Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na decyzję między trzema opcjami - jaki schemat użyć?

Strona 1 / 3

Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Hej, mam taki problem - znajoma poprosiła mnie o rozkład, bo stoi przed decyzją i ma dosłownie trzy różne opcje do wyboru, nie dwie. Normalnie robię trzy karty albo keltyk, ale nie wiem, który schemat tu pasuje. Przy keltyjskim krzyżu jakoś nie widzę miejsca, żeby te trzy opcje porównać równocześnie. Czy jest jakiś gotowy rozkład na trzy drogi? I drugie pytanie - ta znajoma ma przy okazji problemy zdrowotne i zapytała, czy w ogóle można robić tarot w kontekście choroby, czy to bez sensu. Sam nie wiem co jej powiedzieć.


Odpowiedz
105 odpowiedzi
Wpisy: 350
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Co do trzech opcji - jest taki rozkład, który nazywają 'trzy drogi' albo 'rozkład Y'. Kładziesz po trzy karty na każdą opcję i jedną kartę u góry jako kartę rady ogólnej. Trzy karty na opcję to zazwyczaj: sytuacja wyjściowa, jak ta ścieżka się rozwinie, czego możesz się spodziewać na końcu. Próbowałam tego kilka razy i sprawdza się lepiej niż keltyk w takich sytuacjach, bo keltyk bardziej opisuje jedną sytuację niż porównuje warianty. A co do zdrowia - możesz doprecyzować, o co chodzi tej znajomej? Bo to trochę zmienia podejście.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 376

@Marcysia86 A ta karta rady na górze - czytasz ją przed czy po analizie trzech ścieżek? Bo mi się wydaje, że jeśli zaczniesz od rady, to możesz potem podświadomie dopasowywać interpretację poszczególnych opcji pod tę kartę.


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Westalka Racja, sama o tym myślałam. Ja kładę wszystko naraz, ale czytam opcje oddzielnie, a kartę rady zostawiam na sam koniec. Dzięki temu nie wpływa na pierwsze odczytanie. Chociaż raz mi się zdarzyło, że od razu na nią zerknęłam i faktycznie zaczęłam 'uzasadniać' pod nią wyniki. Człowiek jest podatny na sugestię.


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Zależy też co te trzy opcje mają ze sobą wspólnego. Jeśli to trzy zupełnie inne kierunki życiowe, to rozkład Y ma sens. Ale jeśli np. trzy wersje tego samego wyboru - na przykład trzy oferty pracy w podobnej branży - to wolę robić inaczej. Kładę dla każdej opcji jedną kartę jako 'esencję' tej drogi, a dopiero potem rozwijam tylko te, przy których coś mnie uderzy. Nie ma sensu dawać dziesięciu kart czemuś, co już po pierwszej widać jako złą ścieżkę. A przy okazji - Rysiek, co to za choroba tej znajomej, jeśli wiesz? Bo to naprawdę ma znaczenie jak do tego podejść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Szaman Dokładnie nie wiem, powiedziała tylko że 'walczy z czymś poważnym' i szuka wsparcia, nie diagnozy. Chyba nie chce wchodzić w szczegóły, rozumiem ją. Ale właśnie dlatego nie wiedziałem jak w ogóle ująć pytanie do kart, skoro sama nie precyzuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1161
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeśli znajoma nie precyzuje, to może właśnie nie należy pytać kart o chorobę wprost. Można ułożyć rozkład pod kątem tego, co jej teraz potrzebne - wsparcie emocjonalne, zasoby wewnętrzne, co jej daje siłę. To się da zrobić trzema kartami i jest mniej 'diagnostycznie', a bardziej wspierająco. Miałam podobną sytuację i takie podejście zostało dobrze przyjęte.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Powiem szczerze, że mam opory przy pytaniu o zdrowie w tarocie. Nie dlatego że nie wierzę w karty, ale dlatego że jeśli ktoś jest chory, to taka interpretacja może go niepotrzebnie przestraszyć albo odwrócić uwagę od lekarza. Czy nie lepiej po prostu powiedzieć znajomej, żeby w tej kwestii nie szukała odpowiedzi w kartach? Czy ja za bardzo to upraszczam?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 376

@Alinka Nie upraszczasz, to ważna kwestia. Myślę że różnica jest między 'czy wyzdrowieje' a 'co jej teraz pomaga'. Pierwsze to wróżenie z losów - i tu bym się zatrzymała. Drugie to raczej refleksja o zasobach. Caroletta dobrze to ujęła. Rysiek, powiedziałeś że szuka wsparcia - to brzmi jakby sama wiedziała, że nie pyta o rokowanie.


Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Westalka Tak, dokładnie tak to powiedziała - szuka wsparcia, nie odpowiedzi o przyszłości. Ulżyło mi trochę czytając waszą rozmowę, bo się bałem że to w ogóle nieodpowiednie. A wracając do rozkładu na trzy opcje - ten 'rozkład Y' który opisała Marcysia, ile kart to łącznie wychodzi? 10 z kartą rady?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tak, 3x3 plus jedna = 10 kart łącznie. Tylko powiem ci, że dla kogoś w trudnym czasie emocjonalnie, dziesięć kart to może być za dużo naraz. Rozważyłabym czy nie zrobić najpierw mniejszego rozkładu - tylko tę jedną kartę 'esencji' na każdą opcję, jak mówił Szaman. I dopiero jeśli trzeba, rozwinąć. Jak myślisz, jak ta znajoma znosi dużo informacji na raz?


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodziło. Im człowiek bardziej obciążony, tym mniej kart powinno być w rozkładzie. To nie jest kwestia 'mniej precyzyjnie', bo trzy dobrze odczytane karty dają więcej niż dziesięć powierzchownie przejrzanych. Poza tym przy chorobie warto unikać kart, które nawet przy neutralnej interpretacji wyglądają niepokojąco. Śmierć czy Wieża potrafi kogoś przestraszyć, zanim zdążysz wyjaśnić kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

A jak w takim razie postąpić, jak taka karta wyjdzie? Pytam bo miałam znajomą w podobnej sytuacji i sama robiłam jej rozkład, wyszła Wieża i nie wiedziałam co powiedzieć. Siedziałam jak słup soli.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2432

@Bozenka63 To akurat dobre pytanie. Wieża przy pytaniu o wsparcie w chorobie niekoniecznie znaczy katastrofę - może oznaczać konieczność zburzenia jakiegoś przekonania o sobie, zmianę perspektywy. Ale żeby tak to odczytać, trzeba być spokojnym i pewnym przy interpretacji. Jeśli sam nie jesteś pewien, to twoja niepewność przenosi się na pytającego. Stąd właśnie mój szacunek do tych, którzy mówią wprost: 'to nie dla mnie, nie czuję się gotowy na taki rozkład'.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę - dopiero uczę się tarocie i mam pytanie do bardziej doświadczonych. Skąd w ogóle biorą się te gotowe rozkłady jak ten 'Y' czy keltyk? Ktoś to wymyślił czy to ma jakąś długą tradycję? Zastanawiam się bo nie wiem czy warto trzymać się konkretnych schematów czy można improwizować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Powojka Większość popularnych rozkładów to raczej XX wiek, nie ma tu tysiąclecia tradycji. Keltyk spopularyzował Arthur Edward Waite, ale sam go zmodyfikował z czegoś wcześniejszego. Rozkłady takie jak 'trzy drogi' to już często twory społeczności tarotowej, przekazywane między praktykami. Więc tak - można improwizować, ale warto rozumieć po co stawiasz karty w danym miejscu, żeby interpretacja była spójna.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Trochę wtrącę się do tematu zdrowia, bo to ważne. Tarot przy chorobie to temat delikatny i myślę, że kluczowe jest ustalenie przed rozkładem, co jest celem sesji. Najlepiej powiedzieć na głos albo zapisać intencję: 'szukam wsparcia i zrozumienia, nie przepowiedni'. To zmienia nie tylko interpretację, ale i energię całego rozkładu. Rysiek, czy rozmawiałeś z tą znajomą o tym, czego konkretnie oczekuje od tego spotkania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Tadek97 Nie rozmawiałem tak wprost, bardziej powiedziała żebym 'coś jej pociągnął'. Ale to co mówisz ma sens - powinienem najpierw usiąść z nią i zapytać co chce z tego wynieść. Dzięki za to, naprawdę. To chyba ważniejsze niż to który rozkład wybrać.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Rysiek, to super że jesteś tak uważny na potrzeby tej znajomej, naprawdę 🙂 Dużo osób robi rozkłady bez takiej rozmowy wstępnej i potem są niezadowoleni z efektu. Mam pytanie do wszystkich - czy jest jakaś karta, która przy pytaniach o zdrowie pojawia się najczęściej i co wtedy zazwyczaj oznacza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 376

@Julisia Nie ma jednej takiej karty, to zbyt indywidualne. Gwiazda bywa łączona z uzdrowieniem i nadzieją, ale to tylko jedna z wielu możliwości. Poza tym - czy to nie trochę za bardzo 'słownikowe' podejście? Karta znaczy to co znaczy w danym kontekście i ułożeniu, nie sama w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania Ryśka o sam rozkład - bo trochę zeszliśmy. Myślę że dla tej konkretnej sytuacji najlepiej zacząć od małego: trzy karty, jedna na każdą opcję, i rozmawiać na bieżąco co się pojawia. Bez sztywnego schematu. Kiedy masz kogoś przed sobą i czujesz że reaguje na jakąś kartę, możesz dociągnąć jedną dodatkową jako rozwinięcie. To bardziej żywa sesja niż kładzenie dziesięciu kart i tłumaczenie całości na raz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@powojka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 298

@Marcysia86 A jak to wygląda praktycznie - rozmawiasz na bieżąco podczas rozkładu, znaczy pytasz co ona czuje jak odkrywa każdą kartę? Czy raczej odkrywasz wszystkie trzy i potem razem patrzicie?


Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Powojka Odkrywam po jednej i od razu pytam co ona w tym widzi, zanim cokolwiek powiem. To jest chyba najważniejsze - najpierw jej reakcja, potem moja interpretacja. Często sami wiedzą więcej niż myślą.


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie trochę uspokaja, że nie muszę być encyklopedią kart żeby to przeprowadzić. Bardziej chodzi o to żeby być z nią w tym, rozumiem to dobrze? Martwię się że się po prostu pomylę w interpretacji i jej namieszam.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Rysiek, a powiedz mi - ona wie, że jesteś początkujący? Bo to dość istotne. Inaczej się rozmawia kiedy obie strony wiedzą, że to wspólne szukanie, a inaczej kiedy ktoś oczekuje od ciebie gotowych odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Westalka Wie, wie. Mówiłem jej wprost że dopiero się uczę. Ona i tak chciała żebym jej pociągnął, chyba właśnie dlatego że jestem znany, nie obcy. Myślę że chodzi jej o towarzystwo przy tym bardziej niż o przepowiednię.


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To akurat zmienia całą sytuację. Jeśli ona szuka przy tym bliskości, a nie wyrocznie, to rozkład na trzy opcje może być nawet niepotrzebny. Trzy karty 'co jej daje siłę teraz' wystarczą i będą bardziej na miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Szaman Zgadzam się, ale Rysiek wspominał wcześniej o trzech opcjach - to znaczy że ona jednak ma jakiś konkretny wybór przed sobą, nie tylko potrzebuje wsparcia emocjonalnego. Czy to nie warto rozdzielić? Raz sesja o sile, raz o decyzji?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Tadek97 Tylko czy to nie jest za dużo jak na jedną osobę w trudnym czasie? Dwie sesje naraz to może przytłoczyć. Myślę że Rysiek powinien najpierw zapytać ją co jest teraz ważniejsze - ta decyzja czy wsparcie. I pod to ułożyć rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, mam wrażenie że trochę projektujemy na tę znajomą Ryśka. Może ona po prostu chce usiąść, pogadać przy kartach, poczuć się zaopiekowana. Nie każda 'sesja' musi mieć precyzyjny cel, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Alinka Tak, ale wtedy po co w ogóle wybierać rozkład? Rozumiem że to wygodne mieć jakiś schemat, ale jeśli to jest bardziej rozmowa niż wróżba, to może nawet karty oracle byłyby lepsze? Mniej dosłowne i mniej straszące.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@bozenka63)
Połączone: 4 dni temu

A co to są te karty oracle? Coś innego niż tarot? Przepraszam że pytam, ale po tej Wieży co mi wyszła to zaczynam myśleć że jakieś łagodniejsze karty byłyby dla mnie lepsze przy takich rozmowach z chorą osobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Bozenka63 Oracle to takie talie bez sztywnej struktury, każda ma swój temat i swoje symbole, bez Wielkich Arkanów z tymi mocniejszymi obrazami. Są bardziej poetyckie. Ale do decyzji między opcjami to już słabsze, bo brakuje im tej struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie - oracle dobrze sprawdza się jako 'karta na dzień' albo do refleksji, ale jeśli Rysiek pyta o konkretny rozkład na trzy opcje, to wróćmy do tego. Czy ktoś próbował robić taki rozkład Y z mniejszą liczbą kart? Mam na myśli po jednej na opcję zamiast trzech.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2432

@Westalka Robiłem tak kilka razy i szczerze - jedna karta na opcję działa, ale trzeba wtedy dużo bardziej skupić się na rozmowie wokół niej. Ta karta staje się punktem wyjścia, nie odpowiedzią. Pytasz: co czujesz widząc tę kartę przy tej opcji? I to jest właśnie cały odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Ok, to chyba zrobię tak - trzy karty, jedna na każdą opcję, i będę pytał ją co widzi. Bez sztywnego schematu. Jedna sprawa mnie jeszcze nurtuje - czy karty kładę przed nią czy przed sobą? Znaczy czy ona patrzy na nie prosto czy do góry nogami z perspektywy siedzącej naprzeciwko?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

To szczegół, ale ważny! Zazwyczaj kładzie się tak, żeby pytający widział karty prosto, nie odwrotnie. Ty jesteś 'czytającym', więc siedzisz z jej strony albo obok. Przy chorobie zwłaszcza - ona musi czuć że te karty są dla niej, nie że ty je 'badasz'.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

I przy okazji - Rysiek, pamiętaj żeby nie zostawiać kart leżących zbyt długo na stole po skończonym czytaniu. Niektórzy zbierają je od razu, inni pozwalają siedzieć, ale przy trudnym temacie lepiej zamknąć przestrzeń świadomie. Czy masz jakiś swój rytuał kończący sesję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Tadek97 Rytuał kończący? Nie, nie mam. Nie myślałem o tym w ogóle. Jak taki rytuał miałby wyglądać? Nie chcę czegoś wymyślać na siłę jeśli tego nie czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie musisz nic wymyślać. Może to być po prostu zdanie powiedziane na głos - że sesja się skończyła, karty wracają na swoje miejsce, dziękujecie. Naprawdę nie musi być nic bardziej rozbudowanego, szczególnie jeśli tego nie praktykujesz. Ważne żeby to było naturalne.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie że ta rozmowa poszła bardzo daleko od pytania o rozkład na trzy opcje, ale... chyba właśnie o to chodziło? Że dobry rozkład to nie tylko schemat kart, ale cała otoczka. Rysiek, masz teraz chyba więcej niż szukałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Dzięki Alinka, masz rację że poszło daleko, ale właśnie potrzebowałem tej szerszej rozmowy. Wróćmy jednak na chwilę do kwestii rozkładu bo mam jeszcze jedno pytanie - mówimy o trzech kartach, jedna na opcję. Ale czy kłaść je od razu wszystkie trzy naraz, czy jedną, porozmawiać, potem drugą?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

To naprawdę ważne pytanie i sama się nad tym zastanawiałam robiąc podobne układy. Ja kładę wszystkie naraz, bo inaczej czuję że interpretuję każdą kartę w oderwaniu od pozostałych. Ale widziałam podejście stopniowe i ono też ma sens, szczególnie kiedy pytający jest przytłoczony. Rysiek, jak ona reaguje na nowe informacje - spokojnie czy raczej szybko się nakręca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rysiek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 173

@Westalka Spokojnie raczej, ona jest dość opanowana mimo choroby. Właściwie spokojniejsza ode mnie w tej chwili, co trochę mówi o sytuacji. Dobra, to chyba jednak wszystkie trzy naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 2432
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Przy rozkładzie na opcje wolę jednak stopniowe odsłanianie, ale nie dlatego że pytający się nakręca. Chodzi mi o to że kiedy widzisz wszystkie trzy karty razem, zaczynasz je ze sobą porównywać zanim zdążysz w ogóle poczuć jedną z nich. I to może być mylące. Zwłaszcza dla kogoś kto czyta z uczniem - bo ty wciąż nim jesteś, Rysiek, i to nie jest zarzut.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcysia86)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 350

@Szaman A czy przy stopniowym nie ma ryzyka że ta pierwsza karta zdominuje całą sesję? Mnie to się zdarzyło - wyciągnęłam trudną kartę jako pierwszą opcję i tak się na niej skupiłyśmy że do trzeciej ledwo dotarłyśmy z energią.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2432

@Marcysia86 Tak, to realne ryzyko. Dlatego mówię pytającemu na początku: 'teraz tylko patrzysz, nie interpretujesz'. Czyli kładę kartę, ona ją widzi, ale nie dajemy jej jeszcze głosu. Dopiero po wyłożeniu wszystkich trzech wracamy do początku. Brzmi dziwnie, ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Znam to podejście i rozumiem logikę, ale mam wątpliwość - czy 'nie interpretujesz' jest w ogóle wykonalne? Człowiek i tak widzi kartę i coś w głowie mu się odpala. Szczególnie jak zna choćby podstawy. Jak to rzeczywiście wyegzekwować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Tadek97 Ja to rozwiązuję inaczej - nie mówię 'nie interpretuj', tylko mówię 'zapamiętaj pierwsze uczucie i odłóż je na bok na chwilę'. To mniej autorytarne i łatwiejsze do wykonania. Pierwsze wrażenie jest ważne, tylko nie chcemy żeby zawładnęło całą sesją od razu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: