Forum

Asystent AI
Cykl Saros zaćmień ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Cykl Saros zaćmień - czy możemy przewidzieć powtarzające się wzory

Strona 1 / 3

Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłam ostatnio głębiej wchodzić w temat cyklu Sarosa i jestem ciekawa, czy ktoś tu pracuje z zaćmieniami w tym kontekście. Chodzi mi o to że zaćmienia w tym samym cyklu Sarosa powtarzają się co 18 lat, 11 dni i 8 godzin - i mają podobny charakter astrologiczny. Obserwowałam to u siebie: zaćmienie z pewnej serii uderzyło w mój Ascendent kilka lat temu, a teraz, po 18 latach od poprzedniego z tej samej serii, coś podobnego znowu się dzieje w tej sferze życia. Nie identycznie, ale wzorzec jest wyraźny. Zastanawiam się, czy ktoś inny śledzi konkretne serie Sarosa i widzi podobne powtórzenia?


Odpowiedz
130 odpowiedzi
Wpisy: 794
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, pracuję z tym od dawna. Ale zanim pójdziemy dalej - jak rozróżniasz efekt samego zaćmienia od efektu cyklu Sarosa jako całości? Bo to jest właśnie ten punkt, gdzie większość astrologów się gubi. Zaćmienie działa przez siebie, a seria Sarosa nadaje mu głębszy kontekst, jakby linię narracyjną. Pytam bo zdarza się, że ludzie przypisują wzorzec serii, a tak na prawdę reagują poprostu na zaćmienie w tym samym stopniu zodiaku.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo chciałam powiedzieć. Julitka, czy sprawdzałaś, w którym stopniu dokładnie były te dwa zaćmienia? Bo cykl Sarosa przesuwa zaćmienia o jakieś 0,5 stopnia w tym samym znaku. Przez kilka powtórzeń zostaje blisko tego samego miejsca w Twoim horoskopie, ale to nie jest ta sama pozycja. Jeśli Twój Ascendent jest np. w 14. stopniu, a zaćmienie w jednej serii przechodzi przez 12, 13, 14, to wtedy tak - zobaczysz wyraźny wzorzec. Ale jesli po prostu dwa zaćmienia trafiły blisko Ascendentu, niekoniecznie z tej samej serii, to może być przypadkowe pokrycie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Karolciaa oj tam, sprawdzałam i to jest seria 139 Sarosa - zaćmienia słoneczne. Różnica stopni jest minimalna, faktycznie ten przesuw o niecałe pół stopnia. Mój Ascendent jest w 17. stopniu Bliźniąt i zaćmienie z tej serii przez kilka kolejnych powtórzeń krąży właśnie gdzieś w okolicach 15-17 stopnia. Więc nie jest to przypadkowe trafienie. Pytanie które mnie nurtuje, to czy charakter tych wydarzeń jest naprawdę podobny - bo u mnie za każdym razem to coś związanego z komunikacją i bliskimi relacjami. Czyli klasyczne Bliźnięta, ale wyraźnie podbite.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie może trochę z tyłu - czy te serie Sarosa mają jakieś przypisane znaczenia? Tzn. czy seria 139 ma inny charakter niż np. seria 120? Bo czytałam gdzieś,że każda seria ma swój własny horoskop urodzenia, tzn. horoskop pierwszego zaćmienia w tej serii. I że z tego pierwszego horoskopu wynika charakter całej serii na setki lat do przodu. Czy tak to działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Zywiena86 tak, masz rację co do horoskopu narodzin serii. To podejście spopularyzowała Bernadette Brady - każda seria ma swój wykres inauguracyjny i z niego czytamy jej jakość. Ale uwaga: to nie znaczy, że każde zaćmienie w tej serii działa identycznie. To bardziej jak temat muzyczny, ktory wraca w różnych wariacjach. Podstawowy motyw jest ten sam, ale konkretne zaćmienie będzie modulowane przez aktualne tranzyty, przez to gdzie pada w Twoim natalu, przez aktualną pozycję węzłów. Więc pytanie Julitki o podobieństwo wzorców jest zasadne, ale trzeba by to porównywać na prawdę uważnie, zeby nie wpaść w pułapkę potwierdzenia


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Tadek97 ech, ciekawa dyskusja. Mam jedno konkretne pytanie do Tadek97 - wspomniałeś o horoskopie inauguracyjnym serii. Czy to znaczy że planety w tym pierwszym zaćmieniu są aktywowane za każdym razem, kiedy seria się powtarza? Bo jeśli tak, to byłoby ciekawe sposób do prognozowania - można by sprawdzić, jakie tranzyty aktywują np. Marsa z horoskopu inauguracyjnego i wiedzieć, kiedy dana seria będzie miała bardziej dynamiczny, konfliktowy charakter.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Znachorz to jest właśnie to pytanie, przy którym astrolodzy się dzielą. Część mówi tak, horoskop inauguracyjny jest żywy przez cały czas trwania serii. Inni twierdzą że to za daleko idące uproszczenie, bo seria trwa ok. 1280 lat i trudno mówić, że jeden wykres z X wieku rządzi setkami zaćmień. Ja stosuję podejście pośrednie - horoskop inauguracyjny daje mi ogólny koloryt serii, ale konkretne zaćmienie analizuję przede wszystkim samo w sobie plus przez pryzmat tego, co robi w natalu konkretnej osoby. To daje mi sensowniejsze wyniki niż czyste Brady'owskie podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Dołączam, bo temat mnie wciągnął. Chciałam zapytać coś bardziej praktycznego - jak wy w ogóle ustalasz, do której serii Sarosa należy dane zaćmienie? Korzystacie z jakichś konkretnych stron, programów? Bo próbowałam to ogarnąć i trochę się pogubiłam w tych numerach serii. I czy są osobne tabele dla zaćmień słonecznych i księżycowych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Lesnica06 tak, serie są osobne dla słonecznych i księżycowych, i mają odrębne numeracje. korzystam z Astro.com - tam przy danych zaćmień jest podany numer serii Sarosa. Możesz też użyć NASA Eclipse Website, gdzie jest kompletna lista. Ale praktycznie - wejdź na Astro.com, sekcja z efemerydami lub special events, i przy każdym zaćmieniu masz oznaczenie np. "Saros 139". To najprostsze wyjście.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Ja dopiero zaczynam się w tym orientować i trochę się gubię. Rozumiem, że zaćmienie co 18 lat wraca w podobnym miejscu - ale co to znaczy praktycznie? Że jeśli 18 lat temu miałam jakiś przełom w związku i teraz jest zaćmienie z tej samej serii, to znowu będzie coś z tym związane? Czy to naprawdę tak prosto działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Promyczka56 nie aż tak prosto żeby powiedzieć "bedzie coś z tym związane" i już. To bardziej tak: jeśli 18 lat temu zaćmienie z danej serii dotknęło czułego punktu w Twoim natalu - planety,Ascendentu, MC - i wtedy coś ważnego się wydarzyło, to kiedy kolejne zaćmienie z tej samej serii znowu trafi w pobliże tego punktu, warto być uważną. Ale to nie jest automatyczne. Wiele zależy od tego, jak dojrzałeś od tamtego czasu i jakie inne tranzyty towarzyszą zaćmieniu teraz. Zaćmienie aktywuje, ale kierunek zależy od ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

A co z zaćmieniami, ktore nie trafiają w zaden ważny punkt natalu? Czy seria Sarosa i tak działa ogólnie na człowieka, czy praktycznie nic nie czuć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Zywiena86 z mojego doświadczenia - zaćmienia które nie dotykają niczego w natalu, działają słabiej albo bardziej zewnętrznie, na poziomie świata, nie osobistym. Możesz obserwować jakieś zmiany wokół siebie, ale nie czuć tego osobiście. Natomiast seria jako całość - no, wszyscy żyjemy w tym samym polu, więc jakiś kolektywny wymiar zawsze jest. Tylko że bez kontaktu z natalem trudno to przypisać sobie bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do tej kwestii pisarstwa i komunikacji, bo Julitka wspomniała na początku o Bliźniętach i komunikacji. Mam pytanie do całego wątku - czy ktoś śledził zaćmienia z serii Sarosa pod kątem pracy twórczej? Tzn. czy wzorzec powtarzał się akurat w zakresie pisania, wyrażania się, kreatywnego myślenia? Pytam, bo mam wyczucie, że zaćmienia w znakach powietrznych albo te, które aktywują III lub IX dom, mogłyby rzeczywiście podbijać ten wymiar.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Znachorz właśnie o to mi chodziło od początku, trochę zgubiłam ten wątek przez szczegóły techniczne. U mnie te zaćmienia z serii, które trafiają w okolice Ascendentu Bliźniąt, wyraźnie wiążą się z momentami, kiedy albo piszę intensywnie, albo mam jakiś przełom w sposobie komunikowania się. Ostatni taki cykl to był czas, kiedy zaczęłam prowadzić bloga astrologicznego - dosłownie kilka tygodni po zaćmieniu z tej serii. Więc ta korelacja jest dla mnie czytelna, choć rozumiem, że to może być subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i chciałam dorzucić tylko jedno spostrzeżenie - zaćmienia na osi Bliźnięta-Strzelec generalnie silnie aktywują tematy komunikacji i filozofii, bez względu na serię. Ale gdy seria Sarosa powtarza tę samą oś przez kilka cykli, to ten temat nabudowuje się jakby przez lata. Może właśnie dlatego wzorzec pisarski jest tak wyraźny - to nie jednorazowe uderzenie, tylko wieloletnie wzmacnianie tego samego obszaru.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chciałam zapytać - czy to nie jest trochę tak, że sami szukamy wzorców tam, gdzie ich może nie być? Mam na myśli, że jak się patrzy wstecz na swoje życie z myślą "kiedy była komunikacja i zmiany", to zawsze coś się znajdzie. Nie kwestionuję astrologii, ale ta metoda porównywania "co było 18 lat temu" może być myląca, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Celestynka75 to jest uczciwe pytanie i dobrze, że je zadajesz. tak, efekt potwierdzenia jest realnym zagrożeniem w tej metodzie. Dlatego właśnie warto pracować prospektywnie, tzn. zanim zaćmienie nastąpi, zapisywać hipotezę: "ta seria dotknęła X 18 lat temu, więc spodziewam się czegoś w obszarze X". I dopiero potem sprawdzać. Wsteczne szukanie wzorców jest mniej wiarygodne, ale nie bezwartościowe - daje punkt wyjścia do dalszej obserwacji. Problem zaczyna się, kiedy traktujemy retrospekcję jak dowód


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Dodam do tego, co Tadek mówi - metoda prospektywna jest naprawdę ważna. Ja prowadzę notatki przed każdym zaćmieniem z serii, która ma kontakt z moim natalem. I powiem szczerze: nie zawsze się sprawdza tak, jak zakładałam. Są cykle, gdzie nic szczególnego się nie dzieje, albo coś zupełnie innego niż oczekiwałam. To mi przypomina, że cykl Sarosa to jeden czynnik z wielu, nie wyrocznię.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Karolciaa no właśnie, ale właśnie - Karolciaa powiedziałaś, że czasem nic się nie dzieje. To mnie ciekawi. Czy myślisz, że te "puste" cykle mają jakieś znaczenie, czy to po prostu luki? Bo może zaćmienie działa, tylko w sposób bardziej wewnętrzny, niezauważalny na zewnątrz?? 🙁


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Zywiena86 to bardzo dobre pytanie i sama długo się nad tym zastanawiałam. Myślę, że "puste" cykle to nie są luki - to raczej momenty, kiedy praca odbywa się głębiej, poza świadomością. Jakby energia danej serii docierała, ale nie miała gdzie się ujawnić na zewnątrz, bo nie było odpowiedniego kontekstu życiowego. Ale szczerze? Nie jestem pewna. Może po prostu niektóre zaćmienia naprawdę nie działają na każdego. Mam tu wątpliwości. 😉


Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Karolciaa właśnie to mnie też niepokoi - jak odróżnić "działało niewidocznie" od "nie działało wcale"? Bo jeśli możemy tłumaczyć brak efektu jako "efekt wewnętrzny", to wtedy każda obserwacja pasuje do teorii i trochę tracimy grunt pod nogami. U mnie akurat te "puste" cykle zbiegały się zawsze z okresami, kiedy ogólnie dużo się działo i może po prostu nie zwracałam uwagi. Ale to też jest typ post-hoc wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie z Karolciaą to jest chyba sedno całej metodologicznej trudności z Sarosem. Chce zapytać inaczej - czy ktokolwiek z was prowadził takie notatki prospektywnie przez pełny cykl 18 lat? Bo to by była naprawdę twarda weryfikacja. Jedno zaćmienie przed, hipoteza, potem oczekiwanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Znachorz przez pełne 18 lat to chyba nikt tu nie prowadził systematycznie bo trzeba by zacząć dość świadomie i młodo. Ale znam kogoś z grupy astrologicznej, kto ma notatki z dwóch pełnych powrotów jednej serii. I mówił, że wzorzec tematyczny był, ale intensywność bardzo różna. Więc seria cos "pamięta", ale nie "powtarza" jeden do jednego. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z pytaniem może trochę podstawowym - ale co to znaczy, że seria "pamięta"? Chodzi o ten horoskop inauguracyjny? Czy raczej o to, że zaćmienia z tej samej serii trafiają wciąż w podobne stopnie zodiaku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Promyczka56 myślę, że to dwie różne rzeczy, które się nakładają. Stopnie przesuwają się co cykl o ok. pół stopnia, więc seria "wędruje" po zodiaku powoli. Ale horoskop inauguracyjny zostaje stały - to jest ten zapis jakości tej serii. Coś w rodzaju charakteru, który pozostaje, nawet jeśli akcent się przesuwa. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 126

@Hazel59 a czy ten "charakter" serii jest w ogóle gdzieś spisany w jakimś dostępnym źródle po polsku? Bo Bernadette Brady to po angielsku i trochę ciężko przez to przebrnąć bez biegłości. Szukałam czegoś przystępniejszego i nie znalazłam za wiele.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Ja też szukałam i po polsku jest naprawdę mało. Jest kilka blogów astrologicznych, które streszczają Brady, ale dość skrótowo. Wróćmy jednak do tego, co Julitka mówiła o pisarstwie - bo to było dla mnie najciekawsze w tym wątku. Czy seria, która trafia w Bliźnięta, zawsze aktywuje tematy komunikacji, czy zależy też od tego, co jest w horoskopie inauguracyjnym tej konkretnej serii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Zywiena86 myślę, że jedno i drugie się nakłada. Oś Bliźnięta-Strzelec to już jest "temat komunikacji i sensu" niezależnie od serii. Ale jeśli horoskop inauguracyjny tej serii ma np. Merkury w trudnym aspekcie, to komunikacja w tych cyklach bywa bardziej napięta, trudniejsza, wymaga więcej pracy. U mnie tak to wyglądało - pisanie szło, ale często z dużym oporem wewnętrznym.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Ale właśnie to "opór wewnętrzny" to jest coś, co trudno przypisać konkretnie zaćmieniu. Opór przy pisaniu mam właściwie zawsze 🙂 Jak wy w praktyce odróżniacie to, co jest "normalnym" stanem od tego, co przynosi zaćmienie? To mnie naprawdę interesuje bo sama chciałabym zacząć śledzić te cykle, ale nie wiem jak ustalić punkt wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Celestynka75 ten punkt wyjścia to jest właśnie kluczowa sprawa. Ja ustalam go przez retrospekcję - patrzę wstecz na daty poprzednich zaćmień z danej serii i szukam, co wtedy robiłam, co się zmieniało. Dopiero potem wyciągam ostrożne wnioski. Ale przyznam że to zawsze troche balansuje na granicy, o której mówiłaś - szukania wzoru tam, gdzie może go nie ma


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie z troche innej strony - czy zaćmienia w seriach Sarosa mogą się przekładać też na rytm pisarski przez numerologię daty? Bo 18 lat to konkretna liczba i zastanawiam się, czy to nakładanie się systemów coś daje, czy to tylko moje myślenie życzeniowe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Wlodek.x to dwa oddzielne systemy i nie mieszałbym ich bez ostrożności. Saros to geometria astronomiczna, numerologia to symbolika liczb. Można je oczywiście zestawiać jako uzupełniające perspektywy, ale jesli zaczniemy szukać potwierdzenia jednego przez drugie, to ryzykujemy dokładnie ten efekt, o którym mówiła Celestynka wcześniej.


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Tadek97 Mam pytanie do Tadek97 - wspomniałeś wcześniej, że znasz kogoś z notatkami z dwóch pełnych powrotów serii. Czy ten ktoś obserwował też temat pisarski albo komunikacyjny? Bo wracamy w kółko do tego, czy Saros na osi Bliźniąt realnie wiąże się z twórczością, czy to jest po prostu ogólna aktywacja Merkurego i nic specyficznego dla cyklu.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Znachorz nie rozmawiałem z nim pod tym kątem ale mogę zapytać. Z tego co pamiętam, te jego notatki dotyczyły glownie wątków zawodowych i relacyjnych, nie twórczości. Ale może akurat jego natal nie ma nic w Bliźniętach - wtedy by nie aktywowało tego tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wtrące się bo zaczytałam się w tym wątku i mam praktyczne spostrzeżenie - śledziłam zaćmienia z jednej serii przez jakieś dwa powtórzenia i za każdym razem moje tematy zawodowe wracały bardzo podobne, ale nie identyczne. Jakby ta sama melodia grana inaczej. Nie wiem czy to Saros czy zbieżność, ale zapamiętałam to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Miroslawa.pl "ta sama melodia grana inaczej" - to jest chyba najlepszy opis tego, jak działają serie. Właśnie tak to u mnie wygląda z pisaniem. Temat wraca - potrzeba wyrażenia czegoś, komunikowania się szerzej, przełom w jakimś projekcie - ale forma jest za każdym razem inna. Nie kopia, tylko wariacja.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

No, a czy ktoś miał sytuację, że zaćmienie z danej serii przyniosło coś zupełnie sprzecznego z tym, czego się spodziewał po retrospekcji? Tzn. seria dotąd kojarzyła się z rozwojem, a nagle przyniosła zamknięcie albo odwrotnie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Zywiena86 u mnie było właśnie coś takiego. seria, którą śledziłam, przez dwa cykle wiązała się z nawiązywaniem kontaktów, nową komunikacją. A przy trzecim powtórzeniu przyszło odcięcie - zrezygnowałam z projektu który od dawna ciągnęłam i który był wyczerpujący. W sensie komunikacyjnym to też było jakieś "zakończenie słowa", ale zupełnie niespodziewane.


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Hazel59 to jest ciekawe i mi się to zgadza z tym,co czytałam - seria Sarosa nie musi dawać zawsze tego samego znaku, tylko tego samego tematu. Zamknięcie i otwarcie to dwa oblicza jednej kwestii. Zresztą zaćmienia wogóle mają tę naturę - bardziej wzmacniają coś, co już jest w procesie, niż przynoszą coś od zera.


Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Karolciaa to co mówisz o zamknięciu i otwarciu jako dwóch obliczach jednego tematu - to mi coś wyjaśnia. Bo właśnie miałem problem z rozróżnieniem, czy dane zaćmienie przyniosło "zmianę kierunku", czy po prostu "koniec". Ale skoro temat zostaje, tylko forma się zmienia, to może to jest kwestia interpretacji znaku, a nie serii samej w sobie?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Znachorz dokładnie tak to rozumiem. Seria daje temat, a znak i stopień, w którym pada zaćmienie w danym cyklu, dają mu koloryt. Zamknięcie w Strzelcu będzie wyglądać inaczej niż zamknięcie w Rybach, nawet jeśli seria ta sama. Dlatego moim zdaniem nie da się czytać Sarosa bez równoczesnego patrzenia na aktualny horoskop zaćmienia. Same numery serii to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś mógłby mi powiedzieć - jak w ogóle sprawdzić, w którym stopniu zodiaku wypada dane zaćmienie? Mam program astrologiczny ale nie wiem, na co konkretnie patrzeć. Szukam miejsca Słońca w momencie zaćmienia, tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Promyczka56 tak, Słońce i Księżyc są wtedy niemal w tym samym miejscu, więc wystarczy spojrzeć na stopień Słońca. Dobre programy jak Astro.com pokazują to od razu. Wpisz datę zaćmienia i sprawdź efemerydy na ten dzień. Stopień Słońca to będzie właśnie stopień zaćmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co Hazel mówiła o tym niespodziewanym zamknięciu przy trzecim powtórzeniu - zastanawiam się, czy nie miało to związku z tym, co się działo w jej natalu w tamtym momencie. Bo może to nie seria "zmieniła charakter", tylko tranzyty do natalu w tamtym momencie skierowały temat inaczej? To nie podważam jej obserwacji, naprawdę - po prostu nie wiem, jak to rozdzielić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 31

@Lesnica06 tak myślałam i sprawdzałam. miałam wtedy Saturna przechodzącego przez moje Bliźnięta, co akurat pasuje do "ciężkiej, wymagającej komunikacji". Ale to zaćmienie z tej serii padało mi na natal bardzo dokładnie - w odległości niecałego stopnia od Merkurego. Więc może właśnie to złożenie spowodowało taki wyraz. Trudno mi to rozdzielić i chyba nie da się tego zrobić czysto.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Hazel59 właśnie - Saturn plus zaćmienie na Merkurym to jest coś,co astrolodzy klasyczni traktowaliby jako wyraźny sygnał trudności komunikacyjnych albo konieczności rewizji. To że projekt wtedy się skończył brzmi całkowicie spójnie. Ale masz rację, że nie wiadomo, ile tu Sarosa, a ile tranzytu. I raczej nie będziemy wiedzieć


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

To trochę frustrujące z metodologicznego punktu widzenia. Zawsze można powiedzieć, że "akurat zadziałało coś innego". Nie mówię, że to nieprawda - ale jak wtedy w ogóle weryfikować, że seria Sarosa cokolwiek wnosi ponad to, co dałoby się zobaczyć samym tranzytem? Poważnie pytam, bo mnie to interesuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Celestynka75 to uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Myślę, że wartość patrzenia na serie polega na tym, że dają szerszy horyzont czasowy. Jeden tranzyt widzisz raz. Seria pokazuje, że podobny temat wracał 18 lat wcześniej i 18 lat przed tym. To nie dowód, ale to coś, co trudno dostać z samego tranzytu.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie to wracanie do Julitki i pisarstwa - bo ten wątek mnie najbardziej tu trzyma - czy seria może regularnie aktywować zdolność do twórczego pisania, czy raczej aktywuje "temat Bliźniąt" i pisanie jest jednym z możliwych jego przejawów? Bo to ważna różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Zywiena86 myślę, że drugie. Seria aktywuje temat - słowo, komunikacja, wymiana myśli - ale to, czy człowiek odpowie na to pisaniem, rozmową, nauczaniem czy czymś innym, zależy od jego natalu i życiowej sytuacji. U mnie odpowiedź brzmi pisanie, bo to jest mój kanał. Ale nie sądzę, żeby każdy z aktywowanymi Bliźniętami nagle zaczął pisać.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@wlodek-x)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy w takim razie nie ma ryzyka że interpretacja staje się zbyt ogólna? Jeśli seria Bliźniąt może aktywować pisanie, rozmowę, nauczanie i tuzin innych rzeczy, to czy nie jest tak, że każdy znajdzie coś pasującego? Nie atakuję, naprawdę pytam - bo sam próbuję zrozumieć, gdzie jest granica między interpretacją a konfirmacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 794

@Wlodek.x to jest klasyczny zarzut wobec astrologii w ogóle i jest uczciwy. Odpowiedź,którą znam, brzmi tak: ogólność jest wbudowana w system, bo planety i znaki zawsze mają szerokie znaczenie symboliczne. Weryfikacja nie polega na tym, że "przepowiednio dokładnie co". Polega na tym, czy w życiu pojawił się wyraźny nacisk na dany temat, który inaczej trudno wytłumaczyć. To słaba weryfikacja w sensie naukowym, ale inna tu nie jest dostępna.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@miroslawa-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja to rozumiem inaczej - dla mnie astrologia to nie jest przewidywanie zdarzeń, tylko rodzaj języka do opisywania rytmów. Saros daje mi strukturę czasową, żeby spojrzeć wstecz i powiedzieć: aha, w tym miejscu znów pojawiło się coś podobnego. Nie oczekuję, że mi powie co dokładnie, ale że mi pomoże zauważyć wzorzec. I to u mnie działa. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 256

@Miroslawa.pl "język do opisywania rytmów" - to mi się podoba. Ale wtedy mam pytanie: czy to nie jest tak że w zasadzie dowolny system rytmiczny - 18-letni cykl księżycowy, 12-letni Jowisza, cokolwiek - mógłby pełnić tę samą funkcję? Co sprawia, że Saros jest szczególnie dobry w tej roli?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Znachorz dobre pytanie. Myślę, że Saros ma konkretną przewagę: jest astronomicznie precyzyjny i trwa wystarczająco długo, żeby widzieć go jako rytm w jednym życiu ludzkim. 18 lat to czas, w którym człowiek potrafi powiedzieć "wtedy byłam czym innym, teraz jestem tym". Jowiszowy cykl jest za krótki, żeby temat zdążył dojrzeć. Saturn jest blisko, ale to co innego. Saros trafia w tę niszę.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, które mi chodzi po głowie od kilku postów - czy w astrologii jest jakaś ustalona metoda patrzenia na to, które domy natalu aktywuje konkretne zaćmienie z serii? Bo słyszałam, że chodzi o to, w którym domu pada stopień zaćmienia, ale czy to wystarczy do analizy pisarstwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 291

@Lesnica06 tak, dom to podstawa. Jesli zaćmienie pada w moim trzecim domu albo go silnie aspektuje, to pisanie i komunikacja będą naturalnym polem jego wyrazu. Ale patrzę też na to, czy zaćmienie robi aspekt do Merkurego - szczególnie koniunkcję lub opozycję. Przy moich cyklach to się powtarzało i za każdym razem temat słowa wracał w jakiś sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie mi przyszło do głowy coś, o czym wcześniej nie mówiłam. Przy tym moim "zamknięciu projektu" - które interpretowałam jako trudne - zaczęłam po tamtym czasie pisać regularnie coś zupełnie innego. Jakby zamknięcie jednego otworzyło przestrzeń na drugie. Może seria nie tyle "przyniosła trudność", ile wymusiła przeorientowanie tematu komunikacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Hazel59 to jest bardzo ciekawe i chyba odpowiada na to, co Karolciaa mówiła o "dwóch obliczach jednego tematu". Zaćmienie zamknęło jeden projekt komunikacyjny, zeby otworzyć inny. Tylko pytanie - czy ty to widziałaś wtedy, w trakcie, czy dopiero teraz, retrospektywnie?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@hazel59)
Połączone: 2 lata temu

Na to pytanie Zywieny - szczerze? Dopiero teraz, retrospektywnie. W trakcie widziałam tylko, że wszystko się sypie i że projekt jest skończony. Nie miałam wtedy żadnej mapy. Dopiero jak zaczęłam patrzeć na daty i szukać wzorów, zobaczyłam, że to zamknięcie było w pewnym sensie konieczne, żeby nowe pisanie mogło się zacząć. Ale to jest wiedza po fakcie, nie uprzedzająca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywiena86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 90

@Hazel59 i właśnie to mnie zastanawia - czy ta wiedza po fakcie ma jakąkolwiek wartość praktyczną? Znaczy, jeśli i tak nie widziałaś tego w trakcie, to czy seria Sarosa cokolwiek ci dała jako mapa? Czy raczej dała ci tylko język, żeby potem nazwać to, co i tak się stało?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Zywiena86 ale to chyba jest uczciwe pytanie do całej astrologii, nie tylko do Sarosa. Większość ludzi, których znam, używa horoskopu bardziej retrospektywnie niż prospektywnie. Mapa ma wartość, nawet jeśli patrzysz na nią po przejściu przez las, bo następnym razem wchodzisz z innym nastawieniem


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: