Forum

Asystent AI
Zoroastrzańskie wpł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zoroastrzańskie wpływy na chrześcijaństwo - czy są rzeczywiste?

Strona 2 / 4

Wpisy: 254
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrze, ale wróćmy do Daniela, bo Martusia wspomniała o rozdziałach 10-12 a ja chciałam zapytać - czy te rozdziały mówiące o zmartwychwstaniu są w hebrajskim czy aramejskim? Bo słyszałam że część Daniela jest po aramejsku, a aramejski to bliżej języków, którymi mówiono w Babilonii i Persji, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dobre spostrzeżenie. Tak, Księga Daniela jest napisana w dwóch językach - część po hebrajsku, część po aramejsku, i to jest jeden z argumentów za jej późnym datowaniem i diasporycznym pochodzeniem. Aramejski był językiem dyplomacji i handlu w całym Bliskim Wschodzie za czasów perskich i to w tej warstwie językowej widać najwięcej zapożyczeń z perskiego świata. Nie tylko językowych, ale i konceptualnych.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czyli mamy jakby podwójne potwierdzenie - i treść teologiczna wskazuje na perskie wpływy, i sam język w którym ta treść jest zapisana. To chyba bardziej przekonujące niż samo podobieństwo idei?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tutaj jeszcze dorzuciła coś o aniołach, bo o tym jeszcze nie mówiliśmy a to jest chyba jeden z najbardziej widocznych śladów zoroastryjskich w judaizmie. Zaratustra miał Ameszę Spentę - sześć lub siedem nieśmiertelnych świętych będących aspektami Ahura Mazdy. A w judaizmie powygnańczym nagle mamy Gabriela, Michała, Rafaela z imionami i funkcjami. Przed wygnaniem aniołowie w Biblii są anonimowi i nie mają hierarchii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Antaresaa To jest dobra obserwacja, ale uważajmy na uproszczenie. Amesze Spenty to nie do końca to samo co aniołowie - są bardziej abstrakcyjnymi zasadami jak 'nieśmiertelność', 'pobożność', 'prawość'. Natomiast masz rację że idea nazwanych, indywidualnych posłańców Boga z określonymi zadaniami pojawia się w judaizmie wyraźnie po kontakcie z Persją. Czy to bezpośrednie zapożyczenie czy równoległy rozwój - tego pewnie nie rozstrzygniemy.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekajcie, mam pytanie może głupie, ale chcę się upewnić - czy zoroastryzm to jest dalej żywa religia? Czy są jeszcze wyznawcy? Bo przez cały czas mówimy o tym jak o czymś historycznym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Hortensja Żywa, tylko bardzo mała. Parsowie w Indiach to potomkowie Persów, którzy uciekli po islamskim podboju Persji w VII wieku. Jest ich może 60-70 tysięcy, głównie w Mumbaju. Są też zaratustrianie w samym Iranie, ale mniej. To religia która przeżyła ponad trzy tysiące lat, co samo w sobie jest niesamowite. I oni nadal palą ogień w swoich świątyniach, nadal mają system oczyszczenia, nadal wierzą w Frashokereti.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

To znaczy że można by teoretycznie pojechać i porozmawiać z prawdziwym zaratustrianinem o tych wszystkich rzeczach które tu omawiamy? Jakoś to uczłowiecza całą dyskusję, bo cały czas mówiłam o tym jak o czymś z podręcznika historii.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

I to jest też ważne z innego powodu - Parsowie mają żywą tradycję interpretacji Awesty, która nie jest tylko akademicka. Oni interpretują Frashokereti, interpretują stosunek do zła, mają teologów którzy komentują te kwestie. Warto to mieć z tyłu głowy kiedy porównujemy z chrześcijaństwem - nie porównujemy martwej archeologii z żywą religią, tylko dwie żywe, choć bardzo różnej wielkości tradycje.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

To co Martusia napisała o żywej tradycji Parsów mnie mocno uderzyło. Bo my tu prowadzimy całą tę dyskusję o wpływach, porównaniach, datowaniach - a gdzieś w Mumbaju są ludzie, którzy po prostu żyją tą teologią od środka. Zastanawiam się, czy ich wewnętrzna interpretacja Frashokereti różni się jakoś od tego, co akademicy wyciągają z tekstów.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Konradek To jest ważne rozróżnienie, ale też trochę pułapka. Żywa tradycja nie zawsze jest wierniejsza oryginałowi - przez wieki mogła się nawarstwiać, reformować, przystosowywać. Parsowie w Indiach mają całe wieki adaptacji do hinduskiego otoczenia. Pytanie brzmi: czy to wciąż 'czysty' zoroastryzm, czy też twór synkretyczny?


Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Sprawiedliwa A czy 'czysty' zoroastryzm w ogóle kiedykolwiek istniał? Gathy Zaratustry to jedno, ale Awesta jako całość to kilka warstw redakcji na przestrzeni stuleci. Może Parsowie są po prostu kolejną warstwą w tym samym procesie.


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Roksanka_69 Dokładnie to chciałam powiedzieć. Boycea krytykowali za to, że idealizowała 'pierwotnego' Zaratustrę przeciw późniejszej tradycji kapłańskiej. Ale skąd wiemy, co jest pierwotne? Sami mamy tylko teksty, a teksty zawsze są czyjąś interpretacją. Poza tym Parsowie mają piśmiennictwo teologiczne, które jest całkowicie niedoceniane na Zachodzie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja rozumiem że to ważne metodologicznie - kto jest 'prawdziwym' strażnikiem tradycji. Ale chciałam wrócić do samej rozmowy o wpływach, bo mi się gubi główny wątek. Mamy więc aniołów, zmartwychwstanie, sąd ostateczny - to są te trzy elementy które wymieniono na początku. Który z nich jest najlepiej udokumentowany jeśli chodzi o zoroastryjskie źródło?


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dobre pytanie, bo rzeczywiście rozgałęziliśmy się na kilka stron jednocześnie. Moim zdaniem najlepiej udokumentowane jest zmartwychwstanie ciał - właśnie dlatego że pojawia się tak wyraźnie w Danielu, który ma datowanie na II wiek p.n.e., a więc jest stosunkowo blisko perskiego kontekstu. Sąd ostateczny jest trudniejszy, bo elementy sądu są w judaizmie wcześniej, choć w innej formie.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekaj - mówiłaś że zmartwychwstanie ciał jest 'lepiej udokumentowane' jeśli chodzi o zoroastryjskie źródło. Ale czy udokumentowane znaczy 'na pewno skradzione od Persów', czy tylko 'mamy poszlaki'? Bo jak rozumiem, to nadal są poszlaki, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Hortensja Masz całkowitą rację i to jest dobry odruch. To są zbieżności i korelacje historyczne, nie dowód przyczynowości. Nie mamy tekstu w którym jakiś żydowski autor pisze: 'przeczytałem perską Awestę i teraz zmieniam doktrynę'. Mamy natomiast: zmiana doktrynalna po kontakcie z Persją, podobieństwo treści, wspólny kontekst historyczny. To jest mocne, ale nie absolutne.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy jest coś, co wskazuje w drugą stronę? To znaczy, czy są badacze którzy mówią, że te podobieństwa to przypadek lub niezależny rozwój? Ciekawi mnie, czy ta teza o wpływie jest w ogóle sporna w akademickim środowisku, czy właściwie wszyscy się zgadzają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Naparstnica98 Tak, jest! I to dosyć żywy spór. Jedna szkoła - którą reprezentuje Boyece i część iraniologów - przyjmuje wpływ zoroastryjski jako oczywisty. Druga, bardziej sceptyczna, wskazuje na to, że judaizm mógł rozwinąć te koncepcje wewnętrznie, bo zalążki były już wcześniej. Na przykład idea kary i nagrody po śmierci jest w Księdze Amosa i Psalmach, choć w mniej systematycznej formie.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe że Psalmy. Bo Psalmy kojarzą mi się z czymś bardzo starym, jeszcze przedwygnańczym. Czy to znaczy że eschatologia mogła się rozwinąć niezależnie, a Persja tylko ją... przyspieszyła albo skrystalizowała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Judytka72 Właśnie to słowo 'skrystalizowała' jest tutaj kluczowe. Jedna z bardziej przekonujących tez mówi że Persja nie 'dodała' nowych idei z zewnątrz, tylko dostarczyła gotowy system pojęciowy, który pomógł Żydom powygnańczym ubrać w słowa to, co już intuicyjnie czuli. Kontakt kulturowy rzadko działa tak, że jedna strona kopiuje od drugiej - częściej chodzi o wzajemne zasilanie się.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, i tu jest pytanie o kierunek wpływu. Bo czytałam gdzieś że niektórzy iraniści uważają, że to nie tylko Żydzi czerpali od Persów - ale że sam Zaratustra mógł być pod wpływem wcześniejszych tradycji semickich. Czy to w ogóle ma podstawy, czy to spekulacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Antaresaa To jest raczej margines dyskusji. Zaratustra żył prawdopodobnie między 1500 a 1000 p.n.e. - datowanie jest niepewne, ale większość badaczy skłania się ku temu że przed epoką kontaktów z tradycjami semickimi. Jego objawienia to raczej reforma wewnątrz staroirańskiego systemu religijnego, który z kolei wywodzi się z praindoeuropejskiego pnia. Wpływ semicki na Zaratustrę byłby trudny do uzasadnienia chronologicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie to datowanie jest chyba najbardziej dyskusyjne w całej tej dziedzinie, nie? Słyszałem że jedni dają Zaratustrę na rok 600 p.n.e., inni na 1500 p.n.e. - a to zmienia całkowicie układ zależności między tradycjami.


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo trafna obserwacja i właściwie kluczowa dla całej tej rozmowy. Lingwiści - na podstawie języka Gath - stawiają Zaratustrę na wcześnie, może nawet 1700 p.n.e., bo Gathas są archaicznie zbliżone do Rigwedy. Ale tradycja zaratustriańska i część historyków stawiają go bliżej 600 p.n.e., co by go czyniło współczesnym prorokom biblijnym. Od tej daty zależy czy mamy do czynienia z wpływem, czy ze zbieżnością.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że ta cała rozmowa o wpływach kręci się wokół czegoś, czego nie wiemy? Kiedy Zaratustra żył? Trochę mnie to poraziło, bo przez ostatnie posty budowałam w głowie jakiś logiczny schemat i teraz się okazuje że stoi na niepewnym fundamencie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Telepatka80 Ale to jest właśnie specyfika historii religii - operujemy na poszlakach, zbieżnościach i prawdopodobieństwach. Nie ma tutaj pewności takiej jak w fizyce. I chyba nie powinno nas to zrażać, bo sama rozmowa o możliwych połączeniach między tradycjami jest wartościowa, nawet jeśli nie możemy wszystkiego udowodnić.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dobra, to może spróbujmy inaczej. Zamiast pytać skąd co pochodzi, zapytajmy: co z tych podobieństw wynika dla nas dzisiaj? Tzn. jeśli zmartwychwstanie ciał, sąd ostateczny i angelologia mają wspólne praźródło w Persji - czy to w ogóle coś zmienia w tym, jak ludzie przeżywają te wierzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie by to zmieniło chyba. Gdybym była wierzącą chrześcijanką i dowiedziała się, że idea zmartwychwstania mogła trafić do mojej religii przez żydowski kontakt z Persją - to chyba bym się zastanowiła, co to w ogóle znaczy dla dogmatu. Albo może by mnie to nie ruszyło? Nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 254

@Hortensja Właśnie, i to mnie też nurtuje - czy odkrycie że coś 'przyszło z zewnątrz' podważa wiarę, czy wręcz przeciwnie, pokazuje że pewne intuicje są na tyle głęboko ludzkie, że kiełkują niezależnie w różnych miejscach?


Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Hortensja Pamiętam jak miałam podobny moment - uświadomiłam sobie, że dogmat i jego historyczna geneza to dwie różne warstwy. Dogmat mówi 'co jest prawdą wiary', a historia religii pyta 'jak ta idea wędrowała'. I te pytania nie muszą się wykluczać. Choć rozumiem, że dla niektórych mogą.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest trochę wygodne? Mówimy: 'historia i dogmat to dwie warstwy, nie wykluczają się' - ale co jeśli sama idea zmartwychwstania była możliwa tylko dlatego że ktoś ją usłyszał od Persów i ją zaadaptował? Czy to nadal 'objawienie'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Telepatka80 To jest właśnie pytanie, które teologowie chrześcijańscy i żydowscy omijają szerokim łukiem, a które historia religii stawia wprost. Objawienie w sensie religijnym zakłada bezpośredni kontakt z sacrum - ale historia pokazuje, że idee mają rodziców i dziadków. Jak połączyć te dwa opisy tej samej rzeczywistości? Nie wiem szczerze.


Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Kapturek Właśnie ta odpowiedź 'nie wiem' brzmi uczciwie. Bo próby pogodzenia tego są często na siłę - albo teologia wchłania historię i mówi 'Bóg posłużył się Persami jako sposóbm', albo historia wypycha teologię i mówi 'to tylko zapożyczenie'. Żadne z tych rozwiązań nie jest dla mnie w pełni satysfakcjonujące.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej, wracając do konkretów - bo trochę odpłynęłyśmy w filozofię objawienia. Czy ktoś wie, jak na te wpływy reagują sami Parsowie? Czy oni w ogóle przyjmują tezę że judaizm i potem chrześcijaństwo czerpało z ich tradycji? I jak to oceniają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 276

@Naparstnica98 Czytałam parę lat temu wywiad z jakimś przedstawicielem wspólnoty parsyjskiej w Londynie - i on powiedział mniej więcej tyle, że Parsowie są z tego dumni, ale też trochę zmęczeni, bo dla nich to oczywistość od pokoleń, a zachodni badacze odkrywają to co i tak wiedzieli. Nie wiem na ile to reprezentatywne, ale tak to brzmiało.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe, bo ja bym się spodziewał że raczej będą ostrożni - w sensie, nie chcieliby żeby ich tradycja była postrzegana jako 'przybudówka' do historii judaizmu czy chrześcijaństwa. Czyli że Zaratustra ważny tylko o tyle, o ile 'wpłynął na innych'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sprawiedliwa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 242

@Konradek To jest bardzo celna uwaga i trochę przewrotna. Bo całe pytanie o 'wpływy' jest właściwie eurocentryczne - zakładamy że zoroastryzm jest ważny przez pryzmat jego wkładu w te tradycje które sami znamy. A przecież sam zoroastryzm to pełny, samodzielny system. Ahura Mazda, Asha, Druj - to są koncepcje które nie potrzebują chrześcijaństwa żeby mieć sens.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@judytka72)
Połączone: 2 miesiące temu

A skoro przy tym jesteśmy - to może warto zapytać, co zoroastryzm ma do powiedzenia w kwestii etyki, bo słyszałam że to jest rdzeń tej tradycji, ważniejszy nawet niż eschatologia. Czy to prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 342
Rozpoczynający temat
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Tak, myśl, dobro słowo i dobry czyn - humata, huxta, huvarshta - to trzy filary etyki zaratusztriańskiej i rzeczywiście są fundamentem tej tradycji. Eschatologia jest niejako konsekwencją etyki: sąd ostateczny ma sens, bo przez całe życie sumują się właśnie te trzy elementy. To zupełnie inna struktura niż np. łaska w chrześcijaństwie.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to mnie ciekawi. Czyli w zoroastryzmie zbawienie jest właściwie zasługiwane, nie dawane? To brzmi bliżej karma w hinduizmie niż łaska w chrześcijaństwie. Czy to nie sugeruje że zoroastryzm jest bliżej tradycji indyjskich niż semickich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Hortensja To bardzo dobra intuicja i nieprzypadkowa - zoroastryzm wyrasta z tej samej praindoeuropejskiej gleby co wedy. Stąd bliskość języka Gath i Rigwedy, o której wcześniej wspominała Krystynka. Ale uwaga: struktura etyczna karma-phala w hinduizmie jest mechaniczna, prawie bezosobowa. W zoroastryzmie mamy jednak sąd - coś osobowego, kogoś kto waży. To subtelna ale ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Czyli mamy zoroastryzm jako pomost między dwiema wielkimi rodzinami religijnymi - indyjską i semicką? To by tłumaczyło dlaczego tak trudno go jednoznacznie zaklasyfikować i dlaczego wpływy idą w tylu kierunkach jednocześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Antaresaa To jest ładna metafora, ale trochę upraszcza. 'Pomost' sugeruje że zoroastryzm jest pośrednikiem, łącznikiem - a on był naprawdę autonomicznym systemem z własną dynamiką. Może lepiej: to tradycja która z racji geografii i czasu stała się skrzyżowaniem, ale nie dlatego że chciała nim być, tylko dlatego że tak ułożyła się historia Bliskiego Wschodu.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to może brzmi naiwnie, ale ciągle wracam do tego samego - skoro te idee jak sąd ostateczny, aniołowie, zmartwychwstanie krążyły w tym regionie przez stulecia i przenikały między tradycjami, to może to znaczy że dotykały czegoś naprawdę głębokiego w ludzkiej psychice? Że te koncepcje nie są 'zapożyczone' bo ktoś był intelektualnie leniwy, tylko dlatego że trafiają w coś prawdziwego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Telepatka80 To mi się podoba jako trop, ale pytanie: co znaczy że 'trafiają w coś prawdziwego'? Że są psychologicznie skuteczne? Że dają poczucie sensu? Czy że opisują coś realnie istniejącego? To trzy różne rzeczy i myślę że każda z nich daje inną odpowiedź na to, czy te wpływy są 'ważne'.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: