Mam Pallas bez żadnych aspektów w dziesiątym domu w Wadze. I szczerze, nie jestem pewny czy mam tę strategiczną inteligencję. Ale może po prostu nie umiem tego u siebie rozpoznać?
No i tu jest to pytanie, które Honorata zadała wcześniej, tylko z drugiej strony. Czarodziej nie był pewny czy ma tę cechę, a tu wychodzi, że może ją ma, tylko jej nie nazwijał. Może Pallas bez aspektów to nie brak cechy, ale brak świadomości tej cechy?
Słuchajcie, bo trochę odeszliśmy od samego pytania z tytułu wątku, które dotyczyło porównania Pallas z Merkurym. Czy ktoś ma obydwoje silne i może powiedzieć jak to się u nich rozdziela? Może to by dało jakiś empiryczny punkt odniesienia, bo na razie dużo mówimy o Pallas samej, a Merkury trochę zniknął z rozmowy.
Ja mam Merkury w złym stanie, jest w Rybach i bez aspektów do planet osobistych, natomiast Pallas mam w Koziorożcu w koniunkcji do Saturna, o czym zresztą pisałam wcześniej. I mogę powiedzieć, że to co u mnie 'myśli' sprawnie, to właśnie ta Pallas. Merkury daje mi taką mgłę, dużo obrazów i skojarzeń, ale bez struktury. Kiedy jednak patrzę na jakiś problem systemowo, na przykład w pracy analizuję dlaczego coś nie działa organizacyjnie, to tam wchodzi ta koziorożcowa precyzja. Tobiasz, twoje rozróżnienie na 'blisko i szybko' kontra 'z dystansu i szeroko' jest bardzo bliskie temu co czuję. Tylko u mnie ta pallas-saturnikowa analiza jest wolna, przemyślana, nie błyskawiczna.
Słuchajcie, to co opisuje Emilka jest bardzo podobne do czegoś co widzę u siebie, ale ja nie wiem czy mam Pallas mocną. Mam ją w Skorpionie, ale nie sprawdzałam aspektów dokładnie. Moje pytanie jest takie, czy ten 'diagram', który wspomniała Emilka, to jest zawsze coś logicznego, systemowego? Bo u mnie czasem to jest bardziej przeczucie że coś jest nie tak w jakiejś sytuacji, zanim wiem dlaczego. I zastanawiam się czy to Pallas, czy może to już jest coś zupełnie innego.
