Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na osobę, która tego nie chce - czy karty się 'buntują'?

Strona 1 / 3

Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam problem z którym nie wiem do końca co zrobić. Robię rozkłady od jakichś paru miesięcy, głównie dla siebie, ale ostatnio próbowałem zrobić rozkład dotyczący sytuacji w domu - konkretnie konfliktów z osobą, która mieszka ze mną. Ta osoba kategorycznie nie chce mieć nic wspólnego z kartami, uważa to za bzdury i głośno to mówi. Za każdym razem kiedy siadam do rozkładu dotyczącego naszej relacji, karty wychodzą... dziwnie. Odwrócone, chaotyczne, bez sensu w kontekście pytania. Czy to możliwe, że opór tej osoby jakoś blokuje odczyt? Czy karty mogą się "buntować" kiedy ktoś tego nie chce?


Odpowiedz
109 odpowiedzi
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe pytanie ale zanim odpowiem - powiedz mi więcej o tych "dziwnych" kartach. Co konkretnie wychodzi? Bo "odwrócone i chaotyczne" to dla mnie za mało, żeby ocenić czy to bunt kart, blokada energetyczna czy po prostu trudna prawda, którą rozkład próbuje pokazać. Karty odwrócone same w sobie nie są sygnałem zakłócenia - maja własne znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Oleandra02 Ostatnio wyszedł mi trzy razy z rzędu Wieża w centrum, raz odwrócona Kapłanka i Księżyc - i to pytając o zupełnie różne aspekty tej samej sytuacji. Ale też zastanawiam się czy nie robię czegoś technicznie źle, bo w tym domu jest non stop napięcie, krzyki, pretensje. Siedząc przy rozkładzie mam z głowy to wszystko i może to rzeczywiście wchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym od razu powiedziała że to nie osoba blokuje tylko twój własny stres związany z tą sytuacją. Jak masz konflikty w domu to i tak jesteś naładowany emocjonalnie i to wchodzi w rozkład. Karty czytają energię osoby która je trzyma, nie tę co nie chce.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Ja myślę że jednak energetyka miejsca ma znaczenie i osoba która nie chce kart w swoim życiu może nieświadomie tworzyć coś w rodzaju blokady. Czytałam o tym że silna wola i negatywne nastawienie to jak statyczne zakłócenia na antenie. Sygnał jest tylko zagłuszony, nie nieobecny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Geranium Przepraszam, ale "czytałam że silna wola to jak statyczne zakłócenia" - gdzie dokładnie to czytałaś? Bo to brzmi jak coś, co ktoś wymyślił na forum bez żadnego oparcia w praktyce tarota. Karty nie mają anteny. Działają przez skupienie i intencję osoby zadającej pytanie, nie przez zgodę lub brak zgody osoby trzeciej.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

ehh, to co mówi Gabrysieńka ma sens, ale z drugiej strony - czy ktoś z was robił rozkłady w miejscu z bardzo złą atmosferą i porównywał wyniki z rozkładami robionymi gdzieś spokojnym? Bo ja zauważyłam różnicę i zastanawiam się czy to tylko moje skupienie jest gorsze w stresującym miejscu, czy coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wieża trzy razy z rzędu, Księżyc, odwrócona Kapłanka - to nie jest "chaos bez sensu". To jest bardzo spójna odpowiedź. Wieża to nagłe zerwanie, rozpad czegoś co nie ma solidnych fundamentów. Księżyc mówi o tym co jest ukryte, o złudzeniach i lękach. Odwrócona Kapłanka może sugerować blokadę dostępu do intuicji albo że ktoś ukrywa informacje. Pytanie jest: co konkretnie pytałeś przy każdym z tych rozkładów?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Słyszę w tym wątku dwa różne pytania pomieszane w jedno i chciałabym je rozdzielić. Pierwsze: czy opór osoby trzeciej fizycznie blokuje rozkład? Drugie: czy złe emocje w otoczeniu wpływają na jakość odczytu? To są inne rzeczy i odpowiedź na każde jest inna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Madzialena_F To mi pomaga. Bo myślałem że to jedno i to samo, a chyba faktycznie nie jest. Pytałem głównie o to co leży u źródła konfliktów i co mogę zrobić ze swojej strony. Nie próbowałem wróżyć tej osobie bez jej wiedzy w sensie "co ona myśli" - bardziej szukałem informacji o sytuacji jako całości.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie - ale czy w takim razie rozkład na kogoś kto nie wyraził zgody jest w ogóle etycznie w porządku? Bo może te "dziwne" karty to nie blokada tylko jakiś sygnał,że nie powinno się tego robić?


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Kwestia etyczna którą podniosła Lunella jest ważna, ale trzeba ją dobrze postawić. Rozkład "o sytuacji" albo "dla siebie w kontekście relacji" to co innego niż rozkład "na osobę" bez jej zgody. Jeśli pytasz co ty możesz zrobić, jakie są twoje zasoby, co blokuje ciebie - to jest twój rozkład, twoja intencja, twoja energia. Osoba trzecia jest tylko kontekstem, nie obiektem.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Z runami mam podobne doświadczenia jak Talizmanik opisuje z kartami. Jak robiłam rzut run w domu gdzie był ciągły konflikt między domownikami, wyniki były jakby "zaszumione". Nie twierdzę że to wina konkretnej osoby - bardziej że sama atmosfera miejsca jest jak brudna soczewka przez którą trudniej widzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Serafinka Rozumiem tę analogię z soczewką, ale tu się kłóci praktyka z teorią. Bo jeśli atmosfera blokuje to znaczy że w każdym trudnym domu nikt nie mógłby skutecznie robić rozkładów, a tak nie jest. Czy myślisz że może chodzi o to, że ty sama byłaś mniej skupiona w tym napiętym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@sydka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej zastanawia co Talizmanik robi z tymi wynikami. Bo dostał bardzo konkretne karty, Oleandra już to opisała - Wieza, Księżyc, odwrócona Kapłanka - i zamiast je interpretować to pyta czy to błąd techniczny. Może karty nie są zbuntowane tylko mówią dokładnie to co trzeba, tylko odpowiedź jest niekomfortowa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Sydka To mnie uderza. Szczerze mówiąc chyba nie chciałem widzieć tego co wychodzi. Łatwiej mi było zakładać że to zakłócenie niż przyjąć że Wieża trzy razy to może być informacja o tym że ta sytuacja po prostu runąć musi.


Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Talizmanik to ważne co powiedziałeś - że łatwiej było zakładać zakłócenie niż przyjąć przekaz. Ale wróćmy do mojego pytania bo nie odpowiedziałeś - jakim rozkładem robisz te kolejne próby? Bo jeśli za każdym razem robisz np. trzy karty bez przypisanych pozycji to Wieża w centrum jest zupełnie inaczej czytana niż Wieża na pozycji "co cię blokuje" w krzyżu celtyckim.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

A możesz powiedzieć jakim rozkładem to robiłeś? Trzy karty krzyż celtycki, coś innego? Bo przy prostych rozkładach Wieża w środku to co innego niż Wieża na pozycji "przeszkody" albo "przyszłości".


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Nie rozumiem jednej rzeczy - piszesz że w domu ciągle są konflikty i ta osoba nie chce kart. To znaczy że rozkłady robisz kiedy ta osoba jest w domu? Czy gdzieś poza domem próbowałeś? Zastanawiam się czy to nie byłoby jakieś wyjście, żeby w ogóle sprawdzić czy miejsce ma znaczenie


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wisia ma rację, to byłby prosty test. Ale wracając do sedna - Talizmanik jeśli to co napisałeś o Wieży i niechęci do przyjęcia odpowiedzi jest prawdziwe, to jest to bardzo klasyczna sytuacja w tarecie. Karty nie blokują się przez opór innych. One często są nieczytelne kiedy my sami nie chcemy słuchać. To co nazywasz "buntem kart" może być buntem wewnętrznym.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Powiem krótko: w mojej praktyce nigdy nie spotkałam się z sytuacją gdzie czyjaś niechęć do tarota fizycznie zablokowała czyjś rozkład. Atmosfera miejsca, twój stan emocjonalny, lęk przed odpowiedzią - to wszystko tak. Ale "blokada od zewnątrz" to jest coś czego nie potwierdziłabym bez bardzo konkretnych dowodów.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Robię głównie układ pięciu kart, taki który mi pokazała znajoma - centrum to sytuacja obecna, dwie boczne to przyczyna i skutek, dwie dolne to co mogę zrobić i co mnie blokuje. I Wieża wychodziła za każdym razem na pozycji centrum albo raz na "co mnie blokuje". Czy to zmienia interpretację którą dała Oleandra?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Zmienia ją w szczegółach,ale nie w sednie. Wieża na pozycji "sytuacja obecna" to potwierdzenie że jesteś w środku czegoś co się kruszy. Wieża na "co mnie blokuje" to coś innego - tam może sugerować że sam trzymasz się struktury która już nie działa. Powiedz mi - gdzie dokładnie wychodził Księżyc? Na której pozycji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Oleandra02 Księżyc wyszedł dwa razy na pozycji "przyczyna", raz na "co mogę zrobić". To ostatnie mnie bardzo zdezorientowalo, bo co to znaczy że mogę coś zrobić przez Księżyc?


Odpowiedz
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Oleandra02 Chcę tu wejść, bo Księżyc na pozycji "co mogę zrobić" to ciekawy przypadek. Dla mnie to nie znaczy że masz zrobić coś konkretnego - Księżyc na tej pozycji często sugeruje że działanie wymaga najpierw przyjrzenia się temu, co jest niewidoczne albo czego nie chcesz zobaczyć. Talizmanik sam to zresztą powiedział - nie chciał widzieć odpowiedzi. Może dlatego ta karta tam ląduje.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

no A to jest właśnie to o czym mówiłam wcześniej - emocje i opór pytającego wchodzą w rozkład. Talizmanik, jak ty sam nie chcesz przyjąć odpowiedzi, to jest dokładnie to samo co osoba w domu która nie chce kart. Sam sobie tworzysz tę blokadę, nie ktoś inny


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Sylvana80 Ale tu jest różnica logiczna. Talizmanik trzyma karty, miasza, robi rozkład - on jest w pełnym kontakcie z procesem. To że nie chce przyjąć wyniku emocjonalnie to nie to samo co osoba która nie wie że ktoś robi na nią rozkład i w żadne sposób nie jest w to zaangażowana. Nie można mieszać tych dwóch sytuacji


Odpowiedz
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Gabrysienka_82 Ale czy na pewno? Pytam szczerze, bo nie jestem pewna - jeśli osoba jest mocno sceptyczna albo aktywnie wrogo nastawiona do tarota, to czy jej energia gdzieś tam jednak nie pasuje - o, przepraszam, nie "pasuje", powiem inaczej - czy nie oddziałuje na przestrzeń gdzie robisz rozkład? Serafinka mówiła o atmosferze miejsca. może to jest ten punkt styczny.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to miałam na myśli. Nie twierdzę że ta osoba "blokuje" rozkład świadomie albo że jej wola coś psuje. Ale jeśli w pokoju jest ciągłe napięcie, krzyki, złość - to jest coś w powietrzu co trudno ignorować kiedy próbujesz się skupić. Czy wy wogole potraficie robić rozkłady podczas kłótni? Bo ja nie. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Robiłem notatki przez jakiś czas - porównywałem rozkłady robione rano przed pracą, kiedy w domu jest spokój, z tymi robionymi wieczorem przy napieciu. Muszę powiedzieć że wyniki były różne, ale nie wiem czy to atmosfera czy po prostu mój stan wieczorem jest inny. Nie da sie tego rozdzielić bez kontrolowanego eksperymentu którego nikt z nas raczej nie przeprowadzi


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Zenek75 To ciekawe że prowadzisz takie notatki. A co było różne - rodzaj kart które wychodziły, czy interpretacja tych samych kart?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Jachna06 Głównie to ze przy zmęczeniu wieczorem wyciągałem inne karty na pozycje których bym się nie spodziewał, i interpretowałem je bardziej pesymistycznie. Trudno powiedzieć czy to karty dawały inną odpowiedź czy ja czytałem te same karty inaczej. Dlatego mówię - to się nie rozdziela łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Zenek dotknął czegoś ważnego i chcę to rozwinąć w kontekście pytania Talizmanika. Karta to obiekt. Interpretacja to człowiek. To co zmieniało się w twoich wieczornych rozkładach to prawdopodobnie twoja interpretacja, nie same karty. I właśnie dlatego pytanie "czy karty się buntują przez kogoś innego" jest moim zdaniem postawione od złej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Ale Czulu - jeśli interpretacja zależy tak mocno od stanu osoby, to w sumie jak można komukolwiek ufać że zrobi dobry rozkład? Skoro każdy jest pod wpłwyem nastroju, miejsca, zmęczenia? Pytam bo jestem bardziej na początku tej drogi i zastanawiam się jak to ugryźć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Wisia_J Właśnie dlatego praktyka ma znaczenie. Doświadczenie uczy rozpoznawać kiedy robisz rozkład ze spokojnym umysłem a kiedy jesteś za bardzo w środku emocji żeby czytać rzetelnie. Nie chodzi o to żeby być robotem - chodzi o świadomość własnego stanu. Talizmanik to właśnie teraz ćwiczy, tylko przez trudną drogę.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcę dopytać o jedną rzecz bo to mi nie daje spokoju. Robiłem ten rozkład kilka razy z przerwami, nie jednego dnia. Raz w samochodzie przed domem kiedy było spokojnie. Raz późno w nocy kiedy wszyscy spali. I Wieża wychodziła w obu przypadkach. To nie zmienia odpowiedzi o atmosferze miejsca czy moim zmęczeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ten argument który sprawia że "blokada od atmosfery" odpada jako wyjaśnienie. Jeśli karta powtarza się w różnych warunkach, w różnym czasie, przy różnym poziomie napięcia - to ona po prostu opisuje sytuację. Wieża nie ma tu nic wspólnego z tym czy ktoś w domu nie chce kart. Ona opisuje twój dom.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten wątek od początku i ta obserwacja Talizmanika o samochodzie i nocy to dla mnie kluczowe. Zrobiłam kiedyś podobny "test" z powątpiewającą osobą w domu - wychodziły mi spójne, logiczne karty za każdym razem. Nie chaotyczne, nie bezsensowne. I doszłam do tego samego co Oleandra - jeśli wynik jest spójny to to jest wynik, nie błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@lunella69)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobrze ale wracam do pytania które zadałam wcześniej i trochę uciekło - co z etyką? Talizmanik mówi że nie robi rozkładu "na tę osobę", tylko na sytuację z jego perspektywy. Ale czy da się naprawdę oddzielić rozkład o konflikcie od rozkładu na osobę z którą ten konflikt masz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 515

@Lunella69 Da się i nie da się - zależy od pytania i od rozkładu. Jeśli pytasz "co ja czuję, jakie mam zasoby, co mogę zmienić u siebie" to tak, to jest rozkład o tobie. Jeśli pytasz "co ona myśli, dlaczego tak reaguje, co planuje" - to już wchodzisz w cudzy obszar. Talizmanik jak rozumiem robił to pierwsze. Ale warto żeby sam to potwierdził.


Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Madzialena_F To jest dokładnie to pytanie z którym siedzę. Bo jak pytałem to pytałem o "co się dzieje w tym domu, skąd tyle napięcia, co mogę zrobić" - ale nie jestem w stanie powiedzieć czy to nie jest automatycznie pytanie o tę osobę. Konflikt to nie jest mój monolog, to są dwie strony. Więc może każde pytanie o sytuację konfliktową jest siłą rzeczy pytaniem o kogoś drugiego?


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To jest badrzo uczciwa obserwacja i dobrze że Talizmanik to widzi. Ale chcę postawić kontrpytanie - czy pytasz o sytuację czy o osobę? Bo to nie to samo nawet jeśli sytuacja obejmuje tę osobę. Pytanie "co mnie blokuje w tym domu" jest o tobie. Pytanie "dlaczego ona tak reaguje" jest już o niej. Rozkład może i tak podać ci coś o niej jako część odpowiedzi - ale to nie znaczy że robiłeś rozkład "na nią".


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: