Zaczęłam ostatnio głębiej wchodzić w temat cyklu Sarosa i jestem ciekawa, czy ktoś tu pracuje z zaćmieniami w tym kontekście. Chodzi mi o to że zaćmienia w tym samym cyklu Sarosa powtarzają się co 18 lat, 11 dni i 8 godzin - i mają podobny charakter astrologiczny. Obserwowałam to u siebie: zaćmienie z pewnej serii uderzyło w mój Ascendent kilka lat temu, a teraz, po 18 latach od poprzedniego z tej samej serii, coś podobnego znowu się dzieje w tej sferze życia. Nie identycznie, ale wzorzec jest wyraźny. Zastanawiam się, czy ktoś inny śledzi konkretne serie Sarosa i widzi podobne powtórzenia?
Tak, pracuję z tym od dawna. Ale zanim pójdziemy dalej - jak rozróżniasz efekt samego zaćmienia od efektu cyklu Sarosa jako całości? Bo to jest właśnie ten punkt, gdzie większość astrologów się gubi. Zaćmienie działa przez siebie, a seria Sarosa nadaje mu głębszy kontekst, jakby linię narracyjną. Pytam bo zdarza się, że ludzie przypisują wzorzec serii, a tak na prawdę reagują poprostu na zaćmienie w tym samym stopniu zodiaku.
Dokładnie to samo chciałam powiedzieć. Julitka, czy sprawdzałaś, w którym stopniu dokładnie były te dwa zaćmienia? Bo cykl Sarosa przesuwa zaćmienia o jakieś 0,5 stopnia w tym samym znaku. Przez kilka powtórzeń zostaje blisko tego samego miejsca w Twoim horoskopie, ale to nie jest ta sama pozycja. Jeśli Twój Ascendent jest np. w 14. stopniu, a zaćmienie w jednej serii przechodzi przez 12, 13, 14, to wtedy tak - zobaczysz wyraźny wzorzec. Ale jesli po prostu dwa zaćmienia trafiły blisko Ascendentu, niekoniecznie z tej samej serii, to może być przypadkowe pokrycie.
Czytam tę rozmowę i mam pytanie może trochę z tyłu - czy te serie Sarosa mają jakieś przypisane znaczenia? Tzn. czy seria 139 ma inny charakter niż np. seria 120? Bo czytałam gdzieś,że każda seria ma swój własny horoskop urodzenia, tzn. horoskop pierwszego zaćmienia w tej serii. I że z tego pierwszego horoskopu wynika charakter całej serii na setki lat do przodu. Czy tak to działa?
Dołączam, bo temat mnie wciągnął. Chciałam zapytać coś bardziej praktycznego - jak wy w ogóle ustalasz, do której serii Sarosa należy dane zaćmienie? Korzystacie z jakichś konkretnych stron, programów? Bo próbowałam to ogarnąć i trochę się pogubiłam w tych numerach serii. I czy są osobne tabele dla zaćmień słonecznych i księżycowych?
Ja dopiero zaczynam się w tym orientować i trochę się gubię. Rozumiem, że zaćmienie co 18 lat wraca w podobnym miejscu - ale co to znaczy praktycznie? Że jeśli 18 lat temu miałam jakiś przełom w związku i teraz jest zaćmienie z tej samej serii, to znowu będzie coś z tym związane? Czy to naprawdę tak prosto działa?
A co z zaćmieniami, ktore nie trafiają w zaden ważny punkt natalu? Czy seria Sarosa i tak działa ogólnie na człowieka, czy praktycznie nic nie czuć?
Wróćmy do tej kwestii pisarstwa i komunikacji, bo Julitka wspomniała na początku o Bliźniętach i komunikacji. Mam pytanie do całego wątku - czy ktoś śledził zaćmienia z serii Sarosa pod kątem pracy twórczej? Tzn. czy wzorzec powtarzał się akurat w zakresie pisania, wyrażania się, kreatywnego myślenia? Pytam, bo mam wyczucie, że zaćmienia w znakach powietrznych albo te, które aktywują III lub IX dom, mogłyby rzeczywiście podbijać ten wymiar.
Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i chciałam dorzucić tylko jedno spostrzeżenie - zaćmienia na osi Bliźnięta-Strzelec generalnie silnie aktywują tematy komunikacji i filozofii, bez względu na serię. Ale gdy seria Sarosa powtarza tę samą oś przez kilka cykli, to ten temat nabudowuje się jakby przez lata. Może właśnie dlatego wzorzec pisarski jest tak wyraźny - to nie jednorazowe uderzenie, tylko wieloletnie wzmacnianie tego samego obszaru.
Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chciałam zapytać - czy to nie jest trochę tak, że sami szukamy wzorców tam, gdzie ich może nie być? Mam na myśli, że jak się patrzy wstecz na swoje życie z myślą "kiedy była komunikacja i zmiany", to zawsze coś się znajdzie. Nie kwestionuję astrologii, ale ta metoda porównywania "co było 18 lat temu" może być myląca, nie?
Dodam do tego, co Tadek mówi - metoda prospektywna jest naprawdę ważna. Ja prowadzę notatki przed każdym zaćmieniem z serii, która ma kontakt z moim natalem. I powiem szczerze: nie zawsze się sprawdza tak, jak zakładałam. Są cykle, gdzie nic szczególnego się nie dzieje, albo coś zupełnie innego niż oczekiwałam. To mi przypomina, że cykl Sarosa to jeden czynnik z wielu, nie wyrocznię.
To co opisujecie z Karolciaą to jest chyba sedno całej metodologicznej trudności z Sarosem. Chce zapytać inaczej - czy ktokolwiek z was prowadził takie notatki prospektywnie przez pełny cykl 18 lat? Bo to by była naprawdę twarda weryfikacja. Jedno zaćmienie przed, hipoteza, potem oczekiwanie.
Przepraszam, że wchodzę z pytaniem może trochę podstawowym - ale co to znaczy, że seria "pamięta"? Chodzi o ten horoskop inauguracyjny? Czy raczej o to, że zaćmienia z tej samej serii trafiają wciąż w podobne stopnie zodiaku?
Ja też szukałam i po polsku jest naprawdę mało. Jest kilka blogów astrologicznych, które streszczają Brady, ale dość skrótowo. Wróćmy jednak do tego, co Julitka mówiła o pisarstwie - bo to było dla mnie najciekawsze w tym wątku. Czy seria, która trafia w Bliźnięta, zawsze aktywuje tematy komunikacji, czy zależy też od tego, co jest w horoskopie inauguracyjnym tej konkretnej serii?
Ale właśnie to "opór wewnętrzny" to jest coś, co trudno przypisać konkretnie zaćmieniu. Opór przy pisaniu mam właściwie zawsze 🙂 Jak wy w praktyce odróżniacie to, co jest "normalnym" stanem od tego, co przynosi zaćmienie? To mnie naprawdę interesuje bo sama chciałabym zacząć śledzić te cykle, ale nie wiem jak ustalić punkt wyjścia.
Czytam tę rozmowę i mam pytanie z troche innej strony - czy zaćmienia w seriach Sarosa mogą się przekładać też na rytm pisarski przez numerologię daty? Bo 18 lat to konkretna liczba i zastanawiam się, czy to nakładanie się systemów coś daje, czy to tylko moje myślenie życzeniowe.
Wtrące się bo zaczytałam się w tym wątku i mam praktyczne spostrzeżenie - śledziłam zaćmienia z jednej serii przez jakieś dwa powtórzenia i za każdym razem moje tematy zawodowe wracały bardzo podobne, ale nie identyczne. Jakby ta sama melodia grana inaczej. Nie wiem czy to Saros czy zbieżność, ale zapamiętałam to.
No, a czy ktoś miał sytuację, że zaćmienie z danej serii przyniosło coś zupełnie sprzecznego z tym, czego się spodziewał po retrospekcji? Tzn. seria dotąd kojarzyła się z rozwojem, a nagle przyniosła zamknięcie albo odwrotnie?
A czy ktoś mógłby mi powiedzieć - jak w ogóle sprawdzić, w którym stopniu zodiaku wypada dane zaćmienie? Mam program astrologiczny ale nie wiem, na co konkretnie patrzeć. Szukam miejsca Słońca w momencie zaćmienia, tak?
Wracając do tego, co Hazel mówiła o tym niespodziewanym zamknięciu przy trzecim powtórzeniu - zastanawiam się, czy nie miało to związku z tym, co się działo w jej natalu w tamtym momencie. Bo może to nie seria "zmieniła charakter", tylko tranzyty do natalu w tamtym momencie skierowały temat inaczej? To nie podważam jej obserwacji, naprawdę - po prostu nie wiem, jak to rozdzielić.
To trochę frustrujące z metodologicznego punktu widzenia. Zawsze można powiedzieć, że "akurat zadziałało coś innego". Nie mówię, że to nieprawda - ale jak wtedy w ogóle weryfikować, że seria Sarosa cokolwiek wnosi ponad to, co dałoby się zobaczyć samym tranzytem? Poważnie pytam, bo mnie to interesuje.
Ale właśnie to wracanie do Julitki i pisarstwa - bo ten wątek mnie najbardziej tu trzyma - czy seria może regularnie aktywować zdolność do twórczego pisania, czy raczej aktywuje "temat Bliźniąt" i pisanie jest jednym z możliwych jego przejawów? Bo to ważna różnica.
Ale czy w takim razie nie ma ryzyka że interpretacja staje się zbyt ogólna? Jeśli seria Bliźniąt może aktywować pisanie, rozmowę, nauczanie i tuzin innych rzeczy, to czy nie jest tak, że każdy znajdzie coś pasującego? Nie atakuję, naprawdę pytam - bo sam próbuję zrozumieć, gdzie jest granica między interpretacją a konfirmacją.
Ja to rozumiem inaczej - dla mnie astrologia to nie jest przewidywanie zdarzeń, tylko rodzaj języka do opisywania rytmów. Saros daje mi strukturę czasową, żeby spojrzeć wstecz i powiedzieć: aha, w tym miejscu znów pojawiło się coś podobnego. Nie oczekuję, że mi powie co dokładnie, ale że mi pomoże zauważyć wzorzec. I to u mnie działa. 🙂
Mam pytanie, które mi chodzi po głowie od kilku postów - czy w astrologii jest jakaś ustalona metoda patrzenia na to, które domy natalu aktywuje konkretne zaćmienie z serii? Bo słyszałam, że chodzi o to, w którym domu pada stopień zaćmienia, ale czy to wystarczy do analizy pisarstwa?
Właśnie mi przyszło do głowy coś, o czym wcześniej nie mówiłam. Przy tym moim "zamknięciu projektu" - które interpretowałam jako trudne - zaczęłam po tamtym czasie pisać regularnie coś zupełnie innego. Jakby zamknięcie jednego otworzyło przestrzeń na drugie. Może seria nie tyle "przyniosła trudność", ile wymusiła przeorientowanie tematu komunikacji?
Na to pytanie Zywieny - szczerze? Dopiero teraz, retrospektywnie. W trakcie widziałam tylko, że wszystko się sypie i że projekt jest skończony. Nie miałam wtedy żadnej mapy. Dopiero jak zaczęłam patrzeć na daty i szukać wzorów, zobaczyłam, że to zamknięcie było w pewnym sensie konieczne, żeby nowe pisanie mogło się zacząć. Ale to jest wiedza po fakcie, nie uprzedzająca.
