Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty odwrócone zawsze interpretować inaczej czy kontekstowo?

Strona 1 / 3

Wpisy: 435
Rozpoczynający temat
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu, jak wy podchodzicie do kart odwróconych. Czytałam różne podejścia i widzę dwa obozy: jedni mówią, że rewers zawsze zmienia znaczenie karty na przeciwne albo osłabione, a drudzy twierdzą, że to zależy od całego rozkładu i kontekstu pytania. Sama ostatnio robiłam rozkład z kilkoma odwróconymi i trochę mi się te interpretacje gryzły ze sobą, kiedy brałam każdą kartę oddzielnie. Macie jakieś ustalone podejście czy raczej za każdym razem czujecie, co dana karta 'chce powiedzieć'?


Odpowiedz
93 odpowiedzi
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest temat rzeka i szczerze trochę mnie irytuje, kiedy ktoś mówi, że rewers 'zawsze' cokolwiek oznacza. Karty nie działają jak słownik, gdzie pod hasłem 'odwrócona Gwiazda' masz gotową definicję. Kontekst to podstawa. Inne znaczenie ma odwrócony Cesarz w pozycji dotyczącej związku, a inne w pozycji dotyczącej pracy. Poza tym czytam też ułożenie energii w całym rozkładzie, nie wycinam jednej karty i nie przyklejam jej łatki.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Znachorką, ale chciałam zapytać o jedną rzecz. Bo skoro podchodzisz kontekstowo, to jak w praktyce odróżniasz, że dana karta odwrócona to 'zablokowana energia' tej karty, a kiedy to faktycznie odwrócenie znaczenia? Sama próbuję to wyczuć, ale nie zawsze jestem pewna, czy nie projektuję tego, co chcę zobaczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Anima To właśnie jest sedno całej sprawy. Nie ma jednej odpowiedzi, bo to przychodzi z praktyką, ale mogę powiedzieć, co mi pomaga. Patrzę na to, ile kart ogółem jest odwróconych w rozkładzie. Jeśli większość jest prosto, a jedna odwrócona, to ta jedna wyraźnie sygnalizuje coś innego. Jeśli połowa rozkładu jest do góry nogami, to raczej czytam to jako ogólny chaos albo blokadę w życiu pytającej. Kontekst pytania też dużo mówi, zanim jeszcze odwrócę kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam takie pytanie do Was obu: czy w ogóle odkładacie część talii na bok i nie gracie kartami odwróconymi? Bo znam osoby, które celowo tasują tak, żeby nie było rewersów, i twierdzą, że wtedy rozkład jest czytelniejszy. Zastanawiam się, czy to nie jest trochę 'oszukiwanie' systemu, czy po prostu inne podejście do tarota.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 435

@Ewunia70 Robiłam tak przez pierwsze miesiące, bo byłam przytłoczona ilością znaczeń. Teraz już gram z rewersami, ale szczerze mówiąc nadal nie mam stuprocentowej pewności co do swojego systemu. Właśnie dlatego zapytałam. Wydaje mi się, że granie bez rewersów to nie oszustwo, ale traci się jakąś warstwę informacji. Choć może dla kogoś, kto dopiero zaczyna, to nawet lepsze wyjście?


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam głupie pytanie, bo z kartami nie mam za dużo doświadczenia. Czy ta karta jest 'odwrócona', bo przypadkowo tak wyszła przy tasowaniu, czy celowo się ją tak kładzie? Zawsze myślałam, że to przypadek podczas tasowania, ale teraz nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Novaria Nie ma głupich pytań. Tak, odwróconą kartę dostajemy przez sposób tasowania. Jeśli tasujemy tak, że karty mogą się obrócić o 180 stopni, to część z nich wyjdzie rewersem. Niektórzy tasują tylko w jedną stronę i wtedy wszystkie karty wychodzą prosto. Więc to trochę odpowiada na pytanie Ewunia70, bo to kwestia techniki tasowania, a nie 'oszukiwania'.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziękuję za to wyjaśnienie, bo ja też nie wiedziałam jak to dokładnie działa. Słyszałam kiedyś od jednej pani, która mi robiła rozkład, że karty odwrócone to złe znaki i bardzo się wtedy przestraszyłam. Teraz rozumiem, że to bardziej skomplikowane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Leontyna65 'Złe znaki' to bardzo duże uproszczenie i, szczerze mówiąc, podejście, które bardziej straszy ludzi niż im pomaga. Odwrócona Wieża to nie jest wyrok, a odwrócone Słońce nie znaczy, że będziesz nieszczęśliwa. Naprawdę odradzam traktowanie rewersów jako czegoś z góry negatywnego. To tak nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że dyskutujecie o czymś, co w gruncie rzeczy sprowadza się do kwestii: czy w ogóle wierzyć, że karty 'mówią' cokolwiek konkretnego? Bo jeśli interpretacja jest tak bardzo zależna od kontekstu i intuicji czytającego, to gdzie jest granica między odczytem a zwykłą opowieścią, którą sam sobie układasz na podstawie obrazka?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Teodor50 To jest filozoficzny zarzut, który można postawić wobec wielu rzeczy, nie tylko tarota. Ale na forum ezo chyba zakładamy, że ktoś tu jest, bo w jakimś stopniu jest otwarty na te metody. Nie mówię, że pytanie jest złe, ale trochę obok tematu tej rozmowy.


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Ewunia70 Racja, wycofuję się. Ale zostając przy temacie, mam inne pytanie do tych, którzy wróżą innym: co robicie z informacjami, które wychodzą w rozkładzie? Szczególnie z tymi bardzo osobistymi. Czy je notujecie gdzieś, żeby móc do nich wrócić przy kolejnych rozkładach dla tej samej osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 435
Rozpoczynający temat
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ważny wątek, bo ja sama się nad tym zastanawiałam. Próbowałam notować rozkłady w zeszycie, bo wydawało mi się, że to pomoże mi się uczyć i śledzić, co się potem wydarzyło. Ale z drugiej strony, czy mam prawo przechowywać na piśmie czyjeś prywatne sprawy? Osoba, dla której wróżę, nie zawsze wie, że to zapisuję.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest coś, o czym mało się mówi otwarcie. Myślę, że kluczowe jest, czy ta osoba wie i czy się zgadza. Jakbyś robiła rozkład dla mnie i zapisywała szczegóły mojego życia bez mojej wiedzy, chyba poczułabym się nieswojo, gdybym się o tym dowiedziała. Czy pytasz pytające osoby o zgodę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 435

@Anima Szczerze? Nie zawsze. Właśnie dlatego teraz o tym myślę. Notuję raczej same karty i ich pozycje, ale żeby opisać kontekst, muszę napisać coś o sytuacji tej osoby. Chyba powinnam albo pytać o zgodę, albo pisać tak ogólnie, żeby nie dało się osoby zidentyfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Och, dziękuję, że ten temat w ogóle wyszedł, bo to jest coś, o czym nigdy wcześniej nie myślałam. Sama nie robię rozkładów innym, ale jakby ktoś robił mi i to zapisywał, to wolałabym wiedzieć. Czy jest jakiś zwyczaj w tej sprawie, jak to się robi etycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Etyka w wróżbiarstwie to temat, który większość pomija, a jest naprawdę istotny. Jeśli chodzi o notowanie, to moja zasada jest prosta: mogę zapisać karty i ogólny temat, ale szczegóły osobiste zostają w pamięci albo wyrzucam je z głowy po sesji. I tak, pytam wcześniej, czy ktoś chce, żebym pamiętała kontekst na przyszłość. Część osób woli zaczynać każdy rozkład od zera, bez tego, co wróżka 'wie' z poprzednich razy.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@majka62)
Połączone: 3 tygodnie temu

A wracając jeszcze do kart odwróconych, bo mnie to też ciekawi, chciałam zapytać o konkretny przykład. Czy odwrócony Księżyc to bardziej 'lęki wychodzą na jaw' czy raczej 'zamieszanie się rozwiązuje'? Bo widziałam obie interpretacje i nie wiem, na którą się zdecydować przy rozkładzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Majka62 I tu właśnie wracamy do początku tej rozmowy. Obie te interpretacje mogą być poprawne, zależnie od pytania i miejsca karty w rozkładzie. Odwrócony Księżyc w pozycji 'co mnie blokuje' powie coś innego niż w pozycji 'wynik'. Dlatego właśnie nie da się odpowiedzieć na to pytanie bez kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie, że w tej rozmowie wyłoniły się właściwie dwa osobne tematy, które oba są ciekawe: interpretacja rewersów i etyka notowania. I żadnego nie skończyłyśmy. Może warto pociągnąć oba? Bo to z notatkami to mnie jakoś bardziej zatrzymało.


Odpowiedz
Wpisy: 435
Rozpoczynający temat
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Ewunia napisała na końcu mnie zastanowiło. Bo faktycznie wyszły dwa tematy i oba są niezałatwione. Wróćmy może do kart, bo od tego zaczęłam, ale chętnie też pociągnę wątek z notatkami, skoro sама go wywołałam. Mam konkretne pytanie do Znachorki: mówisz, że szczegóły osobiste zostają w pamięci albo je 'wyrzucasz z głowy'. Jak to w praktyce wygląda? Czy po prostu nie myślisz o tym po sesji, czy masz jakiś sposób, żeby to odciąć?


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobre pytanie, bo to brzmi prościej niż jest. Mam coś, co robię na koniec każdej sesji, swego rodzaju zamknięcie, zebranie kart, chwila ciszy, czasem kilka głębokich oddechów. To mi daje sygnał, że sesja skończona i to co było powiedziane, zostaje tam. Nie zawsze działa idealnie, ale z czasem wyrabia nawyk. Natomiast i tak wolę nie zapisywać szczegółów, żeby nie wracać do nich w kółko.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 581

@Znachorka A czy zdarzyło ci się, że po jakimś czasie osoba wróciła i ty zupełnie nie pamiętałaś kontekstu z poprzedniej sesji? I jak wtedy? Bo rozumiem ideę 'wyrzucania z głowy', ale zastanawiam się, czy to nie utrudnia pracy, kiedy ktoś jest stałym pytającym.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Anima Tak, zdarzyło się. I wtedy po prostu zaczynam od nowa, bo karta i tak pokaże to, co jest aktualne teraz, nie sprzed kilku miesięcy. Szczerze powiem ci, że czasem to jest wręcz korzystne, bo nie wchodzę z gotową interpretacją w głowie, że 'ta osoba ma problem z tym i tamtym'. Rozkład czyta się czystszy.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mnie trochę uspokaja, bo też nigdy nie robiłam szczegółowych notatek i trochę miałam poczucie winy, że jestem niestaranna. A tu się okazuje, że może to i dobrze. Ale mam pytanie do wszystkich, bo wróćmy do rewersów, bo to oryginalny temat: czy ktoś z was miał sytuację, że karta odwrócona wypadła w rozkładzie i po czasie okazało się, że interpretacja kontekstowa była zupełnie chybiona? Że jednak ta klasyczna, z książki, byłaby trafniejsza?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@majka62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 64

@Ewunia70 Mnie się to zdarzyło. Miałam odwróconego Cesarza w pozycji dotyczącej relacji i intuicyjnie zinterpretowałam to jako 'brak stabilizacji', ale po czasie wyszło, że chodziło raczej o to, co w klasycznym podejściu wychodzi, czyli o nadmierną kontrolę. Nie wiem, czy to błąd interpretacji, czy karty mnie w tamtym momencie po prostu zaprowadziły inaczej.


Odpowiedz
(@teodor50)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 336

@Majka62 I tu wrócimy pewnie do tego, o czym mówiłem wcześniej, że trudno ocenić trafność, jeśli interpretacja jest bardzo elastyczna. Bo jeśli obie interpretacje mogą być 'poprawne', to jak wiesz, że ta pierwsza była chybiona, a nie że po prostu inaczej się zamanifestowała?


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Teodor50 No ale tak można zakwestionować każdą interpretację czegokolwiek. Chodzi o to, że Majka sama oceniła po czasie, że trafiła nie w punkt. To jest osobista ocena, nie filozoficzny dowód.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@majka62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie, sama wiedziałam, bo sytuacja była konkretna i wynik był konkretny. Nie musiałam filozofować. Po prostu to co powiedziałam osobie, z którą robiłam rozkład, nie pokryło się z tym co potem nastąpiło. Wróciłam do klasycznego znaczenia i to pasowało bardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 435
Rozpoczynający temat
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale czy to nie jest też kwestia tego, która pozycja była w rozkładzie? Bo pamiętam, że Znachorka mówiła wcześniej, że ta sama karta mówi coś innego w 'co mnie blokuje' i coś innego w 'wynik'. Majka, w której pozycji był ten Cesarz?


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@majka62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Był chyba w pozycji środowiska albo wpływów zewnętrznych, nie pamiętam dokładnie jakim rozkładem robiłam. Ale właśnie, może to też jest ta kwestia, że pozycja była trochę ogólna i dlatego zgubiłam się przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie jeden z tych momentów, gdzie rewersy robią się naprawdę trudne. Pozycje opisujące wpływy zewnętrzne albo środowisko to dla mnie najtrudniejsze do czytania z rewersem, bo jest za dużo możliwości. Wolę wtedy patrzeć bardzo uważnie na karty sąsiadujące i dopiero z tego wyciągać kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

A czy to oznacza, że dla niektórych pozycji w rozkładzie w ogóle nie interpretujesz rewersu osobno, tylko dajesz mu to samo znaczenie co prostej, tylko modyfikowane przez otoczenie? Czy to raczej ciągle dwie oddzielne ścieżki interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Anima Raczej to drugie, ale z dużą dozą elastyczności. Nie ma u mnie zasady 'w tej pozycji rewersu nie interpretuję', bo to by było zbyt mechaniczne. Ale są karty, gdzie rewersy prawie nic nie zmieniają, bo karta i tak jest na tyle neutralna, że obrót nie przesuwa znaczenia mocno. Pięć Pucharów na przykład, prosto czy odwrócona, mówi o stracie, tylko kąt jest inny.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Wchodzę w to późno, ale mam pytanie, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu. Nie robię rozkładów innym, tylko sobie, i zastanawiam się, czy interpretacja rewersów powinna być inna, gdy czytasz dla siebie, niż gdy czytasz dla kogoś innego. Mam wrażenie, że dla siebie jestem albo zbyt surowa, albo zbyt łagodna, zależnie od nastroju dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 435
Rozpoczynający temat
(@janeczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest naprawdę trafna obserwacja i sama to czuję. Dla siebie mam problem z obiektywizmem, bo wiem za dużo albo chcę za bardzo konkretnego wyniku. Czy ktoś ma na to jakiś sposób? Bo widziałam gdzieś radę, żeby czytać dla siebie tak, jakby to były karty obcej osoby, ale nie wiem jak to w praktyce zrealizować.


Odpowiedz
Wpisy: 273
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Och, dokładnie to samo mam. Jak robię rozkład sobie, to zawsze gdzieś z tyłu głowy mam 'ale może ta karta jednak znaczy to, czego oczekuję'. I potem nie wiem, czy to intuicja czy po prostu życzeniowe myślenie. Ewunia albo Znachorka, macie jakiś patent na to?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze, u mnie to działa tak, że jak coś bardzo chcę usłyszeć od kart, to w ogóle nie robię sobie rozkładu w tej sprawie, bo wiem, że i tak to pokrzywię. Wolę poczekać kilka dni, aż emocje opadną. Ale wracając do rewersów, bo to jest temat tej rozmowy, to myślę, że przy czytaniu dla siebie rewersy są szczególnie ważne właśnie dlatego, że zmuszają do zatrzymania się i spojrzenia na coś pod innym kątem niż chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie, że rewersy to taki wbudowany mechanizm, który niejako zmusza do pytania 'a może jednak nie tak to widzę'. Czy tak to w ogóle można rozumieć, że one są po to, żeby podważać pierwsze skojarzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Novaria Nie powiedziałabym, że są 'po to', bo to sugeruje jakiś celowy projekt. Ale tak, funkcjonalnie właśnie tak działają dla wielu osób. I może to jest dobra robocza definicja dla kogoś, kto zaczyna: rewersy to zaproszenie do tego, żeby nie zatrzymywać się na pierwszej myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

To, co powiedziała Znachorka na końcu, bardzo mi się podoba jako robocza definicja. Ale mam do niej pytanie, bo to mnie gnębi od jakiegoś czasu: czy to 'zaproszenie do niepowstrzymywania się' działa tak samo dla kart Wielkiej Arkany jak i Małej? Bo mi się wydaje, że rewersy Małej Arkany są dla mnie dużo mniej znaczące i często je po prostu traktuję jako osłabienie karty, a nie jako nowe znaczenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Anima Dobre pytanie i nie mam jednej odpowiedzi. Powiem ci, jak to u mnie wygląda: dla Małej Arkany rewersy rzeczywiście częściej oznaczają u mnie 'mniej tej energii' albo 'zablokowanie', natomiast dla Dworów to już jest zupełnie inna historia. Dwory odwrócone to dla mnie jeden z najtrudniejszych obszarów w ogóle, bo tam pytanie 'inna osoba czy aspekt siebie' robi się podwójnie skomplikowane przez rewersa.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Znachorka O, właśnie Dwory! To jest mój największy problem. Jak masz odwróconego Rycerza Mieczy, to czy to znaczy, że ta osoba zewnętrzna ma tę energię stłumioną, czy że pytający ją projektuje na siebie, czy że coś jeszcze? Jak ty to w ogóle rozwijasz?


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 808

@Ewunia70 Szczerze, patrzę na pozycję w rozkładzie i na karty sąsiadujące. Jeśli Rycerz Mieczy odwrócony jest w pozycji 'ja' albo 'moje podejście', to raczej aspekt wewnętrzny. Jeśli w 'wpływach zewnętrznych' albo 'środowisku', to raczej inna osoba albo siła z zewnątrz. Ale to nie jest reguła, bo czasem kontekst całej sesji mówi coś innego.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: