Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty spadają na podłogę - czy kontynuować rozkład czy zacząć od nowa?

Strona 2 / 4

Wpisy: 410
Rozpoczynający temat
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Chyba... czyszczenie? Jeśli przez dwa miesiące tego nie robiłem, to może wszystkie moje poprzednie rozkłady też były bez sensu? Trochę mnie to niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie panikuj od razu. Czyszczenie talii to dobra praktyka, ale brak czyszczenia nie oznacza automatycznie że poprzednie rozkłady nic nie znaczyły. To trochę tak jak z medytacją - jeśli medytujesz bez przygotowania w hałaśliwym miejscu, możesz nadal dostać coś wartościowego, tylko warunki były niesprzyjające.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Klimcia To dobre porównanie, ale czy nie ma tu pewnej różnicy? Przy medytacji jesteś swoim własnym kanałem. Przy taliach wchodzi kwestia zewnętrznego przedmiotu, który ma własną historię i energetyczną warstwę. Czy to naprawdę to samo?


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, to mnie zastanawia od dłuższego czasu. Czy talia ma własną energię niezależną od użytkownika, czy jest tylko lustrem tej osoby która ją trzyma? Bo jeśli to drugie, to czyszczenie ma inne znaczenie niż jeśli to pierwsze.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 698

@Romcia03 To jest chyba jedno z tych pytań, które rozdzielają różne podejścia do tarota. Słyszałaś może o takim rozróżnieniu: jedni traktują karty jako system symboliczny który działa przez psychikę czytającego, inni zakładają że karty mają własne właściwości energetyczne. Czy w praktyce to robi różnicę w tym jak interpretujesz rozkład?


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Obserwatorka Szczerze? Pracuję z czakrami od kilku lat i myślę, że to nie jest albo/albo. Kiedy trzymam karty, przechodzi przez nie moja energia - w takim samym sensie w jakim ręce na czyjejś czakrze sercowej przekazują i odbierają jednocześnie. Ale to moje osobiste odczucie, nie twierdzę że tak to 'działa' obiektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale to nadal nie odpowiada na pytanie Fanara - co ma teraz zrobić z tym rozkładem? Czyścić, powtarzać, interpretować to co jest? Bo ta dyskusja coraz bardziej odchodzi od tematu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Antek_52 Ale te pytania są bezpośrednio powiązane z odpowiedzią dla Fanara. Jeśli talia wymaga czyszczenia, to rozkład może być zanieczyszczony starymi energiami, a nie tylko pytaniem o sprzedaż sprzętu. To nie jest dygresja - to kontekst dla interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Jedno praktyczne pytanie zanim pójdziemy dalej: Fanar, ile kart wypadło dokładnie i jak się zachowały? Jedna ześlizgnęła się powoli, dwie wypadły razem, wyskoczyły gwałtownie? To nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Jarek83 Dwie naraz, dość gwałtownie jak mieszałem. Talia jest nowa i jeszcze trochę sztywna, więc może po prostu wyleciały bo karty są śliskie. Albo to coś znaczyło, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

To 'albo' jest tu kluczowe. Nowa talia, sztywne karty - to jest fizyczne wyjaśnienie. Nie twierdzę że wyklucza symboliczne, ale jeśli zaczynasz od rachunku możliwości, fizyczna przyczyna jest tu bardzo prawdopodobna. Inne pytanie: co robiłeś chwilę przed mieszaniem - byłeś skupiony, roztargniony, coś cię rozpraszało?


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie chciałam zapytać o coś podobnego. Czy jest jakaś różnica między kartą która wypadła bo talia jest nowa i śliskie karty, a kartą która wypadła bo 'chciała'? I jeśli tak, to jak to rozróżnić? Naprawdę pytam, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Czeremcha To pytanie, na które nie ma prostej odpowiedzi i każdy szczery praktyk powinien to przyznać. W tradycji tarotowej mówi się że karty które wypadają mają 'pilne przesłanie'. Ale nie ma metody weryfikacji. Dlatego właśnie prosiłem Fanara wcześniej o opis intencji i stanu skupienia - to są jedyne pośrednie wskazówki jakie mamy.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam pytanie do Cohena albo Rodis - jeśli ktoś jest bardzo doświadczony, to czy z czasem po prostu wyczuwa które wypadnięcie jest 'znaczące' a które mechaniczne? Czy to też jest kwestia intuicji którą się rozwija?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Henia64 Szczerze - tak, ale to doświadczenie jest bardzo subiektywne i trudne do przekazania. Ja po pewnym czasie zaczęłam zauważać różnicę w tym jak reaguję na wypadnięcie - czy pojawia się jakiś wewnętrzny sygnał, czy nic. Ale nie umiem tego wyuczyć słowami. Fanar dopiero zaczyna, więc ta czujność jeszcze się u niego nie wyrobiła - i to jest normalne, nie wada.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Rodis A czy ten wewnętrzny sygnał, o którym mówisz - pojawia się w ciele, jako myśl, czy bardziej jako coś między? Bo próbuję sobie wyobrazić jak to działa w praktyce i trochę mi to umyka.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Henia64 Trudno to opisać bez ryzyka że to zabrzmi abstrakcyjnie. U mnie to raczej coś w klatce piersiowej - nie ból, ale takie nagłe skupienie uwagi. Jak gdy ktoś mówi twoje imię w tłumie. Ale podkreślam - to moje doświadczenie i nie twierdzę, że inni powinni czuć to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@czeremcha)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, to co mówi Rodis jest dla mnie i ciekawe, i trochę niepokojące jednocześnie. Bo jeśli jedynym miernikiem jest subiektywne odczucie w ciele, to jak to się różni od zwykłego... powiedzmy, własnego niepokoju albo stresu? Serio pytam, bo chcę zrozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Czeremcha Myślę, że właśnie tutaj leży sedno. To nie jest tak, że te odczucia są całkowicie inne od emocji - one często są przez emocje zabarwione. Ale z czasem uczysz się rozpoznawać które napięcie jest twoje, a które pochodzi z zewnątrz. To wymaga dużej pracy z własnym ciałem. Fanar, wracając do ciebie - masz jakieś podstawy pracy z własnym ciałem albo uważnością? Bo to by pomogło ocenić czy twoja reakcja na wypadnięcie kart była intuicyjna czy po prostu przestraszyłeś się hałasu.


Odpowiedz
Wpisy: 410
Rozpoczynający temat
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze - nie. Medytuję dosłownie od kilku tygodni i bardzo nieregularnie. Więc pewnie nie jestem jeszcze w stanie tego ocenić. Co do tych kart - nie przestraszyłem się hałasu, po prostu byłem zaskoczony i niepewny co zrobić dalej. Dlatego tu zapytałem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@antek_52)
Połączone: 4 tygodnie temu

To po tylu postach chyba czas żeby ktoś powiedział Fanarowi wprost co ma zrobić, bo wątek kręci się w kółko. Masz nową talię, dwie karty wypadły, talia jest sztywna. Wyczyść, zacznij od nowa i tyle. Czemu to jest takie skomplikowane?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Antek_52 Bo nie chodzi tylko o to co zrobić teraz. Fanar na początku wątku zadał też inne pytanie - czy rozkład dotyczący sprzedaży konkretnej rzeczy ma sens. To wciąż wisi bez odpowiedzi. A to jest osobne zagadnienie od kwestii wypadniętych kart.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Cohen Słusznie, że to przypominasz. Fanar, czy możesz opisać dokładniej co to za rozkład chciałeś zrobić? Pytasz o sprzedaż konkretnego przedmiotu - to pytanie zamknięte, czy raczej chciałeś zobaczyć energię wokół całej transakcji? Bo to zmienia dobór rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 410
Rozpoczynający temat
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Chciałem się dowiedzieć czy sprzęt się sprzeda i za jaką mniej więcej cenę warto go wystawić. Czy to w ogóle jest właściwe pytanie do tarota?


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, to teraz robi się konkretniej. Bo 'czy się sprzeda' i 'za jaką cenę' to dwa bardzo różne pytania. Pierwsze jest bardziej energetyczne - jaka jest szansa, jakie blokady. Drugie brzmi jak pytanie do wyroczni, a tarot nie działa jak kalkulator. Czy ktoś próbował kiedyś stawiać rozkład o konkretnych liczbach i co z tego wyszło?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja próbowałam raz pytać o cenę przez karty i wylosowałam Cesarzową w pozycji wyniku - wzięłam to jako znak żeby nie zaniżać ceny i faktycznie sprzedałam za tyle ile chciałam. Więc uważam, że można, tylko trzeba wiedzieć jak interpretować.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Laurka Ale tu masz klasyczny problem potwierdzenia. Sprzedałaś za tę cenę, więc rozkład się 'sprawdził'. Ale czy nie sprzedałabyś za tę samą cenę bez kart? I co by się stało gdybyś nie sprzedała - czy uznałabyś że źle zinterpretowałaś, czy że karta się pomyliła?


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Jarek83 No... chyba że źle zinterpretowałam. Ale to nie znaczy że metoda jest błędna, tylko że interpretacja bywa trudna. Nie widzę tu sprzeczności.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Jarek83 masz rację co do mechanizmu potwierdzenia, ale zastanawiam się czy w kontekście tarota to jest właściwa miara. Jeśli przyjmiemy że karty pracują symbolicznie a nie predictywnie, to pytanie 'czy się sprawdziło' jest w ogóle odpowiednie? Trochę jak ocenianie poezji za pomocą termometru.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@obserwatorka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten wątek o cenie i sprzedaży mnie zastanawia z innej strony. Fanar, napisałeś że chcesz zapytać o konkretną rzecz którą chcesz zbywać. Czy ta rzecz ma dla ciebie jakieś znaczenie emocjonalne, czy to czysto transakcja? Pytam, bo przy rozkładach dotyczących przedmiotów to potrafi mieć znaczenie dla tego jak karta odbija sytuację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Obserwatorka Trochę i trochę. To sprzęt fotograficzny, który kupiłem z myślą o poważniejszym hobby, ale okazało się że nie mam na to czasu. Więc jest pewien żal, ale głównie chcę odzyskać pieniądze. Nie wiem czy to ma znaczenie dla rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz - mieszane emocje wobec przedmiotu - może faktycznie wpływać na czytanie. Nie dlatego że karty 'wiedzą' o aparacie, tylko dlatego że twój stan wewnętrzny podczas formułowania pytania kształtuje intencję. Jeśli część ciebie żałuje sprzedaży, a część chce jej, pytanie może być energetycznie nieczyste. Czy przed rozkładem próbowałeś w ogóle uspokoić myśli albo sformułować pytanie tak, żeby było jednoznaczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Ametystia Nie, po prostu zacząłem tasować z myślą 'co z tym aparatem'. Nie wiedziałem, że powinienem to jakoś precyzować wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, ale właśnie się uczę i chciałam zapytać - czy zawsze trzeba formułować pytanie głośno zanim się tasuje, czy wystarczy myśleć? Bo czytałam różne rzeczy i każde źródło mówi coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Niezapominajka Dobre pytanie i masz rację, że źródła się różnią. Nie ma jednej zasady obowiązującej wszystkich. Część osób mówi głośno, część skupia się w myślach, część pisze pytanie na kartce przed rozkładem. Ważniejsze od formy jest skupienie - żebyś ty sama wiedziała o co pytasz, zanim sięgniesz po karty. Fanar ma tu właśnie ten problem - pytanie było mgliste, co utrudnia interpretację niezależnie od wypadniętych kart.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@niezapominajka)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracając do tego co Ulcia pisała - czy skupienie podczas tasowania ma wpływ na to, co wypadnie? Bo jak rozumiem, Fanar tasował bez sformułowanego pytania i może właśnie dlatego karty wypadły? Zastanawiam się czy to jest ze sobą powiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 1430
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe połączenie, ale nie powiedziałbym że wypadnięcie kart wynika z braku intencji. Nowe talie są po prostu sztywne mechanicznie. Nie mieszaj dwóch różnych zjawisk. Fanar, wróćmy do sedna - czy w momencie gdy karty wypadły, byłeś skoncentrowany, czy myślałeś o czymś innym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Cohen Chyba byłem skupiony, ale nie jestem pewien co przez to rozumieć. Tasowałem, myślałem o aparacie, o tym że chcę go sprzedać. Nagle wypadły dwie karty i przestałem tasować, bo nie wiedziałem co dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale to brzmi jakbyś miał jednak jakieś pytanie - tylko nieuświadomione. 'Chcę go sprzedać' to już jest intencja. Czy te dwie karty które wypadły pamiętasz jakie były? To może być ważne zanim zadecydujesz czy zaczynać od nowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Romcia03 Tak, pamiętam. Jedna to była Trójka Mieczy, a druga Rycerz Pentakli. Podniosłem je i odłożyłem na bok, bo nie wiedziałem czy to wypadnięte karty traktuję jako część rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trójka Mieczy przy sprzedaży czegoś z emocjonalnym bagażem... to nie jest kombinacja którą bym zignorowała. Ale Rycerz Pentakli to z kolei powolne, cierpliwe działanie w sprawach materialnych. Razem mi to mówi - będzie żal, ale transakcja się uda jeśli nie będziesz się spieszył. Tylko to moja interpretacja, Fanar może ją wziąć albo zostawić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Ametystia Poczekaj - interpretujesz wypadnięte karty jak pełnoprawny rozkład? Czy raczej jako rodzaj sygnału wstępnego? Bo to są dwie różne rzeczy i każda wymagałaby innego podejścia do dalszego czytania, o ile w ogóle kontynuować.


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Kamilka65 Traktuję je jako sygnał wstępny. Nie pozycjonowałabym ich w rozkładzie, bo nie wiadomo na jakie pozycje by trafiły. Ale kompletnie ignorować też bym nie chciała.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Ametystią co do podejścia, ale chciałabym żebyśmy nie pominęli ważnej rzeczy. Fanar - czy po tym jak karty wypadły, dokończyłeś tasowanie i zrobiłeś rozkład, czy zupełnie przestałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Ulcia90 Przestałem całkowicie. Odłożyłem tę talię i tu zapytałem. Więc właściwie mam dwie wypadnięte karty i nic więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 2 miesiące temu

To w takim razie sytuacja jest prostsza niż myślałam. Nie masz niedokończonego rozkładu, masz dwie karty i pytanie czy zaczynać od nowa. I moim zdaniem - tak, zacznij od nowa, ale te dwie karty potraktuj jak kontekst. Połóż je osobno obok, patrz na nie podczas interpretacji głównego rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja bym te karty dołożyła do rozkładu jako pozycje dodatkowe, na przykład 'co blokuje' i 'co wspiera'. Trójka Mieczy jako blokada emocjonalna, Rycerz Pentakli jako wsparcie - to ma sens dla pytania o sprzedaż. Czy ktoś tak robił?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Laurka Ale to jest dorabianie pozycji post factum, czyli układasz interpretację pod kartę, a nie kartę pod pytanie. Co jeśli te same karty wypadły przypadkowo bo talia była nowa i śliskie? Wtedy cała ta struktura jest budowana na... przypadku.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Jarek83 No to zawsze możesz powiedzieć, że całe czytanie kart jest przypadkiem. Musisz gdzieś postawić granicę co uznajesz za znaczące.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale ja się tu pytam praktycznie - Fanar, po co w ogóle robić nowy rozkład skoro już masz dwie karty i ich interpretacja brzmi sensownie? Prościej chyba już się nie da.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Guslarz Dlatego że dwie wypadnięte karty to nie jest rozkład. Nie masz pozycji, nie masz kontekstu, nie wiesz co do czego się odnosi. To jak zdanie bez podmiotu - możesz sobie domyślać, ale to nadal nie jest pełna odpowiedź na pytanie Fanara o sprzedaż.


Odpowiedz
Wpisy: 698
(@obserwatorka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie że gdzieś po drodze zgubiło się najważniejsze pytanie - czy Fanar w ogóle czuje gotowość żeby zapytać karty o tę sprzedaż? Bo on wspomniał o mieszanych emocjach wobec aparatu. Zanim zdecydujesz o rozkładzie, warto się zastanowić czy jesteś gotowy usłyszeć odpowiedź którą ci dadzą, nawet jeśli nie będzie taka jak chcesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Obserwatorka Szczerze? Chyba tak. Żal jest, ale decyzja o sprzedaży jest podjęta. Interesuje mnie głównie strona praktyczna, czyli kiedy i za ile, a nie czy w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 1430
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Skoro decyzja jest podjęta, to pytanie 'czy się sprzeda' jest faktycznie nieaktualne. Ciekawsze byłoby pytanie o energię wokół transakcji albo o ewentualne przeszkody. Jaki rozkład miałeś na myśli - trzy karty, coś większego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 410

@Cohen Nie wiedziałem że są różne opcje. Myślałem po prostu żeby wylosować kilka kart. Nie znam żadnego konkretnego układu, dopiero zaczynałem się uczyć.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: