Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karta Głupca w różnych pozycjach - zawsze oznacza ryzyko?


Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie do wszystkich, bo nie moge dojść do ładu z Głupcem. Robie ostatnio dużo rozkładów i ta karta ciągnie mi się przez różne pozycje - raz jako wynik, raz jako przeszłość, raz jako coś nieoczekiwanego w środku układu. I za każdym razem interpretuję ją jako jakieś ryzyko albo skok w nieznane. Ale zaczynam się zastanawiać, czy nie upraszam. Czy Głupiec ZAWSZE ma ten wymiar ryzyka, niezależnie od pozycji? Czy ktoś miał go np. jako kartę rady i nie odczytał tego jako "idź na żywioł"?


Odpowiedz
34 odpowiedzi
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Zależy od systemu, z którym pracujesz, ale krótko: nie, Głupiec nie zawsze oznacza ryzyko. Ryzyko to tylko jeden aspekt tej karty, trochę uproszczony. Kiedy pojawia się jako rada, ja interpretuję go raczej jako zaproszenie do zrzucenia bagażu - niekoniecznie do skakania na główkę. Co cię w tym konkretnym rozkładzie niepokoiło, że poczułaś, że to ryzyko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Felicjan99 no właśnie to, że Głupiec wypadł mi jako wynik w pytaniu o pracę. I od razu pomyślałam: "o nie, coś się posypie". Ale może za bardzo przyklejam mu to znaczenie? Powiedz mi, jak ty odczytujesz go w pozycji wyniku?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

no nie wiem, w pozycji wyniku Głupiec sugeruje mi raczej, ze sytuacja zmierza ku czemuś, co jeszcze nie ma formy. Nie klęska, nie sukces - po prostu otwarta przestrzeń. Czasem to ulga, nie ostrzeżenie. Ale powiem ci szczerze: bardzo dużo zależy od kart, które mu towarzyszą. Nie da się go czytać w oderwaniu od reszty układu.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgadzam się z Felicjanem co do kontekstu, ale chcę dodać coś, co często jest pomijane: Głupiec to karta zerowa, czyli stoi poza numeryczną sekwencją Wielkich Arkanów. To juz samo w sobie mówi coś o jego naturze. On nie jest punktem na drodze - on jest momentem przed drogą. I to zupełnie zmienia interpretację w zależności od pozycji. W przeszłości oznacza coś innego niż w przyszłości czy jako rada.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Nie znam się na tarota za bardzo, ale jestem ciekaw - skoro ta karta jest "zerowa" i "przed drogą", to jak w ogóle można ją sensownie interpretować jako wynik czegoś? To trochę brzmi jak sprzeczność wewnętrzna. Szczerze pytam, nie zaczepiam. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Albinek.x Dobre pytanie, naprawdę. Wynik nie musi oznaczać zamknięcia sprawy. Głupiec jako wynik może mówić, że efektem całej sytuacji będzie właśnie... otwarcie. Nowy rozdział bez określonej formy. To nie jest brak odpowiedzi, tylko odpowiedź, której nie możemy jeszcze nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@okultysta94)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam inne doświadczenie z Głupcem i trochę sie nie zgodzę. Trzy razy wychodził mi w rozkładach miłosnych i za każdym razem coś się posypało po tym jak podjąłem pochopną decyzję. Może to zbieg okoliczności, ale przestałem go traktować jako niewinną kartę "otwartości". Może to kwestia kontekstu pytania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Okultysta94 ale czy to nie mogło być tak, że karta ci akurat dobrze to przepowiedziała, a nie że ona ZAWSZE tak działa? Bo to by tylko potwierdzało, że Głupiec rzeczywiście mówi o czymś nieugruntowanym, co może pójść w każdą stronę - i akurat poszło nie tam, gdzie chciałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@okultysta94)
Połączone: 2 lata temu

Może masz rację, nie myślałem o tym tak. Czyli według ciebie Głupiec to nie jest karta ostrzegawcza sama w sobie, tylko neutralna karta potencjału?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się tu, bo to ważna kwestia. Głupiec nie jest neutralny w sensie "bez znaczenia" - on ma bardzo konkretną energię, tyle że ona jest przedformalna. Pomyślcie o tym tak: zanim cokolwiek się stanie, jest moment, w którym wszystko jest możliwe. To jest Głupiec. Czy to ryzyko? Może. Ale ryzyko to my nakładamy na sytuację, nie karta.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojej, mnie zawsze uczono, że Głupiec odwrócony to dopiero jest sygnał do ostrożności. A w prostej pozycji to raczej sygnał, żeby nie blokować się lękiem. Pracujecie na tarota odwróconego czy nie? Bo to by dużo wyjaśniało w tej dyskusji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Kinia05 ja pracuję z odwróconym, i faktycznie Głupiec w rewersie wychodził mi zupełnie inaczej - bardziej jako blokada albo właśnie nieodpowiedzialność. Ale w awersie dalej miałam ten odruch, żeby szukac ryzyka.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie trochę z boku - bo w temcie było coś o robieniu rozkładu samemu ze sobą. Czy to w ogóle ma sensie? Wydawało mi się, że karty czyta się dla kogoś innego, żeby nie zniekształcać odczytu własnymi emocjami. Czy ktoś próbował? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Hipolit Masa ludzi robi rozkłady dla siebie i jest to jak najbardziej praktykowane. Kwestia tego, żeby umieć się trochę zdystansować od pytania. trudniejsze niż czytanie dla kogoś innego? Tak. Bezużyteczne? Absolutnie nie. Sam dystans wewnętrzny można wypracować.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja robię rozkłady wyłącznie dla siebie i nigdy dla innych, bo po prostu nie mam do kogo 🙂 I myślę, że to nawet pomaga, bo uczysz się obserwować własne reakcje na karty. Jak wyciągam Głupca, to zauważam że mój żołądek robi coś specyficznego - i to też jest informacja, nie tylko sama karta.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Stokroteczka To interesujące co mówisz o reakcji ciała. Ale jak sobie radzisz z tym, że robisz rozkład w sprawie, o której myślisz non stop? Mam wrażenie, że to jest najtrudniejsza część czytania dla siebie.


Odpowiedz
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 236

@Felicjan99 Szczerze? Nie zawsze mi wychodzi. Czasem pytam kilka razy o to samo i wiem, że to błąd. Ale staram się robić tylko jeden rozkład w danej sprawie i potem zostawić karty na tydzień. Wracam do notatek dopiero po jakimś czasie i wtedy interpretuję chłodniejszą głową.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do Głupca - bo trochę zeszliśmy na technikę samodzielnego cztyania - chcę powiedzieć, że pozycja karty w układzie to nie jedyny filtr interpretacji. Ważne jest też, z czym sąsiaduje. Głupiec obok Wieży to zupełnie co innego niż Głupiec obok Gwiazdy. Czy w tych rozkładach, o których mówicie, patrzyliście na karty sąsiadujące?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Edek86 dobry punkt, nie wspominałam o tym. W moim rozkładzie przy pracy Głupiec był obok Dziesięciu Mieczy i Dwojki Kielichów. I teraz sama nie wiem co z tym zrobic, bo to dość mieszana kompozycja.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Dziesięć Mieczy obok Głupca to może sugerować, że coś musi się skończyć zanim ten nowy rozdział w ogóle będzie możliwy. Dwójka Kielichów łagodzi to trochę - może to zakończenie czegoś przyniesie równowagę, a nie katastrofę. To wcale nie brzmi źle, chociaż rozumiem że na pierwszy rzut oka niepokojące.


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, to mnie trochę uspokaja. Felicjan99 - mówisz, że Dziesiątka Mieczy to coś, co musi sie skończyć. Ale jak to czytać, jeśli nie wiem co konkretnie? Bo pytanie było ogólne o pracę, bez konkretnej sytuacji do zamknięcia.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

A jak stawiałaś pytanie dokładnie? Bo "ogólnie o pracę" to bardzo szeroki kontener. Karty reagują na intencje pytającego i jeśli ty sama nie wiedziałaś, o co konkretnie pytasz, to Dziesiątka Mieczy mogła się pojawić właśnie po to, żeby wskazać, że najpierw musisz coś zamknąć - nawet w głowie - zanim w ogóle będziesz wiedziec, jakie pytanie postawić.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ciekawe co mówi Felicjan, bo ja też miałam takie doświadczenie. Pytałam o ogół, a karty jakby odpowiedziały na pytanie, którego nie zadałam, ale powinnam. Trochę jakby talia wiedziała lepiej niż ja, co chcę wiedzieć. Walaa, czy jak patrzyłaś na te trzy karty razem, to coś cię uderzyło od razu, zanim zaczęłaś interpretować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Kinia05 Tak, właściwie tak. Jak zobaczyłam te karty razem, pierwszy impuls był taki jakby "to się skończy, ale dobrze". A potem zaczęłam myśleć i zaczęłam szukać ryzyka w Głupcu. Może to odpowiedź na moje własne pytanie z tytułu wątku - czy to ja nakładam ryzyko na tę kartę, a nie ona je ze sobą niesie.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to jest dokładnie sedno tego o czym rozmawiamy. Głupiec nie niesie ryzyka - on niesie niepewność. A my jako kultura mamy głęboko zakorzeniony lęk przed niepewnością i czytamy ją automatycznie jako zagrożenie. Różnica jest zasadnicza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Pyromantka82 Ale to nie jest trochę tak że każdą kartę można wtedy wytłumaczyć niemal dowolnie? Jeśli Głupiec to "nie ryzyko tylko niepewność", a niepewność moze być dobra albo zła, to co ta karta wogole mówi konkretnego?


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Albinek.x To uczciwe pytanie. Ale tak samo możesz zapytać,co konkretnie mówi słowo "zmiana" - a jednak rozumiemy, że zmiana może być dobra lub zła, i nie uważamy przez to, że słowo jest bezużyteczne. Głupiec mówi ci: jesteś na progu, nie masz jeszcze gruntu pod nogami. Co z tym zrobisz, zależy od reszty układu i od ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@okultysta94)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale ja mam wrażenie, że ta rozmowa trochę idealizuje Głupca. Piszecie o nim jak o czymś neutralnym i otwartym, a ja trzy razy dostałem nim po głowie w kontekście miłosnym. Nawet jeśli to nie "karta ryzyka", to może być karta, która przyciąga sytuacje, w których ryzyko jest nieuchronne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@felicjan99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 399

@Okultysta94 A jak wyglądały te trzy rozkłady? W jakiej pozycji Głupiec wychodził za każdym razem? Bo to naprawdę robi różnicę - inaczej go czytam w pozycji podłoża, inaczej w wyniku, a inaczej jako kartę rady.


Odpowiedz
(@okultysta94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Felicjan99 Szczerze? Nie pamiętam pozycji, bo wtedy nie robiłem notatek. Teraz żałuję. Pamiętam tylko samą kartę i to co po tym nastąpiło.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To dlatego właśnie notatki są takie ważne. Ja mam zeszyt i zapisuję każdy rozkład ze szkicem pozycji. Po kilku miesiącach widać wzorce, których inaczej byś nie zauważył. Okultysta, możesz spróbować sobie przypomnieć chociaż czy to były rozkłady celowane w konkretną osobę czy ogólne pytania o miłość?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@hipolit)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Walii i do wszystkich właściwe - bo temat mówił też o robieniu rozkładu samemu. Walaa,ostatecznie zrobiłaś ten rozkład przy kimś czy sama? Bo z tego co piszesz to chyba sama, ale nie jestem pewein.


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Sama, tak. I wróćmy do tego, bo to jest właściwie połowa mojego pytania z tytułu. Zrobiłam rozkład sama ze sobą, bez świadka, i teraz zastanawiam się, czy to, że tak bardzo analizuję każdą kartę, nie jest właśnie efektem tego, że nie ma kogoś z zewnątrz, kto by powiedział "hej, po prostu na to patrz".


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@kinia05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Myślę, że wręcz odwrotnie. Świadek niekoniecznie daje ci dystans - on daje ci cudzą interpretację. Sama musisz się nauczyć robić ten dystans wewnętrznie i to jest trudniejsze, ale chyba cenniejsze. Przynajmniej dla mnie tak to działa. 😉


Odpowiedz
Udostępnij: