I jeszcze jedna rzecz której nie powiedzieliśmy wprost. Rysiek, ta sesja dla niej, to ma być twoja inicjatywa czy ona w ogóle sygnalizowała że chciałaby coś takiego? Bo to jest różnica między zaproszeniem a narzuceniem komuś czegoś w trudnym momencie.
Rysiek, to co napisałeś na końcu jest ważniejsze niż cały schemat rozkładu. Boisz się że ona powie nie. To znaczy że ta sesja jest trochę dla ciebie, nie tylko dla niej. I nie mówię tego złośliwie, ale warto to sobie uświadomić zanim weźmiesz talię do ręki.
Dobra, ale czekajcie bo gdzieś tu zgubiło się pytanie z tematu wątku, czyli sam schemat dla trzech opcji. Bo Rysiek nawet jeśli zdobędzie się na tę sesję, to musi wiedzieć co układa. Czy rozmawialiśmy już o tym co jest lepsze przy wyborze między opcjami leczenia, trzy karty jeden do jednego czy coś z pozycją nad i pod?
