Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie w godzinach porannych vs wieczornych - czy energia kart jest inna?

Strona 3 / 4

Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

To bardzo trafna obserwacja. Jeśli systematycznie odsiewasz stany wysokiego napięcia emocjonalnego, to budujesz bazę rozkładów ze stanu niskiego napięcia. I statystycznie rzecz biorąc, w tej bazie Majorowie będą rzadziej. Kalina, mam pytanie - czy ta seria pięciu rozkładów wydaje ci się inna od poprzednich okresów w twoim wróżeniu, czy jest podobna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalina76)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 291

@Nocnica trudne pytanie. Mam wrażenie że te trzy tygodnie były spokojne zewnętrznie, ale jak tak siedzę i myślę... może coś jednak się wtedy we mnie układało tylko nie wiedziałam jeszcze co. I może Minory to właśnie opisywały - taki cichy, wewnętrzny proces bez dramatycznych zwrotów.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

o moj boze nigdy na to nie wpadlam ze mozna miec cos w rodzaju 'bazy' rozkładow z tego samego stanu emocjonalnego. to ma sens. to znaczy ze jak zawsze robie rozklady np rano przed kawa to pewnie wszystkie sa 'poranne-zmeczone' i to wplywa na wyniki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hania64)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 176

@Salomea93 to ciekawe bo właśnie to jest coś co próbuję zrozumieć od dawna w swoich notatkach. Mam wrażenie że moje rozkłady poranne są inne w tonie niż wieczorne, ale nie umiałam powiedzieć czym. Może właśnie tym poziomem energii a nie porą samą w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu wracamy do sedna tytułu wątku - pora dnia jako zmienna sama w sobie, czy pora jako proxy dla stanu w jakim jesteśmy? Bo rano możemy być wyspani i otwarci, albo zmęczeni i zamknięci. Wieczorem podobnie. Więc może szukamy nie pory ale stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kalina, to co napisałaś na końcu jest dla mnie kluczowe - 'coś się układało tylko nie wiedziałam jeszcze co'. Mam pytanie do ciebie i do pozostałych: czy Minory mogą opisywać właśnie taki stan przedświadomy? Bo to by tłumaczyło całą serię. Majorowie wchodzą kiedy temat już jest 'gotowy' do przepracowania, a Minory towarzyszą procesowi zanim jeszcze go nazwiemy?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest hipoteza która pojawia się w niektórych podejściach do tarota, choć nie wszystkich. Problem w tym że jest trudna do zweryfikowania - bo zawsze można powiedzieć po fakcie 'o, wtedy coś się we mnie układało'. Kalina, mam pytanie konkretne: czy po tych trzech tygodniach spokojnych rozkładów coś się faktycznie wydarzyło albo zmieniło? Bo to byłby jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właśnie to co próbuję sobie ułożyć w głowie. Tak, po tamtym okresie nastąpiła dosyć ważna rozmowa z kimś bliskim, którą od dawna odkładałam. Nie wiem czy Minory ją zapowiadały czy nie, bo nie patrzyłam na te rozkłady pod tym kątem. Teraz patrząc wstecz - może.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi znajomo. Miałam podobną sytuację gdzie seria rozkładów wyglądała mało dramatycznie, same drobne karty, codzienne sprawy, i potem nagle coś się przeprowadziło w relacji którą miałam od lat. Wcześniej myślałam że te rozkłady były 'puste', ale może właśnie opisywały to ciche zbieranie się przed zmianą. Kalina, czy te Minory które wychodziły miały jakiś wspólny motyw albo powtarzającą się kartę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalina76)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 291

@Apolonia.x teraz jak myślę to tak - dużo Pentakli i kilka Mieczy, ale raczej te spokojniejsze z Mieczy, nie konflikty. Dwójka, Czwórka. I Trójka Pentakli kilka razy. Nie zwróciłam na to uwagi kiedy robiłam, ale teraz to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 1993
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Trójka Pentakli powtarzająca się to może być coś ciekawego - to karta współpracy, planowania, budowania podstaw. Plus te spokojne Miecze, Dwójka to pauza i namysł, Czwórka odpoczynek albo wycofanie. To brzmi jak właśnie taki wewnętrzny czas przygotowania. Może zamiast pytać dlaczego nie było Majorów, warto zapytać co te konkretne Minory mówiły?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Faddi ale jak odróżnić 'czas przygotowania' od 'nic się nie dzieje'? Bo dla mnie te dwie rzeczy wyglądają w rozkładzie tak samo. Jak mam same Minory to nie wiem czy to znaczy że mam czekać czy że tarot po prostu nie ma mi nic do powiedzenia w tej chwili.


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 777

@Remigiusz88 to jest jedno z podstawowych pytań przy czytaniu kart i uczciwie to nie ma jednej reguły. Ale jest coś co ja sprawdzam - patrzę czy Minory w rozkładzie są ze sobą spójne tematycznie. Jeśli tak jak u Kaliny masz konkretny 'klimat' który powtarza się w kilku kartach, to raczej coś opisują. Jeśli są chaotyczne i niepowiązane to może rzeczywiście szum.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy nie jest tak że zawsze można znaleźć 'spójność tematyczną' jeśli się wystarczająco naciągnie interpretację? Kalina ma Pentakle i spokojne Miecze i teraz możemy powiedzieć że to był czas przygotowania, ale gdyby miała Kielichy i Różdżki to też by się pewnie znalazła jakaś narracja. Skąd wiemy kiedy interpretacja jest trafna a kiedy tylko spójna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Wiktor72 to jest klasyczny problem post-hoc i masz rację że jest tu ryzyko. Różnica jest moim zdaniem taka: interpretacja zrobiona przed wydarzeniem ma inną wartość niż ta robiona po. Kalina robiła rozkłady nie wiedząc co nastąpi. Gdyby zapisała interpretacje wtedy i sprawdziła potem, to byłoby coś. Ale interpretowanie wstecz jest rzeczywiście zawodne.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wiktor podnosi słuszny punkt, ale nie przekreśla całego tematu. Pytanie Remigiusza o to jak odróżnić 'czas przygotowania' od 'brak sygnału' jest kluczowe dla samej praktyki wróżenia. I wracam do tytułu wątku - bo może poranny czy wieczorny tryb rozkładu wpływa właśnie na to, czy jesteśmy w stanie uchwycić takie subtelne, 'ciche' rozkłady czy je ignorujemy?


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawy zwrot. Czyli nie chodzi o to czy pora zmienia karty które wychodzą, tylko czy zmienia naszą zdolność do czytania subtelnych układów? Rano możemy być bardziej analityczni i zobaczyć spokojny rozkład jako 'brak wiadomości', wieczorem bardziej otwarci emocjonalnie i odczytamy go jako coś znaczącego?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 4 tygodnie temu

To akurat zgadza się z moim doświadczeniem. Wieczorami jestem chyba bardziej skłonna do głębszego czytania, nawet prostych kart. Rano widzę rozkład bardziej dosłownie. Nie wiem czy to pora czy zmęczenie czy po prostu zupełnie inne nastawienie pod koniec dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

a to znaczy ze ten sam rozkład interpretowalbys inaczej rano i wieczorem?? bo to troche przerazajace jak tak pomyslec ze znaczenie kart zalezy od tego kiedy czytasz xD


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Salomea93 ale czy to jest przerażające czy po prostu prawdziwe? Chyba każdy tekst czy obraz czytamy inaczej zależnie od nastroju. Dlaczego karty miałyby być wyjątkiem? Mnie bardziej zastanawia czy jest w ogóle możliwe żeby ta sama osoba zrobiła 'obiektywny' rozkład niezależnie od pory i stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie, i to jest trochę frustrujące bo skoro zawsze wnosimy siebie do interpretacji to jak w ogóle ufać wynikom? Kalina miała całe tygodnie bez Majorów i nie wiemy czy to był prawdziwy przekaz czy po prostu wróżyła zawsze kiedy była spokojna. Jak się przez to przebić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Wiedunka a może nie ma się przez to 'przebijać'? Może właśnie tarot zawsze jest filtrem przez siebie - i to jest jego wartość, a nie wada. Nie dostajemy obiektywnej prawdy z zewnątrz, dostajemy odbicie tego co w nas w danym momencie. Majorowie to może nie są ważniejsze informacje tylko bardziej intensywna energia którą w sobie niesiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm, ale wtedy po co w ogóle tasować karty? Mogłabym po prostu napisać jak się czuję i uzyskać to samo. Co karty dodają do tego co już wiem o sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 777

@Glogowa o, to jest naprawdę dobre pytanie. Myślę że karty dają konkretny obraz i język dla rzeczy które czujemy mgliście. Możesz wiedzieć że jesteś 'jakoś niespokojny', ale kiedy wychodzi ci Wieża to nagle masz punkt zaczepienia. Poza tym losowość - tasowanie przynosi kombinacje których byś sama nie wybrała, a to może zaskoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do mojej serii bez Majorów - myślę że Faddi ma rację że to był czas cichy. I po tej rozmowie też zaczynam inaczej patrzeć na to czego szukam w rozkładzie. Może te trzy tygodnie nauczyły mnie że brak Majorów to nie jest brak odpowiedzi, tylko inna odpowiedź. Pytanie do wszystkich: czy kiedykolwiek celowo zrobiliście rozkład żeby sprawdzić stan 'spokoju' a nie szukać dramatycznych zmian?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Kalina, to co napisałaś w ostatnim poście trochę mi przestawiło myślenie. Czyli nie szukasz już 'odpowiedzi' jako takiej, tylko czegoś innego? Bo ja cały czas podchodzę do rozkładu jak do pytania i oczekiwania na konkretny znak. I może dlatego jak wychodzą mi same Minory to od razu zakładam że coś nie działa.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Remigiusz88 a jakie pytania zadajesz kiedy rozkładasz? Bo to może dużo mówić o tym dlaczego masz poczucie że rozkład nie daje odpowiedzi.


Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Faddi no różne. Czy ta praca jest dla mnie, czy coś się zmieni w tej relacji, co mam teraz zrobić. Takie konkretne.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Remigiusz88 i tu jest chyba sedno - pytania zamknięte albo bardzo konkretne często generują właśnie 'płaskie' rozkłady. Tarot słabiej odpowiada na 'czy' niż na 'co', 'jak', 'czego mi brakuje'. To nie jest moje wymysł, to jest kwestia samej struktury interpretacji - karty dają kontekst i kierunek, nie binarną odpowiedź tak/nie.


Odpowiedz
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Mietowa ale to trochę wygodna teoria - jak wychodzi coś nieczytelnego to mówimy że pytanie było złe, a jak wychodzi trafnie to że karty zadziałały. Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Glogowa nie sądzę żeby to była wymówka, bo różnica w jakości rozkładu przy różnych typach pytań jest naprawdę odczuwalna. Choć rozumiem sceptycyzm. Mam inne pytanie do tego wątku - wracamy do kwestii porannych i wieczornych rozkładów, bo to się tu zlewa. Remigiusz pyta o pytania zamknięte, Kalina o brak Majorów - czy według kogoś pora dnia mogłaby wpływać na to jakie pytania zadajemy? Tzn. czy rano częściej formułujemy pytania konkretnie, zadaniowo, a wieczorem bardziej refleksyjnie?


Odpowiedz
Wpisy: 564
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

To całkiem możliwe. Rano mam głowę pełną listy rzeczy do zrobienia, więc nawet jeśli siadam do kart to pytanie samo w sobie brzmi inaczej. Wieczorem jest coś w stylu 'co z tym wszystkim' zamiast 'czy powinienem zadzwonić'. Różne pytania, pewnie różne rozkłady.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie tak to u mnie działa. I teraz sobie uświadamiam że te moje tygodnie bez Majorów - wróżyłam głównie rano, zanim wyszłam do pracy. Zawsze na szybko, konkretne pytanie, jeden rozkład. Może to nie był przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

hej ale poczekajcie - to znaczy ze jak zmienisz pytanie na bardziej ogólne to Majorowie sie pojawia?? czy to w ogole tak dziala ze mozna 'wywolac' konkretny typ kart przez to jak pytasz


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Salomea93 nie wywołujesz kart, to nie jest programowanie. Ale zmiana pytania zmienia to czego szukasz w interpretacji i może sprawić że dostrzeżesz głębszy poziom rozkładu nawet jeśli wyjdą Minory. Majorowie i tak trafiają losowo - ale twoje nastawienie decyduje czy widzisz w rozkładzie sygnał czy szum.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Faddi ale to znowu wraca do tego co mówił wcześniej - wszystko zależy od interpretacji, więc jakkolwiek wypadnie to możemy to uzasadnić. Jak to jest w ogóle weryfikowalne?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 777

@Wiktor72 a czego byś potrzebował żeby uznać to za weryfikowalne? Pytam serio bo to pytanie zawsze pada i zazwyczaj kończy rozmowę, a mnie interesuje co by cię przekonało.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Dominisia no nie wiem, jakieś powtarzalne wyniki? Że ktoś zadał 50 razy pytanie konkretne i 50 razy otwarte i porównał ile Majorów wyszło. Albo cokolwiek co nie jest tylko 'czułam że tak jest'.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Takich badań nikt nie robi bo tarot nie jest protokołem klinicznym i nikt tego nie finansuje. Ale to nie znaczy że doświadczenia są bez wartości - są po prostu innym typem danych. Anegdoty nie są dowodem, ale 200 podobnych anegdot to już pattern który warto zauważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja wiem że Wiktor ma rację metodologicznie, ale w praktyce nie wróżę żeby udowodnić cokolwiek. Wróżę żeby porozmawiać ze sobą w innym języku. I w tym sensie pytanie o porę dnia jest dla mnie jak najbardziej sensowne - bo rano jestem inną wersją siebie niż wieczorem.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zgadzam się z tym. Choć mam wrażenie że z tą 'inną wersją siebie' chodzi też o coś fizycznego, nie tylko nastrój. Rano mam inną energię w ciele, bardziej spięte, skoncentrowane. Wieczorem jakby rozluźnione. Może to wpływa na to jak trzymam karty, jak tasuje, jak patrzę na układ.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 273

@Hania64 o, nigdy o tym tak nie myślałam - że samo tasowanie może być inne w zależności od napięcia w rękach! Czyli nawet czysto fizycznie rozkład mógłby wyjść inaczej? To jest niesamowite, naprawdę dziękuję że to napisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tu jest kwestia która mnie interesuje od dłuższego czasu - czy losowość tasowania jest częścią przekazu czy tylko mechanizmem. Część tradycji mówi że karty trafiają tam gdzie powinny niezależnie od siły tasowania. Inne podejście mówi że nasz stan fizyczny i psychiczny wpływa na tasowanie i to jest właśnie kanał. To są dwa zupełnie różne założenia i każde prowadzi do innych wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak w ogóle to pierwsze założenie ma działać? Że karty 'trafiają gdzie powinny' - przez co? To jest ta część którą zawsze rozumiem intuicyjnie ale potem jak zaczynam o tym myśleć to nie wiem jak to sobie wyobraziłam.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do sedna mojego pytania - bo tu jest ciekawa odpowiedź ukryta w tym co piszecie. Może te tygodnie bez Majorów to nie była kwestia pory dnia ani jakości pytań, tylko tego że byłam wtedy rano, napięta, szybkie tasowanie. I może to nie jest tak że Majorowie 'nie przyszli' - może po prostu fizycznie wyciągałam z innego miejsca talii. Nie wiem co z tym zrobić, ale brzmi prawdopodobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, to co napisała Kalina mnie zastanawia - czyli ona mówi że Majorowie nie 'znikali', tylko ona ich nie wyciągała przez sposób tasowania? Ale czy to w ogóle możliwe żeby fizyczne napięcie rąk realnie wpływało na to które karty wychodzą? Bo to brzmi... no nie wiem, czy to nie jest zbyt dosłowne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Stellina a jak sobie inaczej wyobrażasz że to działa? Karty są fizycznym obiektem, tasowanie jest fizyczną czynnością. Jeśli rano tasujemy inaczej - szybciej, z mniejszą uważnością - to już tylko z mechanicznego punktu widzenia inaczej przemieszamy talię. Czy za tym stoi coś więcej to osobna kwestia, ale sam mechanizm jest logiczny.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: