Forum

Asystent AI
Afirmacje na przyję...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na przyjęcie wsparcia - kiedy trudno nam pozwolić się pomagać?

Strona 1 / 4

Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zaczęłam pisać ten temat, bo od jakiegoś czasu obserwuję pewien schemat - i u siebie, i u osób, które piszą do mnie prywatnie. Afirmacje związane z przyjmowaniem miłości, wsparcia, pomocy są dla wielu ludzi trudniejsze niż te dotyczące pieniędzy czy sukcesu. Powtarzamy 'jestem gotowa przyjąć miłość' i jakoś nie idzie. Odrzucamy pomoc, kiedy ktoś ją oferuje, albo czujemy się z nią nieswojo. Pracuję z takimi afirmacjami od dłuższego czasu i mam hipotezę, że problem leży nie w samej formule, ale w tym, że gdzieś głębiej siedzi przekonanie, że przyjęcie wsparcia oznacza słabość albo dług wdzięczności. Dlatego chciałam zapytać - czy ktoś z was miał podobnie? I czy afirmacje w ogóle tu pomagają, czy raczej obchodzą problem z daleka?


Odpowiedz
268 odpowiedzi
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że to kwestia właściwego sformułowania. Afirmacja w stylu 'przyjmuję pomoc z wdzięcznością' działa lepiej niż 'potrzebuję pomocy', bo ta druga ustawia cię od razu w pozycji deficytu. Ważne żeby afirmacja była w teraźniejszości i żeby nie zawierała negacji. Zamiast 'nie boję się prosić o pomoc' - 'łatwo mi prosić o wsparcie'. To podstawa, bez tego żadna afirmacja nie zadziała.


Odpowiedz
Wpisy: 492
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się co do negacji, ale nie jestem przekonana, że sama forma wystarczy. Pracowałam z afirmacjami dotyczącymi wsparcia przez jakieś pół roku i zmieniałam słowa, tryby, czasy - efekty były połowiczne. Dopiero kiedy zaczęłam przy okazji pracować z czakrą serca i solarną, coś się ruszyło. Mam poczucie, że blokada przyjmowania pomocy siedzi często właśnie tam - w solarnej, bo to kwestia autonomii i kontroli. Czy ktoś łączył afirmacje z pracą energetyczną na tych centrach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Cebulka dokładnie tak samo to widzę. Czakra splotna słoneczna przy takich blokadach to często pierwsze miejsce, gdzie czuć napięcie. U mnie było fizyczne - ściskanie w żołądku kiedy ktoś chciał mi pomóc, nawet z drobiazgiem. Zaczęłam robić medytacje z wizualizacją tej czakry i dopiero po jakimś czasie afirmacje zaczęły 'wchodzić' inaczej. Wcześniej czułam, że je mówię, ale jakby przez szybę.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

Czy to znaczy, że afirmacje bez pracy z czakrami w ogóle nie działają na takie głębsze tematy? Bo czytałam, że afirmacje same w sobie przeprogramowują podświadomość, bez potrzeby innych praktyk.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Joasienka00 nie powiedziałabym, że nie działają - ale działają wolniej i płycej, jeśli nie ma żadnego wsparcia od strony ciała i emocji. Afirmacja to sugestia, którą dajesz umysłowi. Jeśli ciało temu zaprzecza - a ściskanie w brzuchu kiedy ktoś oferuje pomoc to właśnie taka sprzeczna informacja - to umysł dostaje dwa sygnały naraz. Który wygrywa, można się domyślić. Ale nie twierdzę, że potrzeba od razu całego systemu. Czasem wystarczy zacząć od jednej afirmacji i obserwować, co ciało na nią odpowiada.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Sceptycznie podchodzę do całej tej pracy z czakrami, ale to co napisała Martynka_W o sprzecznych sygnałach - to ma dla mnie sens nawet bez ezoteryki. Mam przyjaciółkę psycholożkę i ona mówi podobnie, tylko innymi słowami. Że ciało pamięta wzorce szybciej niż świadomość je zmienia. Pytanie do was - skąd wiadomo, że 'odblokowanie czakry' to właśnie to, a nie po prostu czas i powtarzanie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Klimcia_S szczere pytanie i nie mam na nie pewnej odpowiedzi. Mogę powiedzieć tylko co obserwowałam u siebie - zmiana była wyraźniejsza i szybsza kiedy połączyłam oba podejścia. Ale nie wykluczam, że dla kogoś innego samo powtarzanie afirmacji wystarczy. Myślę, że nie ma jednej drogi.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Klimcia_S to dobre pytanie, ale moim zdaniem afirmacje działają przez neuroplastyczność - dosłownie tworzą nowe połączenia w mózgu przez powtarzanie. Czakry to metafora energetyczna tego samego procesu, tylko opisana innym językiem. Jedno nie wyklucza drugiego, ale mechanizm jest ten sam.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Konradek zatrzymałabym się tutaj. Neuroplastyczność to rzeczywiście potwierdzone zjawisko, ale samo powtarzanie zdania nie tworzy automatycznie nowych połączeń w sposób, który zmienia zachowanie. Żeby zmiana była trwała, musi być zaangażowane coś więcej niż słowa - emocja, obraz, stan ciała. Dlatego afirmacje wypowiadane mechanicznie, bez żadnego zakotwiczenia, często nie dają efektu. I dlatego właśnie wiele osób jest rozczarowanych po miesiącu powtarzania. To nie jest kwestia złego sformułowania.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę w ten wątek, bo mam trochę inne podejście. Przez jakiś czas analizowałam swój wykres astrologiczny pod kątem trudności z przyjmowaniem wsparcia i znalazłam wyraźne wzorce - mocno napięty Saturn w relacji do Wenus, plus dominanta znaków stałych. Zaczęłam dobierać afirmacje pod te konkretne napięcia, nie ogólne. Zamiast 'przyjmuję pomoc', pisałam coś w stylu 'moje granice są bezpieczne nawet kiedy ktoś mi pomaga'. I to trafiało inaczej. Czy ktoś próbował personalizować afirmacje pod swój wykres?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Adeptka a jak dokładnie szukasz tych napięć w wykresie? Bo mam Saturna w siódmym domu i zawsze mi mówiono, że to kwestia relacji, ale nie wiedziałam że można z tym pracować przez afirmacje.


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Lirka Saturn w siódmym to nie tylko relacje romantyczne, ale wszystkie relacje oparte na wzajemności - w tym dawanie i branie. Często objawia się właśnie jako poczucie, że trzeba zasłużyć na wsparcie albo że się za nie zapłaci. Przy afirmacjach patrzyłabym na to, co Saturn aspektuje - jeśli Wenus, to kwestia wartości i godności. Jeśli Księżyc, to bezpieczeństwo emocjonalne. Dobierasz słowa pod konkretny aspekt.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

A mozna zapytac skad wiecie że dana afirmacja jest dla was dobra a nie jakaś inna? Bo czytałem że afirmacje nie mogą być za dużym skokiem od tego w co wierzysz i że wtedy umysł je odrzuca. Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Szymek84 to jest jedno z ważniejszych pytań w pracy z afirmacjami. Najprostszy test - powiedz afirmację na głos i obserwuj, czy czujesz wewnętrzny opór, coś w stylu 'ale to nieprawda'. Jeśli tak, afirmacja jest za daleko od twojego aktualnego przekonania. Wtedy można ją osłabić - zamiast 'łatwo przyjmuję pomoc' spróbować 'jestem gotowy przyjąć, że pomoc może być dla mnie bezpieczna'. To nie jest krok wstecz, to jest krok realny.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Pracuję z afirmacjami od jakiegoś czasu, głównie w kontekście pewności siebie, ale przy temacie przyjmowania wsparcia zatrzymałem się. Zauważyłem, że mam dwie różne blokady - przy proszeniu o pomoc i przy jej przyjmowaniu kiedy ktoś oferuje sam z siebie. Myślałem, że to jedno i to samo, ale chyba nie jest. Czy to wymaga osobnych afirmacji, czy można to jakoś objąć jedną praktyką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Jaroslaw75 moim zdaniem to naprawdę dwie różne rzeczy i warto je rozdzielić. Proszenie o pomoc to kwestia ego i lęku przed oceną - 'co pomyślą, że sobie nie radzę'. Przyjmowanie oferowanej pomocy to często coś głębszego - poczucie, że nie zasługuję, albo że będę coś winna. Pracowałam z oboma i były potrzebne zupełnie inne afirmacje. Przy proszeniu - coś wokół bezpieczeństwa i braku wstydu. Przy przyjmowaniu - wokół wartości własnej i tego, że wsparcie to nie dług.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z boku - czy afirmacje powtarzane w kółko nie stają się po prostu bezsensownym odruchen? Bo moja koleżanka mómi że po miesiącu to już tylko mechanicznie mruczy i nic nie czuje. Jak temu zapobiec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Opalinka to bardzo realne zjawisko i myślę, że właśnie dlatego sama ilość powtórzeń nic nie daje. Kiedy afirmacja staje się mechaniczna, przestaje być pracą z przekonaniem, a zaczyna być recytacją. Ja zaczęłam mówić afirmacje wolniej, jedną dziennie, i przed każdym powtórzeniem robiłam chwilę zatrzymania - co czuję w ciele teraz. To nie musi być długie, ale to zatrzymanie utrzymuje uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dorzucę coś z własnej praktyki - przy afirmacjach dotyczących przyjmowania wsparcia bardzo pomogło mi użycie kamieni. Trzymałam różaniec z różowego kwarcu podczas mówienia afirmacji, bo kwarc różowy pracuje z czakrą serca i otwarciem na miłość. Przez jakiś czas robiłam to codziennie i miałam poczucie, że kamień 'zapamiętuje' intencję, przez co samo trzymanie go potem przypominało ciału o tym otwarciu. Czy ktoś pracuje podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co napisała Dominisia01 o różowym kwarcu - chcę dopytać, bo jestem sceptyczna, ale otwarta. Czy efekt, który opisujesz, to znaczy że łatwiej było ci przyjmować pomoc, to przypisałabyś raczej kamieniowi, czy może samemu rytuałowi trzymania czegoś w dłoni podczas afirmacji? Bo jak myślę o tym czysto mechanicznie, to trzymanie czegoś w ręce angażuje ciało i sprawia, że jesteś bardziej obecna. Może to wystarczyłoby bez kwarcu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Klimcia_S nie oddzielałabym tego tak łatwo. Kwarc różowy ma konkretną wibrację, która wspomaga pracę z sercem i otwarciem. To nie jest placebo. Ale rozumiem twoje pytanie i myślę, że gdybyś to przetestowała z przypadkowym kamieniem - zwykłym ze ścieżki - efekt byłby inny.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Dominisia01 chciałabym się tu zatrzymać, bo temat jest ważny. Argument z 'wibracją' kamienia jest trudny do obrony, jeśli ktoś nie ma z tym doświadczenia - i może zniechęcić osoby, które dopiero zaczynają. Sama praca somatyczna, czyli zaangażowanie rąk, oddechu, fizycznej obecności podczas afirmacji, ma udokumentowany wpływ na przyswajanie nowych przekonań. To, czy dodasz do tego kwarc, jest kwestią twojej tradycji i wiary. Ale nie powiedziałabym, że bez kwarcu efekt 'byłby inny' jako zasada ogólna.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

a jak ty wtedy w praktyce łączysz te dwa poziomy - ten cielesny i ten przekonaniowy? Bo rozumiem, że sama recytacja nie wystarczy, ale nie bardzo wiem, co konkretnie robić z ciałem podczas afirmacji. Coś specyficznego, czy po prostu uważność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Jaroslaw75 dorzucę od siebie, bo to pytanie dotyczy też tego, o czym pisałam wcześniej. Mnie pomogło bardzo proste ćwiczenie - zanim powiem afirmację, kładę rękę na mostku i biorę trzy wolne oddechy. Nie po to żeby 'aktywować czakrę', tylko żeby faktycznie poczuć, że jestem w ciele i nie recytuję mechanicznie. Ciekawe, że przy temacie wsparcia to ściskanie w klatce pojawia się u wielu osób właśnie tam.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@joasieńka00)
Połączone: 1 rok temu

A czy to ćwiczenie z ręką na mostku można robić też przy afirmacjach, które nie dotyczą wsparcia, tylko na przykład pewności siebie? Czy jest jakaś różnica, gdzie się kładzie rękę zależnie od tematu afirmacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Joasienka00 w pracy z czakrami jest taka logika, że różne obszary ciała odpowiadają różnym tematom - serce to miłość i relacje, splot słoneczny to poczucie własnej wartości i siła sprawcza. Więc technicznie tak, można by przykładać rękę odpowiednio. Przy pewności siebie intuicyjnie kładłabym rękę niżej, na brzuchu. Ale szczerze? Nie wiem, czy to daje mierzalną różnicę, czy raczej chodzi o intencję i skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

troche sie guble. Znaczy rozumiem ze trzeba czuć afirmacje a nie tylko mowic, ale jak sie nauczyc to czuć? Nie mam pojęcia jak to zrobic żeby nie było sztuczne. Jak wy to robiliście na poczatku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Szymek84 to jest kwestia warunkowania. Wyobraź sobie sytuację, w której ktoś ci naprawdę pomógł i czułeś wdzięczność - i trzymaj to uczucie, kiedy mówisz afirmację. Mózg nie odróżnia wspomnienia od teraźniejszości, więc aktywujesz ten sam obwód. Tak to działa neurologicznie.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Konradek to uproszczenie. Mózg odróżnia wspomnienie od teraźniejszości - to właśnie dlaczego traumy są inne niż spokojne wspomnienia, i dlaczego sama wizualizacja pozytywnych stanów nie zastępuje realnego doświadczenia. To co opisujesz ma ziarnko prawdy - kotwiczenie emocjonalne może pomóc w nadaniu afirmacji treści emocjonalnej. Ale nie działa to tak mechanicznie i nie zawsze. U osób z głębszymi blokadami wokół przyjmowania wsparcia próba przywołania pozytywnego wspomnienia może wywołać wręcz opór.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

okej, ale w takim razie co proponujesz zamiast? Bo jeśli kotwiczenie emocjonalne nie działa u osób z blokadami, to co wtedy? Samo spokojne oddychanie przy afirmacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Konradek przy głębszych blokadach zaczęłabym od czegoś, co nazywam afirmacją przejściową - czyli zdaniem, które nie twierdzi czegoś pięknego, tylko opisuje intencję. Na przykład zamiast 'przyjmuję wsparcie z łatwością' coś w stylu 'jestem gotowa zobaczyć, że przyjmowanie pomocy jest możliwe'. To nie wywołuje oporu, bo nie kłamie. A z czasem można przesuwać tę afirmację dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To zdanie 'jestem gotowa zobaczyć, że...' robi na mnie wrażenie. Czy to jest jakaś konkretna metoda, czy Martynka_W sama to wypracowała? Pytam, bo szukałam czegoś takiego i nie wiedziałam jak to nazwać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@adeptka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 589

@Lirka ta forma jest zbliżona do podejścia, które w anglojęzycznej literaturze nazywa się 'bridge statement' albo afirmacją pomostową - punkt pośredni między przekonaniem, które masz, a tym, które chcesz mieć. Nie pamiętam, kto to spopularyzował jako pierwszy, ale spotkałam to w kilku różnych źródłach. U mnie w pracy z astrologią widzę, że osoby z trudnymi układami w wykresie bardzo dobrze reagują właśnie na takie 'nie twierdzę, tylko zapraszam'.


Odpowiedz
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Adeptka ale właśnie - skąd wiesz, kiedy już przejść z tej afirmacji pomostowej do mocniejszej? Czy jest jakiś znak, że jesteś gotowa? Bo boję się, że będę w tym pomostowym w kółko i nigdy nie przejdę do tego właściwego.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Opalinka u mnie znakiem było to, że afirmacja przejściowa zaczęła brzmieć... za łatwo. Jakby to, co wcześniej było pytaniem, stało się oczywistością. Wtedy naturalnie napisałam coś mocniejszego i tym razem nie poczułam tego wewnętrznego 'ale to nieprawda'. Trochę jak z rozmiarem butów - wiesz, że czas zmienić, bo tamte są już za małe.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do wątku o tych dwóch blokadach, które opisywałem - proszenie kontra przyjmowanie. Słuchając tej dyskusji mam wrażenie, że afirmacja pomostowa byłaby dla mnie inna dla każdej z tych blokad. Przy proszeniu mógłbym spróbować coś w stylu 'zauważam, że proszenie o pomoc nie musi oznaczać słabości'. Ale przy tej drugiej, kiedy ktoś sam oferuje - nie wiem nawet jak to nazwać. Jakieś propozycje jak to ująć w słowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Jaroslaw75 próbowałabym czegoś z pozwoleniem, a nie z obowiązkiem. Na przykład 'mogę przyjąć tę pomoc i nic mi z tego powodu nie będzie' albo 'przyjmowanie pomocy nie tworzy długu, którego nie będę mogła spłacić'. To drugie zdanie dużo mi powiedziało o sobie, bo kiedy je sformułowałam, poczułam że właśnie o to mi chodziło - o poczucie że będę dłużna.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i przy tym zdaniu o długu coś mnie uderzyło. Sama mam dokładnie ten wzorzec. Czy to jest coś, co ma odzwierciedlenie w runach? Pytam, bo znam Hagalaz jako runę przełomu i zastanawiałam się, czy nie ma czegoś bardziej... otwierającego, do pracy z takim przekonaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

a ile czasu generalnie trwa zanim afirmacje zaczną cokolwiek zmieniać przy takich głębszych blokadach? Pytam bo mam wrażenie że wszędzie piszą coś innego i nie wiem czy liczyć w tygodniach czy miesiącach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Dionizy94 nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie, bo zależy od tego, jak głęboko blokada jest zakorzeniona i skąd pochodzi. Jeśli pochodzi z jednego konkretnego doświadczenia, efekty mogą pojawić się szybciej. Jeśli to wzorzec budowany latami - rodzinny, kulturowy - to mówimy raczej o miesiącach, nie tygodniach. I to nie znaczy, że afirmacje nie działają. Znaczy, że pracujesz na głębszej warstwie niż ta, którą widać na powierzchni.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

czyli nie ma szans że w miesiąc coś się ruszy? Pytam szczerze, bo zaczynam się zastanawiać czy to w ogóle dla mnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Dionizy94 miesiąc to za mało żeby oceniać. Ale żeby nie siedzieć bez niczego - spróbuj przez pierwsze dwa tygodnie obserwować tylko reakcje, nie efekty. To znaczy, zauważ co czujesz mówiąc afirmację. Opór? Śmiech? Nic? To już jest informacja o tym, gdzie jesteś.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Konradek to dobra obserwacja, choć dodałabym jedno - ta 'informacja o tym, gdzie jesteś' jest wartościowa, ale sama w sobie niczego nie zmienia. Obserwacja bez żadnej pracy z tym, co się pojawia, może zutknąć człowieka w pętli analizowania zamiast w zmianie.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wróciłam do pytania o runy, które zadałam wcześniej. Nie dostałam odpowiedzi, może źle trafiłam z momentem. Czy ktoś z osób, które znają runy, mógłby powiedzieć czy jest jakaś runa, która pasuje do tematu przyjmowania? Nie przełomu, bo Hagalaz to rozumiem - ale właśnie do otwierania się na to, co daje ktoś inny?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Jadzienkaa Gebo. To jest pierwsza, która mi przyszła do głowy przy tym pytaniu. Gebo to runa wymiany i daru - ale nie jednostronnego. Wskazuje na relację, w której obie strony dają i biorą. Jeśli masz blokadę przy przyjmowaniu, Gebo pokazuje właśnie ten brakujący kierunek. Można ją kontemplować, można nosić jako symbol, można pisać przy afirmacjach.


Odpowiedz
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Rydwanka.ka dziękuję, tego szukałam. A czy Gebo można łączyć z afirmacją jako taką - na przykład pisać ją obok, kiedy pracuję z tekstem? Albo to już dwie różne ścieżki, których nie powinno się mieszać?


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Jadzienkaa można łączyć. Runy i afirmacje to nie są sprzeczne systemy - oba działają na poziomie intencji i uwagi. Jeśli Gebo jest dla ciebie symbolem tej konkretnej zmiany, to zapisanie jej obok afirmacji albo narysowanie w dzienniku wzmacnia skupienie. Pilnowałabym tylko jednego: żeby runa była wsparciem dla procesu, a nie kolejnym 'zrób to i zadziała'. Samo narysowanie Gebo bez pracy ze znaczeniem to za mało.


Odpowiedz
(@cebulka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 492

@Rydwanka.ka a jak jest z Gifu kontra Gebo? Bo czytałam, że to te same runy w różnych systemach, ale spotykam obie nazwy i nie wiem, czy mają inne znaczenie czy to po prostu kwestia tradycji?


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 253

@Cebulka to ta sama runa, dwie nazwy zależnie od futharku - Elder kontra Younger albo od szkoły interpretacji. Znaczenie jest spójne: dar, wymiana, równowaga. Nie przejmuj się nazwą, ważniejsze jest, z jakim systemem pracujesz konsekwentnie.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do Gebo i tematu przyjmowania - ciekawe, że ta runa podkreśla wzajemność. Bo właśnie o to chodzi w blokadzie, którą opisuje Jadzieńkaa i którą sama znam: czuję, że przyjmując, zaburzam tę równowagę. Jakby przyjęcie czegoś tworzyło dług. A Gebo sugeruje odwrotnie - że przyjęcie jest częścią wymiany, nie jej zaburzeniem. Może warto wbudować to rozumienie w samą afirmację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Apolonia.x to bardzo dobre ujęcie. Bo jeśli przyjmowanie jest częścią wymiany, a nie jej przerwaniem, to może afirmacja powinna to wprost nazywać? Coś w stylu 'przyjmując, uczestniczę w wymianie' albo 'moje przyjęcie uzupełnia czyjś dar'? Czy to nie brzmi za filozoficznie, żeby działało?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Jaroslaw75 nie za filozoficznie, ale uważałabym na jedno - zdanie 'moje przyjęcie uzupełnia czyjś dar' stawia środek ciężkości na drugiej osobie. Znowu wychodzi z siebie, żeby uzasadnić, że można wziąć. A chodzi o to, żeby wewnętrznie uznać, że można przyjąć niezależnie od tego, co czuje ten, kto daje.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

a czy to nie jest tak ze jak sie ma taki wzorzec z domu to afirmacje w ogóle nie dosiegaja tego miejsca? Mam wrazenie ze to co powiedziala Martynka W o tym ze rózne blokady sa na roznych poziomach to moze byc wlasnie mój problem. Gadania tyle a w srodku nic sie nie rusza


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Szymek84 to bardzo uczciwe spostrzeżenie. Afirmacje rzeczywiście mogą nie docierać do głębszych wzorców, jeśli te wzorce mają swoje źródło w bardzo wczesnych doświadczeniach - sprzed języka, sprzed słów. Wtedy samo mówienie zdań jest za mało. Potrzebujesz czegoś, co działa na warstwie ciała albo relacji. Afirmacje mogą być jednym z elementów, ale nie jedynym.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

co masz na myśli mówiąc 'warstwa relacji'? Czy chodzi o to, że ćwiczyć przyjmowanie trzeba właśnie w kontakcie z drugim człowiekiem, a nie samemu z afirmacjami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Alembik dokładnie o to chodzi. Możesz tysiąc razy powiedzieć 'jestem gotowa przyjmować wsparcie', ale jeśli nigdy nie ćwiczysz tego w realnej sytuacji - nie przyjmujesz nawet drobnych rzeczy, komplementu, pomocy przy zakupach - to afirmacja zostaje na poziomie słów. Zmiana wzorca wymaga nowych doświadczeń, nie tylko nowych myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

ale jak mam ćwiczyć to w relacji jeśli nie mam wokół osob które mi pomagają? Rodzina nie pomaga bo zawsze sama wszystko robiam i już się nie oferują. I co teraz, zacząć prosić nagle i będzie dziwnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Opalinka właśnie to jest ten moment, o którym mówiłam wcześniej z tym zdaniem o długu. Jeśli przez długi czas byłaś 'tą, która sama daje radę', otoczenie się tego nauczyło. I tak - pierwsze prośby będą dziwne. I twoje, i ich. Ale to nie znaczy, że coś jest nie tak. Właśnie tak wygląda realne ćwiczenie, nie w głowie, tylko z ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie, które chyba jeszcze nie padło wprost. Czy jest jakaś afirmacja, którą można zacząć od zaraz, bez żadnego przygotowania, bez kamieni, bez run, bez ćwiczeń z oddechem? Coś naprawdę małego na start, dla kogoś kto nawet nie wie, czy wierzy że to działa?


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Lirce odpowiem wprost, bo pytanie jest konkretne. Jeśli szukasz czegoś na start, bez żadnego przygotowania, to spróbuj jednego zdania: 'Mogę przyjąć pomoc.' Nie 'zasługuję', nie 'jestem godna' - bo te słowa często uruchamiają natychmiastowy sprzeciw wewnętrzny. Samo 'mogę' jest neutralne, nie ocenia, nie wymaga przekonania. Mówisz to nie żeby uwierzyć od razu, tylko żeby zobaczyć, co się pojawia.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: