Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie w godzinach porannych vs wieczornych - czy energia kart jest inna?

Strona 1 / 4

Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co mnie trochę niepokoi. Robię rozkłady o różnych porach i mam wrażenie, że rano karty jakby mówią inaczej niż wieczorem. Nie chodzi mi o to, że wyciągam inne karty, ale o to, że interpretacja przychodzi mi inaczej, łatwiej albo trudniej. Czy ktoś też to czuje? I jest jeszcze ta druga sprawa, która mnie nurtuje od jakiegoś czasu - w kilku ostatnich rozkładach nie wyciągnęłam ani jednego Starszego Arkanu. Pięć rozkładów z rzędu, same Minory. Zastanawiam się czy to jest jakiś sygnał, czy po prostu statystyka.


Odpowiedz
186 odpowiedzi
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

To ciekawe, bo ja też miałam taki okres bez Majorów i naprawdę się wtedy zastanawiałam co to oznacza. Ale wróćmy do tej pory dnia, bo to mnie bardziej interesuje. Mówisz, że interpretacja przychodzi ci inaczej - ale czy masz na myśli że czujesz się wtedy bardziej skupiona, czy chodzi ci o coś innego? Bo dla mnie to dwa różne tematy - energia kart jako taka, i twoja własna percepcja.


Odpowiedz
Wpisy: 1993
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Energia kart to jedno, ale jakość twojego kontaktu z nimi to drugie. Rano masz świeży umysł, nieobciążony całym dniem, więc może łatwiej ci wychwycić subtelności. Wieczorem jesteś po wszystkim co się wydarzyło i możesz nieświadomie projektować emocje na karty. Sam robię rozkłady głównie wieczorem i przyznam szczerze, że raz na jakiś czas muszę się zatrzymać i zapytać siebie czy naprawdę czytam kartę czy po prostu chcę żeby coś znaczyła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Faddi a jak ty to rozróżniasz? Tzn. jak wiesz w danym momencie że projektujesz a nie czytasz? Bo mnie to jest naprawdę trudno ocenić z zewnątrz siebie.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Remigiusz88 wróćmy do twojego pytania, bo jest dobre. Mnie pomaga jedno proste ćwiczenie, które kiedyś podsunął mi ktoś znajomy. Zanim zacznę interpretować, zapisuję jednym zdaniem co czuję w tej chwili i co chcę żeby ta karta powiedziała. Potem porównuję z tym co faktycznie interpretuję. Jeśli interpretacja za bardzo pokrywa się z tym czego chciałem - to sygnał ostrzegawczy.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymajmy się chwilę przy tej kwestii braku Starszych Arkanów, bo to wraca jako temat i słyszę dużo mitów na ten temat. W talii standardowej 78 kart mamy 22 Majory i 56 Minorów. Przy losowym ciągnięciu prawdopodobieństwo wyciągnięcia Minora jest po prostu wyższe. Przy rozkładzie 3-kartowym szansa na to, że wszystkie trzy będą Majorami wynosi mniej niż 2%. Pięć rozkładów bez żadnego Majora może być zwykłą statystyką. Ale rozumiem, że energetycznie to może być czytelny znak. Jak długie były te rozkłady?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 291

@Mietowa to były rozkłady 3 i 5 kartowe, mieszane. Statystycznie to trochę rozumiem co piszesz, ale jednak pięć razy z rzędu to zaczyna wyglądać jak wzorzec, nie? Chociaż może mam confirmation bias i po prostu nie zapamiętałabym pięciu rozkładów bez wzorca gdyby go nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale co w ogóle znaczy, że nie ma Majorów? Że nic ważnego się nie dzieje? Bo ja dopiero zaczyna z kartami i nie bardzo rozumiem czemu to miałoby być niepokojące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 777

@Wiedunka Majory mówią o głębszych procesach, archetypowych siłach, rzeczach poza naszą bezpośrednią kontrolą. Minory dotyczą codzienności, konkretnych działań, relacji, emocji w bieżącym momencie. Brak Majorów nie musi być zły, może oznaczać że teraz po prostu żyjesz zwykłym życiem bez wielkich przełomów. Ale kilka takich rozkładów z rzędu to rzeczywiście coś do przemyślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie może głupie, ale czy talia może mieć swoją energię zależną od pory dnia? Tzn. czy karty się jakoś resetują przez noc? Słyszałam że powinno się je owijać w jedwab i zostawiać na księżycowym świetle, ale nie wiem czy to ma związek z tym o czym mówicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Stellina jedwab i księżycowe światło to tradycje, które mają swoje uzasadnienie w symbolice, ale nie ma żadnego potwierdzenia że karty gromadzą albo tracą energię przez noc jak bateria. Natomiast to co jest prawdziwe, to twoja własna relacja z talią. Jeśli wierzysz że talia potrzebuje oczyszczenia, rób to i obserwuj czy twoje odczytania się zmieniają. Tu bardziej chodzi o twój rytuał przygotowania niż o karty same w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja mam tak, że wieczorami moje rozkłady są bardziej pesymistyczne. Nie wiem czy to karty czy ja, ale rano te same układy wydają mi się łagodniejsze. Może to kwestia kortyzolu albo po prostu zmęczenia. Nigdy nie wiedziałam jak to przypisać.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja podchodzę do tego od strony astrologicznej i przyznam, że dla mnie pora dnia faktycznie ma znaczenie. Rano jesteśmy w energii wschodzącego Słońca, co sprzyja rozkładom związanym z nowym początkiem, pytaniami o działanie. Wieczór to czas Księżyca, bardziej intuicyjny, dobry do pytań o emocje, podświadomość. Nie twierdzę że jedna pora jest lepsza, ale że pasują do różnych pytań. Czy ty pytasz o różne rzeczy rano i wieczorem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 291

@Apolonia.x nie myślałam o tym w ten sposób, że pora pasuje do rodzaju pytania. To jest ciekawy trop. Moje poranne rozkłady są faktycznie bardziej praktyczne - co mnie czeka, jak podejść do danej sprawy. Wieczorami bardziej pytam o relacje albo emocje. Może więc sama nieświadomie dostosuję porę do tematu?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i mam wrażenie że miesza się tu kilka różnych rzeczy. Pora dnia wpływa na ciebie jako człowieka, to jest fizjologia. To wpływa na twój stan umysłu. A state of mind wpływa na interpretację. Ale to nie to samo co mówienie że karty mają inną energię rano i wieczorem. Karty to papier z nadrukiem. Czy nie jest możliwe że to po prostu wy się zmieniacie przez dobę a nie one?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Wiktor72 no ale z perspektywy tarotowej to właśnie o to chodzi. Tarot działa przez ciebie, przez twój umysł i intuicję. Jeśli twój stan się zmienia a przez to zmienia się odczytanie, to jest dokładnie to samo co powiedzieć że energia jest inna. To nie jest sprzeczność, tylko różne języki opisu tego samego.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanei może nie w temat ale chce sie upewnic - jezeli ktos nie wyciaga Majorów to moze miec to zwiazek z czakrami? Czytalam ze zablokwana czakra korony moze blokowac dostep do wyzszych energi w kartach. Czy ktos o tym slyszal?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Salomea93 nie spotkałam się z takim powiązaniem w żadnym poważnym źródle dotyczącym tarota. Czakry i tarot to dwa odrębne systemy, które można łączyć symboliczne, ale twierdzenie że zablokowana czakra fizycznie zmienia które karty wyciągasz z talii to spore nadużycie. Skąd masz to skojarzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do oryginalnego pytania o porę dnia, bo myślę że ta dyskusja zaczyna się mocno rozchodzić. Pracuję z kartami od lat i obserwuję u siebie jeden wzorzec: wczesne rano, zanim w pełni się obudzę, jestem w stanie między snem a jawą i moje odczytania są wtedy najbardziej obrazowe, metaforyczne. Są też często trudniejsze do racjonalnego zinterpretowania w danym momencie, ale kiedy do nich wracam po kilku godzinach, okazują się trafne w nieoczekiwany sposób. Wieczorne rozkłady są u mnie bardziej linearne i analityczne. To nie znaczy że jedna pora jest lepsza, ale że dają mi różne typy wglądu. Co do Majorów - czy możesz napisać o czym pytałaś w tych rozkładach? Bo tematyka pytania może mieć tu znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Nocnica to ciekawe co piszesz o tym stanie między snem a jawą. Ja ostatnio próbowałem robić rozkłady właśnie zaraz po przebudzeniu i faktycznie coś w tym jest. Ale nie wiedziałem jak to nazwać. Ty to robisz regularnie czy to wychodzi samo?


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Robię to regularnie, nie każdego dnia, ale gdy czuję że mam coś ważnego do sprawdzenia. Nauczyłam się tego trochę przez przypadek - kiedyś obudziłam się o czwartej i zamiast leżeć bezsennie, wzięłam karty. To było jedno z najczystszych odczytań jakie pamiętam. Teraz staram się nie pomijać tej okazji gdy sama się pojawia. Ale nie budzę alarmu specjalnie o tej godzinie, to byłoby wymuszone.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Nocnica czyli mówisz że tego nie da się zaplanować? Bo ja właśnie próbowałem wstawać wcześniej celowo i może dlatego to nie działało tak jak się spodziewałem. Może za bardzo starałem się odtworzyć warunki zamiast po prostu być.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mnie to co pisze Nocnica bardzo pasuje z... no dobra, nie mogę użyć tego słowa. Ale rozumiem o co chodzi. Ja mam podobnie z rozkładami robionymi zaraz przed snem, taki stan kiedy głowa już przestała analizować i coś po prostu przychodzi samo. Tylko wtedy często zasypiam zanim zdążę zapisać co zobaczyłam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1993
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie problem tych granicznych momentów dnia. Albo za wcześnie albo za późno. Dlatego ja wróciłem do południa - nieromantyczne, nie ma żadnej astrologii za tym, ale jestem przytomny i mam czas. I te rozkłady są może mniej poetyckie ale za to bardziej użyteczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 777

@Faddi a jak rozumiesz 'użyteczne'? Bo dla mnie wartość rozkładu nie zawsze leży w tym żeby był praktyczny. Czasem ważniejsze jest co wyciągasz z siebie emocjonalnie niż czy dostaniesz konkretną wskazówkę.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ej, a wracając do tych Majorów, bo ciągle mi to chodzi po głowie. Dominisia wcześniej pisała że brak Majorów może znaczyć że teraz chodzi o codzienność. Ale jak długo może trwać taki okres? Kilina76 pisała że pięć razy z rzędu. Pięć to dużo czy nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Wiedunka pięć rozkładów to nadal małe próbki. Naprawdę. Żeby zobaczyć coś statystycznie znaczącego musiałabyś mieć dziesiątki rozkładów i zapisane wyniki. To co widzisz jako wzorzec po pięciu razach to bardzo prawdopodobnie efekt zapamiętywania tego co wyjątkowe - czyli serii bez Majorów - a nie zapamiętywania rozkładów gdzie Majory były. Masz te rozkłady zapisane?


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mam notatki ale nie prowadzę ich bardzo systematycznie. Mietowa ma rację że nie liczyłam wcześniejszych. Zaczęłam to obserwować dopiero gdy zauważyłam tę serię. Ale z drugiej strony - nawet jeśli statystycznie to normalne, to czy intuicja nie mówi czegoś własnego poza tym co mówi prawdopodobieństwo?


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ciekawy dylemat który tutaj widzę. Z jednej strony Mietowa ma rację że to statystyka, z drugiej strony Kalina76 pyta o intuicję. Ale czy te dwie rzeczy nie wykluczają się nawzajem? Tzn. jeśli wiesz że to może być statystyka, to jak możesz jednocześnie ufać że to intuicja? Nie jestem złośliwy, naprawdę pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Wiktor72 to nie jest sprzeczność. Statystyka opisuje czego można się spodziewać losowo. Intuicja mówi ci kiedy coś odbiega od twojego własnego wzorca. Kalina76 przez lata rozkładów wytworzyła pewne wyczucie co jest dla niej normą. Jeśli coś odbiega od tej normy, to ma prawo to zauważyć niezależnie od tego co mówi ogólne prawdopodobieństwo.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

przepraszam ze wchodze w to ale chcialam sie zapytac - jak sie w ogole prowadzi te notatki z rozkaldow? tzn czy zapisujecie same karty czy tez swoje odczucia? bo mysle o tym zeby zaczac i nie wiem od czego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 777

@Salomea93 ja zapisuję jedno i drugie, ale szczerze powiem że odczucia są ważniejsze. Karta sama w sobie jest tylko punktem wyjścia. To co z nią zrobiłam w konkretnym momencie, co poczułam, co mi się skojarzyło - to jest to co ma wartość przy powrocie do notatek. Sam spis kart bez kontekstu jest mało użyteczny.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja mam zeszyt i piszę datę, godzinę, porę dnia, jakie pytanie zadałam i dopiero potem karty z krótką interpretacją. Godzina i pora okazały się z czasem przydatne właśnie w takich dyskusjach jak ta - wróciłam do notatek gdy zaczęłam zauważać że wieczorne rozkłady są bardziej mroczne i faktycznie to potwierdziło moje wrażenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Hania64 to jest bardzo dobra praktyka z tą godziną. Mało kto to notuje a potem trudno wyciągać wnioski. Mam pytanie do ciebie - czy to był stały wzorzec przez cały czas czy zmieniał się w zależności od okresu życia? Bo ja u siebie obserwuję że ta wrażliwość wieczorna wzrasta w pewnych momentach i opada w innych.


Odpowiedz
(@hania64)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 176

@Nocnica tak, zmieniał się. Kiedy miałam spokojniejszy okres w życiu ta różnica między rankiem a wieczorem była mniejsza. W trudniejszych czasach wieczorne rozkłady były wyjątkowo ciężkie. Więc teraz już nie wiem czy to karty, pora dnia, czy po prostu mój stan emocjonalny przekłada się bezpośrednio na odczytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1993
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Ale to właśnie jest sedno tej rozmowy, prawda? Że nie da się oddzielić tych trzech rzeczy. Pora dnia, twój stan, karty - to jest jeden system. I może zamiast pytać 'czy karty mają inną energię rano i wieczorem' lepiej pytać 'jak moja energia zmienia się przez dobę i co to robi z moim odczytaniem'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Faddi tylko wtedy to nie jest już o kartach, to jest o nas samych. Czy wtedy wróżba ma sens? Tzn. czy jeśli wszystko zależy od naszego stanu, to czy karty w ogóle coś pokazują poza tym co już w nas jest?


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie pytanie które mnie prześladuje od kiedy zacząłem z kartami. Bo jak rozróżnić że karta coś 'pokazuje' od tego że ja po prostu interpretuję ją przez moje obecne nastawienie? I czy to rozróżnienie w ogóle jest możliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 504

@Remigiusz88 to jest jedno z fundamentalnych pytań w pracy z tarotem i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale powiem ci jak ja do tego podchodzę. Zakładam że karty są zwierciadłem, nie wyroczią. To co widzę w lustrze zależy od tego jak stoję i jakie jest światło. To nie znaczy że lustro kłamie - znaczy że odczytanie jest współtworzone przez ciebie i przez układ kart. Oba elementy mają znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

I to chyba najlepiej odpowiada też na moje wyjściowe pytanie o porę dnia. Skoro odczytanie jest współtworzone, to pora dnia zmienia moją część tego procesu. Więc owszem, energia jest inna - nie w kartach, ale w całym układzie. To ma dla mnie sens. Zostaje mi jeszcze ta kwestia Majorów bo ciągle nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kalina76 napisała że zostaje jej jeszcze pytanie o Majory i właśnie to mnie interesuje najbardziej. Bo okej, rozumiemy już czemu pora dnia ma znaczenie, ale te Majory to osobna sprawa. Czy ktoś wie czy istnieje jakiś związek między porą a tym co wychodzi? Tzn. czy rano częściej wychodzą Majory a wieczorem Minory albo odwrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie ma żadnych danych które by to potwierdzały. Karty nie wiedzą która jest godzina. Ale rozumiem pytanie i jest w nim coś wartego rozwinięcia - jeśli rano jesteś bardziej skupiona i zadajesz bardziej konkretne pytania, to może inaczej interpretujesz to co wychodzi. Mam kontrpytanie do Wiedunki: czy w tych rozkładach gdzie nie było Majorów, pamiętasz jakie pytania zadawałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiedunka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 328

@Mietowa no właśnie pytam w imieniu Kaliny, to u niej nie było tych Majorów. Ale rozumiem o co pytasz. Kalina76, jak brzmiały te pytania? Bo to może naprawdę coś zmienić w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 291
Rozpoczynający temat
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Pytania były różne. Raz coś ogólnego o kierunku w pracy, raz o relację, raz dosłownie usiadłam bez konkretnego pytania bo chciałam po prostu zobaczyć co wyjdzie. Nie widzę żadnego wspólnego mianownika. Chociaż... może to że wszystkie były dosyć codzienne? Żadne z nich nie było o czymś przełomowym.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@dominisia)
Połączone: 4 tygodnie temu

To jest ciekawe co mówisz. Bo może właśnie dlatego? Jeśli pytania były o codzienność, codzienność ci odpowiedziała. Minory są przecież o tym - o tym co aktualnie się dzieje, o małych ruchach, nie o wielkich siłach. Nie wiem czy to powiązane z porą dnia, ale powiązane z tematem rozkładów - to chyba tak.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@remigiusz88)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Dominisia ale czy to nie jest trochę okrężna logika? Że karty dają ci to czego oczekujesz albo o co pytasz? Bo jeśli tak, to co one właściwie pokazują ponad nasze własne założenia?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Remigiusz88 to pytanie można zadać do każdego systemu symbolicznego. Horoskop, sny, nawet psychologia Jungowska. Zawsze jest to zwierciadło i zawsze jest ryzyko że widzisz tylko to co już wiedziałeś. Pytanie nie brzmi 'czy to możliwe' tylko 'co z tym robisz'.


Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Faddi ale jak coś robisz z tym że możesz po prostu projektować? Czy nie powinno to w ogóle podważać sensu rozkładu?


Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Stellina myślę że to zależy od tego po co siadasz do kart. Jeśli szukasz proroctwa, to tak - projekcja jest problemem. Jeśli szukasz rozmowy z własną podświadomością, to projekcja jest właśnie mechanizmem który sprawia że to działa. To dwie zupełnie różne intencje i dwie różne praktyki, choć sposób to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 256
(@salomea93)
Połączone: 3 miesiące temu

przepraszam ze przerywam ale chce sie upewnic - jak rozumiecie te projekcje? tzn ze widze w karcie to co chce zobaczyc? bo dla mnie brzmi to troche tak jakby caly tarot byl tylko po to zeby sie przekonac do wlasnych mysli


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Salomea93 niekoniecznie przekonać do własnych myśli, raczej wydobyć to co już w środku jest, ale trudno to sformułować wprost. Karta daje ci coś konkretnego na co możesz zareagować. Trochę jak plama atramentu w teście Rorschacha - nie ma 'właściwej' odpowiedzi, ale to co widzisz mówi coś o tobie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: