Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla zmarłego - czy rozkład na osobę, której już nie ma, ma sens?

Strona 1 / 2

Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie, które chyba nikomu nie przyszło do głowy albo po prostu nie śmie go zadać. Czy robienie rozkładu tarota dla osoby, która już nie żyje, w ogóle ma jakiś sens? Chodzi mi o sytuację, kiedy ktoś bliski odszedł i chcemy się dowiedzieć czegoś o jego losie po śmierci, albo zrozumieć okoliczności, które go otaczały za życia. Czytałem gdzieś, że karty odpowiadają na energię osoby pytającej, więc może to działa? A może robimy sobie po prostu wodę z mózgu? Pytam serio, bo rozważam taki rozkład.


Odpowiedz
51 odpowiedzi
Wpisy: 692
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciekawe pytanie, ale zanim odpowiem, chciałabym wiedzieć więcej o kontekście. Czy chcesz zrozumieć samą osobę, jej decyzje za życia, czy pytasz o kontakt z nią po drugiej stronie? To są zupełnie różne sprawy i tarot inaczej się tu zachowuje. Bo jeśli chodzi o kontakt z duchami, to tarot nie jest do tego stworzony i tak naprawdę nikt uczciwy nie powie Ci, że działa tu bezbłędnie.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Robiłem kiedyś taki rozkład dla teścia, który odszedł parę lat temu. Karty wyraźnie wskazały na niedokończone sprawy i coś co wyglądało jak żal. Wyszedł mi Sąd i Wiszący, w tym samym układzie. Moim zdaniem enrgia człowieka zostaje w eterze i karty mogą ją uchwycić, to nie jest tak że śmierć wszystko wyłącza. Ale wiem że nie wszyscy się ze mną zgodzą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Zbych62 Właśnie tu bym zahamowała. Sąd i Wiszący mogą wskazywać na żal, ale równie dobrze mówią o potrzebie akceptacji po stronie pytającego, czyli Twojej. Skąd wiesz, że to energia teścia, a nie Twoja własna interpretacja straty? To ważne pytanie, bo w rozkładach żałobnych bardzo łatwo o projekcję własnych emocji.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i myślę, że jest tu kilka warstw. Jedna to pytanie techniczne, czy tarot w ogóle może dosięgnąć osoby po śmierci. Druga to pytanie o to, komu ma służyć taki rozkład, bo jeśli robimy go dla siebie, żeby zrozumieć stratę albo podjąć decyzję, to pytanie jest zupełnie inne niż jeśli chcemy się dowiedzieć czegoś o stanie tej osoby po śmierci. Sylwestrze, a co Ty tak naprawdę chcesz uzyskać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Klimcia90 Dobra, sprecyzuję, bo faktycznie źle to ująłem. Tak naprawdę mój problem jest inny. Mam teraz trudną sytuację finansową i ktoś mi polecił tarot jako sposób na to, żeby zobaczyć możliwe wyjścia. Ale wpadłem też w myślenie, że może powinienem zapytać kart o wujka, który odszedł i za życia dobrze radził sobie z pieniędzmi. Głupio to brzmi napisane, ale tak to wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Okej, to teraz rozumiem o co chodzi i muszę powiedzieć wprost. Tarot nie jest wyrocznią finansową i nie powie Ci: zrób X albo weź kredyt w Y banku. Możesz jednak użyć rozkładu do refleksji nad swoim podejściem do pieniędzy, blokadami, które Ci przeszkadzają, i możliwymi kierunkami. To co innego niż konkretny plan działania. Jeśli szukasz konkretów, to karty dadzą Ci raczej pytania do przemyślenia niż gotowe odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A właśnie chciłem spytać, bo czytałem ze można zrobic rozkład z intencją dla kogoś kto odszedl i karty pokażą co ta osoba chciałaby Ci powiedziec. Czy to jest prawda czy tylko takie bajki dla naiwnych? Sam nie wiem co myslec o tym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Leszek To zależy bardzo od tego, w co wierzysz i jak rozumiesz działanie tarota. Są szkoły, które mówią, że karty odpowiadają na pole informacyjne pytającego, i wtedy wujek, który Ci ufał i znał Cię, mógłby jakoś zostać uchwycony w tym polu. Inne szkoły traktują tarot czysto psychologicznie, jako lustro dla Twojej psychiki. W tym drugim podejściu rozkład dla zmarłego to po prostu rozkład dla Twojego wyobrażenia tej osoby, nie dla niej samej.


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

Znam kilka historii, gdzie ludzie robili rozkłady po śmierci bliskiej osoby i karty dawały im jakieś ukojenie. Nie wiem, czy to był kontakt z duchem, czy własna psychika, ale efekt był realny. Jedna znajoma zrobiła taki rozkład po odejściu mamy i dostała bardzo konkretny obraz tego, co mama myślała o pewnej rodzinnej sprawie. Oczywiście nie ma dowodów, że to naprawdę przyszło od mamy, ale jej to pomogło.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do Sylwestra i tej sytuacji finansowej. Skoro szukasz konkretnych wskazówek, to może zamiast rozkładu dla wujka warto zrobić rozkład bezpośrednio dla siebie i swojej sytuacji? Na przykład układ trzech kart: co blokuje, co sprzyja, co możesz zrobić już teraz. To bardziej praktyczne niż próba uchwycenia energii kogoś, kto odszedł.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Iwetka_68 Właśnie to miałem na myśli, że może połączę jedno z drugim. Ale rozumiem, że to nie ma sensu mieszać. A ten układ trzech kart, który opisujesz, to wystarczy zrobić samodzielnie czy lepiej żeby ktoś czytał? Nie mam dużo doświadczenia z tarotem.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Sam możesz sprobować, tarot nie wymaga żadnych szczegulnych uprawnień, to nie jest tak że trzeba mieć inicjacje albo coś w tym stylu. Ale jak ktoś nie ma wprawy to czytanie dla siebie może byc trudne bo łatwo interpretujemy pod własne życzenia. Moim zdaniem lepiej na poczatek poprosić kogoś bardziej doswiadczonego.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do całej dyskusji. Czy ktoś zastanawiał się nad tym, że sam temat posta, czyli rozkład dla zmarłego, i ten wątek finansowy, który się pojawił, to są dwie zupełnie różne sprawy? Bo jak je mieszamy, to ani jedno ani drugie nie wyjdzie porządnie. Sylwestrze, co jest dla Ciebie ważniejsze teraz: zrozumienie sytuacji finansowej czy próba kontaktu z wujkiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Andromeda Szczerość za szczerość: sytuacja finansowa. Wujek to był bardziej pomysł z tyłu głowy, że może jakoś pośrednio przez niego coś się wyjaśni. Ale jak to tak napisałaś, to widzę że to trochę bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wiesz co, nie mówił bym od razu że bez sensu. Czasem takie pytania które zadajemy kartom przy okazji czegoś innego wychodzą zaskakująco trafnie. Ale z tym finansami to radziłabym zrobić osobny rozkład, na przykład keltski krzyż bo on pokaze dużo warstw sytuacji: co jest teraz, co Ci przeszkadza, co możesz zrobić i jak to się może potoczyc. Tylko trzeba być gotowym na trudne karty, bo tarot nie zawsze mówi to co chcemy usłyszec.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam głupie pytanie może ale co jeśli w takim rozkładzie finansowym wyskoczą karty, które kojarzą się ze śmiercią albo zakończeniem? Zawsze się boję takich kart i nie wiem czy to dosłownie czy w przenośni. Rozumiem że Wiszący to nie dosłowne powieszenie ale jak wyskakuje jakaś karta śmierci to serce mi staje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Ilonka_99 Karta Śmierci w tarota to jedna z najbardziej źle rozumianych kart w całej tali. W kontekście finansowym zazwyczaj oznacza koniec jakiegoś etapu, zamknięcie czegoś starego, żeby mogło pojawić się nowe. Może to być koniec złego nawyku finansowego, zamknięcie nierentownej działalności, porzucenie czegoś co nie działa. Rzadko mówi o czymś dosłownym i strasznym.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Czy można w ogóle zadać kartom pytanie w stylu: co powinienem zrobić z pieniędzmi? Zawsze myślałam, że tarot mówi raczej o energiach i możliwościach, a nie konkretnych krokach. Jak Wy formułujecie pytania do rozkładu finansowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 584

@Romcia_91 Masz rację i to ważne rozróżnienie. Pytanie zamknięte, czyli czy mam wziąć pożyczkę, działa gorzej niż pytanie otwarte, na przykład co mogę zrobić, żeby poprawić swoją sytuację finansową, albo co mi przeszkadza w osiągnięciu stabilności. Tarot odpowiada lepiej na pytania o procesy i postawy niż na konkretne decyzje tak lub nie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co napisała Irga o otwartych pytaniach bardzo mi pomogło, bo właśnie tak próbowałam zadawać pytania i nie wiedziałam czemu odpowiedzi były takie rozmyte. Ale mam pytanie do Sylwestra, bo chyba jestem w podobnej sytuacji. Jak długo już czytasz tarot samodzielnie? Bo zastanawiam się czy w ogóle warto zaczynać od siebie jako osoby pytającej.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właściwie to jeszcze nie zacząłem, dopiero zbieram informacje. Mam talię, którą dostałem od znajomej, ale nie wiem czy muszę ją jakoś specjalnie przygotować zanim zacznę. Czytałem coś o energetycznym oczyszczeniu kart, ale nie wiem czy to konieczne czy tylko mit.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Oczyszczenie kart to absolutna podstawa, zwłaszcza jak ktoś inny ich dotykał. Moim zdaniem bez tego karty mogą dawać pomieszane odpowiedzi bo noszą energię poprzedniego właściciela. Ja zawsze używam kadzidła i zostawiam karty na oknie przy pełni księżyca. Bez tego nie ruszam tali.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Zbych62 Poczekaj, bo tu mogę mieć inne zdanie. Nie ma żadnych dowodów na to, że karty wymagają oczyszczenia, żeby działały. To tradycja, nie wymóg. Jedni trzymają talię przy krysztale, inni po prostu tasują z intencją i to wystarczy. Sylwester, skąd pochodzi ta talia, bo to może mieć znaczenie dla tego jak się z nią czujesz, nie dla żadnej obiektywnej energii.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

No to tez jest opinia i wcale nie jedyna słuszna. Każdy ma swój sposob i nie ma co od razu mówić że coś nie ma dowodów, bo tarot w ogóle nie jest naukowy i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta talia to Rider-Waite, mniej więcej taka standardowa. Znajoma używała jej przez kilka lat. Szczerze mówiąc nie czuję żadnej dziwnej energii od kart, ale może po prostu nie umiem tego wyczuć. Mam robić to oczyszczenie czy nie, bo nie wiem komu wierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rider-Waite to dobry wybór na start, szczególnie że ma dużo ilustracji na kartach numerycznych, co bardzo pomaga w nauce. Co do oczyszczenia, powiem jak to widzę. Jeśli czujesz się z kartami w porządku i nie masz żadnego oporu, możesz zacząć od razu. Ale jeśli gdzieś z tyłu głowy masz myśl, że 'te karty były czyjeś', to może warto zrobić coś symbolicznego, żeby psychologicznie przejąć je na własność. Tasowanie z wyraźną intencją wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@ilonka_99)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy można dostać talię od kogoś i ona będzie działać tak samo jak kupiona nowa? Gdzieś czytałam, że podarowane karty mają silniejszy związek z osobą, której zostały podarowane. Nie wiem czy to prawda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Ilonka_99 To popularne powiedzenie, ale nie wiem skąd pochodzi i czy jest jakaś podstawa poza tradycją. Myślę, że ważniejsze jest to, czy czujesz z talią jakieś połączenie, czy karty wydają Ci się czytelne. Sama miałam kupioną za własne pieniądze talię, z którą zupełnie nie mogłam pracować, i podarowaną, z którą wszystko od razu klikało.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracajac do Sylwestra i jego sytuacji, bo chyba zgubiliśmy główny wątek. On pytał o rozkład dla wujka który odszedl i o finanse. I wyszło że to sa dwie osobne sprawy. Ale mam pytanie, czy jeśli zrobi rozkład finansowy a tam pojawi się karta która wyraznie kojarzy sie z jakas postacia, to co wtedy? Czy to może byc sygnał od kogoś bliskiego?


Odpowiedz
Wpisy: 621
(@goplana)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest właśnie to, o czym mówiłam wcześniej. Karty czasem same przynoszą to, czego pytający potrzebuje, niekoniecznie to, o co pytał. Znam przypadki gdzie ktoś pytał o pieniądze a dostał odpowiedź bardzo emocjonalną, o stracie i żalu. I to było dokładnie to, co blokowało tę osobę finansowo. Może połączenie tych dwóch wątków u Sylwestra nie jest takie przypadkowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Goplana To ciekawe co mówisz, bo faktycznie jak się nad tym zastanawiam, to po śmierci wujka były jakieś sprawy które zostały niedokończone, nie finansowe, ale rodzinne. Może to gdzieś siedzi i mi przeszkadza. Nigdy tak tego nie łączyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 692
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

I tu wchodzimy w bardzo ciekawy rejon, bo tarot może być tu użyty jako lustro dla tych połączeń, nie jako przepowiednia. Sylwester, czy masz na myśli że te sprawy rodzinne wciąż są nierozwiązane, czy raczej chodzi o poczucie winy albo coś niedopowiedzianego? Bo to by zmieniało pytanie do kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Kabalistka Trudno mi to tak od razu nazwać. Powiedzmy że były pewne rzeczy o których nie rozmawialiśmy z wujkiem, a teraz już nie ma takiej możliwości. Może to jest ta warstwa o której mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to jest moment, gdzie rozkład dla siebie staje się ważniejszy niż rozkład 'dla' wujka. Pytanie mogłoby brzmieć mniej więcej tak: co niosę ze sobą po tej relacji i co mi to teraz robi. Karty nie odtworzą rozmowy, którą miałeś odbyć, ale mogą pokazać jak ta sytuacja wpływa na Twoje decyzje, w tym finansowe. To naprawdę nie jest takie odległe od siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zgadzam sie z Irgą, i myślę że Sylwester trochę nieświadomie trafił w samo sedno, zadając to pytanie o wujka. Czasem jak człowiek nie wie jak się zapytać o swój bol, to pyta przez coś innego. Karty i tak pewnie by to wyciagnęły. A jak byś chciał ułożyc takie pytanie to może zacznij od: co między nami pozostało niedomknięte i jak to wpływa na moje życie teraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia_91)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 213

@Kryska57 Właśnie chciałam napisać coś podobnego. Ja sama raz robiłam rozkład w sprawie, którą myślałam że jest romantyczna, a wyszło że tak naprawdę chodzi o coś z dzieciństwa. Totalnie mnie to zaskoczyło. Więc może Sylwester powinien po prostu zacząć od ogólnego pytania o siebie i zobaczyć co wyjdzie, zamiast od razu ukierunkowywać na finanse albo wujka.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@iwetka_68)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale tu warto się zastanowić nad czymś praktycznym. Czy Sylwester robi ten rozkład sam czy z kimś, bo to naprawdę zmienia sytuację. Przy samodzielnym czytaniu w takiej emocjonalnej sprawie można łatwo wpaść w interpretowanie pod tezę albo przykładać zbyt duże znaczenie do każdej karty. Może lepiej zacząć od czegoś mniej osobistego, żeby po prostu poczuć jak talia działa?


Odpowiedz
Wpisy: 2594
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Dokładnie ten problem widzę w tej dyskusji. Mamy dwa pytania, które się ze sobą zlepiły, finanse i niedokończona relacja, i teraz wszyscy próbują je rozdzielić albo połączyć. Ale tarot nie ma obowiązku odpowiadać na żadne z nich wprost. On pokazuje pole energetyczne pytającego w danym momencie. I jeśli obie sprawy są teraz aktywne, obie mogą się pojawić w jednym rozkładzie. Pytanie jest inne, jak Sylwester chce to potem czytać, bo bez podstaw interpretacji to będzie chaos.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: