Siedzę ostatnio nad tym tematem i zastanawiam się, czy ktoś z was celowo dobiera godziny planetarne do rozmów, prezentacji, pisania e-maili i w ogóle wszystkiego, co wymaga przekazania czegoś ważnego. Chodzi mi konkretnie o Merkurego w trygonie z Jowiszem. Czytałem, że to jeden z najlepszych aspektów do komunikacji, że słowa trafiają wtedy do ludzi łatwiej, ludzie chętniej słuchają, lepiej rozumieją. Ale nigdy nie sprawdzałem tego w praktyce i nie wiem, czy to nie jest trochę naciągane. Ktoś ma jakieś własne doświadczenia z tym?
@Bolek50 Dobieranie godzin planetarnych to stara praktyka i naprawdę działa, przynajmniej w moim odczuciu. Ale zanim powiem więcej, chcę zapytać: czy chodzi ci o tranzytowy aspekt Merkury-Jowisz, który akurat jest aktywny na niebie, czy o godziny Merkurego w kalendarzu planetarnym, czyli te konkretne okienka w ciągu dnia? Bo to są dwie różne rzeczy i łatwo je pomylić.
@Hortensja_D Ja też nie rozumiałam tej różnicy przez długi czas. Godziny planetarne to system, gdzie każda godzina doby jest przypisana do konkretnej planety, niezależnie od tego, co aktualnie dzieje się na niebie. Merkury rządzi komunikacją, więc jego godzina to dobry czas na rozmowy. A tranzyt to coś innego, to faktyczne położenie planet względem siebie w danym momencie. Ale czy Hortensja potwierdzi, że dobrze to rozumiem?
@Hortensja_D Ja raz specjalnie wysłałam ważny mejl w godzinie Merkurego i odpisali mi w ciagu kilku godzin, choć wcześniej przez tydzień cisza. Nie wiem czy to przypadek ale od tej pory staram sie wybierać te godziny do ważnych spraw. Może to placebo ale efekty były 🙂
@Bolek50 Wróćmy na chwilę do tego, co powiedział Bolek na początku, bo to ważne pytanie. Czy słowa zawsze znajdują słuchaczy przy tym aspekcie? Moim zdaniem nie zawsze, i tu jest haczyk. Merkury trine Jowisz sprzyja temu, żeby komunikat był klarowny i optymistyczny, ale jeśli temat jest trudny albo odbiorca jest emocjonalnie zamknięty, sam aspekt nie wystarczy. Jak wy to rozumiecie?
@Bolek50 Bolek, to pytanie, które zadaje sobie chyba każdy na początku pracy z astrologią. I szczerze, nie ma na to prostej odpowiedzi. Ale powiem ci, jak ja na to patrzę. Astrologia nie działa jak przycisk, który coś włącza. Ona opisuje jakość energetyczną momentu. Merkury trine Jowisz to moment, kiedy myślenie jest bardziej ekspansywne, otwarte, chętne do dialogu. Ale żeby to poczuć, trzeba mieć trochę własnych obserwacji. Zacząłeś już prowadzić jakiś dziennik, notować daty ważnych rozmów?
@Frezja Dokładnie tak. To najprostsza metoda weryfikacji, jaką znam. Nie musisz od razu analizować całego nieba, wystarczy zapisywać daty i efekty ważnych rozmów, a potem sprawdzać, jakie planety były aktywne. Po kilku miesiącach zaczyna się widzieć pewne wzorce. Albo nie widzi się ich i też jest to jakaś odpowiedź.
@Anahata Ale właśnie, czy ktoś z was faktycznie prowadził takie notatki i widział wyraźny wzorzec? Pytam szczerze, bo dużo się mówi o tym, że to działa, ale rzadko ktoś konkretnie opisuje, co zaobserwował.
@Teodozja Ja nie prowdziłem notatek do astrologii ale mam znajomego ktory twierdzi że wybiera godziny planetarne do wszystkiego, do biznesu, do rozmów z szefem i mówi że ma wyniki. Tylko że on jest też bardzo dobrze przygotowany do każdej rozmowy, więc ciezko powiedziec co naprawdę pomaga. Może te godziny go nastawiają dobrze mentalnie i to jest właśnie ten mechanizm?
@Hortensja_D Ale chwila, bo chcę zapytać o coś, co mnie zastanawia. Jeśli Merkury trine Jowisz sprzyja komunikacji, to czy dotyczy to tylko mówienia, czy też pisania, słuchania, a może i uczenia się? Bo te cztery rzeczy to trochę różne aktywności.
@Frezja Ja się nie znam dobrze na astrologii, ale czytam ten wątek i mam pytanie z zupełnie innej strony. Czy jak planety sprzyjają komunikacji, to znaczy, że w takim czasie trudniej jest milczeć? Mówię serio, bo ostatnio mam wrażenie, że w pewnych momentach po prostu muszę coś powiedzieć i nie wiem, czy to nie ma związku z tym, co wy tu opisujecie.
@Frezja A wracając do tego, co mówiła Frezja wcześniej, że aspekt sprzyja, ale nie gwarantuje. Mam takie pytanie: czy jest jakiś aspekt, który w ogóle gwarantuje, że komunikacja się uda? Bo jak wszystko jest tylko prawdopodobieństwem, to jak w ogóle podejmować decyzje na podstawie astrologii?
@Anahata nie ma takiego aspektu i szczerze, to byłby problem, gdyby był. Gdyby astrologia gwarantowała wyniki, to można by programować życie z góry, a tak przecież nie działa nawet nic innego. Merkury trine Jowisz daje coś, co mogłabym określić jako sprzyjające tło. Ale to, co z tym tłem zrobisz, zależy od ciebie.
@Frezja Ale właśnie, bo to tło mnie ciekawi. Czy to znaczy, że w złym aspekcie Merkurego nawet dobra rozmowa może się nie udać? Czy raczej chodzi o to, że dobre aspekty podnoszą prawdopodobieństwo, a złe je obniżają, ale nie wykluczają sukcesu?
@Madzialena Ale mam jedno pytanie do tych co prowadzą notatki: czy wy notujecie tylko ważne rozmowy, czy każdą? Bo jak zaczniemy notować wszystko, to i tak po czasie pamietamy głównie te, które pasowały do teorii i zapominamy o tych, które nie pasowały. Jak to obejść?
@Wikusia66 Mnie zastanawia jeszcze jedno. Mówimy cały czas o komunikacji ogólnie, ale ten aspekt, Merkury trine Jowisz, to chyba coś konkretniejszego? Czy on lepiej działa przy rozmowach zawodowych, przy osobistych, czy przy jakichś publicznych wystąpieniach? Bo to chyba różnica.
@Wikusia66 dobre pytanie i myślę, że Jowisz dodaje tu skali, więc ten aspekt może lepiej działać wtedy, gdy chcesz dotrzeć do szerszego grona. Nauczanie, prezentacje, negocjacje, gdzie stawka jest większa. Przy intymnej rozmowie z bliską osobą może być mniej widoczny, bo tam inne planety mają większy wpływ.
@Frezja A jak to działa przy rozmowach uczuciowych? Czy Merkury trine Jowisz pomaga na przykład wyznać komuś uczucia, czy to już inna para kaloszy i powinnam patrzeć na Wenus?
@Frezja Wróćmy może do tego, co mówiła Frezja o skali. Jeśli Merkury trine Jowisz lepiej działa przy szerszym gronie, to czy to znaczy, że ten aspekt w ogóle nie jest dla rozmów jeden na jeden? Czy może po prostu w nich mniej widoczny?
@Anahata mniej widoczny, nie nieobecny. Przy rozmowie jeden na jeden też możesz zauważyć, że słowa przychodzą łatwiej, że nie zaciskasz się w środku szukając odpowiedniego sformułowania. Tylko że przy publicznym wystąpieniu efekt jest bardziej oczywisty, bo skala jest większa.
To właśnie jest mój problem z całą tą obserwacją. Jak mam wiedzieć, że to aspekt, a nie po prostu wyspałem się i dlatego mi szło lepiej? Czynników jest za dużo, żeby przypisać efekt konkretnie Merkuremu.
Właśnie o to mi chodziło parę postów wyżej z tym liczeniem u Wikusi. Bo jeśli nie mamy liczb, to naprawdę nie wiemy, czy coś działa czy tylko nam się tak wydaje. To nie jest atak, to uczciwe pytanie.
Myślę, że warto tu rozróżnić dwa pytania. Pierwsze: czy aspekt rzeczywiście działa? Drugie: czy świadomość aspektu zmienia twoje zachowanie? Bo nawet jeśli ktoś nie wierzy w pierwsze, to drugie jest już czysto psychologiczne i mierzalne. Wychodzisz na rozmowę z przekonaniem, że masz sprzyjający układ, i jesteś bardziej pewny siebie. Efekt i tak jest.
Czytam ten wątek od początku i jedno mnie zastanawia. Skoro Merkury trine Jowisz ma pomagać w komunikacji, to czy dotyczy też komunikacji pisanej? Maile, wiadomości, posty? Czy tylko mówionej?
To otwiera zupełnie nowe możliwości, bo przy rozmowie mówionej masz tylko jeden moment, a przy pisanej możesz wybierać kiedy wysłać. Czy to znaczy, że wysłanie wiadomości w dobrej godzinie planetarnej Merkurego ma sens nawet jeśli napisałeś ją dzień wcześniej?
to dobre pytanie i szczerze nie jestem pewna. Jedni mówią, że liczy się moment wysłania, bo to wtedy słowa wychodzą w świat. Inni że moment pisania, bo intencja powstaje właśnie wtedy. Nie znam jednoznacznej odpowiedzi.
Na wysyłanie. Tyle że to moja własna decyzja i nie twierdzę, że jest jedyna słuszna. Rozumuję tak: piszę kiedy mam czas i myśli są poukładane, ale słowa idą w świat dopiero w momencie kliknięcia wyślij. Jakby intencja to jedno, a akt komunikacji to drugie. Ale szczerze, nie mam na to żadnego dowodu, tylko wewnętrzną logikę.
