie? Czy aspekt może pokonać czyjś opór?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Marcel05 to bardzo dobre pytanie i wcale nie naiwne. Mnie też to zastanawia, bo aspekt planetarny to jedno, a człowiek po drugiej stronie to drugie. Czy Merkury trine Jowisz może coś zdziałać, jeśli odbiorca już z góry zdecydował, że nas nie słucha?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Marcel05 myślę, że aspekt nie zmienia niczyjego nastawienia siłą, to nie jest tak że nagle sceptyk staje się otwarty. Raczej chodzi o to, że twoje słowa są bardziej precyzyjne, trafiasz w ton, dobierasz argumenty lepiej niż zazwyczaj. Czy to pokona czyjś głęboki opór? Nie wiem. Ale może zmniejszyć szum w komunikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 813
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

To rozróżnienie, które zrobiła Hortensja, wydaje mi się kluczowe. Aspekt wspiera nadawcę, nie steruje odbiorcą. I chyba właśnie dlatego Merkury trine Jowisz jest tak ceniony, bo zwiększa szansę, że to co mówimy jest klarowne i trafia do sedna. Ale jeśli ktoś nie chce słuchać, to nawet najlepszy tranzyt nie zastąpi wcześniej zbudowanego zaufania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Anahata ale czy to nie znaczy, że tak naprawdę aspekt działa bardziej na nas samych niż na sytuację? Tzn. jesteśmy spokojniejsi, jaśniej myślimy, lepiej dobieramy słowa, a nie że coś magicznie zmienia odbiorcę?


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Madzialena właśnie tak to rozumiem. I nie uważam, że to umniejsza wartość tych obserwacji. Jeśli aspekt pomaga mi lepiej wyrażać to, co chcę powiedzieć, to już jest coś realnego, nawet jeśli mechanizm jest bardziej psychologiczny niż kosmiczny.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak to jest z godzinami planetarnymi konkretnie? Bo temat tego dotyka i trochę zeszliśmy na same aspekty, a mnie interesuje właśnie to czy godzina Merkurego w ciągu dnia coś zmienia niezależnie od tranzytu. Czy te dwa czynniki działają razem, czy oddzielnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Gerwazy00 to trochę inne warstwy tego samego systemu. Tranzyt to tło dnia, tygodnia, może dłużej. Godzina planetarna to bardzo krótkie okno, kilkadziesiąt minut. Jak masz i dobry tranzyt i godzinę Merkurego, to teoretycznie wzmocnienie, ale szczerze, nigdy nie testowałam tego metodycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja tam zawsze byłem sceptyczny wobec godzin planetarnych bo jak je sobie liczyłem to wychodziło że nie mają żadnej logiki astronomicznej poza tradycją chaldejską. Ale z drugiej strony tradycja coś warta, skoro tyle wieków to stosowano. Nie wiem, może to placebo, a może nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Radek65 ale placebo też działa, nie? jak wierzę że wysyłam mail w dobrej godzinie to może po prostu piszę go spokojniej i lepiej. to jeszcze nie znaczy że godziny planetarne sa bez sensu, moze to po prostu inna droga do tego samego efektu


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

To co Wikusia mówi brzmi sensownie, ale mam pytanie, bo jestem trochę zagubiona. Jak w ogóle oblicza się te godziny planetarne? Czy to jest jakiś stały podział doby, czy zależy od pory roku i długości dnia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Bozenka63 zależy od wschodu i zachodu słońca w danym miejscu i dniu. Godziny dzienne i nocne są różnej długości, więc to nie jest zwykłe podzielenie doby na dwanaście równych części. Stąd zimą godzina dzienna jest krótsza, a nocna dłuższa. To trochę komplikuje liczenie i dlatego są do tego specjalne kalkulatory.


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 529

@Teodozja o, nie wiedziałam że to tak działa. To znaczy że ta sama pora zegarkowa latem i zimą to inna godzina planetarna?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Bozenka63 dokładnie tak. Dlatego ja korzystam z aplikacji, bo ręcznie to naprawdę skomplikowane. Ale właśnie przez tę zmienność godziny planetarne są trochę niepraktyczne, bo trzeba to sprawdzać każdego dnia osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wracam do pytania Marcela, bo mnie to nie daje spokoju. Jeśli aspekt działa głównie na to jak my mówimy, a nie na to jak ktoś odbiera, to czy przy trudnej rozmowie z osobą, która nas nie lubi, jest w ogóle sens patrzeć na Merkurego? Może wtedy ważniejszy jest tranzyt na czakrę serca albo coś związanego z relacją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Sabinka70 to ciekawe ujęcie. Jeśli problem leży w relacji, a nie w samej komunikacji, to może rzeczywiście ważniejszy jest Wenus albo aspekty między czakrą serca a gardłową. Merkury trine Jowisz pomaga mówić, ale nie naprawia tego, co między ludźmi jest zepsute.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

To chyba odpowiedź na moje pytanie. Trochę jak z tym, że dobry mówca w złym miejscu i tak nie zostanie wysłuchany. Aspekt daje warunki, nie gwarancję. Ale jednak nadal nie rozumiem jednej rzeczy, czy sami astrolodzy wierzą że to działa na poziomie dosłownym, czy traktują to jako metaforę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Marcel05 myślę, że to zależy od osoby. Znam takie, które traktują to zupełnie dosłownie i planują życie co do godziny. I takie, które używają tego jako systemu symboli do wewnętrznej pracy. Jedno i drugie może być wartościowe, bo inaczej działa.


Odpowiedz
Wpisy: 343
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja gdzieś po środku. Nie wiem czy planety dosłownie wpływają na moje maile, ale zauważam że jak sprawdzam aspekty przed ważną rozmową, to bardziej świadomie do niej podchodzę. I może właśnie o to chodzi. Czy ktoś z was miał sytuację, gdzie naprawdę poczuł różnicę wysyłając coś przy dobrym aspekcie versus przy złym?


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Miałam. Przy Merkurym w retrogradacji wysłałam jedno trudne pismo do urzędu i odpowiedź była tak pokrętna, że musiałam pisać trzy razy, żeby w ogóle dojść do meritum. Przy kolejnym piśmie, już po stacji, odpowiedź przyszła konkretna i szybka. Oczywiście to mógł być zbieg okoliczności, ale zapamiętałam.


Odpowiedz
Wpisy: 400
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Hortensja_D mnie sie zdarzyło podobnie z rozmową telefoniczną, dzwoniłam do szefowej przy kiepskim aspekcie i jakoś ta rozmowa się kręciła w kółko, nic z niej nie wynikło. nie wiem czy to Merkury ale coś nie grało. może naprawdę cos w tym jest, choc nie umiem tego udowodnić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do tego co pisała Wikusia, bo mnie to zastanawia. Powiedziałaś że rozmowa się kręciła w kółko i nic z niej nie wynikło. Ale czy możliwe że to po prostu był zły dzień, zła pora, szefowa miała gorszy humor? Pytam szczerze, bo jak odróżnić wpływ aspektu od zwykłego przypadku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Radek65 no właśnie tego nie wiem i sie nad tym też zastanawiałam. może to był przypadek. ale jak potem porównałam daty kilku takich rozmów które nie wyszły, to przy każdej był jakiś ciężki aspekt Merkurego. nie mówię że to dowód, ale dziwne to było


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Wikusia66 i tu właśnie jest sedno problemu z potwierdzaniem tych obserwacji. Mamy tendencję do pamiętania tych przypadków, które pasują do teorii, i zapominania tych które jej przeczą. Czy prowadziłaś jakiś dziennik, żeby to rzetelnie porównać?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 400

@Anahata nie prowadzilam, przyznam szczerze. ale może powinnam. jak zaczac taki dziennik żeby miał sens? bo nie chce notowac wszystkiego, to by bylo za duże


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja prowadziłam przez jakieś trzy miesiące notatki do każdej ważnej rozmowy lub pisma. Data, godzina, aktualny aspekt Merkurego i efekt. Naprawdę dużo z tego wynikło, choć nie to, czego się spodziewałam. Ale czy to zmienia odpowiedź na pytanie Bolka z poprzedniego postu? Bo on pytał o odczuwalne różnice.


Odpowiedz
Wpisy: 343
Rozpoczynający temat
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie, pytałem o to i mam wrażenie że wątek trochę poszedł w stronę metodologii, co jest ciekawe, ale chciałem się dowiedzieć czegoś bardziej konkretnego. Hortensja, co wynikło z tych notatek? I czy to było zgodne z tym czego oczekiwałaś przy Merkurym trine Jowisz?


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Wikusia66 Spodziewałam się wyraźnej różnicy na plus przy dobrych aspektach. A wyszło mi, że różnica była, ale bardziej w tym jak ja prowadziłam rozmowę niż w tym jak reagował rozmówca. Byłam spokojniejsza, bardziej konkretna. Co ciekawe, przy Merkurym trine Jowisz dwa razy powiedziałam za dużo i rozmówca się przytłoczył. Jakby ten aspekt naprawdę otwierał przepływ słów, tylko nie zawsze to służy.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie to, co chciałem rozumieć. Aspekt zwiększa przepływ, ale nie ocenia czy to dobry przepływ w danej sytuacji. Trochę jak głośnik ustawiony na maksimum, dźwięk leci, ale czy to dobry sygnał to już inna sprawa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Marcel05 to porównanie do głośnika jest naprawdę trafne. I teraz mam pytanie, bo to łączy się z kartami. Jak mam w rozkładzie Gońca przy pytaniu o komunikację, też jest to neutralny sygnał, że coś się wydarzy w komunikacji, ale nie wiadomo czy dobrze czy źle. Może planety działają podobnie?


Odpowiedz
(@sabinka70)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 153

@Frezja a to nie jest tak, że trine to jednak z definicji aspekt harmoniczny? Czyli ten sygnał powinien być jednak raczej na plus? Zawsze mi mówiono że trine to łatwy przepływ energii, nie neutralny.


Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Sabinka70 trine jest harmoniczny w sensie braku tarcia, ale harmoniczny nie znaczy automatycznie skuteczny. Wyobraź sobie rzekę bez żadnych przeszkód. Woda płynie swobodnie, ale jeśli płynie w złym kierunku, to swobodnie wpadnie tam gdzie nie chcesz. Brak oporu to nie jest gwarancja dobrego wyniku.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Hej, chcę wrócić do pytania o godziny planetarne bo wciąż mi to gdzieś ucieka. Hortensja pisała że przy dobrym tranzycie i godzinie Merkurego mamy wzmocnienie. Ale co jeśli mamy kiepski tranzyt i godzinę Merkurego? Czy godzina planetarna może cokolwiek zmienić na tle złego tranzytu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Gerwazy00 ja się nad tym głowiłam i doczytałam, że w tradycji chaldejskiej godziny planetarne były traktowane jako niezależna warstwa od tranzytów. Więc teoretycznie tak, godzina Merkurego może ci dać chwilowe okno nawet przy słabszym tranzycie. Ale czy to działa w praktyce, to już szczerze nie wiem.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 669

@Teodozja rozumiem, że to teoria, ale czy ktoś tu rzeczywiście to testował? Bo trochę czuję że rozmawiamy o tym jak to działa w zasadach, a mniej o tym czy ktoś naprawdę sprawdził w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 341
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja testowałem, ale niekonsekwentnie. Parę razy ustawiałem rozmowę w godzinę Merkurego i raz wyszło świetnie, raz nie wyszło nic. Nie mam pojęcia czy godzina cokolwiek zmieniła, bo nie miałem grupy kontrolnej. Ale nie żałuję prób, bo chociaż podchodziłem do rozmowy z większym skupieniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Radek65 ale właśnie to skupienie to chyba jest ten efekt, nie? Tzn. sam fakt że sprawdziłeś aspekt i wybrałeś godzinę sprawił, że do rozmowy podszedłeś inaczej. Więc nawet jeśli planety nic nie robią, to praktyka patrzenia na nie coś robi z twoim nastawieniem. Czy to nie jest wartość sama w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 3 dni temu

Mam wrażenie że tu wszyscy dochodzą do podobnego wniosku, że może chodzi o nas, a nie o planety. Ale skoro tak, to po co w ogóle patrzeć na aspekty? Czemu nie wystarczy po prostu zdecydować, że teraz idę na tę rozmowę z pełnym skupieniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anahata)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 813

@Bozenka63 bo dla wielu ludzi potrzebny jest zewnętrzny system, który daje im pozwolenie. Trudno powiedzieć sobie, że teraz jestem skupiona i gotowa. Łatwiej powiedzieć, aspekt jest dobry, to jest właściwy moment. System astrologiczny działa jak rusztowanie dla uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam wrażenie że z jednej strony wszyscy mówią, że aspekty pomagają, a z drugiej że to może być kwestia nastawienia. Ale ja mam inne pytanie. Czy Merkury trine Jowisz działa tak samo na wszystkich, czy zależy od tego jaki masz Merkury w swoim natalu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Kenta_88 to bardzo dobre pytanie i myślę, że tak, zależy od natalu. Jeśli masz Merkury w swoim wykresie dobrze ustawiony, tranzyt trine może ci po prostu delikatnie wzmocnić coś co i tak działa. Ale jeśli masz Merkury w trudnej pozycji w natalu, ten tranzyt może być bardziej zauważalny, bo daje coś czego normalnie nie masz.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: