Wróćmy na chwilę do tego, co mówił Tobiasz o Pallas w aspekcie do Saturna. Mam Pallas w kwadracie do Saturna i opisałeś to jako zahamowania i nadmierny perfekcjonizm w myśleniu. Chciałam zapytać: czy to znaczy, że ta energia Pallas jest po prostu trudniejsza do aktywowania, czy raczej że działa, ale daje efekty dopiero po długiej pracy? Bo mam wrażenie, że moje myślenie strategiczne jest bardzo powolne, ale jak już dojdę do wniosku, to jest on zazwyczaj trafny.
frustracja była ogromna, zanim to zrozumiałam. Teraz trochę lepiej, ale nadal zdarza mi się mieć poczucie, że wszyscy już wiedzą, a ja jeszcze analizuję. Ale właśnie to skłoniło mnie do pytania o blokady Pallas. Chciałam wiedzieć czy to astronomia, czy ja 🙂
Słuchając Teodozji myślę sobie, że może warto by porównać doświadczenia osób z Pallas w dobrej kondycji i tych z napięciami. Bo dyskutujemy głównie o tym, co Pallas robi, ale nie mamy takiego zestawienia: jak wygląda Pallas działająca swobodnie, a jak ta z kwadratami. Czy ktoś z was ma Pallas bez żadnych trudnych aspektów i może powiedzieć jak to działa w praktyce?
Mam Pallas w trygonem do Jowisza i szczerze? Przez długi czas myślałam, że moje myślenie jest po prostu intuicją, nie stratgią. Dopiero jak zaczęłam wnikliwiej patrzeć na horoskop, zobaczyłam, że ten trygon może właśnie dawać taką łatwość patrzenia na szeroki obraz bez wysiłku. Ale Emilko, odpowiadając na twoje pytanie: ta 'dobra kondycja' nie znaczy, że masz świadomość skąd to pochodzi. Raczej po prostu działa i nie boli.
Dobra, to już rozumiem że Pallas i Atena to jedno i to samo, dziękuje za wytłumaczenie. Ale mam inne pytanie, bo nie dawało mi spokoju: skoro Atena/Pallas to strategia i mądrość, to czemu astrolodzy nie używają jej tak samo jak Merkurego? Tzn. czemu Merkury jest na pierwszym miejscu jak chodzi o myślenie, a Pallas gdzieś z tyłu? Może niedobrze to napisałam, ale chodzi mi o to że obie planety/asteroidy chyba opisują myslenie?
Zastanawiam się właśnie nad tym co Tobiasz napisał o 'architekturze'. Mam Pallas w Bliźniętach i Merkurego też w Bliźniętach. To oznacza, że oboje są w tym samym znaku. Czy to coś zmienia, czy nakładają się na siebie, czy może jest jakaś różnica mimo tego samego znaku?
Słuchajcie, to mnie skłoniło do sprawdzenia jeszcze raz swojego horoskopu. Mam Pallas w Wodnika i Merkurego w Skorpionie. Czy to znaczy, że moje myślenie strategiczne i moje myślenie komunikacyjne są jakby w konflikcie, bo te znaki są bardzo różne? Bo faktycznie, mam wrażenie, że jak próbuję komuś wytłumaczyć jak coś rozwiązałam, to wychodzie z tego chaos, jakbym sama nie rozumiała tego, co umiem zrobić.
Słyszę tu pytanie, które pojawia się dość często, czy horoskop to opis czy wyrok. Ja ze swojej praktyki powiem tyle: karty pokazują to samo, wzorce, a nie mury. Mam klientów, którzy mają 'trudne' układy i z nimi pracują, i takich, którzy mają 'łatwe' i nic z nimi nie robią. Wera, to co opisujesz, to brzmi jak coś, co można oswoić przez świadomość, nie przez walkę z układem.
Wracam do tego, o czym mówiłam wcześniej, bo to pytanie Wery mnie uderzyło. Mój aspekt Pallas-Chiron też jest jakimś 'rozłączeniem' w tym sensie, że mądrość, którą mam, jest zbudowana przez ból, a nie przez spokojną analizę. I przez długi czas nie umiałam jej przekazywać, bo gdy próbowałam ją wytłumaczyć, to wychodziło z tego coś osobistego zamiast czegoś użytecznego. Dopiero jak nauczyłam się oddzielać własną historię od samej strategii, to zaczęło działać. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z tym co Simma opisuje o pracy ze świadomością, ale tak to u mnie wyglądało.
Chcę tu dorzucić coś do wątku o tym rozłączeniu między Pallas a Merkurym. Czy ktoś z was sprawdzał jak Pallas i Merkury mają się do siebie aspektowo, nie tylko przez znaki? Bo znam kogoś, kto ma koniunkcję Pallas-Merkury i ta osoba jest wyjątkowo precyzyjna w tłumaczeniu skomplikowanych rzeczy, jakby jej strategia i komunikacja mówiły jednym głosem. Zastanawiam się, czy to jest właśnie ten przypadek, gdy oba działają razem i uzupełniają się.
Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chciałem zapytać o coś innego. Czy Pallas ma coś do powiedzenia o intuicji, czy to wyłącznie logika i strategia? Bo jak słyszę o tej 'architekturze myślenia', to wydaje mi się, że to bardziej analityczne niż intuicyjne. A co jeśli ktoś myśli bardzo intuicyjnie i jednocześnie ma silną Pallas?
Hej, chce sie wtrącić bo własnie to mi przyszło do głowy. Czy Pallas może pokazywać w karcie urodzenia jak ktoś rozwiązuje konflikty? Bo Atena w micie była też boginią, która rozstrzygała spory, nie tylko wymyślała strategie wojenne. Czy astrolodzy patrzą też na ten aspekt, że tak powiem mediacyjny?
To co Macierzanka powiedziała i co Tobiasz rozwinął, jest dla mnie nowe. Nie myślałem o Pallas w kontekście mediacji. Mam Pallas w siódmym domu i faktycznie, kiedy dochodzi do konfliktu w moim otoczeniu, to bardzo często instynktownie wiem, gdzie leży sedno sporu i co każda ze stron tak naprawdę chce. Ale nigdy nie łączyłem tego z Pallas, raczej myślałem, że po prostu obserwuję uważnie ludzi.
To co Adept napisał o blokowaniu jest dla mnie bardzo ważnym sygnałem. Bo Pallas w siódmym działa jak instynkt w kontekście relacyjnym, a instynkt z definicji jest szybszy niż refleksja. Kiedy zaczniesz go obserwować w czasie rzeczywistym, to on traci część swojej spontaniczności. To zresztą ciekawy problem szerzej w tej astrologii asteroid, one często opisują procesy, które są poza naszą świadomą kontrolą i dopiero po fakcie możemy je zidentyfikować.
Ale Tobiasz, czy to nie jest trochę frustrujące? Znaczy, jeśli Pallas działa najlepiej poza kontrolą świadomości, to co właściwie daje nam jej znajomość w karcie? Tylko żeby potem nazwać to co się już stało?
Mapa terenu, to mi się podoba. Ale właśnie, jeśli Pallas jest mapą, to czy można ją 'czytać' bez astrologa? Pytam szczerze, bo jak próbuje sama patrzeć na swój horoskop, to czuje ze wszystko mogę interpretowac na sto sposobów i nie wiem która wersja jest prawdziwa.
To pytanie Wery mnie uderzyło, bo ja słyszę je też przy kartach i zawsze odpowiadam tak samo. Tak, każdy symbol jest wystarczająco szeroki, żeby się z nim utożsamić. Ale pytanie nie jest, czy możesz się utożsamić, tylko czy ten symbol opisuje coś, co inaczej byś nie nazwała. Ja u siebie z Pallas właśnie tak to poczułam, nie że 'to ja', ale że 'o, więc to ma nazwę'.
Wrócę do swojego wcześniejszego pytania o intuicję, bo ta rozmowa trochę mi to rozjaśniła, ale nie do końca. Cykoria pisała, że Pallas przy Neptunie lub Uranie może działać bardziej intuicyjnie. Mam Pallas w kwadracie do Neptuna. Czy kwadratura to jest ten aspekt, który to aktywuje, czy tylko koniunkcja lub trygon?
to jest trafione. Zdarza mi się, że mam silne przeczucie co do jakiejś sytuacji, idę za nim, a potem wychodzi, że to było bardziej moje oczekiwanie niż rzeczywisty odczyt. Ale nie zawsze. Czasem ta intuicja jest niezwykle precyzyjna. I nie wiem jak odróżnić jedno od drugiego zanim się to nie sprawdzi.
To co Czarodziej opisuje, to brzmi bardzo podobnie do czegoś, o czym rozmawiałam wcześniej w kontekście Pallas-Chiron. Że mądrość i rana są ze sobą splecione i nie wiesz, które z nich mówi. Może to jest w ogóle problem aspektów Pallas do planet 'miękkich', że zawsze jest ta warstwa, której nie możesz do końca rozdzielić.
Chcę zapytać o coś, bo ta rozmowa idzie coraz głębiej i gubię się trochę. Czy ktoś z was sprawdzał Pallas w relacji do Ascendentu, nie do planet? Bo Ascendent to przecież jak się pokazujemy światu i zastanawiam się czy Pallas blisko Ascendentu robi tę strategiczność widoczną dla innych, czy to nadal jest coś wewnętrznego.
To co Macierzanka powiedziała jest dla mnie ważne w kontekście tej całej rozmowy o świadomości i kontroli. Mam wrażenie, że Pallas w różnych miejscach horoskopu, czy to Ascendent, siódmy dom, czy aspekty do planet, zawsze ma ten element, że działa trochę poza nami. I to chyba nie jest przypadek, bo ta bogini w micie też działała bardzo niezależnie, miała własny kodeks i nie prosiła o zgodę.
Adept, ale właśnie tu jest to, co mnie trochę irytuje w tym całym podejściu do Pallas jako czegoś 'poza kontrolą'. Wydaje mi się, że to może być po prostu wygodna narracja. Że skoro coś działa samo, to nie muszę brać za to odpowiedzialności. Nie mówię, że tak jest tutaj, ale takie myślenie przy asteroidach zdarza się i warto to zauważyć, żeby nie wpaść w pułapkę tłumaczenia wszystkiego horoskopem.
I właśnie dlatego uważam, że ta rozmowa potrzebuje korekty. Mówimy o Pallas jak o czymś, co działa samo, poza nami, jakbyśmy byli tylko obserwatorami własnej inteligencji. A to jest trochę... infantylizowanie siebie? Mam Pallas w szóstym domu, w seksylu z Saturnem, i to nie działa 'samo z siebie'. Ja to ćwiczę. Codziennie. W analizie, w planowaniu. Asteroida pokazuje predyspozycję, nie gotową umiejętność.
To napięcie między predyspozycją a rozwojem, które Cykoria i Adept tutaj otwierają, to jest jeden z tych tematów, gdzie astrologia jako system ma ograniczenia. Pallas w pierwszym domu może dawać komuś naturalną łatwość, ale niekoniecznie dojrzałą formę tej inteligencji. Widziałem karty, gdzie ta sama pozycja działała raz jako intuicyjne rozpoznawanie układów, a raz jako impulsywna ocena sytuacji bez głębszej analizy. Oba są 'strategiczne', ale o bardzo różnej jakości. Dom to tylko część obrazu.
Poczekajcie, bo się trochę zgubiłam. Mówicie, że Pallas może działać jak impuls, a nie jak przemyślana strategia? To dla mnie jest właściwie sprzeczność. Myślałam, że cały sens tej asteroidy polega na tym, że myślisz zanim działasz. Czy dobrze rozumiem, że to zależy od pozycji i aspektów, czy impuls czy strategia?
Czyli Pallas może dawać coś w rodzaju skrótów poznawczych? Jak widzisz pięć elementów wzorca i mózg uzupełnia resztę, zanim zdążysz się zastanowić? To brzmi bardziej jak heurystyka niż czysta logika strategiczna. Zastanawiam się, czy to nie jest bliższe temu, co Merkury robi naprawdę, i może właśnie dlatego te dwie pozycje są tak trudne do odróżnienia w praktyce.
