Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na osobę, która tego nie chce - czy karty się 'buntują'?

Strona 2 / 3

Wpisy: 98
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

No ale Czulu, jak ktoś robi rozkład o sytuacji w której uczestniczy druga osoba, to karty i tak gdzies tam tę osobę łapią czy chce sie tego czy nie. To jest moim zdaniem nieodłączne. Można udawać że pytamy tylko o siebie, ale jeśli ta osoba jest elementem sytuacji, jest tam w rozkładzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Sylvana80 Tylko że to rozumowanie prowadzi do absurdu. Bo jeśli każde pyatnie o sytuację z udziałem kogokolwiek automatycznie "łapie" tę osobę, to żaden rozkład nigdy nie jest wyłącznie o pytajacym - bo każdy z nas jest w relacji z innymi. Gdzie byś postawiła granicę? Pytanie "co mi da ta praca" tez "łapie" szefa?


Odpowiedz
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Gabrysienka_82 Może i tak, szczerze? Nie twierdze że to etyczny problem, tylko że tak dziala. Szef jest częścią sytuacji pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do czegoś co piszesz Talizmanik, bo to mi daje do myślenia. Mówisz że Wieża wychodziła konsekwentnie niezależnie od warunków. To jest jeden wątek. Ale Księżyc na "co mogę zrobić" - to mnie nadal nie opuszcza. Czy w którymś rozkładzie miałeś coś na pozycji "wynik" albo "co z tego wyniknie"? Bo jeśli tak, to chciałabym wiedzieć co tam było - to może zmienić cały obraz tego co Księżyc próbuje ci powiedzieć na tej aktywnej pozycji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Oleandra02 Na pozycji wyniku wychodził mi Sąd Ostateczny. W pierwszym rozkładzie. W drugim miałem tam Cztery Puchary. I nie wiedziałem kompletnie co z tym zrobic, bo Sąd Ostateczny kojarzy mi się z zakończeniem czegoś, a Cztery Puchary z jakimś zastojem albo smutkiem, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Sąd Ostateczny na wyniku przy Księżycu na "co mogę zrobić" to jest bardzo spójna para, choć na pierwszy rzut oka nie wygląda. Księżyc mówi: zajrzyj głębiej nie działaj zanim nie zobaczysz co jest ukryte. sąd mówi: po tym procesie będzie możliwe coś nowego. To nie jest zastygnięcie - to sekwencja. Najpierw zobaczysz, potem coś się może skończyć żeby zaczęło się inne. Czy to ma jakiś sens w kontekście twojej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę, ale to jest dla mnie trudne do zrozumienia. Jak Sąd Ostateczny może być pozytywny na pozycji wyniku? Myślałam że to zawsze jest karta jakiegoś końca, straty. Ktoś mógłby wytłumaczyć to prościej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Wisia_J Sąd w tarota to nie śmierć i nie strata - Śmiećr jest zresztą osobną kartą i też nie oznacza dosłownie śmierci 🙂 Sąd to raczej przebudzenie, wołanie które zmusza do odpowiedzi, moment w którym coś wymaga twojej decyzji albo oceny. Na pozycji wyniku to może oznaczać że sytuacja dojdzie do momentu w którym po prostu nie da się jej dalej ignorować i trzeba będzie podjąć jakiś wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

A co Cztery Puchary na wyniku mówią inaczej niż Sąd? Bo Talizmanik mówi że w dwóch różnych rozkładach dostał dwie różne karty na tej samej pozycji. To mnie ciekawi - czy to znaczy że sytuacja się zmieniła między rozkładami,czy że nie ma jednej odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Jachna06 Właśnie nad tym siedziałam. Moim zdaniem to może znaczyć że rozkłady uchwyciły różne momenty tej samej sytuacji - albo różne aspekty. Sąd na wyniku i Cztery Puchary na wyniku to dwa różne "zakończenia". Cztery Puchary to może stan w którym nic się nie zmienia bo ktoś jest zamknięty na to co jest oferowane. Razem mogłoby to mówić: albo następuje przebudzenie, albo zastygnięcie - i ty decydujesz którą drogą.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest pierwsza interpretacja która jakoś mnie tknęła. Bo właśnie tak to czuję - że siedzę między tymi dwoma możliwościami i nie wiem w którą stronę to pójdzie. Albo coś się ruszy, albo zostanę w tym samym miejscu. Ale nadal nie wiem co konkretnie mogę zrobić - Księżyc na tej pozycji to dla mnie abstrakcja.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc na "co mogę zrobić" to nie jest wezwanie do działania w sensie: zrób krok A albo krok B. To jest sugestia że zanim cokolwiek zrobisz zewnętrznie, jest coś do zrobienia wewnętrznie. Często jest to po prostu uznanie tego czego jeszcze nie chcesz widzeić. Powiedz mi - jest coś w tej sytuacji domowej, o czym wiesz ale wolisz nie myśleć?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mocne pytanie. Ale trafiające. Miałam kiedyś bardzo podobny rozkład - Księżyc na aktywnej pozycji, i dopiero po jakimś czasie zobaczyłam że to była moja własna ślepota na coś oczywistego, nie żadna zewnętrzna blokada. Ciekawa jestem Talizmanik co odpiszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

I tu wracamy do sedna tytułu wątku, bo zauważam że odpłynęliśmy w interpretację konkretnych kart. Pytanie było czy karty się "buntują" przy niechętnej osobie. A z tego wątku wynika że może w ogóle karty nie buntują się na kogoś tylko pokazują pytającemu jego własne miejsca oporu. Czy to nie jest ciekawszy wniosek?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z boku - czy ktoś w ogóle próbował zapytać tę osobę z domu o to co się dzieje, zamiast pytać karty? Pytam serio, nie złośliwie. Bo te rozkłady pokazują dużo o stanie Talizmanika, ale czy to rozwiąże problem w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Promyczka56 To jest uczciwe pytanie i rozumiem skąd pochodzi, ale myślę że tu nie chodzi o to czy karty zastąpią rozmowę. Myślę że Talizmanik szuka narzędzia do zrozumienia własnej pozycji w tej sytuacji, nie wyroków w miejsce dialogu. Przynajmniej tak to czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

wiesz co, zenek trafił w coś ważnego. Jeśli przejdziemy przez cały ten wątek, to okazuje się że pytanie o "bunt kart" de facto przerodziło się w pytanie o to co blokuje samego pytającego. I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź na tytuł wątku - karty nie buntują się na kogoś w domu, one pokazują pytającemu gdzie on sam stoi. To co wychodziło Talizmanikowi to nie chaos ani zakłócenie od osoby trzeciej - to spójna, powtarzalna informacja skierowana do niego


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale jeszcze zostało jedno moje pytanie bez odpowiedzi - mówiliśmy o etyce. Talizmanik, czy ta osoba w domu w ogóle wie że robisz rozkłady o tej sytuacji? Pytam bo to może mieć znaczenie nie dla kart, ale dla samej relacji. Jeśli ta osoba kiedyś się dowie że byłeś "czytany" bez jej wiedzy - nawet jeśli to był rozkład "o sytuacji" - jak ona to odbierze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Lunella69 Nie wie. I właśnie to pytanie mnie teraz zatrzymało. Szczerze mówiąc nie wiem jak miałbym to powiedzieć - że siadam z kartami i próbuję zrozumieć co się dzieje między nami w domu. To brzmi dziwnie nawet napisane. Ale z drugiej strony - czy to jest ukrywanie czegoś, jeśli robię to tylko żeby zrozumieć własną pozycję?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodzi. Bo jeśli ta osoba kiedyś by się dowiedziała, mogłaby poczuć że byłeś oceniany czy badany bez jej wiedzy. I to może nie jest kwestia kart - tylko tego jak ona to odbierze. Pytam serio: czy myślałeś o tym zanim zacząłeś?


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem skąd to pytanie Lunella, ale chcę zaznaczyć że to nie jest specyficzne dla tarota. Kiedy ktoś idzie do psychologa i opowiada o sytuacji w domu, też "analizuje" kogoś bez jego zgody. Rozkład nie jest inny w tym sensie. Myślę że granica leży gdzie indziej - czy Talizmanik używa tego do manipulacji, czy do zrozumienia siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Czulu Dobra analogia z psychologiem, choć mam wrażenie że część osób tu na forum jednak traktuje karty bardziej sprawczo - jakby to co wychodzi mogło wpłynąć na drugą osobę. I to jest ta linia, której nie chciałabym przekroczyć. Talizmanik jak Ty to traktujesz - jako odczyt czy jako coś co może zmienić sytuację?


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Gabrysienka_82 To jest pytanie które warto zadać, zanim pójdziemy dalej w interpretacje. Bo Księżyc na "co mogę zrobić" i Sąd na wyniku - to jest spójna para, jeśli pytający traktuje karty jako zwierciadło własnego stanu. Ale jeśli ktoś oczekuje że karty zmienią coś po stronie drugiej osoby - ten sam rozkład ma zupełnie inne implikacje.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Traktuję to jako odczyt własnej sytuacji. Naprawdę. Nie robiłem żadnych rytuałów nie prosiłem kart żeby coś zmieniły - po prostu chciałem zrozumiec co się dzieje i dlaczego czuję się tak jak się czuję. Ale rozumiem dlaczego pytacie.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

No to jeżeli tak to rozumiesz, to ta etyczna dyskusja chyba trochę odpłynęła od sedna, nie? Talizmanik mówi że szukał oglądu na własną sytuację - i te karty które dostał, Księżyc, Sąd, Wieża - to wszystko wskazuje właśnie na jego wewnętrzny stan, nie na to co robi ta druga osoba. Wracajmy do tego co mu wyszło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Sylvana80 Zgadzam się że wracamy do kart, ale chcę jeszcze chwilę zostać przy tym co Talizmanik powiedział - że nie wiedział co zrobić z Sądem Ostatecznym i Czterema Pucharami na tej samej pozycji w dwóch różnych rozkładach. Mam pytanie do niego: czy między tymi rozkładami coś się wydarzyło w domu? Jakaś rozmowa, sytuacja, zmiana nastroju?


Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Oleandra02 Między pierwszym a drugim rozkładem była dosyć ostra kłótnia w domu. Nie z moim udziałem bezpośrednio, ale atmosfera była bardzo ciężka. I robiłem drugi rozkład właśnie pod wpływem tego - moze dlatego wyszedł inaczej? Sam nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Też o to chciałam zapytać. Bo jeśli między rozkładami nic się nie zmieniło zewnętrznie, a wynik wyszedł inny - to ciekawi mnie czy zmieniło się coś w stanie Talizmanika samego. może inaczej pytał? Inaczej się koncentrował?


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

To bardzo ważna informacja. Moim zdaniem to odpowiada na pytanie Jachny - stan emocjonalny pytającego mocno wpływa na to co wychodzi. Nie dlatego że karty "wyczuwają nastrój" w jakiś magiczny sposób, ale dlatego że pytasz inaczej kiedy jesteś spokojny, a inaczej kiedy jesteś w środku emocji. Cztery Puchary na wyniku po kłótni - to jest obraz zastoju, zamknięcia, może odcięcia się od czegoś bolesnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Gertruda_02 No właśnie, i to znowu wraca do tytułu wątku - czy karty się "buntują" przy złej energii. Może odpowiedź jest taka: nie buntują się, ale są czułe na stan w którym się do nich zwracasz. I dlatego dają różne obrazy tej samej sytuacji w zależności od momentu.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam podobne doświadczenie - kiedy robiłam rozkłady w środku jakiegoś kryzysu domowego, karty były chaotyczne. Dużo kart dworu, dużo napięcia, żadnej wyraźnej linii. Dopiero kiedy sie trochę uspokoiłam, zaczęłam dostawać coś co mogłam sensownie odczytać. Nie wiem czy to "bunt" - bardziej jak hałas na linii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Serafinka "Hałas na linii" - to bardzo trafne określenie, rozumiem to intuicyjnie. Ale mam pytanie: jak rozpoznać że to właśnie taki hałas, a nie prawdziwa odpowiedź kart na trudną sytuację? Bo może właśnie te chaotyczne rozkłady coś mówiły?


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Wisia_J Dobre pytanie i szczerze - nie mam na to pewnej odpowiedzi. Ja osobiście po czasie rozpoznaję to po tym ze nie czuję żadnego połączenia z tym co wychodzi, jakby karty mówiły coś w obcym języku. Ale to bardzo subiektywne. Może ktoś ma lepszą metodę?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Jedną rzecz którą stosuję to porównanie tego co wychodzi z tym co czuję że jest prawdziwe. Nie chodzi o to żeby karty potwierdzały co chcę usłyszeć - chodzi o pewien rodzaj wewnętrznego rozpoznania. Jeśli karta zupełnie mija się z tym co gdzieś głęboko wiem, wracam za jakiś czas. Talizmanik, czy kiedy zobaczyłeś Cztery Puchary po tej kłótni - czułeś że to trafne, czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czułem że trafne. Właśnie to mnie zaskoczyło, bo spodziewałem się czegoś bardziej "burzowego", a tu zastój. Ale to chyba właśnie opisuje to co czuję - że siedzę i nie wiem w którą stronę to pójdzie i co właściwie mam zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

I to jest chyba odpowiedź na to czy karty się buntowały - nie buntowały się. Dały obraz sytuacji, który Talizmanik sam uznaje za trafny. Może zatem cały wątek tytułowy był trochę błędnie postawiony od początku? Nie chodzi o bunt kart na kogoś, kto nie chce być czytany - chodzi o to że pytający sam jest w środku tej sytuacji i karty to odzwierciedlają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Zenek75 Zgadzam się z tym wnioskiem, ale mam jedno "ale". Wątek zaczął się od pytania o osobę która nie chce rozkładu - i ta kwestia właściwie nigdy nie została rozstrzygnięta. Czy ktokolwiek ma doświadczenie z sytuacją gdzie ktoś aktywnie blokował, odmawiał, i to się jakoś przejawiło w kartach? Bo Talizmanik nie opisał żeby ta osoba w domu w ogóle wiedziała o rozkładach


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek dość długo i chcę wrzucić kilka słów bo to pytanie Promyczki jest akurat tym, od którego wszystko się zaczęło. Moje doświadczenie - robiłam rozkłady o sytuacjach gdzie druga osoba była wyraźnie niechętna całemu temu co robię. I nie powiem że karty się "buntowały". Powiem że były wyjątkowo dosłowne - jakby mniej symboliczne, bardziej twarde. Wieża, Dziesięć Mieczy, Diabeł. Nie hałas - raczej bardzo wyraźny sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokończę myśl bo mnie urwało. Moje doświadczenie - robiłam rozkłady o sytuacjach gdzie druga osoba była wyraźnie niechętna całemu temu co robię. I nie powiem że karty milczały ani że coś blokowało. Wychodziły obrazy, często bardzo wyraźne. Ale pytanie które sobie teraz zadaję to nie "czy karty działały" tylko "czy te obrazy dotyczyły tej drugiej osoby czy mnie". Bo po czasie myślę że głównie mnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Anetta.1 To jest chyba najważniejsza obserwacja w całym wątku. Masz wrażenie, że ta niechęć drugiej osoby zmieniała coś w tym co wychodziło, czy po prostu karty zawsze i tak pokazywały Twój punkt widzenia, niezależnie od nastawienia kogokolwiek innego?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Oleandra02 Uczciwie? Nie wiem. Nie mam sposobu żeby to zweryfikować. Mogę tylko powiedzieć że kiedy ta osoba w końcu usiadła i sama zrobiła rozkład, wyszło jej coś zupełnie innego niż mnie - ta sama sytuacja, inne karty, inny obraz. Co z tego wynika, to już inna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Ale to chyba naturalne że dwie osoby w tym samym konflikcie dostają różne karty? Bo pytają z różnych pozycji. To nie znaczy że jedna ma rację a druga nie tylko że każda widzi co innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Sylvana80 Zgadzam się, ale to też komplikuje tę kwestię z "robieniem rozkładu na kogoś bez zgody". Skoro dwie osoby i tak dostają różne obrazy tej samej sytuacji, to może rozkład zawsze jest rozkładem na siebie, nawet jak nam się wydaje że pytamy o kogoś innego?


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Gertruda_02 I tutaj jest sedno. Większość rozkładów które robimy "o kimś" to tak naprawdę rozkłady o naszej relacji z tą osobą, o naszym miejscu w sytuacji, o tym jak my to przeżywamy. Karty nie maja dostępu do wewnętrznego świata drugiego człowieka - maja dostęp do pytającego.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

To zmienia trochę sposób w jaki patrzę na swoje rozkłady. Myslalem że pytam o dom i o sytuację jako całość, a może przez cały czas pytałem o siebie w tej sytuacji. Ciekawe czy to zmienia interpretację Ksiezyca na tej pozycji co wyszedł.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Talizmanik a jak teraz to czytasz? Bo Księżyc jako "ja w tej sytuacji" brzmi inaczej niż Księżyc jako "sytuacja w domu". Co Ci to mówi?


Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Jachna06 Chyba że chodzę trochę po omacku. że nie widzę jasno - nie dlatego że karty coś ukrywają,ale dlatego że sam nie mam pełnego obrazu. Może dlatego ciągnie mnie do tych rozkładów, żeby coś uchwycić czego nie umiem nazwać wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ludzkie, to szukanie obrazu kiedy słowa nie wystarczają. Ale mam pytanie do Talizmanika - czy po tych wszystkich rozkładach cokolwiek się faktycznie zmieniło w tym jak się zachowujesz albo jak podchodzisz do tej sytuacji w domu? Czy zostało na poziomie obserwacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Hydromantka_W Zostało raczej na poziomie obserwacji, szczerze mówiąc. Ale mam poczucie że widzę coś wyraźniej. Nie wiem jeszcze co z tym zrobię.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: