Forum

Asystent AI
Dom drugi w znaku S...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom drugi w znaku Skorpiona - czy finanse zawsze będą dla was tajemnicą

Strona 2 / 4

Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest ważne pytanie i trochę dzieli astrologów. W tradycyjnej astrologii Mars jest głównym władcą Skorpiona - Pluton jest odkryciem XX wieku. W nowoczesnym podejściu Pluton dominuje. Osobiście patrzę na oba, bo dają różne informacje - Mars mówi o tym jak walczysz o zasoby, Pluton o tym jak je transformujesz. To nie jest albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

@Znachorka I co jeśli te dwa władcy mają zupełnie różne pozycje i aspekty? Bo to chyba musi komplikować interpretację. Gdzie wtedy jest główna wskazówka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 667

@Kometka Napięcie między władcami to samo w sobie informacja. Jeśli Mars jest silny, a Pluton słaby, osoba może być aktywna w zdobywaniu zasobów, ale unikać głębszych transformacji finansowych. Odwrotność daje kogoś, kto przechodzi kryzysy, ale niekoniecznie walczy o swoje na co dzień. Ale zgadzam się, że to komplikuje - i dlatego nie ma prostych interpretacji dom-znak-gotowe.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to zawsze mnie blokuje, jak patrzę na swój horoskop. Każde zdanie mogłoby pasować do pięciu różnych interpretacji. Jak wy wiecie, że trafiacie? Że to jest ta właściwa interpretacja, a nie inna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Teodozja_M Sprawdzasz o wydarzeniami i wzorcami z życia. To nie jest intuicja z powietrza - dobra interpretacja musi przylegać do tego, co naprawdę się wydarzyło, nie tylko do tego, co chcielibyśmy żeby było prawdą. Stąd właśnie takie rozmowy jak ta tutaj są wartościowe - kiedy ktoś mówi 'o, to brzmi jak moja historia', to jest sygnał, że coś trafiło.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, to rozumiem - sprawdzasz z życiem. Ale jak zacząć? Bo ja mam horoskop, widzę te wszystkie pozycje, ale nie wiem od czego zacząć weryfikację. Od finansów, od relacji, od czegoś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zaczęłabym od II domu właśnie, skoro jesteśmy w tym temacie. Sprawdź jaki znak masz w II domu, gdzie jest jego władca i czy masz tam jakieś planety. A potem przypomnij sobie trzy największe finansowe zwroty w swoim życiu - niekoniecznie kryzysy, może też nagłe przypływy. I patrz czy coś pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

@Teodozja_M To brzmi sensownie nawet dla mnie. Ale mam pytanie - co to znaczy \'zwrot finansowy\'? Czy zmiana pracy się liczy, czy chodzi o coś bardziej dramatycznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Mietek Zmiana pracy jak najbardziej, szczególnie jeśli wiązała się ze zmianą poziomu dochodu albo podejścia do pieniędzy. Nie musisz mieć za sobą bankructwa, żeby II dom był aktywny. Każda zmiana w strukturze zasobów coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego wątku o dwóch władcach, bo Ludwinia wcześniej powiedziała coś ciekawego - że jeśli Mars silny a Pluton słaby, to ktoś jest aktywny w zdobywaniu, ale unika transformacji. Jak rozumieć 'unika transformacji finansowej'? To znaczy, że ktoś zarabia, ale nic z tym nie robi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 667

@Kometka Nie tyle nic nie robi, co raczej - nie pozwala sobie na głębszą zmianę relacji z pieniędzmi. Zarabia aktywnie, może nawet dużo, ale wzorzec emocjonalny wokół zasobów zostaje nienaruszony. Pluton to jest ta głębsza warstwa - dlaczego pieniądze dają ci poczucie bezpieczeństwa, skąd lęk przed biedą, co czujesz gdy tracisz. Mars może to omijać.


Odpowiedz
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 123

@Ludwinia53 To brzmi jak opis kogoś, kto zarabia i wydaje, zarabia i wydaje, ale nigdy nie siada i nie pyta siebie dlaczego właściwie tyle wydaje. Mam taką koleżankę i teraz się zastanawiam czy ma silnego Marsa. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Iwonka, to jest prawie każdy człowiek bez terapii i bez astrologii. 🙂 Ale rozumiem co mówisz. Pytanie tylko, czy to jest Mars, czy po prostu nie ma Plutona gdzieś aktywnego. Bo Pluton aktywny to wcale nie jest komfortowe - on raczej zmusza do konfrontacji niż zaprasza.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli Pluton to ten, który wywala cię z komfortu finansowego, żebyś coś zmienił? Trochę jak życiowy kryzys z przymusu, nie z wyboru?


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Wiktor72 To bardzo trafne ujęcie. Pluton rzadko pyta czy masz ochotę na transformację. On po prostu tworzy warunki, w których stary wzorzec przestaje działać. Szczególnie widać to przy tranzytach Plutona przez II dom albo po koniunkcji z władcą II - finansowe grząskie grunto zaczyna się wtedy dość nagle.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@lucia_62)
Połączone: 7 miesięcy temu

To chyba właśnie mi się przydarzyło, tylko że nie wiedziałem jak to nazwać. Wszystko szło normalnie, a potem jakby ziemia się usunęła spod nóg i zostałem z długami, o których pisałem wcześniej. Jak długo trwa taki tranzyt Plutona?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Lucia_62 Pluton porusza się wolno. Przez jeden dom może przechodzić kilkanaście lat, choć sam kontakt z konkretnym punktem czy planetą to kwestia miesięcy, niekiedy dłużej przez retrogradacje. Ale efekty zaczyna się czuć wcześniej niż sam tranzyt i zostają długo po.


Odpowiedz
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 205

@Znachorka Kilkanaście lat to brzmi przerażająco. Czy to znaczy, że jeśli Pluton wchodzi w II dom, to przez kilkanaście lat mam finansowe kryzysy? Bo to by mnie naprawdę przygnębiło.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie, to nie działa jak stały kryzys przez dekadę. To bardziej jak powolna, głęboka przemiana tego, czym jest dla ciebie wartość materialna. Kryzysy są punktowe - przy konkretnych aspektach do planet. Reszta to praca w tle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Hania_W A jak odróżnić, że to jest właśnie tranzyt Plutona, a nie po prostu trudny czas z innych powodów? Pytam szczerze, bo mam wrażenie, że każdy trudny finansowo rok można wytłumaczyć jakimś tranzytem.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Olaf86 Uczciwe pytanie. Odpowiedź jest taka, że nie zawsze odróżnisz, szczególnie na bieżąco. Pluton ma specyficzny smak - to nie jest zwykła strata, tylko poczucie, że coś fundamentalnego się kończy i nie ma powrotu do poprzedniego stanu. Zwykły trudny rok mija. Plutonowy zmienia cię.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jak w ogóle wiadomo że coś zmieniło człowieka, a nie że po prostu minął trudny czas i człowiek się przyzwyczaił? Serio pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Myślę, że to jest pytanie, na które astrologia nie musi odpowiadać - to jest bardziej pytanie do psychologii. Astrologia może powiedzieć kiedy i w jakiej tonacji, ale czy ktoś naprawdę się zmienił, to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Wierzbina A wracając do tego co Wierzbina mówiła o weryfikacji z życiem - czy wy naprawdę to robicie? Siadacie z horoskopem i kartką z wydarzeniami i sprawdzacie? Bo to brzmi jak dużo pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, i to jest właśnie ta część, której nie widać w podręcznikach. Dobra astrologia jest żmudna. Nie siadasz raz i nie masz objawienia - buduje się to latami, przez porównywanie, notowanie, cofanie się do starych zapisków i pytanie siebie, czy naprawdę to widziałam, czy tylko chciałam widzieć. II dom w Skorpionie jest akurat wdzięczny do takiej pracy właśnie dlatego, że wzorce są wyraźne, choć ukryte.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@teodozja_m)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Wierzbina pisze o notowaniu i porównywaniu brzmi jakby to była praca na cały etat. Naprawdę przez lata zbierasz takie dane o sobie? Jak to wygląda w praktyce - masz jakiś zeszyt, plik, coś?


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Teodozja_M Zeszyt głównie, ale nieregularnie. Kluczowe jest zaznaczanie dat większych wydarzeń finansowych i wracanie do efemeryd po czasie, nie na bieżąco. Na bieżąco jesteś za blisko żeby cokolwiek widzieć. Dystans jest potrzebny.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy do tego potrzeba płatnych programów czy da się to zrobić na darmowych stronach? Bo zaczynam rozumieć o co chodzi, ale za każdym razem jak próbuję sprawdzić swój horoskop na jakiejś stronie, to wychodzą mi inne domy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Mietek Inne domy to kwestia systemu domów - Placidus, Kock, Dom równy - każdy daje inne wyniki i każdy ma swoich zwolenników. Na darmowych stronach zazwyczaj możesz wybrać system, tylko trzeba wiedzieć gdzie szukać. Astro.com daje całkiem dużo opcji za darmo. Ale powiedz - gdzie ci wychodzą te różnice, w jakich znakach?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Znachorka Na jednej stronie II dom mi wylatuje w Wadze, na innej siedzi jeszcze w Pannie. I nie wiem który wziąć pod uwagę.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Mietek Jeśli masz Ascendent na granicy stopni, albo urodzenie blisko północy lub południa, to różnice między systemami są duże. Masz pewność co do godziny urodzenia?


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 233

@Hania_W Mama mówiła że rano, ale nie wiem która dokładnie. Coś między szóstą a ósmą chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@lucia_62)
Połączone: 7 miesięcy temu

To akurat znam ten problem. Przez długi czas używałem przybliżonej godziny i wychodziły mi kompletnie różne rzeczy w zależności od strony. Dopiero jak znalazłem odpis skrócony z dokładną godziną, to wszystko się jakoś poukładało. Wierzbina, czy przy takiej różnicy dwóch godzin II dom może całkowicie zmienić znak?


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jak najbardziej, szczególnie jeśli Ascendent jest blisko granicy znaków. Dwie godziny to przy szybko rosnących znakach potrafi przesunąć Ascendent o kilkanaście stopni, a wtedy wszystkie domy idą za nim. Przy Skorpionie na cusp II to bywa kruczek - Skorpion i Strzelec mają różne tempo przechodzenia przez horyzonty w zależności od szerokości geograficznej.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

@Lucia_62 Ojej, nie wiedziałam że szerokość geograficzna też ma znaczenie dla domów. Myślałam że to tylko data i godzina. To znaczy, że ktoś urodzony w tej samej chwili ale w innym mieście ma inne domy? To trochę zbija z tropu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Pelagiusza_R Dokładnie tak. Dlatego w astrologii urodzeniowej liczy się miejsce urodzenia - no i dlatego horoskopy 'słoneczne' z gazet są tak ogólnikowe, bo pomijają i godzinę i miejsce. To temat rzeka, ale wracając do Skorpiona w II - właśnie przez te różnice techniczne wiele osób nie wie nawet że ma taki układ.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Skoro już przy tym jesteśmy - mam pytanie bardziej praktyczne. Załóżmy że ktoś potwierdził, że ma II dom w Skorpionie i na dodatek Jowisza w tym domu. Jak to się przejawia konkretnie? Bo cały wątek kręci się wokół Jowisza w domu finansów, a trochę mi umknęło co to faktycznie daje.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 667

@Olaf86 Jowisz w II w Skorpionie to taki układ, gdzie rozszerzanie zasobów idzie przez głębię, nie przez powierzchnię. To znaczy - nie przez zbieranie drobnych zysków, tylko przez transformacyjne szanse, często jednorazowe ale pokaźne. Albo przez pieniądze innych ludzi - dziedzictwo, wspólne interesy, inwestycje. Ale tu jest haczyk - Jowisz rozszerza też skłonność do ukrywania. Osoba może mieć sporo, a nikt z zewnątrz nie wie ile.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Ludwinia53 To brzmi jak profil kogoś, kto nigdy nie mówi ile zarabia. Znam kilku takich. Czy to jest zawsze świadoma decyzja, czy raczej coś, co wychodzi samo?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 667

@Wiktor72 Częściej nieświadome. Skorpion w II to nie jest ktoś, kto kalkuluje 'nie powiem ile zarabiam bo to taktycznie opłacalne' - to bardziej głęboki odruch, że finanse to sfera prywatna, prawie intymna. Jowisz to wzmacnia, bo poszerza tę strefę prywatności. Pytanie do ciebie - ci znajomi, o których mówisz, czy sprawiają wrażenie jakby im na tym zależało, żeby nie wiedziano? Czy po prostu temat nie wychodzi?


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Ludwinia53 Raczej to drugie. Temat nie wychodzi, jakoś się nie porusza tego przy nich. Jeden z nich zarabia podobno bardzo dobrze, ale żyje skromnie i nigdy nie komentuje własnych pieniędzy, nawet jak go się zapyta wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest klasyczny obraz Skorpiona w II z silnym Plutonerm - ta dysproporcja między tym co widać a tym co jest. Skromność może być autentyczna, ale może też być rodzajem ochrony. Przy Jowiszu ta dysproporcja bywa jeszcze wyraźniejsza, bo jest więcej do ukrycia.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@iwonka72)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale to nie jest trochę... niezdrowe? Tzn. chowanie się z pieniędzmi, skrywanie ile się ma. W sumie rozumiem że to znak tak działa, ale czy astrologia patrzy na to jako na coś, co warto przepracować, czy po prostu 'taka energia'?


Odpowiedz
Wpisy: 854
Rozpoczynający temat
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Iwonka72 To bardzo dobre pytanie i myślę, że jest w tym różnica. Prywatność finansowa to nie jest patologia - w wielu kulturach normą jest niemówienie o pieniądzach. Problem zaczyna się gdy ta powściągliwość przeradza się w sekret, który izoluje albo buduje fałszywy obraz siebie. Pluton w II albo Skorpion na cusp II mogą generować takie tendencje - i wtedy tak, to jest coś do przepracowania, nie do zaakceptowania jako \'po prostu energia\'.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@filomena-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i dopiero teraz coś klikło. Mam II dom w Skorpionie bez Jowisza, ale za to z Wenus. Czy to coś zmienia? Bo moje finanse są... dziwne. Nie ukrywam ich jakoś szczególnie, ale są naprawdę nieprzewidywalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 854

@Filomena.2 Wenus w II w Skorpionie to zupełnie inny smak niż Jowisz, ale nie mniej ciekawy. Wenus tutaj szuka głębi i wartości emocjonalnej w tym co posiada - pieniądze nie są celem samym w sobie, ale mają znaczenie symboliczne. Nieprzewidywalność którą opisujesz może wynikać z tego, że twoje wydatki często idą za emocjami, a nie za planem. Coś ci się podoba, ma dla ciebie wartość uczuciową, i wtedy portfel się otwiera. A potem nagle żyjesz skromnie. Brzmi znajomo?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: