Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na decyzję między trzema opcjami - jaki schemat użyć?

Strona 2 / 3

Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

A słuchajcie, bo mam z boku takie pytanie - czy tu nie ma też kwestii tego co zrobić jeśli ta opcja której karta wyjdzie najlepiej, to jest właśnie ta opcja medyczna, lecznicza? To nie jest neutralna decyzja życiowa, tu w tle jest choroba. Rysiek, czy ty wiesz czego te trzy opcje dotyczą konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wiem. Nie chcę wchodzić w szczegóły bo to prywatna sprawa, ale chodzi o trzy różne podejścia do leczenia - ona ma wybór między różnymi metodami i jedną z nich jest coś bardziej alternatywnego. I teraz mnie trochę ściska, bo co jeśli karta wskaże tę alternatywną, a to nie byłby najlepszy wybór medycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Rysiek, to jest bardzo ważne że to powiedziałeś. I to jest właśnie moment kiedy trzeba się zatrzymać. Nie dlatego że tarot jest zły, ale dlatego że przy decyzjach medycznych interpretacja karty jako 'wskazania' to naprawdę grząski grunt. Czy ona traktuje to jako jeden z głosów, czy szuka w kartach ostatecznej odpowiedzi?


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to chciałem zapytać. Bo jeśli ona ma już onkologa, lekarza, jakiś konkretny plan i chce przy kartach porozmawiać o tym co czuje - to jedno. Ale jeśli karty mają jej powiedzieć które leczenie wybrać - to Rysiek powinien to wyraźnie postawić zanim zaczną.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

Mam wrażenie że to jest właśnie ta granica o której się czyta, że tarot ma wspierać, a nie decydować. Ale jak to powiedzieć komuś kto przyszedł z konkretnym pytaniem? Czy nie wyda się że mu odmawiasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Bozenka63 Niekoniecznie odmowa - można to przeformułować. Zamiast 'nie powiem ci co wybrać', mówisz 'sprawdźmy co czujesz przy każdej z tych opcji'. To nie jest tarot jako wyrocznia, tylko tarot jako lustro. I to jest uczciwe wobec niej i wobec siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

I tu wracamy do tego dlaczego rozkład na opcje to jest rozkład wymagający dojrzałości czytającego. Nie chodzi tylko o dobór kart. Chodzi o to żeby utrzymać właściwą ramę przez całą sesję. Rysiek, czy ty czujesz że dasz radę pilnować tej granicy jeśli ona będzie chciała od ciebie jednoznacznej odpowiedzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Tadek97 Szczerze? Nie wiem. Właśnie dlatego tu piszę. Boję się że jak ona powie 'no to co karta mówi, robić chemię czy nie', to będę bezradny. Jak to ugryźć żeby jej nie zostawić z niczym, ale też nie wychodzić poza to co mogę?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rysiek, możesz powiedzieć wprost: 'ta karta nie mówi ci co robić, ona pokazuje co w tobie jest przy tej myśli'. I naprawdę to wystarczy. Karta Śmierci przy opcji chemia nie znaczy że chemioterapia zabije - może znaczyć że ona czuje że to koniec czegoś. To jest jej historia, nie przepowiednia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Marcysia86 To brzmi mądrze, ale dla kogoś kto nie zna kart - czy ona nie przestraszy się właśnie tej Śmierci zanim zdążysz wyjaśnić? Czy może lepiej wtedy pominąć Wielkie Arkana przy tak trudnym temacie?


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Można by tak zrobić, ale to zafałszowuje talię. Albo ją stosujesz całą, albo losujesz tylko Małe Arkana - i to trzeba powiedzieć pytającemu na początku. Inaczej karty są posortowane i sesja traci autentyczność. Choć rozumiem skąd ta myśl, Julisia - przy Wieży albo Śmierci przy chorym człowieku serce staje.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Rysiek, może kluczowe jest to żebyście przed pierwszą kartą usiedli i powiedzieli sobie wzajemnie czego oczekujecie od tej sesji. Serio. Nie jako rytuał, tylko jako normalna rozmowa. Co ona chce z tego wynieść? Co ty możesz jej dać? Wtedy rozkład na trzy opcje ma kontener wokół siebie i oboje wiecie co robicie.


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Westalka, to ma sens. Myślę że ona sama też chce wiedzieć po co siada do tych kart. Bo może wcale nie chce żebym jej mówił co wybrać, tylko żeby ktoś po prostu z nią przy tym siedział. Może właśnie o to chodzi i ja to dopiero teraz rozumiem. Ale to dalej zostawia mnie z pytaniem - jak ten rozkład na trzy opcje w ogóle ułożyć technicznie, żeby to miało sens?


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do technikaliów, bo to był oryginalny temat - ja przy trzech opcjach stosuję układ wachlarzowy. Trzy karty obok siebie, ale między nimi po jednej karcie łączącej, która pokazuje co te opcje ze sobą dzieli albo co je łączy. To daje inny obraz niż trzy karty osobno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Tadek97 A te karty łączące to losujesz razem z głównymi, czy osobno po wyłożeniu każdej opcji? Bo to chyba zmienia co one pokazują?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Marcysia86 Losuję wszystkie pięć naraz, ale odkrywam etapami. Najpierw trzy opcje, potem dopiero karty między nimi. To pozwala zobaczyć każdą opcję przez chwilę samą w sobie zanim pojawi się kontekst relacji między nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 1161
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja z kolei przy trudnych decyzjach życiowych stosuję zupełnie inny układ - nie trzy obok siebie, tylko trójkąt. Opcja na górze to ta do której pytający czuje się najsilniej przyciągany, niekoniecznie ta najlepsza. Dwie na dole to alternatywy. Pod każdą z opcji kładę jeszcze jedną kartę jako 'cień' czyli to co nieoczywiste przy danym wyborze. Ale Rysiek, to jest dość duży rozkład jak na pierwszą sesję w takim emocjonalnym kontekście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Caroletta Właśnie o tym myślę - czy to nie będzie za dużo. Ona jest zmęczona, ja jestem spięty. Może prostszy schemat byłby lepszy? Ile kart to absolutne minimum żeby to w ogóle miało sens przy trzech opcjach?


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Trzy karty to minimum, ale wtedy tracisz kontekst. Pytanie co dla Ryśka ważniejsze na tej sesji - żeby ona coś wyniosła, czy żeby czuł że zrobił porządny rozkład. Bo to są czasem różne cele i warto wiedzieć który jest ważniejszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 376

@Szaman Dobrze to ujęłeś. Rysiek, co TY potrzebujesz z tej sesji? Pytam serio, bo mam wrażenie że trochę za bardzo skupiasz się na stronie technicznej jako ochronie przed tym co trudniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Westalka, pewnie masz rację. Technikalia to bezpieczny temat. Ale żeby być szczery - chcę żeby ona poczuła że ktoś jej pomaga myśleć, nie że siedzimy w ciszy i nie wiadomo co robić. Więc chyba jednak ta rama rozkładu jest dla mnie ważna, żebym sam się nie pogubił.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

To chyba ważne co mówi Rysiek, że ta struktura jest dla niego kotwicą. Czy przy emocjonalnie trudnych sesjach w ogóle wychodzi z tego coś dobrego, jeśli czytający jest też emocjonalnie zaangażowany? Nie mówię że Rysiek nie powinien, tylko pytam czy ktoś miał podobną sytuację.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Bozenka63 Miałam raz coś podobnego, czytałam dla bliskiej osoby podczas jej kryzysu. Byłam tak bardzo po jej stronie że pewnie nie widziałam kart obiektywnie. Ale ona i tak powiedziała że ta sesja jej pomogła. Więc może obiektywność nie jest tu najważniejsza?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2432

@Marcysia86 A powiedziałabyś że jej pomogła sesja z kartami, czy pomogło to że ktoś bliski przy niej siedział i poświęcił jej czas? Bo to dwa różne rzeczy i warto wiedzieć do czego tarota przypisujemy.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Szaman No, nie wiem. Może jedno i drugie. Karty dały nam strukturę rozmowy, bez nich pewnie siedzielibyśmy i gadały o niczym albo ja bym się rozklejała. Może właśnie to jest ta funkcja przy takich sesjach?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie o tym myślę słuchając tej rozmowy - że ten rozkład na trzy opcje w kontekście choroby może być de facto rozkładem terapeutycznym, a nie wróżebnym. Czy to zmienia sposób w jaki się go robi? Rysiek, jak ty to widzisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Alinka Chyba tak. Im dłużej to czytam tym bardziej rozumiem że ona może nie potrzebuje żebym jej czytał karty jak wróżbita tylko żebym przy niej był i miał coś do powiedzenia gdy zapyta. Może te karty to po prostu pretekst. Ale nadal - jak ten rozkład zrobić żeby nie wyjść na amatora?


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Rysiek, a może zamiast wymyślać własny układ, po prostu pożycz gotowy schemat? Gdzieś czytałam o rozkładzie trzech dróg, bodajże Osho Zen tego używa albo jakieś Tarot of Decisions. Czy to nie byłoby łatwiejsze niż kombinowanie od zera?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Julisia Tarot of Decisions to nie jest konkretna talia, to bardziej kierunek interpretacyjny. Ale pomysł z gotowym schematem ma sens. Rysiek, jaką talię masz? Bo nie każdy układ pasuje do każdej talii energetycznie.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Caroletta Mam Rider-Waite, dostałem je jakiś czas temu. Dopiero się uczę, więc Rider-Waite chyba był dobrym wyborem dla kogoś takiego jak ja. Czy do tego rozkładu na trzy opcje to odpowiednia talia?


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Rider-Waite do tej sytuacji jest jak najbardziej w porządku, obrazy są czytelne i nie trzeba znać wielu tradycji żeby coś w nich zobaczyć. Ale Rysiek, wróćmy do sedna - powiedziałeś wcześniej że boisz się że ona zapyta wprost: rób chemię czy nie. Jak zamierzasz na to odpowiedzieć bez kart?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Serio, to jest pytanie które warto sobie ułożyć w głowie zanim usiądziecie. Rysiek, wyobraź sobie że ona to pyta, karty leżą na stole, co mówisz? Nie myśl teraz jak czytający tarota, tylko jak ktoś kto ją zna.


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Westalka, myślę że powiedziałbym jej że karty pokazują energię wokół każdej drogi, nie że jedna jest zła a druga dobra. I że ona sama wie więcej niż myśli. Ale właśnie - jak to powiedzieć żeby brzmiało przekonująco a nie jak wymówka? Bo boje się że ona zapyta: no to co te karty mówią konkretnie, rób chemię czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Rysiek, to jest właśnie serce tego co próbujesz zrobić. I mam do ciebie pytanie - czy rozmawiałeś z nią w ogóle o tym, że chcesz zrobić ten rozkład? Czy to będzie dla niej niespodzianka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Szaman Wie że interesuję się kartami, parę razy rozmawialiśmy o tym w lżejszym kontekście. Ale nie mówiłem wprost że chcę dla niej coś rozłożyć przy tej sytuacji. Może powinienem najpierw zapytać czy w ogóle chce?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, to jest dość podstawowa rzecz - zgoda osoby pytającej. Szczególnie przy czymś tak poważnym. Jak reagujesz kiedy ktoś ci proponuje coś bez pytania, nawet z dobrych intencji?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra myśl z tym pytaniem o zgodę, ale chcę wrócić do czegoś technicznego bo chyba jeszcze tego nie domknęliśmy. Rysiek, mówisz że masz Rider-Waite i dopiero się uczysz. Ile rozkładów robiłeś już realnie, nie na sobie, dla innych osób?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Marcysia86 Szczerze? Może dwa, trzy razy. I to raczej dla zabawy, nic poważnego. Dla niej jeszcze nie robiłem. Teraz trochę bardziej się boję po tym jak to ułożyłaś.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Marcysia86 Dobre pytanie, bo to zmienia całą perspektywę. Rysiek, jak masz za sobą trzy nieformalnie sesje, to rozkład pięcio- czy siedmioelementowy może być za dużo jak na tę konkretną sytuację. Nie dlatego że tarota jest zły, tylko że sam możesz się w tym pogubić i ona to poczuje.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

A ja się zastanawiam czy w ogóle te doświadczenia dla zabawy dają jakieś przygotowanie do czegoś takiego jak ta sytuacja. Bo to chyba dwa różne poziomy emocjonalne, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Bozenka63 To prawda, ale nie ma co dramatyzować. Każdy kiedyś robi pierwszy poważny rozkład. Rysiek, ważniejsze pytanie: czy ty czujesz się gotowy interpretować na spokojnie, czy boisz się że jak zobaczysz trudną kartę to się posypiesz?


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Tadek97 To jest dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka, że nie wiem. Jeśli wyjdzie Wieża albo coś ze śmiercią, to... nie jestem pewien jak zareaguję. Czy to dyskwalifikuje mnie jako czytającego w tej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Nie dyskwalifikuje, ale trzeba to wziąć pod uwagę. Czy przed taką sesją robiłeś cokolwiek żeby się uziemić, wyczyścić głowę? Choćby kilka minut siedzenia w ciszy z talią zanim zaczniesz?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekajcie, mam pytanie bo może głupie, ale co właściwie oznacza Wieża w kontekście decyzji medycznej? Bo przyznam że intuicyjnie ta karta kojarzy mi się ze zniszczeniem i nie wiem jak to wpisać w pytanie o leczenie, a nie przepowiednię.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 376

@Alinka To nie jest głupie pytanie, tylko właśnie takie myślenie liniowe o kartach jest jedną z pułapek. Wieża przy pytaniu o decyzję może znaczyć że któraś opcja rozbije fałszywe przekonania, niekoniecznie że przyniesie katastrofę. Kontekst zmienia wszystko.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Alinka Zgadzam się z Westalką. I właśnie dlatego pytałam Ryśka o doświadczenie, bo takie przełożenie karty na kontekst to nie jest coś co się czyta z pamięci ze znaczeń. Tego się uczy przez robienie rozkładów i obserwowanie co wychodzi.


Odpowiedz
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 325

@Marcysia86 To jak Rysiek ma się tego nauczyć szybko? Czy jest w ogóle coś co można zrobić żeby się lepiej przygotować przed tą jedną sesją?


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rysiek, mam konkretną propozycję zamiast wszystkich tych rozważań. Rozłóż sobie teraz, sam, trzy karty jako próbny rozkład dla tej sytuacji. Nie dla niej, tylko dla siebie. Żeby zobaczyć co wychodzi i jak reagujesz. Czy to w ogóle jest dla ciebie do zrobienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Tadek97 To mądre. Mogę to zrobić. Ale jak to zinterpretować bez kontekstu jej pytania? Może ułożyć je jako rozkład dla siebie, jak mam prowadzić tę sesję? To byłoby pytanie które ja mam, nie ona.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2432

@Tadek97 Dobry pomysł, ale też - Rysiek, zapisz co wyciągniesz i tu wróć. Albo przynajmniej napisz jak zareagowałeś emocjonalnie. Bo to nam powie więcej niż dyskutowanie w abstrakcji co zrobić gdy wyjdzie trudna karta.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: