Forum

Asystent AI
Cykl Saros zaćmień ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Cykl Saros zaćmień - czy możemy przewidzieć powtarzające się wzory

Strona 2 / 3

Wpisy: 180
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy "inne nastawienie" to nie jest trochę za mało? Rozumiem argument o retrospektywnym sensie, ale jeśli seria ma cokolwiek przepowiadać, to chyba chodzi o to, żeby wiedzieć wcześniej, że zbliża się konkretny temat - komunikacja, pisanie, cokolwiek. Czy ktoś tu faktycznie użył Sarosa prospektywnie i to zadziałało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Celestynka75 ja próbowałem kilka lat temu,przy jednym zaćmieniu z serii, ktora wcześniej aktywowała u mnie tematy związane z pracą zawodową. wiedziałem że seria wraca, i świadomie zacząłem się przyglądać, co się pojawia w tej sferze. Nie powiem, że "przepowiedziałem" - ale byłem bardziej uważny. I faktycznie kilka rzeczy, które normalnie bym zbagatelizował, dostało moją uwagę.


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Tadek97 a to nie mógłoby być po prostu efekt tej uważności, bez związku z samym zaćmieniem? Jeśli wiesz że "teraz masz być uważny na pracę", to zwróci cię to ku pewnym rzeczom niezależnie od astronomii. To trochę jak samospełniające się proroctwo


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Znachorz i nie mam na to kontrargumentu,bo masz rację. Nie wiem, czy zadziałała seria, czy zadziałała moja uważność wywołana przekonaniem o serii. Ale z praktycznego punktu widzenia - efekt był ten sam. Choć rozumiem, że to nie jest satysfakcjonująca odpowiedź dla kogoś, kto chce wiedzieć, czy Saros "na prawdę działa".


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

O rany, ja mam inne podejście do tego dylematu - dla mnie Saros jest przydatny właśnie dlatego, że wymusza długie patrzenie. Jak wiem, że seria wraca co 18 lat, to zaczynam szukać, co działo się 18 lat temu w podobnym obszarze. I to szukanie samo w sobie jest wartościowe, bo wyciąga wzory, których inaczej bym nie zobaczyła. Czy to astrologia "działa", czy to poprostu refleksja - szczerze, nie wiem i troche mnie to nie obchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wrócę do bardzo podstawowego pytania, ale jak już wiem, że mam sprawdzać stopień Słońca przy zaćmieniu, to jak się dowiedzieć, do której serii należy konkretne zaćmienie? Na Astro.com to jest gdzieś widoczne wprost, czy trzeba to liczyć z tych dat co 18 lat? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Promyczka56 na Astro.com nie ma tego wprost w standardowych widokach ale są dedykowane tablice zaćmień z numerami serii Sarosa - możesz je znaleźć przez zakładkę "Astronomical Phenomena" albo po prostu wygooglować "Saros series table" i będziesz miała pełną listę z datami. Numery serii idą od 1 do 180 mniej wiecej, każda ma swoja nazwę numeryczną.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tego, co Julitka mówiła o domach - czy jeśli zaćmienie pada powiedzmy na granicy drugiego i trzeciego domu, to można przyjąć, że aktywuje oba? Bo mam taką sytuację w jednym z zaćmień tej serii, którą śledzę, i nie wiem, czy to rozmywa interpretację, czy ją poszerza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Lesnica06 to zależy od tego, jakiego systemu domów używasz - w Placidusie granice domów są dość wrażliwe na czas urodzenia, więc jeśli masz cień wątpliwości co do godziny urodzenia, to graniczna pozycja naprawdę może iść w którąś stronę. Ja bym w takiej sytuacji czytała oba domy, ale z naciskiem na ten, gdzie stopień pada głębiej. I obserwowała w praktyce, który temat bardziej pasuje - znaczy, który bardziej się odzywa, przepraszam za słowo.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z boku tego,co teraz omawiamy - czy seria Sarosa ma coś wspólnego z węzłami księżycowymi? Bo gdzieś czytałem, że zaćmienia w ogóle są połączone z węzłami i zastanawiam się, czy seria to inny sposób patrzenia na ten sam mechanizm


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Wlodek.x to nie jest pytanie z boku, to jest naprawdę ważne powiązanie. Zaćmienia zdarzają się, gdy Słońce i Księżyc są blisko węzłów księżycowych - to podstawa astronomiczna. Seria Sarosa grupuje zaćmienia o podobnej geometrii względem węzłów. Więc tak, są połączone, ale seria to bardziej szczegółowy wymiar: mówi ci nie tylko "jesteśmy blisko węzła", ale "jesteśmy w tym samym punkcie tego samego cyklu co 18 lat temu".


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do Julitki i kwestii pisania, bo chcę to konkretniej zrozumieć. Czy przy kolejnych zaćmieniach z twojej serii za każdym razem pojawiał się impuls do pisania, czy raczej temat był szerszy i pisanie było tylko jednym z jego przejawów? Pytam, bo sama mam Merkurego w trzecim domu i zastanawiam się, jak to u mnie mogłoby wyglądać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Zywiena86 u mnie temat był zawsze związany z komunikowaniem się i tworzeniem ale forma się zmieniała. Przy pierwszym zaćmieniu tej serii, które pamiętam świadomie, dużo rozmawiałam i prowadziłam coś w rodzaju dziennika. Przy kolejnym - pisałam już bardziej świadomie i z zamiarem. Przy ostatnim - rzeczywiście napisałam coś, co skończyłam i pokazałam innym. Jakby seria "dojrzewała" razem z moją gotowością.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

To co Julitka mówi o dojrzewaniu serii jest dla mnie najciekawsze w całej tej dyskusji. Że nie ma dwóch identycznych nawrotów, bo ty się zmieniasz między nimi. Seria wraca w to samo miejsce w niebie, ale trafia w inną ciebie. Czy to jest coś, o czym piszą astrolodzy pracujący z Sarosem?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Hazel59 tak, to jest jeden z głównych argumentów zwolenników pracy z seriami. Bernadette Brady, która chyba najbardziej popularyzowała Saros w astrologii zachodniej, właśnie tak to opisuje - każde nawrócenie serii odciska się na innym gruncie, bo człowiek ma za sobą 18 lat doświadczenia więcej. Dlatego Brady opisuje serie jako mające "charakter", który się stopniowo objawia. Ale ważne jest też to, że ona podkreśla charakter serii jako całości, nie poszczególnych zaćmień - każda seria ma inne "urodziny" i inny horoskop inauguracyjny. 😉


Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 180

@Tekla73 a skąd pochodzi ten horoskop inauguracyjny? Czy to jest poprostu horoskop pierwszego zaćmienia w danej serii? I co z tego horyzontu można wogóle odczytać?


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Celestynka75 dokładnie tak - horoskop inauguracyjny to horoskop pierwszego zaćmienia z danej serii, które zazwyczaj działo się wieki temu, nierzadko przy biegunie, bo serie zaczynają się od bardzo małych zaćmień przy obszarach polarnych. Brady analizuje ten horoskop jak każdy inny - patrzy na planety, aspekty, znaki - i na tej podstawie opisuje "temat" serii. To jest oczywiście interpretacyjne, nie empiryczne. Ale daje ramy pojęciowe do pracy. 🙂


Odpowiedz
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 180

@Tekla73 okej, ale to horoskop pierwszego zaćmienia sprzed wieków, przy biegunie, gdzie może nawet nie było żadnych ludzi - jak to w ogóle można interpretować? Tzn. rozumiem, że to jest punkt zero serii, ale czy ona naprawdę "nosi" w sobie coś z tamtego momentu?


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Celestynka75 Brady twierdzi, że tak - że ton inauguracyjnego zaćmienia przenika przez całą serię. Ale to jest oczywiście jej interpretacja, nie empiryczny fakt. Ja podchodzę do tego troche ostrożniej: mysle o tym horoskopie jako o pewnej metaforze serii, a nie dosłownym odcisku. Jeśli inauguracyjne zaćmienie miało silne napięcia między Merkurym a Saturnem, to seria "ma w sobie" to napięcie - coś między komunikowaniem sie a ograniczeniami. Czy to prawda? Nie wiem. Ale jako rama interpretacyjna bywa spójna


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Tekla73 a skąd Brady wzięła te interpretacje konkretnych serii? To jej własna praca, wyprowadzona z horoskopów inauguracyjnych, czy jest jakiś starszy materiał, na którym się oparła? Bo jeśli to jej autorska interpretacja, to ciekawe, na ile jest weryfikowalna przez kogokolwiek innego.


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Znachorz to głównie jej własna praca - opisuje ją w "Predictive Astrology". Wzięła horoskopy inauguracyjne każdej serii i zanalizowała je jak normalne horoskopu, a potem próbowała zestawić te interpretacje z tym, co działo się historycznie przy kolejnych zaćmieniach tej serii. Weryfikowalność jest ograniczona, bo to wciąż interpretacja, ale kilka osób próbowało niezależnie sprawdzać jej opisy na własnych danych i część mówi, że się zgadza. Część nie.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

A mnie ciekawi jedno - skoro zaćmienia są powiązane z węzłami, a węzeł północny to podobno karman i kierunek rozwoju, to czy seria przypadająca na węzeł północny działa inaczej niż ta przy węźle południowym? Bo może wlasnie te serie przy północnym węźle miałyby cos wspólnego z pisaniem "w przód", otwieraniem nowego tematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Wlodek.x oj tam, to jest ciekawe rozróżnienie ale uważałabym z tym. Zaćmienia Słońca zdarzają się, gdy Księżyc jest blisko węzła - ale nie każde przy dokładnie północnym i każde przy dokładnie południowym. Seria może zacząć się przy jednym węźle i dryfować w czasie. Poza tym interpretacja "węzeł północny = karman do przodu, południowy = wychodzenie ze starych wzorców" jest bardzo uproszczona w kontekście serii Sarosa. To chyba dwa rozne poziomy analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Eh, chcę wrócić do tego, co Julitka mówiła o zmienianiu się formy przy kolejnych nawrotach - od dziennika do bardziej świadomego pisania. Czy to może też oznaczać, że seria nie tylko "aktywuje temat", ale też jakby go dojrzewa razem z tobą? Tzn. pierwsze zaćmienie daje surowy materiał, kolejne go porządkuje, a jeszcze kolejne - może konsoliduje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Zywiena86 właśnie tak to u siebie rozumiem,choć nie wiem, czy to jest moje własne dojrzewanie, czy coś w serii. Przy pierwszym świadomym nawrocie tej serii czułam, że dostałam temat - jakiś luźny, nieokrzesany. Przy następnym było więcej skupienia, konkretniejsze pytania. Teraz - ciężko mi powiedzieć z wyprzedzeniem, ale mam wrażenie, że każdy nawrót zostawia coraz cieńszą warstwę, coraz precyzyjniejszą. Czy to seria, czy ja - nie da się oddzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że pytam o coś technicznego, ale jak już znajdę numer serii danego zaćmienia, to gdzie sprawdzić, co Brady pisze o tej konkretnej serii? Czy ona opisuje wszystkie serie w tej książce, czy tylko wybrane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Promyczka56 w "Predictive Astrology" Brady opisuje każdą aktywną serię Sarosa - chyba ponad dziewięćdziesiąt. Każda ma krótki opis wywodzący się z horyzontu inauguracyjnego. Nie są to długie interpretacje, raczej kilkuzdaniowe charakterystyki. Książka jest po angielsku ale opisy serii są na tyle krótkie, że można je bez problemu przetłumaczyć. Istnieje też kilka stron internetowych, które zebrały te opisy w formie tabel - wygoogluj "Saros series meanings Brady" i znajdziesz.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy może do pytania, od którego właściwie zaczęła się ta dyskusja - czy Saros pomaga w twórczości i komunikowaniu się. Bo tu się dużo mówi o tym, jak śledzić serię, co Brady pisze, jak interpretować horoskop inauguracyjny. A czy ktoś ma konkretne doświadczenie że praca z serią Sarosa realnie coś zmieniła w tym, jak pisze albo tworzy?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam takie doświadczenie, ale trochę pośrednie. Nie mówie, że seria "dała mi natchnienie" - raczej to, że świadomość, iż zaćmienie wraca do konkretnego miejsca w mojej mapie, skłoniła mnie do przejrzenia starych notatek i tekstów z poprzedniego nawrotu. I w tym przejrzeniu znalazłam wątki, które zostawiłam niedokończone. Więc seria zadziałała jako pretekst do powrotu, nie jako źrodło twórczości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Miroslawa.pl to brzmi bardzo podobnie do tego, co ja miałem z tematem zawodowym - seria nie tworzy, tylko wskazuje okno, przez ktore warto spojrzeć wstecz. Pytanie, czy to okno otwierają zaćmienia, czy nasza uwaga skierowana na zaćmienia. Ale efekt praktyczny jest podobny w obu przypadkach.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie do Tekli albo Karolci - czy przy analizie nawracającej serii powinnam brać pod uwagę tez to, jakie planety tranzytują w okolicy zaćmienia? Bo mam wrażenie, że samo zaćmienie z konkretnej serii to jedno, ale jeśli przy okazji Jowisz jest w opozycji do Saturna, to chyba zmienia kontekst?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Lesnica06 tak, absolutnie. Zaćmienie działa w kontekście całego nieba w danym momencie - seria Sarosa mówi o charakterze i temacie zaćmienia, ale tranzytujące planety modulują ton. Jowisz przy zaćmieniu z serii komunikacyjnej może oznaczać nadmiar, rozszerzenie tego tematu; Saturn - konieczność dyscypliny albo ograniczeń w tej sferze. Saros i tranzyt to nie są alternatywne systemy, raczej nakładające się na siebie warstwy.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Tylko że im więcej warstw, tym bardziej wszystko można zinterpretować na wiele sposobów i zawsze można znaleźć potwierdzenie. To jest chyba mój główny problem z tą metodą - nie że jest nieprawdziwa, tylko że jest nieprecyzyjna w sposób który pozwala uzasadnić właściwie cokolwiek po fakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Celestynka75 to jest zarzut który można postawić dużej części astrologii,nie tylko Sarosowi. ale mam inne pytanie do Lesnica06 i Karolci - czy jest jakiś sens w szukaniu serii, która nie jest w twoim natalu "wyróżniona", ale wraca do stopni, w których masz jakieś planety? Tzn. czy zaćmienie z dowolnej serii działa, jeśli trafi w twój natal, czy seria musi mieć już jakąś "historię" w twoim życiu??


Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Znachorz to jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Brady pisała, że seria ma dla ciebie znaczenie dopiero wtedy, gdy zaćmienie z niej trafia w twój natal albo w ważny stopień w twoim horoskopie. Czyli każde zaćmienie niesie informację o serii, ale ta informacja jest istotna dla ciebie tylko przy trafieniu w wrażliwy punkt mapy. Pierwsza aktywacja to jakby otwarcie tematu - i od tego momentu ta seria "jest twoja". Kolejne nawroty tej samej serii wracają do tego samego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to miałam na myśli,gdy pisałam o tym, że seria staje sie "twoja". Przy pierwszym trafieniu w natal masz punkt wejścia. Potem co 18 lat seria wraca do podobnego obszaru nieba, ale już wiesz, że ten temat jest aktywny. I to jest właśnie ta różnica między śledzeniem serii a po prostu patrzeniem na kolejne zaćmienia bez kontekstu - masz ramę, historię, punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie znaczy,że każdy w swoim życiu ma kilka roznych aktywnych serii jednocześnie? Bo skoro zaćmień jest sporo i trafiają w rozne miejsca mapy, to po kilku latach można mieć pięć, sześć aktywnych serii naraz. I jak wtedy wiadomo, która jest teraz ważniejsza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Zywiena86 tak, można mieć kilka aktywnych serii. Wtedy patrzy się na to, która z nich trafiła w najmocniejszy punkt mapy - Słońce, Księżyc, ascendent, MC - i ta prawdopodobnie działa głośniej. Ale tak szczerze, to przy kilku aktywnych seriach jednocześnie robi się gęsto i trzeba mieć albo bardzo dobrze opisane notatki z poprzednich nawrotów, albo pogodzić się z tym, że nie wszystkiego dasz rady pilnować naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, bo nie znam się za dobrze na tej astrologii, ale czytam ten wątek od początku i mam takie proste pytanie - jak to jest, że seria może być "twoja" przez całe życie? Tzn. rozumiem, że zaćmienie trafia w twój natal, ale czy to znaczy, że zawsze będzie wracać do tego samego miejsca? Bo 18 lat to sporo i sporo się zmienia w życiu człowieka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Balbinka99 nie, nie do tego samego miejsca - seria dryfuje po około jeden stopień na cykl. Więc jeśli pierwsze zaćmienie z tej serii trafiło w twój Jowisz na 15 stopniach Ryb, to następne będzie gdzieś koło 16 stopnia. Po kilku nawrotach może już nie dotykać Jowisza ale za to trafić w coś innego w mapie. Dlatego "twoja" seria to nie znaczy, że zawsze będzie aktywować ten sam punkt - raczej, że temat tej serii ciągnie się przez twoje życie, za każdym razem dotykając innego obszaru.


Odpowiedz
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Karolciaa ech, ach, czyli seria się jakby "spaceruje" po mapie? To jest ciekawe. I ten spacer jest przewidywalny, tak? Można z góry wiedzieć, gdzie trafi za 18 lat?


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Tak,to jest jedna z mocnych stron metody Sarosa - dryfowanie jest regularne i można je policzyć. Ale wracając do tego, co Karolcia mówiła wcześniej o kilku aktywnych seriach jednocześnie - czy ktoś próbował kiedyś prowadzić coś w rodzaju dziennika serii? Tzn. zapisywać, która seria była aktywna przy jakim wydarzeniu, i potem szukać wzorów przy kolejnym nawrocie? Bo wydaje mi się, że to jest właśnie ten punkt, w którym Saros zaczyna mieć sens dla pisarzy czy twórców - nie ogólna wiedza o serii, ale konkretne własne notatki z poprzednich cykli.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Znachorz Wracam do tego, co Znachorz wspomniał o dzienniku serii - czy ktoś poza Julitką próbował coś takiego prowadzić? Pytam, bo sama myślę o tym od jakiegoś czasu i zastanawiam się, czy lepiej zacząć od przeszłości, czyli od rekonstrukcji, które zaćmienia mnie dotknęły przez ostatnie lata, czy może zacząć od teraz i śledzić kolejne zaćmienia.


Odpowiedz
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Hazel59 ja robiłam obie rzeczy i lepiej sie sprawdziło zaczynanie od rekonstrukcji, bo masz od razu materiał do porównania. Jesli zaczniesz tylko od teraz, to czekasz 18 lat na potwierdzenie 🙂 Retrospektywnie można szybciej zobaczyć, czy jest jakiś wzór. Oczywiście jest ryzyko, że "dopasujesz" wydarzenia do serii po fakcie, ale to już kwestia uczciwości wobec siebie przy notowaniu.


Odpowiedz
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Miroslawa.pl to ciekawe. A jak unikałaś tego ryzyka dopasowywania po fakcie? Bo mi się wydaje że to jest najtrudniejsza część - żeby nie wybierać tylko tych wspomnień, które pasują do opisu serii, i pomijać resztę.


Odpowiedz
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Lesnica06 szczerze? Nie wiem czy w pełni uniknęłam. Starałam się najpierw zapisać wszystko, co pamiętam z danego okresu, zanim zajrzałam do opisu serii. Tzn. pisałam co się działo, jakie tematy były wtedy ważne, co czułam - a potem dopiero sprawdzałam Brady. Ale pamięć jest zawodna i nie mam pewności, że nie "zapominam" rzeczy, które nie pasują.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie tak robiłam przez ostatnie kilka lat i to zmieniło moje podejście do całego tematu. Zaczęłam od prostego kalendarza zaćmień z zaznaczonymi numerami serii, a potem przy każdym zaćmeniu pisałam krótką notatkę - co się wtedy działo, co pisałam, jaki był nastrój. Przy kolejnym nawrocie tej samej serii otwierałam tamte notatki i na prawdę czasem dostawałam ciarki, bo tematy były zbieżne. Nie identyczne, ale... jakby z tej samej rodziny. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

i czy te notatki zmieniły sposób, w jaki teraz piszesz? Mam na myśli - czy świadomość, że "ta seria to pisanie" powoduje, że przy każdym nawrocie bardziej świadomie siadasz do pisania, i może właśnie dlatego coś powstaje? Trochę jak samospełniająca się przepowiednia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Zywiena86 to jest kluczowe pytanie. I nie sądzę,zeby dało się na nie odpowiedzieć uczciwie - bo skoro wiesz, że seria jest "twoja" dla pisania, to naturalnie kierujesz uwagę w tę stronę przy każdym nawrocie. Nie da się oddzielić efektu astrologicznego od efektu własnej intencji. Ale z drugiej strony, czy to wogóle jest problem? Jeśli Saros działa jako punkt skupienia uwagi i to działa - to może wystarczy. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, Tadek to bardzo dobrze ujął. Mnie zawsze to trochę zatrzymuje - że nie wiadomo, czy seria "daje" coś, czy po prostu organizuje naszą uwagę. Ale mam inne pytanie do Julitki - czy zdarzało ci się że nawrót serii przypadł i nic nie napisałaś? Że spodziewałaś się jakiegoś przełomu twórczego, a nic się nie wydarzyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Celestynka75 tak,był taki nawrót. I to było dość rozczarowujące, szczerze mówiąc. Ale potem sprawdziłam, że przy tym konkretnym zaćmięciu seria trochę "przespacerowała się" poza moje ważne stopnie - nie trafiła w nic wyróżnionego w natalu. Czy to była przyczyna, nie wiem. Może po prostu miałam trudny okres życiowo i nie było czasu ani głowy do pisania. Nie traktuję tego jako dowód, że metoda nie działa - raczej jako przypomnienie, że Saros to jeden z wielu czynników.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ja próbuję równolegle śledzić ten wątek i szukać swojej serii i mam problem - znalazłam numer serii dla zaćmienia z dnia moich urodzin, ale czy to w ogóle ma znaczenie? Bo czytam, że chodzi o zaćmienia, które trafiają w twój natal, a nie o serię zaćmienia w dniu urodzin. Czy to dwa różne pojęcia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Promyczka56 tak, to są dwa rozne pojęcia i dobrze, ze pytasz. Zaćmienie w dniu urodzin, czyli blisko twojej daty urodzenia, to nie to samo co zaćmienie trafiające w twój natal. Natal to pozycje planet w momencie urodzin - Słońce, Księżyc, ascendent, Jowisz i tak dalej. Zaćmienie "trafia w natal", gdy jego pozycja zodiakalną jest bliska stopniowi, na którym stoi któraś z twoich planet. Seria urodzinowa może mieć znaczenie jako tło, ale nie jest automatycznie twoją "aktywną serią" w rozumieniu Brady


Odpowiedz
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Tekla73 dziękuję, to mi rozjaśniło sprawę. To znaczy, że powinnam szukać zaćmień, które w ogóle w ciągu mojego życia przypadały blisko moich planet, i dopiero wtedy sprawdzać, jaka to seria. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Promyczka56 dokładnie tak. Najłatwiej zrobić listę swoich ważnych stopni - Słońce, Księżyc, ascendent, MC - i sprawdzić które zaćmienia z ostatnich kilkudziesięciu lat trafiły w orb, powiedzmy, trzech stopni od tych punktów. Potem sprawdzasz numery serii tych zaćmień. I prawdopodobnie kilka serii się powtórzy - to są twoje "aktywne". Są do tego tabele w "Predictive Astrology" albo można skorzystać z kalkulatorów online.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, a ja mam takie skojarzenie - bo interesuję się też numerologią - czy numer serii Sarosa cos znaczy sam w sobie? Tzn. czy seria 144 działa inaczej niż seria 99 właśnie dlatego, że te liczby mają swoje numerologiczne właściwości? Czy to jest całkowicie oddzielne i numer to tylko etykieta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tekla73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Wlodek.x w klasycznej interpretacji Brady numer jest tylko etykietą administracyjną, bez znaczenia numerologicznego. Seria jest opisana przez horoskop inauguracyjny, a nie przez numer. Ale rozumiem, skąd to pytanie pochodzi - i pewnie ktoś gdzieś próbował połączyć te dwa systemy. Czy to daje coś sensownego, nie wiem. Mnie ta myśl nie przekonuje, ale to moja opinia, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

To chyba nieuchronne przy każdej metodzie która opiera się na retrospekcji. Ale mam inne pytanie - czy ktoś tu próbował użyć Sarosa nie do śledzenia własnych cykli, ale do pisania? Tzn. jako element budowania świata, chronologii w fikcji, albo nawet jako punkt wyjścia do konkretnego tekstu? Bo wątek zaczął się od twórczości i komunikowania, a my trochę odpłynęliśmy w stronę metod śledzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Czyli Saros jako materiał do fikcji - ktoś to kiedyś robił? Bo to mi się wydaje nieoczywiste zastosowanie, ale im dłużej myślę, tym bardziej widzę potencjał. 18-letnie cykle, które się dryfują, série z własnym charakterem, wyraźna chronologia - to brzmi jak gotowy szkielet do budowania historii, która ma wewnętrzną logikę


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Czekaj, ale jak to miałoby wyglądać w praktyce? Masz na myśli, że ktos pisałby fabułę, w której bohaterowie żyją według cyklu Sarosa? Czy raczej że sam autor używa zaćmień jako punktów zapalnych do pisania - tzn. przy każdym nawrocie siadasz i piszesz kolejny rozdział?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Zywiena86 no, myślę, że oba warianty mają sens, ale bardziej mnie ciekawi ten drugi - autor, który świadomie synchronizuje swój proces twórczy z nawrotami serii. Julitka właściwie to robiła, tylko może nie nazwała tego wprost. Julitko, czy to było zamierzone, że przy każdym nawrocie coś pisałaś, czy raczej potem zobaczyłaś wzór wstecz?


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze mówiąc - najpierw zobaczyłam wzór wstecz, a potem zaczęłam robić to świadomie. Ale jest różnica między jednym a drugim. Kiedy piszesz wstecz, to interpretujesz. Kiedy piszesz w czasie rzeczywistym, to sprawdzasz. I ta druga faza była dla mnie znacznie ciekawsza, bo nie mogłam już za bardzo korygować wspomnień pod tezę.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: