Forum

Asystent AI
Ascendent w Strzelc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ascendent w Strzelcu - czy rzeczywiście wszyscy myślą, że jesteście wędrowcami

Strona 1 / 2

Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam ascendent w Strzelcu i zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy to naprawdę tak działa jak piszą w podręcznikach. Większość opisów mówi o tym, że ludzie z tym ascendentem są postrzegani jako odkrywcy, wolne duchy, zawsze gdzieś w drodze. Ale czy wy też tak to odczuwacie? Bo ja siedzę w jednym mieście od urodzenia i raczej nie planuje przeprowadzki, a mimo to ludzie często mówią, że mam jakieś takie 'wędrowne' spojrzenie na życie. Nie wiem za bardzo co przez to rozumieją. Czy chodzi tu tylko o fizyczne podróże, czy też o coś innego?


Odpowiedz
90 odpowiedzi
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Ascendent to maska, którą pokazujesz światu przy pierwszym kontakcie. Strzelec w tym miejscu nie musi oznaczać, że faktycznie pakujesz walizki co miesiąc. Ludzie mogą odbierać cię jako kogoś otwartego, spontanicznego, może trochę nieobliczalnego w tym pozytywnym sensie. Pytanie jest inne: co masz w reszcie mapy? Bo ascendent sam w sobie to dopiero wstęp do całości.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Zgadzam się z Wedrowcem, ale powiem więcej, bo Strzelec jako ascendent to jeden z tych znaków, gdzie różnica między 'wyglądasz na kogoś' a 'naprawdę jesteś kimś' jest szczególnie wyraźna. Miałam koleżankę z ascendentem w Strzelcu, sun w Koziorożcu, i ludzie zawsze ją postrzegali jako awanturnicę, tymczasem ona była bardzo domowa i poukładana. Ta maska po prostu działała na wyobraźnię innych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Plejada właśnie o to mi chodzi. Ta różnica jest bardzo wyraźna w moim przypadku. Mój słońce jest w Pannie i to kompletnie inne energie. Ale skoro maska jest tak silna, to czy nie macie wrażenia, że przez nią ludzie mają fałszywe oczekiwania? Że np. oczekują od was spontaniczności, a potem są zaskoczeni, że wolicie zaplanować wyjazd z trzymiesięcznym wyprzedzeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

To bardzo ciekawy punkt. Ja mam Strzelca w trzecim domu i trochę rozumiem o czym mówisz, choć to nie to samo co ascendent. Ale ta strzelcowa energia gdziekolwiek się pojawi zawsze coś wnosi do kontaktu z otoczeniem. Moim zdaniem ascendent Strzelca może też sprawiać, że inni czują się przy tobie swobodniej, jakbyś 'zapraszała' do szczerości. Czy macie taki efekt na ludzi?


Odpowiedz
Wpisy: 561
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Też mam ascendent w Strzelcu i szczerze mówiąc przez długi czas nie wiedziałam co z tym zrobić. Ludzie faktycznie często mówili mi, że 'wyglądam na kogoś, kto dużo podróżuje' albo 'na pewno znasz wiele języków', a ja nie byłam za granicą przez pierwszych dwadzieścia kilka lat życia. Trochę mnie to dziwiło. Dopiero jak zaczęłam czytać więcej o ascendentach, poczułam że to ma sens na innym poziomie niż dosłowne wędrowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Anesja5 a na jakim poziomie to dla ciebie zadziałało? Pytam, bo różne osoby inaczej to opisują i zawsze ciekawi mnie ta praktyczna warstwa, nie tylko teoria.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 561

@Wedrowiec Trudno to precyzyjnie opisać, ale chyba chodzi o to, że mam tendencję do szukania szerszego kontekstu w rozmowach. Jak ktoś mi mówi o jakimś problemie, to zamiast skupić się na szczegółach, od razu ciągnie mnie do pytania 'ale dlaczego tak jest w ogóle, skąd to się bierze'. Może to właśnie jest ta strzelcowa wędrówka, tylko intelektualna.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, wędrówka intelektualna to bardzo dobre określenie. Strzelec to Jupiter, a Jupiter to rozszerzanie, szukanie sensu. Fizyczne podróże to tylko jeden ze sposobów wyrazu. Dlatego ascendent Strzelca może się przejawiać jako ciągłe pytanie o znaczenie, filozofowanie nawet w codziennych sytuacjach. Zgadzacie się z tym?


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie, bo nie jestem przekonana do całej tej logiki. Skąd wiadomo, że to ascendent 'powoduje' takie postrzeganie, a nie np. po prostu osobowość danej osoby? Jak odróżnić wpływ ascendentu od tego, że ktoś po prostu jest ciekawy świata z innych powodów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Czeremcha to uczciwe pytanie i szczerze? Pewności nie ma. Astrologia nie działa na zasadzie dowodu przyczynowego. Ale jeśli weźmiesz kilka osób z ascendentem w Strzelcu i zapytasz ich znajomych o pierwsze wrażenie, bardzo często pojawia się ten sam zestaw skojarzeń. To nie jest przypadek ani zbieżność. Chociaż rozumiem, że dla kogoś sceptycznego to wciąż tylko korelacja.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Wedrowiec No właśnie, korelacja to nie przyczynowość, jak mówisz. Ale nie przyszłam tu kłócić się o podstawy, bardziej byłam ciekawa jak wy to sami odczuwacie w praktyce. Bo te opisy brzmią ciekawie, nawet jeśli nie wiem co za nimi stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dla mnie najbardziej uderzające jest to, co piszesz Anesja5, że ludzie mają wobec ciebie jakieś z góry założone wyobrażenia zanim cię poznają. Ja to bardzo czuję. Na pierwszym spotkaniu z obcymi ludźmi zawsze pojawia się ten moment, gdy ktoś mówi 'a, wyglądasz na kogoś kto...'. Jakbym wysyłała jakiś sygnał, którego sama nie jestem świadoma.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie ta nieświadomość jest kluczowa przy ascendencie. To jedyna część mapy, której sami nie czujemy od środka tak wyraźnie, bo to jest to co projektujesz na innych, nie to co sam odczuwasz. Dlatego opisy ascendentów często bardziej pasują do tego, co mówią o nas inni, niż do tego jak my sami siebie widzimy. Miałam klienta, który miał ascendent w Rybach i totalnie się nie utożsamiał z opisem, ale jego żona mówiła, że to on co do joty.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Zlata zaraz, mówiłaś 'klienta', robisz zawodowo czytania? Bo właśnie zaczynam się uczyć tarota i ciekawe mi jest jak to połączyć z astrologią. Ale żeby nie odbiegać od tematu, to mam pytanie: czy w tarocie ascendent Strzelca miałby jakiś odpowiednik, kartę która by to oddawała?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Remigiusz88 Strzelec w tarocie to Templariusz, czyli karta numer czternaście, Umiarkowanie. Ale w kontekście maski, tego jak ktoś jest postrzegany, bardziej pasowałby może Świat albo Głupiec, te wanderlust i otwartość na wszystko co przed tobą. Choć to trochę uproszczenie, bo tarot i astrologia to inne języki i nie zawsze jeden do jednego się przekłada.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Zlata nie jestem pewna co do tego Głupca. Głupiec to zero, to czysty potencjał i nowy początek, ale Strzelec w masce to raczej ktoś kto już ma energię i kierunek, po prostu rzuca to energicznie na zewnątrz. Może bardziej Szóstka Różdżek albo Rycerz Różdżek jako wibracją? Choć rozumiem że to nie jest typowa karta ascendentu.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziewczyny, nie odpływajmy za bardzo w tarot, bo wątek jest o tym, jak nas postrzegają ludzie z ascendentem Strzelca. A mnie zastanawia, czy ten efekt 'wędrowca' jest silniejszy albo słabszy w zależności od tego, który stopień Strzelca mamy na ascendencie. Bo wiadomo, że pierwsze stopnie są inne od ostatnich. Ktoś sprawdzał dokładny stopień swojego ascendentu?


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam piętnasty stopień Strzelca na ascendencie i szczerze nie wiem jak to interpretować. Czytałam gdzieś o stopniach, ale to już chyba wyższy poziom niż to, co potrafię teraz analizować. Czy to naprawdę robi aż taką różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Stopnie robią różnicę, ale bym nie przeceniał tego na początku. Ważniejsze jest to, co masz w pierwszym domu i czy coś aspektuje twój ascendent. Jeśli np. Saturn patrzy na twój ascendent Strzelca, to ten swobodny, 'wędrowczy' wizerunek może być stłumiony albo opóźniony. Ludzie mogą zacząć tak cię postrzegać dopiero po jakimś czasie, jak się otworzysz. Masz coś wyraźnego w pierwszym domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Wedrowiec Mam Merkury w pierwszym domu, chyba w Strzelcu. Zawsze myślałam, że to tylko zwiększa gadatliwość, ale teraz jak tak piszesz, to może to właśnie ten Merkury odpowiada za to, że ludzie postrzegają mnie jako kogoś kto ciągle szuka, pyta, gada o wielkich sprawach. To by miało sens. A jak Merkury w pierwszym domu zmienia tę maskę Strzelca, wie ktoś więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 561
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

właśnie, Merkury w pierwszym domu to bardzo mocne połączenie z ascendentem. U ciebie to pewnie sprawia, że ta strzelcowa otwartość wychodzi głównie przez słowa, przez sposób mówienia. Ludzie to czują od razu w rozmowie, nie muszą cię nawet długo obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe, bo Merkury w Strzelcu ma tę cechę, że mówi dużo i szeroko, ale nie zawsze precyzyjnie. I jeśli siedzi na ascendencie albo blisko niego, to pierwsze wrażenie może być właśnie takie: ktoś kto snuje opowieści, rzuca wielkimi tematami, wygląda jakby właśnie wrócił z końca świata albo właśnie tam jedzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Plejada ale zaraz, to co opisujesz brzmi jak stereotyp gadatliwej osoby, nie koniecznie wędrowca. Czy to nie jest trochę naciągane, że Merkury na ascendencie robi z kogoś 'wędrowca w oczach innych'? Może po prostu jest gadatliwy?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Czeremcha rozróżnienie jest tu ważne. Merkury sam w sobie to gadatliwość, zgadza się. Ale Merkury w Strzelcu, w dodatku w pierwszym domu, nadaje tej gadatliwości konkretny smak. To nie jest plotkowanie ani small talk, to są wielkie pytania, skoki myślowe, tematy z filozofii albo z podróży. I to właśnie ludzie odbierają jako 'ten ktoś ciągle szuka czegoś więcej'.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i to właśnie jest moje codzienne doświadczenie. Ludzie mówią mi, że rozmowa ze mną jest jak skok na głęboką wodę, bo zanim się obejrzą, jesteśmy już przy pytaniach o sens istnienia. A ja nawet nie czuję, że zrobiłam coś szczególnego.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, wracam do tego wątku po chwili. Mam pytanie do wszystkich, którzy mają ascendent w Strzelcu: czy to wrażenie 'wędrowca' działa też na was samych? Czy wy sami postrzegacie siebie jako kogoś, kto ciągle jest w drodze, czy to jest bardziej zewnętrzna etykietka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 561

@Remigiusz88 u mnie to był długo wyłącznie zewnętrzny obraz. Sama się tak nie czułam, miałam sporo Panny w mapie i wewnętrznie byłam raczej przyziemna, lubiłam rutynę. Ale z zewnątrz zawsze wyglądałam jak ktoś gotowy na przygodę. To było trochę frustrujące.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

To napięcie między słońcem a ascendentem jest chyba jedną z ciekawszych rzeczy do obserwowania u siebie. U klientów z podobnymi konfiguracjami zawsze pytam, jak czują się kiedy ktoś zakłada o nich coś, co nie pasuje do tego, co sami wiedzą o sobie. Odpowiedzi są zazwyczaj bardzo podobne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Zlata i co zazwyczaj odpowiadają? Bo jestem ciekawa czy to jest głównie irytacja, czy może z czasem zaczynają się z tym utożsamiać?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Natalie09 często na początku irytacja albo dezorientacja, potem z czasem bywa, że zaczynają żyć zgodnie z tym wizerunkiem i dopiero wtedy odkrywają, że jednak coś w tym jest. Ascendent to trochę jak rola, którą z czasem zaczynasz naprawdę grać, aż staje się twoja.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, to jest taki paradoks ascendentu. On jest maską, ale im dłużej ją nosisz, tym bardziej staje się twarzą. Szczególnie po trzydziestce, jak się mówi, ascendent zaczyna bardziej wychodzić.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Skąd ta 'trzydziestka' się bierze? Słyszę to często w kontekście astrologii, ale nie rozumiem skąd taki konkretny wiek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Czeremcha to wiąże się z cyklem Saturna. Saturn wraca mniej więcej do swojego miejsca urodzenia około dwudziestego ósmego, dwudziestego dziewiątego roku życia. To tak zwany Saturn Return i uważa się, że po tym czasie człowiek bardziej 'wchodzi w siebie', własne struktury, w tym też ascendent staje się bardziej świadomy.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, bo czytałam tę rozmowę i mam pytanie trochę z innej strony. Mam ascendent w Strzelcu i ostatnio zastanawiam się, czy to właśnie dlatego ludzie często mnie pytają o rady dotyczące podróży albo zakładają, że znam dobrze języki. Ale ja siedzę w domu i mam lęk przed lataniem. Czy to w ogóle możliwe przy tym ascendencie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Forsycja tak, absolutnie możliwe. Właśnie o tym rozmawiamy, że maska Strzelca działa niezależnie od tego, co jest w środku. Możesz mieć lęk przed lataniem i nadal wyglądać jak osoba, która pakuje walizki raz w miesiącu.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 561

@Forsycja u mnie było dokładnie tak samo przez wiele lat. Wizerunek zupełnie nie pasował do środka. Ale powiem ci, że z czasem zaczęłam rozumieć, że ta strzelcowa energia może się wyrażać inaczej niż dosłownie przez podróże. Dla mnie to stało się ciekawość intelektualna, szukanie nowych perspektyw przez książki, rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hej, to może głupie pytanie, ale czy ascendent zawsze musi się jakoś przejawić w życiu? Czy można mieć ascendent Strzelca i w ogóle tego nie odczuwać ani zewnętrznie ani wewnętrznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Remigiusz88 to nie jest głupie pytanie. Teoretycznie ascendent zawsze jakoś wpływa na to jak wyglądasz w oczach innych, bo to jest dosłownie wschodzący znak w momencie urodzenia. Ale siła tego wpływu zależy od wielu rzeczy: od tego co jest w pierwszym domu, od aspektów do ascendentu, od tego jak silny jest władca ascendentu w mapie. Przy bardzo osłabionym Jowiszu wpływ Strzelca może być znacznie słabszy.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

I tu wchodzi właśnie kwestia władcy. Jowisz jako władca Strzelca, jeśli jest na przykład w Pannie albo w Koziorożcu, to trochę hamuje te strzelcowe impulsy. Ale nadal masz Strzelca na ascendencie, więc coś zawsze będzie widać.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wie ktoś gdzie jest mój Jowisz? Znaczy, nie wie, bo skąd. Ale pytam w sensie jak to sprawdzić i jak czytać, czy jest osłabiony. Bo teraz się zastanawiam, skoro tyle mówimy o władcy ascendentu.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Żeby sprawdzić gdzie jest twój Jowisz, wystarczy wejść na astro.com i wygenerować mapę urodzenia. Potrzebujesz daty, godziny i miejsca. Co do osłabienia, to Jowisz w Pannie jest w tzw. upadku, co oznacza, że działa wbrew swojej naturze. Zamiast rozszerzać i ufać, zaczyna analizować i wątpić. Ale to nie znaczy, że jest bezużyteczny, po prostu wyraża się inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, weszłam i sprawdziłam. Mój Jowisz jest w Bliźniętach, w trzecim domu. Co to właściwie oznacza dla ascendentu w Strzelcu? Bo widzę, że Bliźnięta i Strzelec są naprzeciwko siebie i trochę mnie to niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Jowisz w Bliźniętach to interesująca konfiguracja dla Strzelca na ascendencie. Bliźnięta to jego opozycja, więc władca ascendentu jest dosłownie w znaku przeciwnym. To może oznaczać napięcie między chęcią patrzenia na szeroki obraz a rozproszeniem w szczegółach. Czy czujesz, że czasem gubisz się w zbyt wielu tematach naraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Plejada no tak, to mnie opisuje idealnie. Zaczynam jeden temat, nagle mnie coś zaciekawi, skaczę do następnego i potem nie pamiętam od czego zaczęłam. Ale myślałam, że to po prostu ja, a nie astrologia.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Plejada ale chwila, skąd ten wniosek, że opozycja Bliźnięta-Strzelec oznacza gubienie się w szczegółach? To trochę brzmi jak nakładanie gotowej interpretacji na konkretną osobę. Może Filomena jest po prostu osobą, która dobrze żongluje tematami, a nie się gubi?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 870

@Czeremcha masz rację, że to uproszczenie. Opozycja to napięcie, ale napięcie nie musi być negatywne. Może być też motorem. Jowisz w Bliźniętach w trzecim domu to władca ascendentu w swoim naturalnym środowisku komunikacji i wymiany myśli. Trochę jak ogień, który zamiast płonąć w jednym miejscu, rozprzestrzenia się na wszystkie strony. Czy to jest dobre czy złe, zależy od tego, co z tym robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 561
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo ja też mam podobną konfigurację i wcale się nie czuję zagubiona. Raczej mam wrażenie, że widzę więcej połączeń między sprawami niż inni. Więc może to nie jest kwestia gubienia się, tylko innego sposobu myślenia?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: