Dom drugi w Skorpionie to jedna z tych pozycji, które albo człowieka motywują do zbudowania czegoś solidnego, albo ciągną go w dół przez obsesję na punkcie tego, czego nie ma. U mnie tak właśnie było przez lata - wiedziałam, że zarabiam, ale nigdy nie miałam poczucia, że mam 'dość'. I dopiero jak zaczęłam głębiej patrzeć na ten układ, zobaczyłam, że to nie jest kwestia faktycznej ilości pieniędzy, tylko tego, jak bardzo kontrola finansowa wiąże się z poczuciem bezpieczeństwa. Skorpion w drugim domu lubi mieć zasoby ukryte, niedostępne dla innych - czy ktoś z was też to czuje? Bo słyszałam różne interpretacje i ciekawi mnie, czy to jest reguła, czy zależy od reszty wykresu.
@Wierzbina Nie za bardzo rozumiem, skąd ta pewność, że Skorpion akurat w tym miejscu wykresu ma aż tak duże znaczenie. Przecież każdy ma jakiś znak w drugim domu i każdemu astrolodzy tłumaczą, że to \'wyjątkowy\' układ. Pytam serio, nie złośliwie - co konkretnie odróżnia Skorpiona od, powiedzmy, Barana w tym samym miejscu? Bo tytuł mówi o tajemnicy finansów, ale to mi brzmi jak metafora, nie coś realnego.
@Wierzbina Władca drugiego domu to po prostu planeta rządząca znakiem, który stoi na cusp tego domu. Jeśli masz Skorpiona na II domu, patrzysz na Plutona - i to, gdzie Pluton stoi w twoim wykresie, powie ci więcej niż sam znak. Możesz użyć astro.com, tam masz darmowy wykres urodzeniowy z wszystkimi pozycjami. Ale wracając do tematu - Wierzbina poruszyła coś ważnego. To uczucie \'nigdy dość\' to klasyk Skorpiona w II domu. Ciekawi mnie, czy ktoś tu ma do tego jeszcze Jowisza w grze, bo temat wątku właśnie o to zahacza.
@Hania_W Z mojego doświadczenia Jowisz w II domu to jest taki układ, który potrafi dawać i odbierać naprzemiennie. Znam osobę z Jowiszem w Skorpionie w II domu i jej historia finansowa to dosłownie seria dramatycznych wzlotów i upadków. Raz miała sporo odłożone, raz traciła wszystko przez jakieś niespodziewane okoliczności, zwykle związane z cudzymi sprawami - partner, rodzina, wspólnik. Czy u was, którzy macie podobny układ, też pojawiają się te zewnętrzne czynniki, które komplikują finanse?
@Znachorka Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale właśnie sprawdziłam swój wykres i mam Plutona w II domu, ale nie w Skorpionie, tylko w Wadze. Czy to w ogóle jest powiązane z tym, o czym piszecie? Bo trochę mi się pomieszało - raz mówicie o znaku w domu, raz o planecie.
@Teodozja_M Ja mam Skorpiona w II domu i Plutona w Strzelcu gdzieś w III. Czy to znaczy, że władca moich finansów jest w obszarze komunikacji i bliskiego otoczenia? Bo to by tłumaczyło, czemu moje pieniądze zawsze jakoś wiążą się z ludźmi wokół - albo zarabiam dzięki znajomościom, albo tracę przez głupie rozmowy i pochopne decyzje oparte na tym, co ktoś mi powiedział.
@Wierzbina Aspekty to trochę temat rzeka, ale na start: czerwone linie w większości programów to napięciowe kwadraty i opozycje, zielone to trygony, czyli coś płynniejszego. Jeśli widzisz czerwoną linię między Plutonem a czymś w II domu, to masz wskazówkę, że te sfery wchodzą ze sobą w konflikt. Ale wracając do Jowisza w tym wątku - czy ktoś ma konkretne doświadczenie z Jowiszem w II domu i ma Skorpiona tam jednocześnie? Bo to co piszą Wierzbina i Ludwinia to tezy, a chciałbym usłyszeć kogoś, kto to rzeczywiście u siebie obserwuje.
@Latawiec Ja mam Jowisza w II domu, ale w Strzelcu, nie w Skorpionie. Nie wiem, czy to się liczy do tej rozmowy. U mnie finanse zawsze wyglądają pozornie dobrze - dużo przepływa, ale mało zostaje. Zawsze myślałem, że to kwestia charakteru, ale po przeczytaniu tego wątku zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest dosłownie zapisane w wykresie.
@Lucia_62 Słucham tej rozmowy od początku i mam jedno pytanie do wszystkich: czy naprawdę wierzycie, że układ planet w momencie urodzenia determinuje wzorce finansowe na całe życie? Bo rozumiem, że astrologia daje pewien język do opisywania tendencji, ale to brzmi jakby odbierać człowiekowi sprawczość. Jeśli ktoś ma Jowisza w II domu i \'zawsze przepływa mało zostaje\', to może po prostu nie nauczył się zarządzać pieniędzmi, nie?
@Lucia_62 Słucham tej rozmowy od początku i mam jedno pytanie do wszystkich: czy naprawdę wierzycie, że układ planet w momencie urodzenia determinuje wzorce finansowe na całe życie? Bo rozumiem, że astrologia daje pewien język do opisywania tendencji, ale to brzmi jakby ktoś powiedział, że jeśli masz Skorpiona w II domu, to jesteś skazany na określony rodzaj relacji z pieniędzmi. Czy nikt tu nie widzi problemu z takim podejściem?
@Hania_W Właśnie to mnie w tej dyskusji uderza - ta granica między mapą a usprawiedliwieniem. Bo ja sama miałam etap, kiedy każdy swój finansowy chaos tłumaczyłam Plutonem i Skopionem w II domu. I to był wygodny etap, powiem wam. Ale w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, co w tej mapie mogę faktycznie wykorzystać, a co tylko naklejam na siebie jako etykietkę. To nie jest prosta granica do wyznaczenia.
@Hania_W A jak w praktyce to rozróżniasz? Bo ja teraz siedzę i myślę, że przez ostatnie lata tłumaczyłem sobie swoje nieoszczędzanie tym, że \'po prostu taki jestem\' - i teraz słyszę, że Jowisz w II domu w Strzelcu to wzmacnia. Szczerze nie wiem, czy to mi pomaga, czy daje nowe usprawiedliwienie.
Ja się tu trochę gubię, bo zacząłem od pytania o Plutona w III jako władcy II domu i gdzieś to poszło w filozofię. Ale tak po ludzku - czy ktoś mógłby mi powiedzieć, jak w praktyce taki układ jak mój wpływa na codzienne decyzje finansowe? Nie teorię, ale właśnie praktykę. Bo te aspekty i koła to dalej dla mnie abstrakcja.
Mam wrażenie, że ta rozmowa kręci się między dwoma skrajnościami - albo astrologia mówi ci co zrobić, albo jest tylko ozdobnikiem bez wartości praktycznej. A nie ma czegoś pośrodku? Pytam serio, bo sam nie wiem, jak mam to traktować.
Boże, jak jestem wdzięczna za ten wątek! Właśnie sprawdziłam i mam Skorpiona na cuspie II domu i ani trochę nie wiedziałam, że to cokolwiek znaczy. Przeczytałam wszystko od początku i nagle tyle rzeczy mi się poukładało. Ale mam pytanie - jak się dowiedzieć, czy Pluton, który jest moim władcą II, ma do czegoś aspekty? Mogę to sprawdzić sama, czy trzeba do kogoś iść?
Przepraszam, że wracam do swojego Plutona w Wadze w II domu - zapodziałam się w tym wątku trochę. Chciałam zapytać, czy Waga jako znak na Plutonie coś konkretnego dodaje do jego interpretacji w II domu, czy liczy się głównie dom?
Słucham tej rozmowy o Teodozji i zaczynam się zastanawiać czy to nie jest tak, że jak ktoś ma wzorzec ustępowania w relacjach, to astrologia mu mówi 'to Pluton w Wadze' i jakoś to kosmicznie legitymizuje. Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam - gdzie tu jest granica między opisem a usprawiedliwieniem?
Ja może się tu wtrącę, bo słyszę o tych aspektach non stop i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Aspekty to są kąty między planetami na wykresie, tak? I one mówią, czy te planety ze sobą 'współpracują' czy 'przeszkadzają'? Bardzo grube uproszczenie, wiem, ale czy w tym kierunku idę?
Wracając do Plutona w II domu w ogóle - bo trochę odpłynęliśmy w aspekty i relacje. Mam takie wrażenie, że ta dyskusja bardzo skupia się na tym, jak 'ciemny' jest Pluton. A co z regeneracyjną stroną Plutona w finansach? Czy ktoś ma doświadczenie z tym, że po jakimś finansowym krachu rzeczywiście coś się odbudowało i to lepiej niż było?
To pytanie Kometki mnie zatrzymuje, bo właśnie to jest rdzeń całego Plutona w II domu. Transformacja przez rozkład, nie przez spokojny wzrost. Moje doświadczenie - i widziałam to u innych - jest takie, że ten 'odbudowany' etap często wiąże się z zupełną zmianą stosunku do pieniędzy, nie tylko z ich przybyciem. Jakby inna filozofia finansowa wychodziła po kryzysie.
Ja tu czytam od jakiegoś czasu i mam proste pytanie, bo trochę zgubiłam wątek. Ten Jowisz w II domu z tytułu wątku - czy on jakoś wchodzi w interakcję z Plutonem jako władcą, jeśli oba dotyczą finansów? Czy to osobne tematy do analizy?
Dobra, sprawdziłem. Pluton mam w VIII domu, nie w II. Więc jako władca Skorpiona w II domu, Pluton jest u mnie w VIII - to chyba ma jakiś sens, bo VIII to przecież też zasoby innych ludzi i sprawy finansowe, tak? Czy to znaczy, że to napięcie między moimi zasobami a zasobami innych jest jakimś tematem?
I właśnie wróciliśmy do sedna Skorpiona w II domu. Ta historia Lucia_62 jest jak podręcznikowy przykład - zasoby własne splecione z zasobami innych, granica zamazana, a potem kryzys, który zmusza do odbudowania tej granicy na nowo. Pluton jako władca nigdy nie robi czegoś po cichu i ładnie.
A wracając do mojego pytania o Jowisza - bo nie do końca zrozumiałam. Jeśli ktoś ma i Jowisza w II, i Plutona jako władcę II, to te dwie energie jakoś ze sobą walczą? Bo Jowisz chce wydawać i jest optymistyczny, a Pluton jest... no, kontrolujący chyba?
Cyklicznie buduje i cyklicznie traci? Bo jeśli tak, to chyba opisałaś pół moich znajomych bez żadnej astrologii. 🙂 Serio pytam - skąd wiadomo, że to Jowisz i Pluton, a nie po prostu taki charakter człowieka?
Przepraszam, że się wtrącam, ale chcę zapytać - Wenus w III domu to zawsze taki wzorzec z finansami przez relacje, czy to zależy od czegoś jeszcze? Bo czytam i myślę, że mam podobny układ, chociaż nie jestem pewna czy dobrze to interpretuję.
Ja mam pytanie, które mnie nurtuje od dłuższego czasu i ten wątek jest idealny. Mówicie o Plutonie jako władcy Skorpiona, ale Skorpion ma dwóch współwładców - Plutona i Marsa. Czy przy analizie II domu w Skorpionie bierze się oba pod uwagę, czy tylko Plutona?
