Mam Chirona w Wadze i od jakiegoś czasu próbuję to jakoś przepracować, ale szczerze mówiąc nie bardzo wiem od czego zacząć. Czytałam, że ta pozycja wiąże się z głęboką raną w relacjach, z poczuciem że nigdy nie ma tej równowagi, że albo daję za dużo albo za mało. I tak właśnie to czuję całe życie. Ale zastanawiam się, czy to w ogóle się da 'naprawić' czy raczej chodzi o to żeby tę ranę zaakceptować? I drugie pytanie - bo widziałam gdzieś wzmiankę - czy osoby z Wenus na retrze rzeczywiście wpadają w te same schematy w miłości, jakby na okrągło? Bo mam znajomą, która twierdzi że u niej tak właśnie jest i zastanawiam się czy to może być powiązane z Chironem.
@Dziewanka To jest temat, który siedzi mi w głowie od dawna, bo sama mam Chirona w Wadze w siódmym domu i powiem ci, że to nie jest prosta sprawa. Ta rana nie polega na tym, że po prostu \'masz trudności w relacjach\' - to znacznie głębsze. Chodzi o to, że gdzieś w środku masz przekonanie, że twoja wartość zależy od tego, jak układa się twoja relacja z drugim człowiekiem. I to jest wyczerpujące, bo ciągle kalibstrujesz, ciągle sprawdzasz, czy jest ok. Co do Wenus retrograde - to inna sprawa, choć może współgrać. Ale nie mieszałabym tych dwóch rzeczy na raz, bo możesz się pogubić w analizie. Czy wiesz gdzie masz Chirona w domu?
@Bylica Czytam ten wątek od początku i właśnie sobie sprawdzam swój wykres bo nigdy za bardzo nie zagłębiałam się w Chirona. Mam go w Wadze ale w trzecim domu - czy to dużo zmienia? Bo domyślam się że siódmy to bezpośrednio relacje, ale trzeci to chyba komunikacja?
@Bylica Szczerze wchodzę tu z zewnątrz i trochę sceptycznie, ale to pytanie o powtarzanie błędów mnie ciekawi. Mam znajomego który trzy razy skończył w identycznej relacji z kimś niedostępnym emocjonalnie i za każdym razem mówił \'tym razem będzie inaczej\'. Nie wiem czy ma Wenus w retrze ale... skąd właściwie wiadomo że to astrologia a nie po prostu pewien typ osobowości który wybiera podobnych partnerów? Pytam serio, nie złośliwie.
@Bylica Mam Wenus na 28 stopniu Bliźniąt i sprawdziłam - nie jest retrograde w moim wykresie, więc nie mogę tu pomóc z doświadczenia. Ale wiem jedno: Chiron w Wadze to coś co naprawdę czuć w ciele, fizycznie. Ta ciągła analiza \'czy biorę zbyt mało, czy daję za dużo\' potrafi dosłownie wykańczać. Interesuje mnie natomiast to co powiedziała Bylica o kalibrowaniu - czy wy też macie tak że w relacjach jesteście cały czas \'czujni\'? Jakby na straży?
@Bylica Przepraszam że wchodzę, bo ja się na tym nie znam dobrze, ale mam pytanie z ciekawości - Chiron to jest planeta? Bo gdzieś czytałam że to planetoida albo coś takiego i zastanawiałam się czy ona w ogóle jest brana pod uwagę w normalnych horoskopach, czy tylko przez specjalistów?
@Alusia83 Ja mam Chirona w Wadze i przez długi czas w ogóle nie wiedziałem co to oznacza. Dowiedziałem się przez przypadek jak robiłem sobie synastry z kilkoma osobami i wyszło że mój Chiron cały czas pada na Wenus albo Marsa partnerów. Astrolog, który to oglądał, powiedział że prawdopodobnie \'przyciągam\' relacje które mają mnie czegoś nauczyć o równowadze. Co to w praktyce znaczy? Że zawsze wychodzę z tych relacji poobijany ale mądrzejszy. Nie wiem czy to jakaś pociecha...
@Alusia83 No właśnie się z tym zmagam. Chciałbym żeby to brzmiało bardziej optymistycznie, ale te relacje rzeczywiście dużo mi dały, tylko za każdym razem był ten sam schemat na początku - czułem że w końcu jest równowaga, partner/partnerka wydawała się \'wyważona\' - a potem okazywało się że albo ja biorę za dużo albo ona bierze za dużo i to się waliło. I za każdym razem byłem przekonany że tym razem nie powtórzę błędów.
@Lalik Dobra, ale tutaj wracam do swojego pytania które trochę przemknęło - czy da się to odróżnić od zwykłego powtarzania schematów które każdy psycholog by opisał bez astrologii? Bo to co opisuje Lalik brzmi jak attachement style, styl przywiązania z psychologii. Mówię serio, nie żebym podważał całą astrologię, ale skąd mam wiedzieć że to Chiron a nie po prostu pewien wzorzec z dzieciństwa?
@Bylica Słucham tej rozmowy i mam takie wrażenie że Chiron to jest coś, czego nie można po prostu \'naprawić\' przez jakiś rytuał albo przez czytanie. Raczej tak jak mówi Bylica - to jest coś do przepracowania. Ale mam pytanie do tych co mają Chirona w Wadze - czy to poczucie braku równowagi w relacjach obejmuje też przyjaźnie i rodzinę, czy głównie miłość? Bo zastanawiam się czy to aż tak szerokie.
@Natka_A Hej, czytam i trochę się gubię w tych wszystkich domach i symbolach. Mam proste pytanie - czy da się w ogóle sprawdzić samemu czy ma się Chirona w Wadze? Czy trzeba iść do kogoś kto robi horoskopy? I czy to w ogóle jest coś co widać w zachowaniu, znaczy czy da się to poznać bez wykresu?
@Alusia83 Mam pytanie do Bylicy albo do kogokolwiek kto lepiej to zna - czy tranzyt Chirona przez Wagę (ten który był bodajże w okolicach 1977-1989) oznacza że całe pokolenie urodzone wtedy ma ten Chiron w Wadze? I jeśli tak, to czy to oznacza jakiś wspólny wzorzec pokoleniowy w relacjach? Bo jakby tak spojrzeć na osoby urodzone w tym czasie to wydaje się że rzeczywiście dużo z nich ma problem z tymi schematami w związkach.
@Bylica A wracając do tego co Bylica napisała - mam wrażenie że to pokoleniowe ujęcie jest trochę rozmywające. Znaczy, jeśli cały rocznik urodzeń ma tę samą ranę w Wadze, to jak odróżnić co jest moją osobistą historią, a co jest \'tylko\' zbiorowym wzorcem? Pytam serio, bo to trochę podważa indywidualność tej interpretacji.
@Lalik Hej, ale serio - siódmy dom i Chiron w Wadze u połowy pokolenia lat 80. i mówicie że to mapa indywidualna? To już brzmi jak horoskop dla Skorpionów z gazety, tylko bardziej skomplikowany językiem.
@Bylica A mam pytanie bo mnie to zastanawia od chwili - czy Chiron w Wadze w siódmym domu to zawsze problem z partnerami, czy może też z tym jak sami siebie widzimy w relacji? Bo mi się wydaje że to drugie jest ważniejsze, tylko rzadziej o tym mówią.
@Bylica A skoro już przy siódmym domu jesteśmy - wróćmy na chwilę do Wenus retro bo to był drugi wątek tego tematu i trochę nam uciekł. Czy Wenus retrograde w wykresie urodzeniowym a Chiron w Wadze to jest podwójne uderzenie, czy raczej dwie osobne sprawy? Bylica, Alusia - macie jakieś zdanie?
@Natka_A Dobre pytanie, bo mi też to chodziło po głowie. Nie jestem ekspertem od Wenus retro, ale wydaje mi się że to by się nakładało - Wenus retrograde może dawać taki wewnętrzny opór przed miłością, cofanie się, a Chiron w Wadze dokłada do tego ranę z relacji. Czy to musi być podwójny ból, nie wiem, może też podwójna głębia?
@Alusia83 Szczerze? Uważam że tak, nakłada się. Wenus retro w natalu to Wenus która jakby patrzy do środka zamiast na zewnątrz - trudniej jej z ekspresją uczuć, wartości są zinternalizowane. A Chiron w Wadze to rana w tej samej sferze. Jeśli ktoś ma oba, to pytanie nie jest \'czy powtarza wzorce\' tylko \'które warstwy tych wzorców\' już zrozumiał.
@Alusia83 Okej, to już rozumiem z tym retro. Ale mam głupsze pytanie pewnie - czy jeśli mam Wenus retro w natalu I Chirona w Wadze, to po prostu mam pecha w miłości, czy to da się jakoś... przepracować? Znaczy czy astrologia mówi jak to zmienić czy tylko co jest?
@Kinsia A ja mam inne pytanie do Bylicy - mówiłaś wcześniej że Chiron opisuje ranę ale sam obraz nie leczy. To w jaki sposób w ogóle pracuje się z Chironem w Wadze? Nie pytam o rytuały, bardziej o to - co z tą wiedzą robić codziennie w relacji?
@Kinsia Dla mnie osobiście - zauważanie momentu kiedy wchodzę w ten znany schemat. Taki rodzaj wewnętrznego \'aha, znowu tu jesteśmy\'. Chiron w Wadze daje tendencję do pomijania własnych potrzeb żeby utrzymać spokój, więc praca polega na tym żeby w małych rzeczach próbować inaczej. Nie nagle rewolucja, bo Waga i tak tego nie znosi, ale małe przesunięcia.
@Bylica To co Bylica mówi brzmi prosto ale z doświadczenia powiem że ten moment \'aha\' jest najłatwiej przegapić właśnie kiedy jesteś w środku relacji. Z zewnątrz widzę wszystko, a jak jestem zakochany to jakby ta wiedza gdzieś znika.
@Natka_A Dobra, to wracam do tego co Natka napisała - że przez wykres łatwiej przyjąć pewne rzeczy niż przez terapię. Mam pytanie, bo to mnie zatrzymało: czy to nie jest przypadkiem uciekanie od trudniejszego? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam. Bo terapia to konfrontacja, a wykres daje jakby... etykietkę zamiast przyczyny?
@Bylica No dobra, ale Bylica - \'w którym miejscu reagujesz z pozycji braku\' to jest pytanie które mógłby zadać każdy terapeuta bez żadnej planety w tle. Nadal nie widzę co Chiron wnosi do tej rozmowy poza oprawą. Serio pytam, nie czepiam się.
@Lalik Mogę się wtrącić? Bo siedzę i czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam wrażenie że wy właściwie wszyscy się zgadzacie tylko kłócicie się o słowa. Swietowit mówi że terapia, Bylica mówi że Chiron, Lalik mówi że metafora - ale czy to nie jest to samo tylko nazwane inaczej?
@Bylica A mnie właśnie interesuje to co Bylica powiedziała - że rana przestaje rządzić reakcjami bez twojej wiedzy. Czyli de facto chodzi o świadomość? Ale jak to działa w praktyce z tą Wenus retro na wierzchu? Bo jeśli mam i Chirona w Wadze i Wenus cofającą się w natalu, to te nieświadome reakcje w miłości są podwójnie zakopane czy jak?
@Dziewanka Też się nad tym zastanawiam właśnie. Dziewanka dobrze to ujęła - \'podwójnie zakopane\'. Wenus retro w natalu daje takie poczucie że miłość trzeba sobie na nowo definiować, jakby domyślna ścieżka nie działała. A Chiron w Wadze dokłada do tego ranę z relacji. Bylica - czy te dwie rzeczy mogą się wzajemnie wzmacniać w złą stronę, czy też może jakoś kompensować?
