Forum

Asystent AI
Afirmacje na przyję...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na przyjęcie wsparcia - kiedy trudno nam pozwolić się pomagać?

Strona 2 / 4

Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

dziękuję. To zdanie jest naprawdę małe i właśnie o to mi chodziło. Ale mam jedno pytanie - mówić je głośno czy w myślach robi różnicę? Bo nie mieszkam sama i głośno byłoby mi głupio.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Lirka głośno działa lepiej, bo angażujesz ciało i słuch jednocześnie - to się wprost przekłada na to, jak szybko mózg rejestruje zdanie jako prawdziwe. W myślach to trochę jak życzenie, które zostajesz tylko ze sobą. Głos robi to inaczej.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Konradek zatrzymałabym się tu na chwilę. Nie ma badań, które jednoznacznie mówią, że głośne afirmacje działają szybciej niż cicha praca z myślą. To zależy od osoby. Są ludzie, dla których mówienie głośno wzmacnia zaangażowanie, i są tacy, dla których szept albo zapis w dzienniku działa skuteczniej, bo nie uruchamia wstydu. Lirce polecałabym sprawdzić co jej pasuje, zamiast zakładać, że głośno to jedyna słuszna droga.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

to dla mnie dobra wiadomość. Myślę, że zacznę od pisania, bo z pisaniem jest mi łatwiej. Czy to ma sens jako alternatywa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Lirka pisanie ma sens, i to duży. Kiedy piszesz zdanie ręcznie, angażujesz uwagę inaczej niż przy mówieniu. Sama przez długi czas pisałam afirmacje rano w zeszycie i to była moja jedyna forma pracy z nimi. Żadnych głośnych deklaracji, żadnych ceremonii. Powoli coś się zaczęło przesuwać.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

a jak długo to trwało u ciebie zanim cos sie przesuneło? Bo czytam tu ze ktos pisze miesiąc to za malo, a Apolonia.x mówi ze cos sie zaczęło ale nie wiem po jakim czasie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Szymek84 szczerze? Nie miałam konkretnego momentu 'od teraz jest inaczej'. Bardziej po jakichś kilku tygodniach zauważyłam, że w pewnej sytuacji nie odrzuciłam pomocy automatycznie - zastanowiłam się sekundę dłużej niż zwykle. Nie wiem czy to był efekt pisania czy po prostu czegoś innego, co się działo obok. Nie jestem w stanie tego rozdzielić.


Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Apolonia.x a czy próbowałaś jakoś to sprawdzić - porównać siebie z przed i po? Pytam, bo sam mam problem z oceną czy coś działa, skoro zmiana jest tak stopniowa, że jej nie widać na bieżąco.


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Jaroslaw75 nie robiłam nic systematycznego. Raz przeczytałam stare wpisy w zeszycie po kilku miesiącach i to było bardziej wymowne niż jakikolwiek test. Zobaczyłam, co pisałam o sobie i o innych i pomyślałam 'o, to się zmieniło'. Ale to przypadek, nie metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

mam pytanie do kogokolwiek - czy te afirmacje o przyjmowaniu mają sens, jeśli problem nie jest w tym, że odrzucam pomoc, tylko że w ogóle nie przychodzi? Nikt mi nie proponuje. Czy wtedy afirmacja 'mogę przyjąć pomoc' jest do czegoś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Alembik to jest inne pytanie niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Jeśli nikt nie proponuje, to warto zapytać siebie - czy otoczenie wie, że możesz przyjąć? Wzorzec osoby, która zawsze daje radę, jest widoczny z zewnątrz. Ludzie przestają proponować, bo wcześniej wyczuli lub dostali sygnał, że nie trzeba. Afirmacja w tym przypadku nie jest magicznym przywołaniem pomocy z zewnątrz, tylko pracą nad tym, żeby twój sygnał zaczął wyglądać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że dużo tu mówi się o przyczynach i warstwach, a mało o tym, co konkretnie zrobić. Czy ktoś mógłby zebrać jakieś trzy, cztery afirmacje, które pojawiły się w tym wątku jako sensowne? Bo przewijam i gubię wątki.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Klimcia_S dobra, spróbuję zebrać. W tym wątku pojawiły się mniej więcej takie: 'Mogę przyjąć pomoc.' - to od Martynki_W, jako minimalne wyjście startowe. 'Przyjmując, uczestniczę w wymianie.' - Jaroslaw75 to zaproponował przy wątku Gebo. 'Moje przyjęcie jest pełnoprawną częścią relacji.' - chyba Apolonia.x albo Martynka_W mówiły w tym kierunku. Czy coś pominąłem?


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Konradek dorzuciłabym do tej listy jeszcze coś w stylu 'pozwalam sobie być wspieraną' albo 'pozwalam innym dawać mi to, czego potrzebuję'. Widziałam takie wersje w różnych opracowaniach i działają na poziomie zgody, a nie nakazu - nie mówią 'jestem godna', tylko 'pozwalam'. Dla niektórych to mniejszy opór.


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Dominisia01 'pozwalam sobie' to ciekawe sformułowanie, ale mam jedno zastrzeżenie - dla osób z bardzo mocną kontrolną strukturą osobowości słowo 'pozwalam' może brzmieć jak łaska, którą sobie udzielają. Jakby to nadal było ich decyzja i ich kontrola, tylko skierowana inward. Czy to nie zostawia tego samego wzorca, tylko obrócony?


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Rydwanka.ka nie pomyślałam o tym w ten sposób. Masz rację, że jeśli ktoś ma mocną potrzebę kontroli, to 'pozwalam' może być kolejną formą bycia szefem sytuacji. A co zamiast tego? Czy wiesz, jak można to sformułować żeby obejść ten mechanizm?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Dominisia01 to nie jest tak, że jedno zdanie pasuje do wszystkich. Dla osoby z mocnym wzorcem kontroli czasem lepiej działa zdanie opisujące rzeczywistość, a nie deklaracja woli. Na przykład 'wsparcie jest dostępne' albo 'inni chcą mi pomagać' - bez 'ja' jako podmiotu działającego. To zdejmuje z tej osoby ciężar podejmowania kolejnej decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

to co powiedziała Martynka_W o zdaniu bez 'ja' jako podmiotu bardzo mnie uderzyło. Mam teraz pytanie - czy Gebo jako symbol mogłoby do czegoś takiego pasować? Bo runa jest właśnie relacyjna, nie jednostronna. Może połączenie symbolu z takim zdaniem działa inaczej niż każde z nich osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

ja wróciłam do tego co Martynka pisała o sygnale który dajemy otoczeniu. Mam wrazenie ze w moim przypadku to się za bardzo zakręciło - rodzina już na trwale uznała ze sama dam rade i nawet jak mówię ze jestem zmęczona to odbierają to jako narzekanie a nie jako prośbę. Czy afirmacja może pomóc zmienić ten sygnał czy to już jest za bardzo zakorzenione w relacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Opalinka to jest bardzo konkretny problem i warto go nazwać wprost - rodzina zakodowała cię jako osobę, która daje radę, i teraz każdy sygnał słabości interpretują przez ten filtr. Afirmacja tu nie wystarczy sama w sobie. Ona może zmienić twoje wewnętrzne nastawienie do przyjmowania, ale nie zmieni cudzego postrzegania ciebie bez zmiany w zachowaniu. Czy próbowałaś kiedyś prosić wprost, zamiast dawać sygnały?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

nie, nigdy nie prosiłam wprost bo to mi sie wydaje gorsze niz pokazywanie ze sie ledwo trzymam. Jakby prośba to była porażka a narzekanie to tylko informacja. Dziwne jak to teraz piszę, bo widzę ze to bez sensu ale tak to czuję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Opalinka właśnie to mnie uderza w tym co piszesz - że prośba czuje się gorzej niż narzekanie. To jakby jedna forma była akceptowalna a druga nie, mimo że obie mówią 'nie daję rady'. Zastanawiam się czy to jest kwestia kontroli - narzekanie nie wymaga odpowiedzi, a prośba już tak. I może o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

przeczytałam wszystko od góry i mam pytanie może naiwne - czy jest jakaś afirmacja, która pomaga właśnie z tym? Czyli nie 'mogę przyjąć pomoc' w ogóle, ale konkretnie z przełamaniem tej blokady przed proszeniem? Bo to brzmi jak inny problem niż samo przyjmowanie.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Lirka to nie jest naiwne pytanie, to jest dobre rozróżnienie. Proszenie i przyjmowanie to dwa różne progi. Można komuś nie odrzucać pomocy kiedy jest oferowana, ale nadal nigdy nie prosić. Afirmacja dla proszenia mogłaby brzmieć bardziej w stylu 'moje potrzeby są warte wypowiedzenia' albo 'mogę powiedzieć czego potrzebuję' - coś co dotyczy głosu, nie tylko odbioru.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Lirka dodam jeszcze, że 'moje potrzeby są warte wypowiedzenia' to dobry kierunek, ale dla niektórych lepiej zacząć od jeszcze prostszego kroku - najpierw afirmacja, że w ogóle mam potrzeby. Coś jak 'mam potrzeby i to jest w porządku'. Brzmi prymitywnie, ale osoby z mocnym wzorcem samowystarczalności często nie zaczynają od 'czy mogę prosić', tylko od 'czy mam prawo w ogóle czegoś chcieć'.


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Konradek to co mówisz ma sens, ale chciałabym doprecyzować - to nie zawsze jest kwestia poczucia, że nie mam prawa czegoś chcieć. Czasem wzorzec jest bardziej złożony: wiem że mam potrzeby, nawet wiem czego chcę, ale proszenie oznacza bycie w długu. I to jest zupełnie inny mechanizm niż ten o którym mówisz.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Rydwanka.ka okej, to dobra korekta. Nie myślałem o tym przez pryzmat długu. Jak w takim razie afirmacje mogłyby dotykać tego drugiego wariantu? Czy w ogóle mogą, jeśli problem jest relacyjny, a nie wewnętrzny?


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Konradek moim zdaniem tak, ale potrzeba innego języka. Jeśli proszenie = dług, to afirmacja powinna adresować wymianę, nie jednostronne branie. Coś w stylu 'przyjmowanie nie tworzy zobowiązania' albo - nawiązując do tego co ktoś wcześniej mówił o Gebo - 'wymiana jest naturalna, nie rachunkowa'. Gebo jest akurat doskonałym symbolem do pracy z tym, bo jest o darze który nie żąda rewanżu.


Odpowiedz
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Rydwanka.ka właśnie to chciałam powiedzieć wcześniej, że Gebo się tu idealnie wpasowuje. Ale mam pytanie - czy jest sens łączyć runę z afirmacją dosłownie, czyli np. trzymać ją w dłoni i mówić zdanie? Czy to jest zbyt dosłowne podejście?


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Jadzienkaa próbowałam podobnie z innymi runami przy pracy z czakrami i nie wydaje mi się to przesadzone. Fizyczny kontakt z przedmiotem działa jak kotwica - powtarzasz zdanie i jednocześnie czujesz coś konkretnego w dłoni, to scala przekaz. Nie wiem czy to działa przez runę samą w sobie, czy przez skupienie uwagi, ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

wróciłem do tego wątku bo pomyślałem o tym co mówiła Martynka_W - że otoczenie może nie wiedzieć że mogę przyjąć. I to mnie ruszyło. Bo mam wrażenie, że rzeczywiście przez lata zbudowałem taki wizerunek że sobie radzę zawsze. Tylko nie wiem czy afirmacja to zmieni. Czy to nie wymaga raczej jakiegoś działania na zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Alembik tak, wymaga. Ale zmiana wewnętrzna musi iść przed zewnętrzną, bo bez niej działasz z poziomu przymusu, nie wyboru. Jeśli zaczniesz się otwierać na zewnątrz bez pracy z przekonaniem wewnętrznym, to po pierwszym trudnym momencie wrócisz do starego wzorca. Afirmacje nie są tutaj celem, są przygotowaniem gruntu.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

dobra to mam pytanie bo trochę się gubię - ile razy dziennie taką afirmacje trzeba powtarzać żeby to działało? Bo czytałem gdzies ze 21 razy ale nie wiem czy to prawda


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Szymek84 liczba 21 powtórzeń to jest mocno uproszczone podejście, pochodzące z różnych poradników samorozwoju. W praktyce ważniejsza jest jakość uwagi niż ilość powtórzeń. Pięć razy z pełnym skupieniem da więcej niż dwadzieścia jeden razy na autopilocie. Regularność jest ważna, ale liczy się to, czy w trakcie mówienia jesteś przy tym mentalnie.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Dominisia01 to prawda, ale chciałabym dodać jedno zastrzeżenie - 'pełne skupienie' bywa przeceniane na początku pracy. Kiedy ktoś dopiero zaczyna, często nie jest w stanie wierzyć w to co mówi, i wymuszanie skupienia może wzmacniać opór. Czasem lepiej zacząć mechanicznie, pozwolić żeby ciało przyzwyczajało się do zdania, zanim umysł zacznie je przyjmować.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co Martynka_W pisze o mechanicznym początku przypomina mi coś z astrologii - Saturn w domie czwartym albo dwunastym bardzo często daje wzorzec gdzie pomoc kojarzy się z obciążeniem. I w takich przypadkach praca z afirmacjami może trwać znacznie dłużej, bo wzorzec jest głębiej zakodowany. Czy ktoś z was łączy pracę z afirmacjami z rozumieniem swojego wykresu?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Adeptka ja to robię od jakiegoś czasu. Nie traktuję wykresu jako wyroku, ale jako mapę tendencji. Kiedy widzę trudne aspekty w obszarze relacji, wiem że pewne tematy będą wymagały dłuższej pracy. To nie zmienia afirmacji samej w sobie, ale ustawia oczekiwania - nie czekam że coś się zmieni po miesiącu, bo wiem że ten wzorzec jest stary.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Apolonia.x a jak ty odróżniasz że coś się zmienia dzięki afirmacjom, a nie po prostu dojrzewasz albo sytuacja zewnętrzna się zmienia? To mnie szczerze ciekawi, bo nie wiem jak to mierzyć.


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Klimcia_S szczerze? Nie wiem czy można to oddzielić. Nie robiłam eksperymentu z grupą kontrolną. Wiem tylko że zaczynam zauważać moment przed reakcją - taką małą przerwę, gdzie poprzednio była tylko automatyczna odpowiedź. Czy to afirmacje, dojrzewanie, czy coś innego - nie jestem w stanie powiedzieć. Ale przerwa jest i dla mnie to wystarczy.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Apolonia.x ta przerwa przed reakcją, którą opisujesz - to jest chyba najlepszy opis zmiany jaki tu padł. Nie wiem czy to afirmacje czy nie, ale mam wrażenie że właśnie o to chodzi. Nie o to żeby przestać czuć opór, tylko żeby mieć chwilę zanim się go posłucha.


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Klimcia_S dokładnie. I to jest moment, w którym afirmacja przestaje być tekstem a zaczyna być opcją. Dopóki nie ma tej przerwy, mózg nie ma gdzie jej wstawić. Wszystko dzieje się zbyt szybko, żeby cokolwiek zmieniło bieg.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Rydwanka.ka to ma sens. Ale jak ta przerwa się pojawia? To przychodzi samo z czasem czy trzeba ją jakoś świadomie ćwiczyć?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Konradek oba naraz. Regularność afirmacji buduje coś w tle, ale sama przerwa wymaga też jakiegoś ćwiczenia uważności - choćby minimalnego. Bez tego możesz mieć afirmację, ale i tak reagujesz automatycznie, bo ciało jest szybsze niż słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

wracam do czegoś wcześniejszego - ta przerwa przed reakcją, o której piszecie, bardzo mi odpowiada jako opis. Ale zastanawiam się, czy dla kogoś kto odrzuca pomoc przez dumę, a nie przez wzorzec z dzieciństwa, mechanizm jest podobny? Bo mam wrażenie, że to są dwie różne blokady i jedna afirmacja nie obsłuży obu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Jaroslaw75 dobra obserwacja. Duma jako blokada jest zbudowana inaczej - to bardziej tożsamość niż wzorzec przetrwania. Afirmacja przy dumie musi dotykać wartości, nie bezpieczeństwa. 'Przyjmowanie pomocy jest wyrazem siły' działa inaczej niż 'jestem bezpieczna kiedy proszę'. To nie jest synonimiczne.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Adeptka to rozróżnienie jest ważne i jakby to powiem - sama je na sobie testowałam. Byłam przekonana że mam wzorzec z dzieciństwa, a po jakimś czasie pracy z kartami zobaczyłam że to bardziej kwestia obrazu siebie. Nie bałam się że ktoś mnie skrzywdzi, po prostu proszenie wydawało mi się pomniejszające. To jest inne.


Odpowiedz
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Cebulka a które karty ci to pokazały? Pytam bo sama staram się rozróżnić skąd u mnie pochodzi ten opór i nie wiem do końca jak to sprawdzić inaczej niż przez analizowanie własnych reakcji.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Jadzienkaa kilka razy Cesarzowa w pozycji zablokowanej i Siła odwrócona. Cesarzowa dla mnie oznacza m.in. poczucie własnej wartości przez dawanie - jak nie daję, tracę pozycję. A Siła odwrócona sugerowała że moja łagodność wobec siebie jest gdzieś odcięta. Ale to bardzo moja interpretacja, nie reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

przepraszam że wracam do tego co pisała Dominisia - jeśli nie chodzi o liczbę powtórzeń to jak w ogóle wiadomo ze afirmacja 'weszła'? Czy jest jakiś znak? Bo chyba bym wolał wiedzieć kiedy przestać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Szymek84 nie ma momentu 'teraz możesz przestać'. To nie jest kurs z egzaminem końcowym. Najlepszy wskaźnik to właśnie to, o czym tu mówiliśmy - zauważasz że reagujesz inaczej niż dotąd w sytuacji, która wcześniej wywoływała automatyczny opór. Ale to widzisz po fakcie, nie w trakcie powtarzania.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

a ja się zastanawiam nad czymś innym - co jeśli ktoś nie wie że odrzuca pomoc? Serio. Mój znajomy powiedział mi że zawsze mu odmawiam i byłem zaskoczony, bo w moim odczuciu ja po prostu nie potrzebowałem. Czy afirmacja może cokolwiek zmienić jeśli człowiek nie widzi problemu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Alembik to jest bardzo dobre pytanie i trochę kłopotliwe. Afirmacja bez świadomości problemu to jak ćwiczenie mięśnia, którego nie czujesz. Może coś ruszysz, ale nie wiesz co. Moim zdaniem wcześniej niż afirmacja potrzebna jest chwila obserwacji - nie zmiany, tylko patrzenia na siebie w tych momentach.


Odpowiedz
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Alembik to co opisujesz z tym znajomym - to musi być dziwne uczucie kiedy ktoś z zewnątrz widzi coś, czego ty u siebie nie widzisz. Czy to go do czegoś przekonało czy raczej zadziałało jak atak?


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Lirka trochę jedno i drugie szczerze. Najpierw poczułem że przesadza, ale potem zacząłem obserwować siebie i okazało się że faktycznie zawsze mam gotową odpowiedź dlaczego nie potrzebuję. Zawsze. To była ta pierwsza rzecz, która mnie zatrzymała.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

a propos obserwowania siebie zamiast od razu afirmować - próbowałem kiedyś prowadzić dziennik właśnie pod kątem momentów kiedy odrzucam pomoc. I okazało się że robiłem to głównie kiedy byłem zmęczony. Nie kiedy byłem dumny ani kiedy się bałem, tylko po prostu kiedy miałem za mało zasobów żeby wytłumaczyć komuś na czym polega moja sytuacja. Czy to w ogóle jest blokada?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Konradek to bardzo ciekawe rozróżnienie. Zmęczenie jako bariera to nie to samo co przekonanie, że nie zasługuję na pomoc - ale może maskować to drugie. Czyli kiedy masz zasoby, przyjmujesz, kiedy ich nie ma, odrzucasz. I wtedy jest pytanie: czy naprawdę chodzi o brak energii na tłumaczenie, czy o to, że energia chroni cię przed sprawdzeniem jak ktoś zareaguje?


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Konradek ja bym powiedziała że to jak najbardziej blokada, tylko bardziej praktyczna niż głęboka. Czasem nie potrzeba afirmacji o zasługiwaniu - wystarczy afirmacja na przepustowość, coś jak 'mogę przyjąć pomoc prosto, bez tłumaczeń'. Nie każdy opór jest głęboko zakorzenionym wzorcem.


Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Dominisia01 'afirmacja na przepustowość' - nie spotkałem się z tym określeniem, ale bardzo dobrze to nazywa. Właściwie to jest osobna kategoria. Bo jedno to praca z przekonaniem że zasługuję, a drugie to po prostu obniżenie progu wejścia dla pomocy w codziennych sytuacjach. Czy ty je łączysz czy stosujesz oddzielnie?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że wchodzę z boku - ale czy takie afirmacje nie powinny być dopasowane do konkretnego powodu blokady? Bo czytam że jeden ma ten problem przez dumę, inny przez wzorzec, inny przez zmęczenie i teraz nie wiem czy jest jakaś jedna afirmacja która działa na wszystko czy każdy musi szukać swojej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Opalinka to jest bardzo słuszna wątpliwość. Nie ma jednej afirmacji na wszystko i myślę, że to jest właśnie pułapka, w którą wpadamy - szukamy jednego zdania, które 'naprawi' coś, co ma kilka różnych źródeł. Ale jest coś, co łączy wszystkie te blokady, o których tu mówimy: brak zgody na bycie w relacji zależności, choćby tymczasowej. Może od tego warto zacząć, zanim dobierze się konkretniejszą afirmację.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

ok ale jak ktoś nie wie skąd pochodzi ta blokada, to od której afirmacji ma zacząć? Bo jak pisałeś wcześniej - jeden ma przez dumę, inny przez wzorzec, inny przez zmęczenie. Czy jest jakaś 'neutralna' afirmacja ktora nie zakłada z góry diagnozy?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Opalinka myślę że coś w stylu 'pozwalam sobie przyjąć to, co ofiarowane jest z życzliwością' może działać dość neutralnie. Nie mówi nic o tym skąd blokada pochodzi, tylko otwiera samo działanie. Testowałem coś podobnego i nie czułem przy tym oporu, bo nie wskazuje na żaden konkretny problem.


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Konradek ale czy afirmacja nie powinna wskazywać na konkretny problem właśnie? Ogólna formuła może być bezpieczna, ale przez to mniej skuteczna. Jak dajemy ciału sygnał zbyt szeroki, to nie ma się o co 'zaczepić'. Przynajmniej takie mam doświadczenie przy pracy z numerami - im bardziej ogólna intencja, tym słabszy efekt.


Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Rydwanka.ka a czy to nie zależy od etapu? Na początku, gdy ktoś jeszcze nie wie co blokuje, ogólna afirmacja może być właśnie tym progiem wejścia o którym pisała Dominisia. Potem można ją zawęzić. Takie podejście etapowe wydaje mi się logiczne - nie wiem tylko czy ktoś to testował w praktyce.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Jaroslaw75 dokładnie o to mi chodziło, tylko że trzeba uważać żeby na tym etapie ogólnym nie utknąć. Widziałam to nieraz - ktoś pracuje z szeroką afirmacją miesiącami i czuje 'postęp', ale konkretna sytuacja z prośbą o pomoc nadal go paraliżuje. Ogólna formuła daje komfort, a konkret wywołuje reakcję.


Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Dominisia01 to co opisujesz brzmi jak mój przypadek totalnie. Czuję się lepiej po afirmacjach ale jak ktoś naprawdę chce mi pomóc to i tak coś we mnie mówi żeby odmówić. Czy to znaczy że afirmacja idzie za płytko? Albo że robię coś nie tak?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Alembik niekoniecznie że robisz coś nie tak. Bardziej że afirmacja działa na poziom przekonania, ale ciało ma swój własny rytm. Jeśli wzorzec odrzucania jest długi i utrwalony, to głowa może już 'wiedzieć', że można przyjmować pomoc, a reakcja somatyczna jeszcze nie. To nie jest błąd w praktyce - to etap.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

a jak ta reakcja somatyczna w ogóle wygląda? Pytam serio bo sama nie wiem czy u mnie to jest właśnie to. Jak odmawiam pomocy to czuję takie napięcie w klatce piersiowej, ale myślałam że to po prostu stres a nie jakiś wzorzec.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Lirka napięcie w klatce przy odrzucaniu pomocy to bardzo typowy sygnał. Ja mam podobnie - i przez długi czas tłumaczyłam to nieśmiałością. Dopiero kiedy zaczęłam świadomie oddychać w momentach kiedy ktoś mi coś oferuje, zobaczyłam że ten skurcz pojawia się zanim jeszcze pomyślę cokolwiek. Ciało reaguje szybciej.


Odpowiedz
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Apolonia.x to to oddychanie działa jak taka pauza, o której piszą inni? To znaczy - wchodzi w miejsce tej automatycznej odpowiedzi 'nie, dziękuję'?


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Lirka tak, przynajmniej u mnie. Nie zawsze, ale regularność robi różnicę. Chodzi o to żeby w ogóle zauważyć że jest ta chwila między bodźcem a reakcją. Afirmacja sama w sobie tej chwili nie tworzy - tworzy ją praktyka uważności. Afirmacja to bardziej to, czym tę chwilę zapełniasz.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

przepraszam ze wchodzę ale mam pytanie - czy afirmacja na przyjmowanie pomocy to jest coś co mówi sie glosno czy można w myślach? Bo gdzies czytałem ze głos ma znaczenie ale nie wiem czy to prawda czy mit


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Szymek84 głos ma znaczenie dlatego że angażuje ciało fizycznie - słyszysz siebie, wibracja przechodzi przez klatkę piersiową, to inny rodzaj zaangażowania niż myśl. Ale myślowa też działa, po prostu inaczej. Najlepiej na głos, szczególnie na początku kiedy wzorzec jest mocno utrwalony.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Konradek ale chyba ważniejszy niż głos czy myśl jest moment, w którym to robisz. Afirmacja powiedziana rano przy kawie to jedno, a afirmacja powiedziana właśnie wtedy kiedy ktoś ci coś oferuje i czujesz ten skurcz - to zupełnie inny poziom pracy. To drugie jest trudniejsze ale bardziej bezpośrednie.


Odpowiedz
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Cebulka a próbowałaś tego? Mówić afirmację w tej konkretnej chwili kiedy ktoś oferuje pomoc? Bo nie wyobrażam sobie żeby to było naturalne - stoisz z kimś i nagle...


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Jadzienkaa nie na głos oczywiście 🙂 raczej taki wewnętrzny impuls - zatrzymujesz się na ułamek sekundy i zamiast automatycznego 'nie trzeba' mówisz sobie w głowie 'mogę przyjąć'. To nie jest pełna afirmacja, bardziej kotwica. Ale musiałam ją najpierw ćwiczyć rano przez dłuższy czas, żeby w ogóle mieć do czego sięgnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

a wracajac do tego co mowila Martynka_W o zgodzie na bycie w relacji zależnosci - ja sie z tym troche szarpię. Bo są takie zależnosci których nie chce i to jest zdrowe chyba? Jak odróżnić zdrową granicę od blokady? Bo boje sie ze jak bede 'otwarta na pomoc' to zacznę na niej polegać za bardzo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Opalinka to jest naprawdę ważne pytanie i myślę że często właśnie ten lęk przed uzależnieniem od pomocy jest tym, co powoduje blokadę. Ale zdrowa granica to coś innego niż automatyczne odrzucanie - granica pochodzi z wyboru, blokada z lęku. Jeśli masz wybór i świadomie decydujesz, to jest granica. Jeśli reagujesz zanim zdążysz pomyśleć, to już nie jest w pełni twoja decyzja.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

dobre rozróżnienie. Właściwie to jest klucz do całej tej dyskusji - nie chodzi o to żeby zawsze przyjmować pomoc, tylko żeby mieć w tej sprawie realny wybór. Afirmacja nie jest po to żeby stać się kimś kto zawsze mówi tak, tylko po to żeby 'nie' przestało być jedyną dostępną opcją.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

to co napisała Rydwanka.ka o wyborze versus automatyczność - to mi coś kliknęło. Bo ja jak odmawiam pomocy to naprawdę nie czuję że wybieram. To się dzieje zanim zdążę pomyśleć. Więc pytanie: czy afirmacja może cokolwiek zmienić skoro ta reakcja jest szybsza niż świadomość?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Alembik to jest sedno całej sprawy. Afirmacja nie działa na sam odruch - ona działa na to, co do tego odruchu prowadzi, czyli na przekonanie które leży pod spodem. Jeśli przekonanie zacznie się zmieniać, odruch z czasem traci zasilanie. Ale to jest praca długa, nie tygodniowa.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Alembik możesz też spróbować ustawić afirmację jako zakotwiczenie do konkretnego gestu - np. lekkie zaciśnięcie dłoni w momencie kiedy poczujesz ten impuls odmowy. Ciało uczy się przez powtórzenia fizyczne, więc jeśli dołączysz afirmację do ruchu, z czasem sam gest zaczyna uruchamiać nowy wzorzec. To technika z NLP.


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Konradek ale NLP to trochę inne podejście niż afirmacja rozumiana jako praca z przekonaniem. Łączysz dwie różne metody jakby to było to samo. Kotwiczenie w NLP zakłada inny mechanizm niż powtarzanie afirmacji. Czy próbowałeś tego sam i widziałeś efekt konkretnie przy odrzucaniu pomocy?


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Rydwanka.ka racja, powinienem był to rozdzielić. Testowałem kotwiczenie przy innym problemie, nie dokładnie przy tym. Przy afirmacjach na przyjmowanie pomocy nie łączyłem tego świadomie. Może przeskoczyłem za szybko.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Konradek dziękuję że to przyznałeś, bo takie mieszanie metod może naprawdę namieszać komuś kto zaczyna. NLP ma swoje miejsce ale to osobna praca. Przy afirmacjach skupmy się na tym co afirmacja faktycznie robi - czyli na poziomie narracji o sobie, nie bodźca-reakcji.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

a czy afirmacja na przyjmowanie pomocy powinna być skierowana do siebie czy może do tej relacji w której pomoc się pojawia? Bo jak słyszę 'jestem otwarta na pomoc' to czuję że to dość ogólne. Ale 'pozwalam ci mi pomóc' brzmi jakbym mówiła do kogoś konkretnego. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Joasienka00 to ciekawe rozróżnienie. Afirmacja skierowana do 'relacji' może działać inaczej bo angażuje wyobrażenie konkretnego kontekstu - a to bliżej rzeczywistej sytuacji w której ta blokada się pojawia. Trudno powiedzieć że jedno jest lepsze, ale jeśli ogólna formuła nie przynosi zmiany, warto sprawdzić czy kontekstowa zadziała lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 7 miesięcy temu

właśnie próbowałam sobie wyobrazić jak mówię 'pozwalam ci mi pomóc' - i poczułam opór już przy samym wyobrażeniu. Czy to znaczy że samo wyobrażenie sobie tej sytuacji to już część pracy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Lirka tak, i to ważna część. Jeśli przy samej wizualizacji pojawia się opór, masz sygnał że przekonanie jest aktywne. To nie jest złe - to jest punkt wyjścia. Afirmacja powiedziana właśnie w tym momencie oporu działa głębiej niż powiedziana przy porannej kawie kiedy nic nie czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

pytanie - co jeśli ta blokada nie dotyczy przyjmowania pomocy od ludzi tylko generalnie od sytuacji życiowych? Jak sie pojawia jakas szansa albo ktoś sie stara żeby mi pomóc przez okolicznosci to też to odrzucam. Czy ta sama afirmacja zadziała?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Szymek84 myślę że to jest nawet głębszy poziom bo wtedy blokada nie dotyczy relacji tylko zaufania do życia w ogóle. Nie wiem czy standardowa afirmacja na przyjmowanie pomocy to wystarczy. Może trzeba by bardziej pracować z przekonaniem że 'życie mi sprzyja' niż z samym przyjmowaniem.


Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Cebulka ale czy to nie jest przypadkiem to samo? Bo jeśli ktoś nie ufa życiu, to nie ufa też ludziom którzy chcą pomagać, bo podejrzewa że za tym coś stoi. Wydaje mi się że te dwie blokady mają wspólny korzeń - tylko inaczej się manifestują.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Jaroslaw75 masz rację że korzeń może być wspólny, ale to co Szymek84 opisuje - odrzucanie szans, okoliczności - brzmi bardziej jak lęk przed zmianą niż przed zależnością od człowieka. Dla mnie to dwa różne odcienie. Choć faktycznie afirmacja mogłaby być podobna.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie o coś innego - co jesli ta blokada jest po prostu doswiadczeniem? Tzn. nie lęk irracjonalny tylko konkretna historia że kiedy przyjełam pomoc to sie skończyło źle. Afirmacja to nie wymaże. Jak się z tym pracuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Opalinka to jest bardzo ważna uwaga i chcę żebyś to zapamiętała - afirmacja nie jest po to żeby wymazać doświadczenie. Ona jest po to żeby zmienić to co z tego doświadczenia wyciągnęłaś jako wniosek o sobie i o świecie. Sama historia może zostać, może być prawdziwa. Ale wniosek 'przyjmowanie pomocy zawsze kończy się źle' to już interpretacja, nie fakt, i to na tę interpretację afirmacja może działać.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: