Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na osobę, która tego nie chce - czy karty się 'buntują'?

Strona 3 / 3

Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Znam to uczucie. I myślę ze samo zobaczenie czegoś wyraźniej to nie jest mało, nawet jeśli nie pociąga za sobą natychmiastowego działania. Czasem potrzeba czasu żeby to co zobaczyłeś w kartach przełożyło się na coś konkretnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Serafinka A jak dlugo u Ciebie trwało zanim coś z rozkładu przełożyło się na działanie? Pytam bo sama mam wrażenie że robię rozkłady, widzę, kiwam głową i... nic.


Odpowiedz
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Wisia_J U mnie czasem tygodnie, czasem znacznie dłużej. I nie zawsze wiem że to właśnie "ten moment". Często dopiero po fakcie zauważam że coś co wyszło w rozkładzie właśnie się wydarzyło albo właśnie zmieniłam podejście. Nie ma tu żadnego automatyzmu.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale wracając do pytania Talizmanika z początku wątku - bo trochę odpłynęliśmy - czy te konflikty w domu faktycznie blokowały rozkłady? Z tego co opisywał, karty dawały odpowiedzi. Może nie takie jakich oczekiwał, ale spójne. Gdzie tu blokada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczka56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Zenek75 No właśnie, mnie też zastanawia ta różnica między "karty się buntują" a "karty dają trudny obraz". bo jedno i drugie może wyglądać podobnie z zewnątrz, ale to zupełnie co innego


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dokładnie to. "Bunt" sugerowałby że karty mają własną wolę i celowo odmawiają informacji. A chaotyczny albo nieczytelny rozkład to po prostu obraz chaosu w pytającym albo w sytuacji. Nie bunt, tylko zwierciadło.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@pochwist-1)
Połączone: 3 lata temu

A jak w ogóle można odróżnić że karty "się buntują" od tego że po prostu losowo padlo coś trudnego do odczytania? Bo jak macie te pewność że to jedno a nie drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Pochwist.1 Nie ma takiej pewności i myślę że to jest właśnie odpowiedź. Kategoria "kart które się buntują" jest trochę szukaniem przyczyny zewnętrznej dla czegoś co jest wewnętrzne. Kiedy rozkład jest nieczytelny, łatwiej powiedzieć "to przez tamtą osobę" niż "byłem w złym stanie żeby pytać".


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

oj, Nie broniłem się przed tym zarzutem, ale chcę powiedzieć że naprawdę nie szukalem wymówki. Pytanie w tytule zadałem szczerze, bo nie wiedziałem co myśleć o tych różnych wynikach. Teraz mam chyba wiecej do przemyślenia niż kiedy zaczynałem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 238

@Talizmanik to co napisałeś o chodzeniu po omacku przy Księżycu - to jest chyba najlepsza interpretacja jaką przeczytałam w tym wątku. Nie dlatego że jest "poprawna" według jakiegoś klucza, ale dlatego że pochodzi z środka, z realnego poczucia. Mam pytanie: czy zanim zacząłeś robić te rozkłady, miałeś jakieś konkretne oczekiwanie co do tego co chcesz usłyszeć? Bo to często zmienia to jak interpretujemy wynik.


Odpowiedz
(@talizmanik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Oleandra02 Szczerze? Chyba chciałem żeby karty powiedziały że to nie moja wina. Że coś zewnętrznego blokuje spokój w domu i że jak ta blokada zniknie, wszystko wróci do normy. Nie wiem czy to dyskwalifikuje całe pytanie, ale tak to wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo uczciwe. I myślę że to też odpowiada na pytanie z tytułu wątku lepiej niż wszystkie nasze teoretyczne rozważania. Jeśli szukałeś potwierdzenia a nie odpowiedzi, to może nie tyle karty się "buntowały", co po prostu nie dawały tego co chciałeś dostać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Jachna06 Ale czy to znaczy że pytanie było "złe"? Bo ja też często siadam do kart z jakimś założeniem z góry i nie wiem czy to robi rozkład nieskutecznym, czy po prostu ludzkim.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@sylvana80)
Połączone: 2 lata temu

Myslę że pytanie z założeniem to norma a nie wyjątek. Nikt nie siada do kart bez żadnej intencji. Chodzi chyba o to żeby te założenie nie przesłaniało całkowicie tego co wychodzi. Talizmanik opisał coś ciekawego - karty nie dały mu potwierdzenia, ale jednak coś dały. To chyba nie jest "bunt"


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@madzialena_f)
Połączone: 4 miesiące temu

szczerze, właśnie. I tu wracam do pytania z tytułu bo trochę za bardzo odpłynęliśmy w filozofię. Talizmanik pytał konkretnie czy konflikty w domu mogą blokować rozkłady. Z tego co opisał wynika że rozkłady działały, tylko wynik był niekomfortowy. To zupełnie inna sytuacja niż blokada. Blokada to brak sygnału. Tu sygnał był, tylko nie taki jakiego oczekiwał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Madzialena_F A jak w ogóle rozpoznać że mamy do czynienia z prawdziwą blokadą a nie trudnym wynikiem? Bo z zewnątrz, jak piszesz, może to wyglądać tak samo. Nie mam kryterium żeby to odróżnić.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Gertruda_02 Właśnie dlatego kategoria "blokady" jest w tarocie trochę kłopotliwa. Nie ma żadnego obiektywnego testu. Jeśli rozkład jest chaotyczny i nieczytelny, można to przypisać blokadzie. Jeśli jest zbyt jasny i nieprzyjemny, też można powiedzieć że coś zakłóca. W ten sposób każdy wynik daje się wytłumaczyć blokadą, co czyni to pojęcie praktycznie bezużytecznym diagnostycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 785
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to samo można powiedzieć o wielu pojęciach w tarocie, nie? Interpretacja zawsze jest elastyczna. Czy to czyni je bezużyteczne, czy po prostu inne niż twarde narzędzia diagnostyczne? Nie twierdzę że masz rację ani że nie masz, po prostu nie wiem czy ten zarzut jest specyficzny dla "blokady".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hydromantka_w)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Zenek75 Masz rację że elastyczność dotyczy całego tarota. Ale chodzi chyba o coś konkretniejszego - o to że pojęcie blokady przenosi odpowiedzialność za wynik na zewnątrz. Rozkład wyszedł dziwnie? Wina blokady wina tej osoby w domu, wina konfliktu. A może po prostu pytanie było postawione tak, że odpowiedź musiała być niejednoznaczna?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: