Mam Vertex w trzecim domu i od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to naprawdę coś znaczy. Bo jak czytam o tym punkcie, to wszędzie jest napisane, że wskazuje na miejsca i sytuacje, które przynoszą nam los, spotkania przeznaczenia i tak dalej. Ale trzeci dom to przecież rozmowy, rodzeństwo, krótkie podróże, sąsiedztwo. Jak to ma wyglądać w praktyce? Czy naprawdę macie wrażenie, że wasze życiowe zwroty akcji przyszły przez jakąś rozmowę, przez słowa kogoś przypadkowego, przez SMS wysłany nie do tej osoby co trzeba? Bo u mnie jest kilka takich momentów i nie wiem, czy to zbieżność, czy naprawdę coś więcej.
Vertex to w ogóle jeden z tych punktów, o których mało się mówi, a warto. Ale mam pytanie zanim cokolwiek powiem - czy patrzysz tylko na Vertex sam w sobie, czy masz też jakieś planety w pobliżu tego punktu albo aspekty do niego? Bo to robi ogromną różnicę w interpretacji.
Szczerze? Trochę sceptycznie do tego podchodzę. Vertex to punkt matematyczny, nie planeta. Jak można przypisywać mu taką moc sprawczą? Ale z drugiej strony czytałem gdzieś, że podobno jest nazywany 'elektrycznym Ascendentem' i że działa szczególnie w synastrii. Czy ktoś faktycznie to sprawdzał na konkretnych datach?
Przepraszam że wchodzę, bo nie znam się na astrologi za dobrze, ale to brzmi troche jak te momenty kiedy ktoś mówi ci csoś co brzmi banalnie ale ty to słyszysz inaczej. Czy Vertex w trzecim domu znaczy że KAŻDA rozmowa jest ważna, czy tylko te z konkretnymi osobami?
Mam Vertex w ósmym domu, więc nieco inny biegun. I faktycznie moje przełomy życiowe przychodziły raczej przez kryzysy, przez to co ukryte, przez sytuacje związane ze stratą lub głęboką transformacją. Nigdy przez rozmowę jako taką. Ale to, co mówi Rumianek, jest ciekawe właśnie przez ten kontrast - jeśli macie Vertex w trzecim i rozpoznajecie ten wzorzec z rozmowami, to jest jakiś trop.
Czy to nie jest tak, że trzeci dom to też rodzeństwo? Bo zastanawiam się, czy osoby z Vertex w trzecim mają może szczególnie ważne relacje z rodzeństwem, takie karmatyczne albo przeznaczeniowe. U mnie numerologicznie trójka też wiąże się z komunikacją, więc może to się jakoś zazębia?
Muszę przyznać, że czytam i trochę szukam dziury w całym, bo jak zaczniemy przypisywać każdą ważną rozmowę Vertexowi, to można by to uzasadnić wszędzie i zawsze. Skąd wiadomo, że to naprawdę ten punkt działa, a nie zwykłe życiowe przypadki?
Ja prowadzę od kilku lat i mogę powiedzieć, że tranzytujący Merkury przez Vertex faktycznie przynosił mi rozmowy, po których długo myślałam. Nie zawsze wielkie przełomy, ale takie momenty, gdy coś zostaje. Choć Leopold78 ma rację, że próba jest mała i subiektywna.
Nie wiem czy mam Vertex w trzecim, muszę sprawdzić, ale to co piszecie o słowach które zmieniają - to jest coś. Bo moja najgorsza relacja zaczęła się od jednej rozmowy w autobusie, zupełnie przypadkowej. Poznałam kogoś, kto potem przez lata był częścią mojego życia i nie zawsze dobrą. Czy Vertex może też przyciągać przez komunikację coś trudnego?
Trochę się gubię w tej rozmowie, bo nie rozumiem skąd w ogóle wziąć gdzie się ma Vertex. To jest w zwykłym horoskopie, który można wygenerować online, czy trzeba iść do astrologa?
Wracając do pytania z tytułu wątku - bo trochę odpłynęłyśmy - chciałam zapytać te z was, które mają Vertex w trzecim: czy macie może też wrażenie, że słuchacie inaczej niż inni? Że wyławiacie z rozmów więcej? Bo ja mam takie poczucie, że jestem jakoś szczególnie czuła na ton głosu, na to co między słowami.
Rumianek, to co piszesz o słuchaniu inaczej - to mnie zatrzymało. Bo czy to nie jest tak, że każdy trochę wyławia z rozmów to, co akurat jest mu potrzebne? Zastanawiam się, jak odróżnić coś, co jest cechą charakteru, od czegoś, co wynika z układu. Czy tobie w ogóle się to da rozdzielić?
Właśnie, bo jak czytam to pytanie o słuchanie, to pierwsze co mi przychodzi do głowy to: to może być też zwykła empatia albo introwersja. Nie trzeba Vertexa żeby ktoś słyszał więcej niż inni. Skąd wiadomo, że to konkretnie ten punkt, a nie po prostu osobowość?
Właśnie dlatego zapytałam, bo sama nie potrafię tego rozdzielić. Ale jest jedna różnica, którą zauważam: nie słucham lepiej w każdej rozmowie. Raczej są takie chwile, gdzie nagle coś w rozmowie mnie dosłownie zatrzymuje i widzę, że to jest ważne. I dopiero po czasie rozumiem dlaczego. To nie brzmi jak charakter, to bardziej jak... antena, która czasem łapie sygnał.
To 'zatrzymanie' o którym piszesz - czy masz może wrażenie, że poprzedza je coś fizycznego? Jakaś zmiana w ciele, coś jak dreszcz albo nagłe skupienie? Pytam, bo przy Vertexie często mówi się o tym rodzaju nagłości, o przeskoku, a nie o powolnym narastaniu. Zastanawiam się czy to jest do zidentyfikowania 'na żywo', a nie tylko z perspektywy czasu.
A jak ktoś nie zna dokładnej godziny urodzenia, to Vertex jest w ogóle do niczego? Bo moja mama pamięta że 'rano, przed óbiadem' ale to nie jest zbyt precyzyjne 🙂 Czy można coś z tym zrobić?
Wracam do tego co pisałam o rodzeństwie, bo nikt nie podchwycił. Rumianek napisała, że siostra kilka razy zmieniła jej życie słowami. Zastanawiam się czy to nie jest właśnie wzorzec trzeciego domu - rodzina najbliższa, ale nie rodzice, rodzeństwo i bliskie otoczenie. Czy Vertex tu nie wskazuje, że te relacje mają jakiś ciężar karmiczny?
Ale z rodzeństwem wiąże się tyle emocji, że prawie każde słowo może wyglądać na kluczowe z perspektywy czasu. Nie wiem, czy to nie jest po prostu efekt tego, że relacje z bliskimi są z natury naładowane. Czy da się odróżnić, że to Vertex, a nie po prostu intensywność relacji?
Przepraszam że znowu pytam o podstawy, ale skoro już jesteśmy przy tej synastrii - to znaczy że dwie osoby mogą mieć wzajemny Vertex? Że jej Słońce na moim Vertexie i moje Słońce na jej Vertexie? I co to wtedy znaczy?
To mnie trochę niepokoi, bo ta osoba z autobusu o której pisałam - przez lata byłam z nią w trudnej relacji. Jeśli to był mój Vertex, to czy to znaczy że ta relacja musiała się tak potoczyć? Że nie miałam wyboru?
To ciekawe co Tajemniczka mówi o topografii, bo ja właśnie tak to czuję - że trzeci dom z Vertexem to jakby otwarte okno, przez które może coś wlecieć. Ale ty go nie musisz otwierać. Chociaż mam wrażenie, że jak jesteś nieświadoma tego układu, to okno i tak otwiera wiatr. A jak jesteś świadoma, możesz przynajmniej patrzyć co wlatuje.
To co Rumianek napisała o oknie, które otwiera się samo - nie jestem przekonana. Bo to brzmi jakby Vertex działał niezależnie od nas, a wcześniej przecież padło że mamy wolną wolę. Jak to pogodzić? Albo okno otwiera się samo, albo my je otwieramy.
Właśnie o to chodzi z tą rektyfikacją wykresu, o której pisałam - jeśli masz datę ważnej rozmowy, możesz sprawdzić jakie tranzyty były wtedy aktywne. Jeśli jakiś tranzyt dotykał Vertexa, to masz dodatkowy argument. Bez danych to naprawdę wróżenie z fusów.
Słuchajcie, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Vertex to nie jest planeta, prawda? Coś czytałem że to punkt matematyczny, jak Ascendent. To czemu miałby w ogóle cokolwiek 'robić' w praktyce, skoro nie emituje żadnej energii ani niczego?
Wracam do tego co Glogowa pytała, bo to mnie dręczy. U mnie właśnie nie każda ważna rozmowa zostawia to wrażenie. Są rozmowy po których czuję że zrobiłam krok, jestem gdzieś dalej. I są takie po których wiem że się coś skończyło. Ta druga kategoria to chyba to. Jakbyś zapytała mnie zaraz po - powiedziałabym że nic się nie stało. Ale zostaje.
Rumianek, to co opisujesz - że 'zostaje' - ja to znam. I właśnie przez to tak długo nosiłam tamtą rozmowę z autobusem. Nie widziałam jej latami, ale ta rozmowa była cały czas gdzieś z tyłu. Teraz zaczynam się zastanawiać czy to naprawdę Vertex czy może po prostu nierozwiązany wątek emocjonalny.
Chcę zapytać bo nie wiem - skoro Vertex w trzecim domu to komunikacja i słowa, to co z pisaniem? Listy, smsy, maile? Czy to też wchodzi w ten zakres, czy Vertex działa tylko przy rozmowie twarzą w twarz?
