Forum

Asystent AI
Szaty rytualne - cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szaty rytualne - czy są wam potrzebne i jak je przygotowujecie?


Wpisy: 1951
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Pracuję praktycznie od pięciu lat i przez cały ten czas nie miałam żadnej osobnej szaty rytualnej. Po prostu zmieniałam się w czyste, luźne ubranie i tyle. Ostatnio przeczytałam kilka rzeczy o znaczeniu osobnej, dedykowanej szaty i zaczęłam się zastanawiać czy faktycznie odpuszczam coś istotnego. Wy nosicie czy nie, a jeśli tak - co konkretnie i jak to przygotowywaliście? Bo widzę, że oferty w sklepach idą od stu złotych za prostą tunikę do tysiąca za "autentyczny celticki płaszcz wiedźmy" i nie wiem czy w ogóle jest sens kupować coś gotowego.


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Szata jest pomocna, ale nie konieczna. Klasyczne źródła - Klucz Salomona, grimuary średniowieczne - opisują wymagania dotyczące szat dość szczegółowo (lniana, biała, niewykorzystywana do niczego innego, uszyta przez dziewicę, w nowiu i tak dalej). To są jednak wymagania ceremonialnej magii goetycznej, gdzie chodzi o przywoływanie konkretnych duchów. W codziennej praktyce - medytacjach, rytuałach intencyjnych, pracy z kartami - dedykowana szata jest miłym dodatkiem, ale nie warunkiem skuteczności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Sauwak Powiem inaczej - szata działa głównie na poziomie psychologicznym i to nie jest wadą, to jest sednem. Zakładasz coś, czego nie nosisz na co dzień - mózg dostaje sygnał "teraz robimy coś innego". To samo robi habit u mnicha, mundur u żołnierza, fartuch lekarski. Nie chodzi o magiczne właściwości tkaniny, tylko o przełączenie stanu świadomości. Plus oczywiście kumulacja energii w przedmiocie używanym wyłącznie do pracy duchowej.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

@Leonora Z osobistego doświadczenia - przez pierwsze osiem lat praktyki też nie miałem szaty. Robotę robiłem dobrze, efekty były. Potem uszyłem sobie prostą, lnianą tunikę, ciemnoszarą, długą do ziemi. I muszę przyznać, że pojawiła się różnica. Nie kosmiczna, ale wyraźna. Łatwiej mi wejść w stan rytualny, łatwiej z niego wyjść, granica między codziennością a praktyką jest ostrzejsza. Polecam, ale nie traktuj tego jak braku - przez te osiem lat bez szaty też dobrze pracowałem.


Odpowiedz
Wpisy: 1743
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam dwie szaty - lnianą białą do pracy z elementem powietrza i ogólnie z energiami "lekkimi" (medytacja, wizualizacje, anielska) i ciemnogranatową wełnianą do pracy nocnej, z księżycem, z cieniem. Obie szyte na wymiar przez krawcową, której nawet nie powiedziałem do czego mają służyć. Kosztowało to mniej niż jedna "magiczna szata" z internetu, a jakość ma o niebo lepszą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lurisk Krawcowa to świetny pomysł - normalnej krawcowej nie obchodzi twoja praktyka, robi po prostu dobrą robotę. Jak zamawiałam swoją, dałam wzorzec prostej tuniki z lnu, długość do ziemi, szerokie rękawy, kaptur, sznurowanie zamiast guzików (bo metalowe guziki są problematyczne w niektórych pracach). Wyszło 280 złotych za szatę z naturalnego lnu, której nie powstydziłby się żaden sklep ezoteryczny za 800.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Pajeczyna A sznurowanie zamiast guzików - czemu? Bo nigdy tego argumentu nie słyszałem.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lubon Metal, zwłaszcza nieuświęcony, w klasycznej tradycji ceremonialnej zakłóca pewne typy pracy z duchami i z subtelnymi energiami. To nie jest reguła obowiązująca wszędzie, ale w starszej tradycji się jej trzymano. Szata "czysta" energetycznie ma minimum metalu - zamiast guzików sznurki, zamiast suwaków taśmy, zamiast metalowych ozdób haftowane. Można sobie z tym pozwolić na luz, ja po prostu lubię.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie a co z kolorystyką? Bo widzę, że różne tradycje mają różne podejście - druidzi biel, wiccanie czerń lub szarość, ceremonialiści często złoto/biel, słowiańscy praktycy len naturalny. Czy jest jakaś logika za tym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1424

@Faddi Tak, jest. Najprostsza zasada - kolor odzwierciedla intencję pracy. Biel to czystość, otwartość na wyższe energie, anielska praca, inicjacja. Czerń to ochrona, praca z cieniem, magia ziemi i nocy, też kapłańska godność (bo czerń pochłania wszystko, jest archetypem nieograniczoności). Czerwień to praca z siłami witalnymi, miłością, mocą. Zieleń to natura, rośliny, uzdrawianie. Niebieski to spokój, medytacja, wody. Złoto i żółty to słońce, władza, jasność.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Faddi Druidzi noszą biel nie dlatego że biel jest "magiczna", tylko dlatego że to było rzymskie określenie zachodnich kapłanów (Pliniusz pisał, że druidzi zbierali jemiołę w białych szatach). To weszło do współczesnej tradycji druidycznej XIX-wiecznej - Iolo Morganwg i jego rekonstrukcja, w dużej mierze fikcyjna. Współcześni druidzi noszą biel bo to tradycja zorganizowanego druidyzmu po Iolo, ale to nie jest "autentyczna celtycka praktyka", tylko nowożytna konstrukcja.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Wiciol Dobrze że to mówisz, bo to częste nieporozumienie. Większość "starożytnych" zwyczajów rytualnych w europejskim okultyzmie ma korzenie XIX-wieczne. Co nie znaczy że są bezwartościowe - tradycja powstała przez ostatnie 150 lat to wciąż 150 lat zbiorowej pracy duchowej, to ma swoją moc. Ale uczciwie - nie udawajmy że to wszystko prosto od Merlina.


Odpowiedz
Wpisy: 874
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

A jak to wygląda u was, którzy macie tylko jedną szatę? Jakiego koloru wybraliście i czemu właśnie taki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2219

@Gabka Jeśli ma się mieć tylko jedną - polecam naturalny len, niefarbowany, kolor od kremowego do beżowego. Najbardziej uniwersalny, pasuje do każdej pracy, nie deklaruje konkretnej intencji, więc nie ogranicza. Jak chcesz coś ukierunkować, dodajesz akcesoria - sznur, opaskę, naszyjnik konkretnego koloru. Sama szata zostaje neutralna i można jej używać do wszystkiego.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2487

@Gabka Ja mam czarną i bardzo mi służy. Czerń jest "tłem" dla wszystkiego co się dzieje - jak zakładasz czarną szatę, sama szata znika, jesteś "ty plus rytuał". Biała czy kolorowa szata dla wielu osób jest dystrahująca, bo cały czas wizualnie dominuje. Czarna pozwala się skupić na pracy. Z drugiej strony - czarna w pracy słonecznej, ognistej, jowiszowej jest mniej spójna niż jasna. Wszystko zależy od typu praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 1951
Rozpoczynający temat
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe te różne podejścia. A co z materiałem - bo widzę że wszyscy mówią o lnie, ale czemu nie bawełna albo coś syntetyczne, łatwiejsze w praniu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Leonora Len jest tradycyjny z paru powodów. Po pierwsze - włókno roślinne, z naturalnej rośliny, nie ze zwierzęcia ani z petrochemii. Stary symbolizm rolniczy. Po drugie - len "oddycha", jest higroskopijny, dobrze się w nim człowiek czuje przez długie sesje. Po trzecie - len pamięta. Brzmi mistycznie, ale chodzi o to że tkanina lniana łatwo wchłania energię i ją utrzymuje, w przeciwieństwie do syntetyków, które energetycznie są jak plastik - obojętne, niegromadzące.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Leonora Klucz Salomona dosłownie wymienia len jako materiał szat, i to konkretnie len uzyskany przez dziewicę (w sensie "nie tknięty przez nikogo poza tym kto go siał i zbierał"). To oczywiście dziś niewykonalne, ale duch tego wymogu - "czysty materiał, bez obciążeń energetycznych" - można realizować kupując len od godnego dostawcy, najlepiej polskiego, bo polski len jest jakościowy.


Odpowiedz
Udostępnij: