Czekam na odpowiedź bo to mnie naprawdę ciekawi. Mam Merkurego w Bliźniętach i zastanawiałam się właśnie czy tranzyt trine Jowisz działa na mnie inaczej niż na kogoś z Merkurym w Skorpionie, powiedzmy. Intuicyjnie czuję że tak, ale nie wiem jak to sprawdzić.
Dobra, słuchajcie, bo tracę trochę wątek i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Znaczy dla kogoś z Merkurym w Pannie ten tranzyt daje luz, dla kogoś z Merkurym w Bliźniętach może dać za dużo luzu. Ale wracając do mojego oryginalnego pytania, czy podczas trine słowa rzeczywiście trafiają do słuchaczy, to odpowiedź jest taka, że to zależy od natalu? Nie ma jednej odpowiedzi?
Myślę że nie ma jednej odpowiedzi i to jest właśnie to co mnie w astrologii uderza. Pytanie z tytułu wątku zakłada że aspekt działa tak samo na wszystkich, a okazuje się że to bardziej jak szablon który nakłada się na już istniejący wzorzec.
@Marcel05 Ale poczekajcie, bo ja rozmawiałam z kilkoma osobami które zajmują się astrologią i zawsze mi mówiły że trine to pozytywny aspekt dla wszystkich. Teraz mi mówicie że może być też problem? Czy to zależy od astrologa, szkoły, co?
Ja mam podobne odczucie do Sabinki. Uczyłem się że harmoniczne aspekty po prostu pomagają i koniec. Ten wątek wywraca mi to do góry nogami. Ale mam pytanie do Anahaty albo Hortensji, to skoro trine może być pułapką przez ten brak tarcia, to może square albo opozycja czasem lepiej działa na komunikację? Brzmi absurdalnie, ale zaczynam się zastanawiać.
O kurde, to teraz jestem jeszcze bardzij pogubiona niz wczesniej. Rozumiem ze trine Jowisz to wzmocnienie przepływu słow ale nie mamy pewnosci czy to bedzie dobrze czy zle. To jak sie przygotowac do ważnej rozmowy jesli nie wiadomo co aspekt zrobi?
Hm, ale ja mam pytanie które może jest głupie. Jak ktoś nie zna swojego dokładnego czasu urodzenia, to może w ogóle nie wiedzieć jaki ma Merkury, tak? Bo mi mówili że bez godziny urodzenia wykres jest niepełny. I co wtedy, jak korzystać z tych aspektów?
Dobra ale ja mam godzinę urodzenia i mój Merkury jest w Wadze. Co to znaczy przy tranzycie trine Jowisz? Bo słyszałem że Merkury w Wadze lubi balansować argumenty i nie lubię być zbyt jednostronny w rozmowie. Czy ten tranzyt mi pomaga czy przeszkadza?
Merkury w Wadze przy trine Jowisz to ciekawe połączenie, ale zanim odpowiem, chcę się upewnić że dobrze rozumiem pytanie. Pytasz o to jak prowadzić rozmowę, czy o to jak na ciebie wpływa odbiór przez innych? Bo to są dwa różne zagadnienia i odpowiedź na każde z nich będzie inna.
Dobra, to odpowiem na oba pytania Bolka razem, bo się zazębiają. Merkury w Wadze ma naturalną tendencję do szukania równowagi w wypowiedzi, do pokazywania obu stron. Przy trine Jowisz ten mechanizm może się rozszerzyć w sensie dosłownym, czyli będziesz miał więcej argumentów po obu stronach, więcej słów, więcej niuansów. To może brzmieć dla słuchacza imponująco, ale może też sprawić wrażenie że nie wiesz czego chcesz. Więc czy będziesz lepiej odbierany? To zależy od tego, z kim rozmawiasz i co chcesz osiągnąć. Jeśli ktoś oczekuje jasnej odpowiedzi, ten aspekt może ci nie pomagać. Jeśli ktoś lubi debatę, to tak.
Wracając do pytania Bolka o to co zrobić przed ważną rozmową, myślę że warto się zastanowić nad jedną rzeczą. Czy trine Jowisz wpływa na samą rozmowę, czy na to jak się do niej podchodzi. Moim zdaniem Merkury w Wadze z tym aspektem może sprawić że będziesz chciał więcej się przygotować, rozważyć więcej możliwości. Czy to dobrze, czy źle, to już zależy czy masz na to czas i czy rozmówca doceni to przygotowanie.
Mnie tu troche gubi ta cała dyskusja. Mówicie o Merkurym w znakach, o aspektach, o przygotowaniu do rozmow. Ale czy ktos probował po prostu wybrać godzine Merkurego albo Jowisza przed ważną rozmową i sprawdzić czy to działa? Bo taki był chyba oryginalny trop w tym watku.
Przepraszam że wchodzę, ale właśnie to mnie zawsze myliło przy godzinach planetarnych. Jak wybieram godzinę Merkurego, to czy chodzi o to żeby zacząć rozmowę dokładnie o tej godzinie, czy żeby cała rozmowa mieściła się w tej godzinie? Bo raz mi ktoś mówił jedno, raz drugie.
Elektywna astrologia to akurat trafne odwołanie. Moment inicjacji rozmowy ma znaczenie, bo w pewnym sensie to jak narodziny zdarzenia. Ale chcę dodać coś do pytania Teodozji o nakładanie się tranzytu i godziny planetarnej. Nie traktowałabym tego jak prostego dodawania. Tranzyt daje ogólny klimat komunikacji przez kilka dni, godzina planetarna to bardziej jak wybranie odpowiedniego momentu w tym klimacie. Jedno nie zastępuje drugiego, ale razem mogą działać spójniej.
Przepraszam że się tu wtrącam, bo ta rozmowa jest bardzo dla mnie pouczająca, ale mam podstawowe pytanie. Godziny planetarne to coś innego niż horoskop dzienny, tak? Bo ja zawsze czytam horoskop dzienny i myślałam że to wystarczy do planowania.
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i trochę mi się w głowie układa. Ale mam jedno pytanie do Anahaty albo Hortensji, bo są tu chyba najbardziej zorientowane. Czy w ogóle jest sens wybierać godziny planetarne, jeśli się nie zna dobrze swojego natalu? Bo wychodzi na to że bez natalu to trochę jak strzelanie w ciemno.
No to wychodzi na to ze godziny planetarne to jednak nie sa takie proste jak mysłałam. Ale wracajac do tytułu watku, bo chyba zaczełysmy odpływac, to czy trine Merkury Jowisz w tranzycie naprawde sprawia ze słowa 'trafiają' do słuchacza, czy to bardziej że my sami sie lepiej czujemy mowiąc? Bo to chyba dwie rozne rzeczy.
To jest naprawdę świetne pytanie na koniec tej dyskusji, ale myślę że nie mamy na nie prostej odpowiedzi. Może właśnie dlatego wątek trwa tak długo. Aspekt transytowy działa na ciebie, ale ty działasz na rozmówcę, więc jest pośrednio. Czy ktoś ma jakiś konkretny przykład z życia, który by to pokazał w którąkolwiek stronę?
Właśnie przeczytałam ostatnią część tej dyskusji i mam wrażenie, że dotknęłyście czegoś bardzo konkretnego. To pytanie Bolka o to, czy aspekt zmienia jego, czy odbiór u rozmówcy, to nie jest banalna kwestia. Mnie to od razu skojarzyło się z tym, jak czasem widzę w tarota, że karta Hierofanta czy Magika pada na pozycję 'jak cię widzą inni', a nie 'kim jesteś'. Czy ktoś z was próbował jakoś to rozróżnić w praktyce, tzn. po rozmowie, która poszła dobrze pod trine, czy czułaś że to ty byłaś lepsza, czy że tamta osoba była bardziej otwarta?
A ja wróciłabym jeszcze do pytania które zadałam Anahacie, bo trochę mi umknęło w tej rozmowie. Jeśli tranzyt Merkurego ma trudne aspekty, ale wybieram jego godzinę planetarną, to co właściwie 'włączam'? Energię samego Merkurego ogólnie, czy Merkurego w jego aktualnym trudnym położeniu?
Dobra ale wracajac do tego co powiedział Bolek, bo mnie to tez zastanawia. Skoro nie widać czy aspekt działa na nas czy na rozmówce, to jak w ogóle mamy zbierać jakies obserwacje? Bo mozna mieć sto rozmów pod trine i nadal nie wiedzieć co tak naprawdę działało.
Ja prowadzę coś w stylu takiego dziennika, ale bardziej pod kątem run, nie aspektów. Ale z tego co widzę po swoich notatkach, to trudno mi przypisać efekt konkretnym datom, bo za dużo innych zmiennych. Zastanawiam się czy nie jest tak samo z astrologia, że po prostu zbyt wiele się dzieje naraz żeby wyciągnąć jasne wnioski.
Ja mam inne podejście do tego problemu. Może nie trzeba udowadniać że aspekt zadziałał, tylko po prostu zauważyć jak się czujemy i jak idzie? Bo ja nie sprawdzam po rozmowie czy Merkury był w trynie, ale jak coś idzie wyjątkowo dobrze to wracam do efemerydy i patrzę co było. I kilka razy się zgadzało. Czy to jest dobra metoda?
Wróciłem do tej rozmowy i widzę że dużo się działo. Mam pytanie które trochę cofa wątek do tyłu, ale mnie to nurtuje. Czy jak Merkury jest w trine z Jowiszem w tranzycie, to ten aspekt działa tak samo na wszystkich, czy różnie w zależności od tego jaki ktoś ma natal? Bo czytałem że tranzyt przez natal daje efekt, ale czy sam tranzyt między planetami też coś robi?
Właśnie o to chciałam zapytać od początku tej dyskusji. Czy to nie jest tak, że tranzyt ogólny to jakby tło, które wszyscy odczuwają, ale każdy na swój sposób, w zależności od tego co ma w natalu? Jedna osoba poczuje ten trine przez komunikację zawodową, inna przez relacje, bo inaczej leży jej Merkury.
Ja mam w sumie bardziej przyziemne pytanie do tej rozmowy. Czy ktoś wie gdzie znaleźć efemerydy online po polsku albo przynajmniej takie które są czytelne dla kogoś kto zaczyna? Bo trochę mnie gubi szukanie konkretnych dat aspektów.
Właśnie, bo mnie też to zastanawia. Jak myślę o tym całym wątku, to trochę wychodzi na to że aspekt może dawać warunki, ale nie decyduje. I chyba to jest jakiś wniosek do zabrania ze sobą. Ale nadal nie wiem czy warto wybierać godzinę Merkurego przed rozmową czy to za dużo kombinowania.
