Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty czytane z góry głowy vs na poziomie oczu - czy to wpływa na interpretację?

Strona 1 / 2

Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio natrafiłam na filmik jakiejś tarociąchy, która rozkładała karty trzymając je na wysokości czoła, prawie nad głową. Twierdziła, że w ten sposób lepiej łączy się z energią wyższych sfer albo coś takiego. Mam wrażenie, że to totalna ściema na potrzeby estetyki filmiku, ale może się mylę? Czy ktoś w ogóle słyszał o jakiejś tradycji, która to uzasadnia? I od razu drugie pytanie - podobno niektórzy tasują w ogóle bez patrzenia na karty, żeby nie wpływać na wybór podświadomością. Czy to ma jakikolwiek sens czy to kolejny mit?


Odpowiedz
78 odpowiedzi
Wpisy: 650
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Sama sobie zadawałam to pytanie jakiś czas temu. Nie znalazłam żadnego źródła, które by to potwierdzało jako świadomą technikę z tradycji. Ale zauważyłam u siebie coś innego - kiedy tasuje z zamkniętymi oczami, mam większe skupienie na pytaniu, bo nic mnie nie rozprasza wizualnie. Nie twierdzę, że karty wychodzą wtedy 'lepiej', ale sama koncentracja jest głębsza. Tamarka, a ta kobieta z filmiku mówiła coś konkretnego skąd to wzięła, czy po prostu robiła gest i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Dobema niestety nie, nic konkretnego nie podała, po prostu robiła to jakby to było oczywiste. Co mnie zresztą od razu zastanowiło, bo zwykle jak ktoś coś robi świadomie i z tradycji to potrafi to wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

To jest akurat ciekawa kwestia, bo w kilku zachodnich tradycjach ezoterycznych mówi się o poziomach energetycznych ciała - i trzymanie kart nad głową miałoby aktywować wyższe czakry podczas odczytu. Problem w tym, że to dość luźna interpretacja, nie ma za tym żadnej konkretnej szkoły tarota. Dobema słusznie mówi o koncentracji - to jest realna korzyść tasowania bez patrzenia. Ale żeby to wpływało na 'co wyjdzie'? Tu bym był ostrożny z takimi twierdzeniami.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A mnie ciekawi jedno - jak tasyujesz bez patrzenia to jak kontrolujesz żeby karty nie wypadły? Mnie cały czas wylatują przy normalnym tasowaniu, a co dopiero na ślepo xD Ale serio, czy ktoś próbował i miał wrażenie, że interpretacja wyszła jakoś inaczej niż zwykle?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Edytka, to kwestia techniki tasowania. Większość osób, które pracują z kartami bez patrzenia, przechodzi na tasowanie tzw. metodą riffle albo po prostu mieszanie na stole twarzą w dół. Nie ma wtedy ryzyka, że coś wypadnie. Co do samego pytania z wątku - uważam, że tu mieszają się dwie różne rzeczy. Pierwsza to praktyczna ergonomia i skupienie, druga to symboliczne czy energetyczne uzasadnienie. Pierwsze da się zaobserwować i zweryfikować przez własne doświadczenie. Drugie to już kwestia tego, w co wierzysz i jak rozumiesz pracę z kartami. I mam wrażenie, że te dwie warstwy są tu przez wszystkich mieszane w jedną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Nocnica zgadzam się z tym rozróżnieniem. Tylko dodałbym, że w praktyce te dwie warstwy często ze sobą współpracują, niekoniecznie sprzecznie. Rytuał, nawet jeśli nie ma 'obiektywnej' mocy, zmienia stan wewnętrzny czytającego. I to może mieć realny wpływ na jakość odczytu, bo czytasz inaczej kiedy jesteś skupiony i w odpowiednim nastroju. Więc pytanie 'czy trzymanie kart wyżej pomaga' może mieć odpowiedź 'tak' - ale nie dlatego, że energia płynie inaczej, tylko dlatego, że twój umysł jest inaczej nastawiony.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Ja to zawsze myślałam, że chodzi o to żeby karty nie widziały twojej twarzy jak je tasuje bo wtedy nie przesiąkają twoim nastrojem 🙂 czytałam gdzieś że karty są jak lustro i reagują na to co im pokazujesz. Dlatego właśnie zasłanianie oczu albo tasowanie tyłem do siebie podobno pomaga dostać neutralny odczyt. Czy to nie o to tu chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 650

@Dagma hm, ale karty nie mają oczu, więc nie bardzo rozumiem jak miałyby 'widzieć' twoją twarz. Ta teoria brzmi dla mnie jak coś, co ktoś wymyślił na potrzeby estetycznej narracji. Zengui opisał to chyba dokładniej - chodzi o stan umysłu czytającego, nie o to co karty 'widzą'.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@przemek69)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z innej beczki, ale właśnie mi się to skojarzyło - robiłem ostatnio rozkład dotyczący pewnej kobiety i tasowałem z zamkniętymi oczami bo chciałem się mocno skupić na intencji. Wyszły mi karty, które mnie zaskoczyły, zupełnie inne niż się spodziewałem. Zastanawiam się czy to właśnie przez to skupienie czy czysta przypadkowość. Czy ktoś ma podobne doświadczenia, że rozkład wyszedł zaskakująco inny kiedy zmienił technikę tasowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Przemek69 to jest trochę klasyczny problem z interpretacją własnych doświadczeń. Jeśli zmieniłeś technikę i wynik cię zaskoczył, masz tendencję, żeby połączyć jedno z drugim. Ale czy robiłeś wcześniej rozkłady tą samą intencją i tą samą techniką i wychodziły przewidywalne karty? Bo jeśli nie, to nie masz punktu odniesienia. Nie mówię, że nic się nie wydarzyło, tylko że sam jeden przypadek trudno ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 406
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że pytam bo dopiero uczę się tarota - czy ta różnica między tasowaniem z oczami otwartymi a zamkniętymi dotyczy też tego jak potem czytasz karty? Tzn. czy to ma być jedna spójna praktyka - zamknięte oczy podczas tasowania, potem otwierasz i interpretujesz, czy niektórzy zamykają oczy też podczas samego rozkładu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Celestyna03 dobre pytanie. Oczy zamknięte przy tasowaniu służą skupieniu na pytaniu lub intencji, przy interpretacji już oczywiście musisz widzieć kartę. Chyba że mówisz o kimś, kto robi odczyt bardziej intuicyjny, oparty na pierwszym wrażeniu i szybkim zamknięciu oczu po odkryciu karty, żeby złapać pierwsze skojarzenie, zanim włączy się analityczny umysł. To już jest inny poziom pracy i raczej dla osób z doświadczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 801
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wrócę do podstawowego pytania z wątku, bo rozmowa trochę odpłynęła. Trzymanie kart na różnych poziomach ciała to nie jest technika z żadnej klasycznej szkoły tarotu, którą znam. W tradycji Thoth ani w Rider-Waite nic takiego nie ma. Jeśli ktoś to robi i mu pomaga - spoko. Ale nie szukałabym za tym głębszego uzasadnienia systemowego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Kminek a co z praktykami, które nie wywodzą się ze szkoły, tylko z osobistej tradycji danego czytającego? Pytam serio, bo mam wrażenie, że dużo rzeczy w tarologie po prostu nawarstwiło się przez osobiste praktyki kolejnych osób i nie zawsze da się powiedzieć 'to jest z tradycji X'. Czy to od razu dyskwalifikuje taką technikę?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Tadek97 nie dyskwalifikuje, ale zmienia ciężar argumentacji. Jeśli coś jest z osobistej praktyki, to mówisz 'mi to pomaga' a nie 'tak należy robić'. To ważna różnica, szczególnie kiedy ktoś na filmiku prezentuje coś jako technikę bez wyjaśnienia skąd pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Z tym tasowaniem bez patrzenia to jest jeszcze jeden aspekt, o którym nikt nie wspomniał. Jeśli widzisz karty podczas tasowania, istnieje możliwość, że nieświadomie zapamiętasz kilka z nich. To może wpływać na to jak 'czytasz' rozłożony układ, bo część informacji masz już z góry. Tasowanie bez patrzenia temu zapobiega. To jest całkiem racjonalne wytłumaczenie i nie wymaga żadnej energetyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Edek86 o, tego nie brałam pod uwagę. Ale to działa chyba tylko jeśli masz dobrą pamięć wzrokową? Ja szczerze wątpię żebym była w stanie zapamiętać kartę mignięciem podczas tasowania, szczególnie jeśli talia jest duża.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

niekoniecznie. Pamięć wzrokowa w dużej mierze działa nieświadomie. Nie musisz pamiętać świadomie, żeby informacja wpłynęła na to jak interpretujesz rozkład. Stąd zresztą wiele tradycji wprowadza różne protokoły tasowania właśnie żeby zminimalizować wpływ czytającego na wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

To trochę zakłada, że tarot działa jak zwykła losowość, którą chcemy zabezpieczyć przed świadomą manipulacją. Ale jeśli ktoś wierzy, że karty są czymś więcej niż losowym doborem, to czy w ogóle ma znaczenie czy widzisz czy nie widzisz kart podczas tasowania? Pytam, bo te dwa podejścia chyba zakładają zupełnie inne rzeczy o tym czym jest tarot.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Erazm79 dokładnie to jest sedno tej dyskusji i dobrze, że to nazwałeś wprost. Jeśli wierzysz, że karta, która 'musi' wyjść, wyjdzie niezależnie od tego jak tasyujesz, to cała dyskusja o technice jest drugorzędna. Jeśli uważasz, że jest to sposób do pracy z podświadomością i skupieniem, to technika ma znaczenie praktyczne. A jeśli traktujesz to jako czysto probabilistyczne - to wtedy kwestia zabezpieczenia przed bias. Każde z tych założeń jest spójne wewnętrznie, tylko nie da się ich wszystkich trzymać jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@jadzia85)
Połączone: 3 miesiące temu

To co napisał Zengui to jest bardzo ciekawe rozróżnienie. Ale mam pytanie do obu stron tej dyskusji - jeśli karty i tak 'wiedzą' co ma wyjść, to po co w ogóle jakikolwiek rytuał wokół tasowania? Czy nie jest tak, że rytuał służy bardziej nam samym niż kartom?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Jadzia85 właśnie o to chodzi. Rytuał to nie jest instrukcja obsługi dla kart, tylko dla czytającego. Trzymanie kart na poziomie czoła, zamknięte oczy, specjalna technika tasowania - to wszystko są sposoby na przejście w stan, w którym interpretacja jest głębsza albo bardziej skupiona. Problem pojawia się wtedy, kiedy ktoś traktuje rytuał jak wymóg techniczny i mówi, że bez niego odczyt jest nieważny.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Nocnica a ta wróżbiarka, którą widziałam, robiła dokładnie to drugie. Miała poczucie, że jej technika jest konieczna, a nie pomocnicza. Czy to częsty błąd u osób, które długo praktykują?


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

to jest coś, co można zaobserwować w wielu dziedzinach, nie tylko w tarologie. Im dłużej ktoś robi coś w określony sposób, tym bardziej ta forma staje się dla niego treścią. Rytuał zaczyna żyć własnym życiem. Nie powiedziałbym, że to błąd, ale wymaga od czasu do czasu weryfikacji czy forma nadal służy funkcji, czy już ją zastąpiła.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak ktoś robi to od lat i mu działa, to po co to weryfikować? Mnie babcia zawsze mówiła, że jak coś nie jest zepsute to tego nie naprawiaj 🙂 może ta pani po prostu wypracowała swój styl i nie musi go nikomu tłumaczyć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Dagma problem nie w tym, że mu działa. Problem w tym, kiedy zaczyna tego wymagać od innych albo prezentować jako jedyną słuszną metodę. Wtedy 'mój styl' staje się 'prawidłowa technika' i to już jest inne roszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do samego początku bo trochę zgubilam wątek - co w ogóle znaczy trzymać karty 'nad głową'? Dosłownie podniesione w górę czy to jakas metafora pozycji ciała przy tasowaniu? Tamarka, możesz doprecyzować co dokładnie widziałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Edytka_S dosłownie. Trzymała talię uniesioną mniej więcej na poziomie czoła, może trochę wyżej, i tam tasowała. Nie nad głową w sensie sufitu, ale zdecydowanie wyżej niż zwykle. Wyglądało jakby celowo unosiła je ponad linie oczu.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@przemek69)
Połączone: 4 miesiące temu

A może chodziło o coś z czakrami? Bo czakra trzeciego oka jest właśnie gdzieś w okolicach czoła. Mogła tasować na tym poziomie żeby aktywować połączenie z intuicją? Nie mówię, że tak jest, ale brzmi jak możliwe wytłumaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 406

@Przemek69 ja też o tym pomyślałam, ale czy to ma jakieś podstawy w czymkolwiek konkretnym? Tzn. czy jest jakaś tradycja, która mówi o trzymaniu przedmiotów na poziomie określonej czakry podczas pracy z nimi?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Celestyna03 w niektórych tradycjach pracy z kryształami mówi się o ustawianiu kamieni w strefach ciała odpowiadających czakrom, ale to dotyczy umieszczania ich na ciele, nie trzymania w rękach podczas innych czynności. Nie znam niczego, co bezpośrednio łączyłoby poziom trzymania talii z konkretną czakrą.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie, w pracy z czakrami poziom trzymania przedmiotu ma znaczenie energetyczne - im wyżej, tym wyższe wibracje. Trzymanie na poziomie serca angażuje czakrę serca, na poziomie czoła trzecie oko. To jest znana zasada, stosowana też przy różdżkach i wahadełkach.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Dominisia01 skąd pochodzi ta zasada? Pytam poważnie, bo nie spotkałam jej w żadnym źródle, które znam. Chętnie poczytam jeśli masz jakieś odniesienie.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Kminek czytałam o tym w kilku książkach o pracy energetycznej, nie pamiętam teraz tytułów. Ale to jest dosyć powszechna wiedza w środowiskach zajmujących się czakrami.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Dominisia01 'powszechna wiedza w środowiskach' to trochę słaby argument kiedy ktoś pyta o źródło. Nocnica albo Zengui - czy coś takiego pojawia się w jakiejkolwiek tradycji, którą znacie?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Tadek97 nie kojarzę żadnej spójnej tradycji, która by to formalizowała w odniesieniu do kart tarota. W pracy z ciałem energetycznym jest mowa o lokalizacji czakr i odpowiadających im obszarach, ale to nie jest to samo co powiedzieć, że trzymanie talii na poziomie czoła aktywuje trzecie oko. To jest raczej luźna analogia, nie zasada.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale nawet jeśli to tylko luźna analogia, to czy nie jest tak, że w tej dziedzinie wiele rzeczy zaczęło się od czyjejś intuicji albo analogii, a potem stało się praktyką? Pytam szczerze, bo wydaje mi się, że granica między 'wymyślone' a 'tradycja' jest tutaj dość płynna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Erazm79 masz rację, że wiele praktyk ma takie początki. Ale jest różnica między powiedzeniem 'próbuję tego, bo czuję, że może pomóc' a 'tak działa energia ciała i dlatego tak trzeba trzymać karty'. Pierwsze jest otwarte i uczciwe. Drugie twierdzi, że ma wiedzę o mechanizmie, której nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do oryginalnego pytania z wątku - czy ktoś tu rzeczywiście próbował rozkładać karty w różnych pozycjach ciała i porównywał wyniki? Cała ta rozmowa jest bardziej teoretyczna, a mnie ciekawi czy ktoś ma jakieś praktyczne obserwacje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Martusia95 sam robiłem kilka prób gdzie tasowałem raz siedząc normalnie, raz stojąc z kartami uniesionymi. Nie zauważyłem żadnej systematycznej różnicy w kartach, które wychodziły. Ale mogę powiedzieć, że tasowanie w innej pozycji zmieniało mój stan skupienia, bo musiałem być bardziej uważny fizycznie. Czy to przełożyło się na lepszą interpretację - naprawdę nie wiem, bo za mało prób żeby wyciągać wnioski.


Odpowiedz
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Edek86 to ciekawe, że zmieniała ci się koncentracja, ale nie karty. Bo to właśnie mnie zastanawia - czy zmieniamy coś w czytaniu przez pozycję, czy zmieniamy tylko siebie jako odbiorcę? I czy to w ogóle ma znaczenie dla samego rozkładu?


Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Martusia95 trudno mi odpowiedzieć, bo nie wiem jak to mierzyć. Mogę powiedzieć, że interpretacje, które robiłem po tasowaniu w pozycji stojącej, wydawały mi się bardziej skupione. Ale czy to przez pozycję ciała, czy przez to, że wyjście ze strefy komfortu po prostu wymusiło uwagę - nie mam pojęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to mnie trochę niepokoi w tej dyskusji - bardzo łatwo przypisujemy zmiany w interpretacji czynnikom zewnętrznym, jak pozycja rąk czy wysokość trzymania kart. A może po prostu każda zmiana rutyny wyostrza uwagę i to jest ten mechanizm?


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

to jest dokładnie to pytanie, które powinno być na początku tej rozmowy. I nie ma w nim nic deprecjonującego praktykę - bo jeśli wyostrzenie uwagi przez zmianę pozycji naprawdę poprawia jakość czytania, to jest to ważna informacja. Tylko chodzi o to, żeby wiedzieć co tak naprawdę robi robotę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 406

@Zengui ale czy to ma znaczenie dla osoby, która czyta? Jeśli technika działa - bez względu na powód - to czy nie wystarczy?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Celestyna03 ma znaczenie wtedy, gdy zaczynasz tej techniki uczyć innych. Albo gdy mówisz komuś, że bez niej czytanie będzie gorsze. Jeśli trzymasz to dla siebie jako prywatną praktykę, to w porządku. Ale publiczne twierdzenia wymagają trochę więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

No ale tu wracamy do tego samego kółka - kto decyduje co wymaga 'trochę więcej'? Każdy ekspert od tarota ma swoje zdanie i każdy twierdzi, że jego podejście jest bardziej uzasadnione. Może po prostu trzeba próbować i zobaczyć co dla siebie działa?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 801

@Dagma problem w tym, że 'zobaczyć co działa' bez żadnych kryteriów to bardzo śliski grunt. Jak sprawdzasz czy działa? Co jest miarą skuteczności? Bo bez tego każde przekonanie można uznać za działające.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 458

@Kminek no nie wiem, intuicja? Poczucie, że czytanie szło lepiej, że obrazy z kart były jaśniejsze? Trudno mi to opisać inaczej.


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Dagma i to jest uczciwa odpowiedź, naprawdę. Subiektywne odczucie płynności podczas czytania jest czymś realnym dla praktykującego. Pytanie tylko - czy to płynność przekłada się na trafność dla pytającego, czy tylko na komfort czytającego? To są dwie różne rzeczy i warto je oddzielać, nawet jeśli często idą razem.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do tego, co pisał Przemek o trzecim oku - nawet jeśli to była tylko intuicyjna analogia tej wróżbiarki, to ciekawe, że akurat wybrała poziom czoła, a nie np. serca. Czy ktoś pytał ją wprost dlaczego tak robi, Tamarka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Tadek97 nie, nie pytałam. Obserwowałam z boku i nie chciałam przerywać. Ale teraz żałuję, bo może by wyjaśniła. Mówiła ogólnie, że tak czuje połączenie z talią, ale nie wchodziła w szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@erazm79)
Połączone: 3 miesiące temu

A może ona w ogóle nie wiedziała dlaczego tak robi? Tzn. może to się po prostu ukształtowało z czasem i nie miała racjonalnego uzasadnienia, tylko poczucie, że tak jest dobrze? Zdarza się przecież, że robimy coś odruchowo i dopiero jak ktoś zapyta to próbujemy to wytłumaczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 165

@Erazm79 to mi przypomina jak moja kuzynka tasuje zawsze lewą ręką, bo kiedyś ktoś jej powiedział że tak trzeba, a ona to po prostu zapamiętała i nigdy nie sprawdzała czy to prawda. Może ta wróżbiarka miała podobnie, tylko z tą wysokością?


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Akurat jeśli chodzi o tasowanie lewą ręką to jest to dość powszechna wskazówka i rzeczywiście gdzieś funkcjonuje w środowiskach tarotowych - lewa ręka jest bliżej serca, receptywna i tak dalej. Nie twierdzę, że to prawda absolutna, ale przynajmniej istnieje jakiś kontekst. Natomiast z tą wysokością trzymania talii to nigdzie wcześniej się nie spotkałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 344

@Dobema a tasowanie bez patrzenia? Bo to było w oryginalnym pytaniu Tamarki na początku wątku i jakoś nam umknęło. Czy to jest praktykowane i czy ma jakieś uzasadnienie?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 650

@Martusia95 tak, to jest praktykowane i tu przynajmniej rozumiem logikę - chodzi o to, żeby nie wybierać wizualnie, żeby nie dać się prowadzić wzrokowi do konkretnej karty. Czy to naprawdę wzmacnia połączenie z talią to inna sprawa, ale cel jest przynajmniej jasny.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@przemek69)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy tasowanie bez patrzenia jest w ogóle możliwe jeśli ktoś zna układ i pozycje kart w talii na pamięć? Tzn. czy naprawdę nie widząc kart można je nadal w jakiś sposób 'wiedzieć'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Przemek69 to jest ciekawe pytanie, ale dotyczące czegoś trochę innego - bardziej pamięci kinestetycznej niż percepcji wzrokowej. Zapamiętanie fizycznego układu kilkudziesięciu kart w czasie tasowania jest praktycznie niemożliwe. Ale myślę, że chodzi ci raczej o coś innego - o to, czy podświadomie preferujemy pewne pozycje w talii? To już jest pytanie, na które nie mam pewnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: