Forum

Asystent AI
Saturn w znaku Ryb ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn w znaku Ryb - czy dyscyplina może się spotkać z duchowością

Strona 1 / 2

Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Ostatnio dużo myślę o tym przejściu Saturna przez Ryby i zastanawiam się, czy to w ogóle ma sens jako połączenie. Saturn to dla mnie zawsze był symbol ograniczeń, porządku, ciężkiej pracy nad sobą. A Ryby to przecież coś zupełnie przeciwnego - marzenia, duchowość, rozmycie granic. Jak te dwie energie w ogóle mogą ze sobą współpracować? Czy ktoś już to poczuł na sobie jakoś konkretnie? Bo ja mam wrażenie, że odkąd Saturn wszedł w Ryby, moje próby medytacji są albo za bardzo 'zaplanowane' albo zupełnie mi uciekają.


Odpowiedz
63 odpowiedzi
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Leontyna65 Szczerze mówiąc, zawsze podchodziłem do tych tranzytów sceptycznie, ale to zestawienie mnie rzeczywiście ciekawi. Bo jeśli Saturn symbolizuje dyscyplinę, to co właściwie oznacza \'zdyscyplinowana duchowość\'? Że masz medytować o konkretnej godzinie i prowadzić notatnik snów według harmonogramu? Brzmi trochę absurdalnie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

@Wiktor72 Wiktor, trochę uprościłeś. Saturn w Rybach to nie jest \'ułóż sobie plan duchowy w excelu\'. To raczej moment, kiedy rzeczy, które do tej pory zostawiałeś w sferze mglistej intuicji, zaczynają domagać się formy. Nie wszystko musi być harmonogramem, żeby być dyscypliną. Ale rozumiem skąd ta ironia, bo na pierwszy rzut oka to brzmi jak oksymoron.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@anielka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Teodozja59 A możecie mi powiedzieć w ogóle, jak długo Saturn jest teraz w Rybach? Bo słyszałem o tym przejściu, ale nie wiem kiedy się zaczęło i kiedy się skończy. I czy to dotyczy wszystkich, czy tylko tych, którzy mają Ryby gdzieś w natalu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Anielka_79 Saturn wszedł w Ryby w marcu 2023 i będzie tam do końca maja 2025, z małą przerwą na powrót do Wodnika. Co do pytania czy dotyczy wszystkich - tranzyt działa na poziomie zbiorowym, ale jego osobiste znaczenie zależy od tego, w którym domu masz Ryby w swoim natalu. Jeśli np. Ryby rządzą twoim siódmym domem, to inaczej to poczujesz niż ktoś, kto ma Ryby na pierwszym domu.


Odpowiedz
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Kazia75 O, dziękuję za to doprecyzowanie, bo sama też nie byłam do końca pewna tych dat! Ale wracając do mojego pytania z początku - czy ktoś naprawdę poczuł tę energię na poziomie praktyki duchowej? Bo czytam różne opisy i wszędzie jest ogólnie, a mnie interesuje to bardzo konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

@Leontyna65 Leontyna, a co rozumiesz przez \'poczuć na poziomie praktyki\'? Bo to dość szerokie pojęcie. Mówisz o medytacji, o snach, o rytuałach, o zwykłym życiu codziennym? Bo ta energia może się manifestować na bardzo różne sposoby i nie zawsze jest oczywiste, że to akurat Saturn w Rybach za tym stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Pelagiusza_J Ja trochę nie rozumiem całej tej dyskusji o \'energiach tranzytów\'. Mam Ryby na ascendencie i owszem, ostatnio dużo rozmyślam o sensie życia, ale to może być po prostu jesień albo stres w pracy. Skąd wiadomo, że to Saturn, a nie moje własne życie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Mistika To jest bardzo dobre pytanie i szczerze - nie ma na nie odpowiedzi, która zadowoliłaby każdego. Astrologia nie działa jak pomiar temperatury, że możesz przystawić termometr i sprawdzić. Raczej chodzi o to, że pewne tematy stają się silniejsze w zbiorowej świadomości i w indywidualnym życiu w określonych momentach. Czy to Saturn, czy nie - każdy decyduje sam. Ale Ryby na ascendencie przy tym tranzycie to dość mocne ustawienie, bo Saturn przechodzi dosłownie przez twój osobisty punkt wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 4 tygodnie temu

@Teodozja59 Wtrącę się z boku, bo mam inne skojarzenie. W runach Hagalaz i Isa mają podobną dynamikę do tego co mówi Teodozja o Saturnie w Rybach - jedno to chaos i rozbicie formy, drugie to zamarznięcie i struktura. I kiedy obie wyjdą razem w rzucie, to nie znoszą się nawzajem, tylko tworzą coś trzeciego. Może z tym tranzyt jest podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Freja_R Ciekawe porównanie, ale czy ty nie mieszasz dwóch różnych systemów? Saturn w Rybach to astrologia, a Hagalaz i Isa to runy. Nie wiem czy można to tak po prostu przekładać jedno na drugie. Albo raczej - na jakiej podstawie uważasz, że to analogia, a nie przypadkowe podobieństwo?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Kornelia Nie twierdzę, że to jest oficjalna analogia zapisana gdzieś w podręczniku. Mówię o archetypach - o pewnych wzorcach energetycznych, które powtarzają się w różnych systemach symbolicznych. Możesz uznać to za naciąganie albo za coś wartego przemyślenia. Ale wolę szukać połączeń niż traktować każdy system jak zamkniętą wyspę.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

@Freja_R To teraz mam pytanie do osób bardziej zaawansowanych w astrologii - czy Saturn w Rybach ma jakieś konkretne historyczne precedensy? Tzn. kiedy ostatnio był w Rybach i co się wtedy działo? Bo jeśli chcemy mówić o tym sensownie, to chyba warto sprawdzić czy coś się powtarza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Wiktor72 Poprzedni raz Saturn był w Rybach w latach 1993-1996. Jeśli chcesz szukać wzorców - to był czas dużych przemian duchowych w kulturze zachodniej, wzrostu zainteresowania new age, ale też kryzysów w instytucjach religijnych. Wzorzec 'rozliczenia z iluzjami' jest dość wyraźny. Ale uwaga - historia się nie powtarza dokładnie, tylko rytmicznie, więc nie ma co szukać kalki jeden do jednego.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

@Teodozja59 Ale czy nie jest tak, że Saturn w Rybach to właśnie czas, kiedy stare duchowe struktury muszą się rozpaść? Mam takie przeczucie, że to jest tranzyt wymuszający szczerość wobec siebie w kwestiach wiary i sensu. Jakby Saturn pytał - czy naprawdę wierzysz w to w co mówisz że wierzysz, czy tylko lubisz estetykę duchowości?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

O, Natka75 trafiła chyba w coś ważnego. Bo ja ostatnio mam dokładnie to uczucie - że moje zainteresowanie astrologią i rytuałami to bardziej... styl życia niż prawdziwa praktyka. I to jest trochę niekomfortowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Jolusia97 A co dla ciebie oznaczałaby 'prawdziwa praktyka' w odróżnieniu od stylu życia? Bo nie jestem pewna, czy to rozróżnienie jest takie ostre jak ci się wydaje. Możliwe że styl życia, który konsekwentnie trwa przez lata, staje się praktyką niezależnie od intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja chciałam zapytać o wątek Księżyca w Skorpionie, bo jest w tytule coś o głębokich uczuciach i burzliwości. Mam natalny Księżyc w Skorpionie i zastanawiam się, jak Saturn w Rybach na to wpływa. Bo właśnie te dwie rzeczy razem - kontrola emocji i ich intensywność - to jest moje codzienne wyzwanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 296

@Aurelinda Och, cieszę się że to wróciło do Księżyca w Skorpionie, bo to jest ważna część tego tematu! Sama też mam podobną konfigurację i naprawdę nie wiem jak to pogodzić. Czy ktoś może coś powiedzieć o tym połączeniu - Księżyc Skorpion plus teraz ten saturnowy nacisk na duchowość Ryb?


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Aurelinda Księżyc w Skorpionie natalnie to jest intensywność emocjonalna, głębia, ale też tendencja do kontrolowania tego co czujesz, bo te uczucia bywają trudne do zniesienia. Saturn w Rybach tranzytując może działać na dwa sposoby jednocześnie - z jednej strony wymusza konfrontację z tym co zepchnęłaś pod powierzchnię, z drugiej daje jakieś sposób żeby nadać temu formę. Ale zanim coś więcej powiem - w którym domu masz natalnego Skorpiona?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie, że kluczowe pytanie gdzieś umyka. Mówicie o Saturnie w Rybach i o Księżycu w Skorpionie, ale czy nie warto najpierw ustalić co w ogóle rozumiecie przez 'duchowość' w kontekście astrologii? Bo dla jednej osoby to medytacja, dla drugiej rytuały, dla trzeciej po prostu uważność na własne wnętrze. I Saturn może 'dyscyplinować' każdą z tych rzeczy inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zostaje przy tym pytaniu, bo wydaje mi się kluczowe. Teodozja pisała o Księżycu w Skorpionie, że te emocje bywają trudne do zniesienia - ale czy Saturn w Rybach naprawdę może 'pomóc' je kontrolować, czy raczej wymusza skonfrontowanie się z nimi bez ucieczki? Bo to są dwie bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Ninka_73 Właśnie o to chodzi - i tu moim zdaniem jest sedno. Saturn nie daje narzędzi do kontroli w sensie tłumienia. On wymaga rozliczenia. Więc jeśli ktoś z Księżycem w Skorpionie przez lata zarządzał emocjami przez kontrolę właśnie, to ten tranzyt może być bardzo niewygodny. Ale mam pytanie do Aurelindas i Leontyny - co konkretnie czujecie jako tę 'burzliwość'? Bo to ważne dla zrozumienia co tu działa.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dla mnie ta burzliwość to jest takie uczucie, że coś głęboko we mnie chce wyjść na powierzchnię, ale ja to ciągle odpycham. Medytuję, pracuję z czakrami, a i tak co jakiś czas wychodzi coś, czego się nie spodziewałam. Jakby zbiornik był pełny i cokolwiek robię, przelewa się. Czy to brzmi znajomo komuś?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 107

@Aurelinda U mnie podobnie, choć nie mam pojęcia czy to Księżyc w Skorpionie, bo nie znam dobrze swojego natalu. Ale to uczucie przelewającego się zbiornika - tak, dokładnie. Ostatnio płakałam przez godzinę i do dziś nie wiem nad czym właściwie.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Aurelinda Powiedz mi więcej o tym odpychaniu. Czy robisz to świadomie, tzn. mówisz sobie 'nie teraz', czy to jest bardziej automatyczne? Bo jeśli Księżyc w Skorpionie naprawdę jest w tej konfiguracji, to to rozróżnienie może być istotne.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Pelagiusza_J Chyba bardziej automatyczne. Nie siedzę i nie myślę 'odpychni to' - po prostu zanim zdążę cokolwiek poczuć, już jestem w trybie analizowania. Rozkładam uczucie na czynniki, zamiast je przeżyć. Czy to jest ten Skorpion właśnie?


Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Aurelinda To jest bardzo klasyczna manifestacja Księżyca w Skorpionie, ale z ważnym zastrzeżeniem - to nie jest tylko Skorpion. To jest każdy układ, w którym Księżyc ma trudne aspekty albo jest w znakach, które nie lubią emocjonalnej miękkości. Saturn mocno aspektujący Księżyc daje podobne wzorce. Pytanie jest takie - czy czujesz, że to analizowanie w ogóle pomaga, czy tylko odracza?


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Teodozja, to co opisujesz brzmi tak znajomo, że aż mnie ciarki przeszły! Ja też mam ten mechanizm - jak tylko pojawia się coś intensywnego, od razu zaczynam szukać przyczyn, jakby nazwanie rzeczy ją oswajało. I właśnie zastanawiam się, czy Saturn w Rybach to jest dla mnie czas żeby przestać to robić, czy żeby robić to lepiej i świadomiej.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, ale mam wrażenie że rozmowa trochę zeszła na terapię zbiorową, a zapomniałyśmy o tym co Ninka_73 pytał wcześniej - co w ogóle rozumiemy przez duchowość tutaj. Bo Aurelinda pracuje z czakrami, Leontyna pyta o praktykę duchową, ale to są bardzo różne ścieżki. Czy Saturn w Rybach działa tak samo na kogoś kto medytuje vipassaną i na kogoś kto robi rytuały?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@freja_r)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Kazia75 A jak myślisz - ma działać inaczej? Tranzyt to tranzyt, niezależnie od ścieżki. Choć rozumiem pytanie - może raczej chodzi o to jak się manifestuje, nie czy działa. Mnie Saturn w Rybach dał się we znaki przez runy właśnie - ciągle wychodziła mi Isa, zamarznięcie, stop. I dopiero po jakimś czasie zrozumiałam, że to był sygnał żeby przestać pędzić w praktyce.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Freja_R Ale właśnie to mnie zastanawia - powiedziałaś 'zrozumiałam, że to był sygnał'. Jak odróżniasz sygnał od projekcji własnych potrzeb? Serio pytam, nie podważam. Bo jeśli ktoś jest zmęczony i wyciąga Isę, to może po prostu widzi to co chce zobaczyć.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Ninka_73 I tu mnie złapałeś na czymś, nad czym sama dużo myślę. Szczera odpowiedź jest taka, że nie wiem czy zawsze odróżniam. Ale pytanie czy to w ogóle możliwe do rozróżnienia? Jeśli 'moja projekcja' trafia w rzeczywistą potrzebę, to czy to ważne skąd przyszła?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ciekawy punkt, bo to samo pytanie można zadać całej astrologii. Czy Saturn w Rybach 'naprawdę' na nas działa, czy my szukamy wzorców żeby nazwać to co i tak czujemy? Nie mówię że astrologia jest bez sensu - pytam czy da się to rozróżnić metodologicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 418

@Wiktor72 Mnie akurat takie pytanie nie jest potrzebne, żeby korzystać z astrologii. Używam jej jak mapy, nie jak prawa fizyki. Ale rozumiem skąd pytasz i myślę że to uczciwe podejście. Tylko wtedy ta cała dyskusja o 'prawdziwym wpływie Saturna' trochę traci sens, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja tu wróciłam po przerwie i widzę, że rozmowa poszła w ciekawe miejsce. To pytanie Wiktora i Kornelii jest właśnie tym, z czym ja się zmagam od początku. Ktoś powiedział wcześniej że astrologia to 'język opisu' - i z tym mogę się zgodzić. Ale czy Saturn w Rybach to dobry opis tego co teraz się dzieje, czy tylko wygodny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Mistika A powiedz mi - co by zmieniło dla ciebie gdyby był 'dobry opis'? Bo mam wrażenie, że za tym pytaniem stoi coś ważniejszego. Czy szukasz potwierdzenia że praktyka ma sens, czy raczej próbujesz zrozumieć co ci ta praktyka daje?


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Teodozja59 Chyba to drugie. Ostatnio czuję jakiś niepokój co do tego czym się zajmuję - horoskopiami, czakrami - czy to cokolwiek zmienia. I zastanawiam się czy Saturn w Rybach to nie jest właśnie ten moment kiedy trzeba się z tym zmierzyć. Choć śmiesznie brzmi gdy sama to mówię - używam astrologii żeby wyjaśnić swoje wątpliwości co do astrologii.


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Mistika, to co napisałaś jest chyba najszczerszą rzeczą w tym wątku. I myślę że właśnie o to chodzi w tym Saturnie w Rybach - żeby zadawać właśnie takie pytania. Nie na zasadzie 'porzuć praktykę', tylko 'sprawdź po co to robisz'. Przynajmniej ja tak to teraz rozumiem po całej tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do tego co Teodozja pisała o Księżycu w Skorpionie - że tranzyt może iść w dwie strony. Mam pytanie praktyczne: czy jest jakiś sposób żeby świadomie 'ustawić się' na tę bardziej konstruktywną ścieżkę? Albo czy to w ogóle zależy od nas, czy raczej od całej reszty horoskopu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Natka75 To jest pytanie, które lubię i nie lubię jednocześnie. Lubię, bo jest konkretne. Nie lubię, bo odpowiedź jest taka, że to zależy od zbyt wielu czynników żeby dać jeden przepis. Ale jeśli mam powiedzieć coś użytecznego - to praca z tym co już wychodzi na powierzchnię, zamiast szukania jak to kontrolować, jest chyba bliżej ducha tego tranzytu. Choć to łatwiej powiedzieć niż zrobić, szczególnie przy Skorpionie.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Pelagiusza_J No dobrze, ale to 'pracuj z tym co już wychodzi' - co to konkretnie znaczy? Bo jak coś wychodzi, to zazwyczaj jest tak intensywne, że nie mam przestrzeni żeby cokolwiek z tym robić. Siedzę i przeżywam, i tyle. Czy masz na myśli jakiś moment przed, po?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Natka75 Właśnie 'po'. Kiedy fala opadnie i zostaje ten taki błotnisty osad. Wtedy jest okno. Nie w szczycie, bo wtedy rzeczywiście nie ma jak pracować - ale jak już jest spokojniej, to warto się zatrzymać i zapytać: co to było? Nie żeby analizować, ale żeby zapamiętać kształt tego uczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam odwrotnie - u mnie to okno jest bardzo krótkie. Jak fala opada, to za chwilę jestem już w trybie 'no dobra, to było, idę dalej'. I potem nie mam dostępu do tego co czułam. Czy to też jest ten mechanizm Księżyca w Skorpionie, czy może coś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Aurelinda Powiedz mi - czy to 'idę dalej' jest ulgą, czy raczej takim trochę suchym, automatycznym zamknięciem? Bo to rozróżnienie jest dla mnie ważne. Ulga sugerowałaby, że coś rzeczywiście zostało przetworzone. Suche zamknięcie - że zostało zakopane.


Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Teodozja59 Zdecydowanie to drugie. Nie czuję ulgi, czuję że się zresetowałam. I wiem że to nie jest to samo, bo potem te same rzeczy wychodzą przy kolejnej okazji, tylko trochę inaczej ubrane.


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Aurelinda, to co opisujesz z tym resetem - ja to znam aż za dobrze! I właśnie dlatego zaczęłam szukać czegoś co by mi pomogło nie tylko przeżyć falę, ale faktycznie ją przepracować. I wróciłam do początku tego wątku, do Saturna w Rybach - bo może właśnie o to w tym transycie chodzi? Że Saturn wymusza jakieś struktury tam, gdzie Ryby wolałyby po prostu odpłynąć?


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chwila - czy Saturn naprawdę 'wymusza' cokolwiek, czy my przypisujemy Saturnowi winę za to, że sami unikamy pracy? Serio, nie złośliwie pytam. Bo słyszę w tym wątku dużo 'Saturn każe', 'tranzyt daje się we znaki' - i zastanawiam się czy to nie jest sposób na zdejmowanie odpowiedzialności z siebie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Kornelia No to jest ważne pytanie i trochę podtrzymuję. Ale z drugiej strony - czy to musi być jedno albo drugie? Może astrologia działa właśnie tak, że daje ci zewnętrzny punkt odniesienia i przez to łatwiej ci się przyznać do czegoś, czego byś sam z siebie nie chciał zobaczyć?


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Ninka_73 To jest ciekawa wersja - astrologia jako pretekst do szczerości. Tylko że wtedy każdy pretekst byłby równie dobry. Czemu akurat planety, a nie taroty, nie sny, nie cokolwiek innego co daje ramy do myślenia o sobie?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Wiktor72 Bo może dla różnych ludzi działają różne języki? Ja przez runy doszłam do rzeczy, do których przez rozmowę z psychologiem nie mogłam dojść przez rok. Nie twierdzę, że runy 'zrobiły' cokolwiek - ale coś w tej formie działało na mnie inaczej. Saturn w Rybach to dla Leontyny może być właśnie taki język.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam poczucie, że kręcimy się wokół czegoś, czego nikt nie chce powiedzieć wprost. Że może to wszystko - astrologia, runy, czakry - jest przede wszystkim o tym, żebyśmy mieli jakiś sposób na rozmawianie z samymi sobą. I nie wiem czy to jest osłabiające to przekonanie, czy raczej... uczciwe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Mistika A co by się dla ciebie zmieniło, gdyby Saturn w Rybach działał 'naprawdę'? Mam na myśli - w sensie fizycznym, mierzalnym. Czy twoje praktyki byłyby wtedy inne? Serio pytam, bo mam wrażenie że ta odpowiedź powie więcej niż sama dyskusja o mechanizmach.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Teodozja59 Szczerze? Chyba nic by się nie zmieniło. Ale czułabym się mniej śmiesznie mówiąc o tym ludziom spoza tej społeczności. To jest takie zewnętrzne - chcę żeby to miało sens dla kogoś, kto nie jest stąd. I zdaję sobie sprawę, że to głupie.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

To wcale nie jest głupie. Myślę że większość z nas to zna - ten moment gdy ktoś pyta 'i co, naprawdę wierzysz w te gwiazdy?' i nagle trzeba albo tłumaczyć, albo się śmiać razem z nimi. Ale chyba to jest właśnie test tego co Leontyna pisała o Saturnie - czy potrafię stać przy tym co mi służy bez zewnętrznego potwierdzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@jolusia97)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja mam inny problem z tym wątkiem - wy wszyscy mówicie o Saturnie, Księżycu, tranzytach, a ja nadal nie wiem czy to w ogóle dotyczy mojego natalu. Jak mam w ogóle zacząć sprawdzać czy ta cała konfiguracja mnie dotyczy? Bo słuchając was mam poczucie że tak, ale nie mam jak zweryfikować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anielka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 40

@Jolusia97 Ja ostatnio robiłem sobie natal na astro.com i tam jest wszystko rozpisane - też dopiero zaczynam i dla mnie to był dobry punkt startowy. Ale nie wiem jak potem interpretować co z czym. Czy ktoś może powiedzieć na co konkretnie patrzeć szukając tej konfiguracji z Księżycem w Skorpionie?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Anielka_79 Patrz na pozycję Księżyca, jego aspekty do Saturna i Plutona, i na to w którym domu siedzą. Ale zanim zaczniesz interpretować - napisz tutaj co ci wychodzi, bo to jest ten moment gdzie bardzo łatwo o nadinterpretację. Szczególnie jak czytasz o sobie i chcesz żeby coś pasowało.


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Anielka, dobrze że pytasz, bo ja też na początku byłam zagubiona z tym natalem. Ale wróćmy na chwilę do tego co Kazia napisała - o staniu przy tym co mi służy bez zewnętrznego potwierdzenia. Bo właśnie to chyba jest esencja Saturna w Rybach, przynajmniej dla mnie. Ryby chcą się rozpuścić w tym co piękne i duchowe, a Saturn pyta: ale dlaczego właściwie? I to pytanie mnie trochę boli, ale w dobry sposób.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: