Forum

Asystent AI
Sny, w których upad...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których upada mi czarna księga z nieba i nie mogę jej otworzyć

Strona 2 / 3

Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Weszłam do tej rozmowy trochę z boku, bo czytam od początku i mam jedno pytanie, które mnie nurtuje. Czarna okładka, nikt jej nie rzuca, spada pionowo, nie daje się otworzyć. Czy ktoś z was miał kiedyś sen, w którym przedmiot celowo się opierał? Nie niemożność, tylko opór, jakby przedmiot nie chciał się poddać? Bo Chaber opisuje szarpanie okładki, ale nie mówi, czy miała wrażenie, że okładka ją odpycha.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Nokturnia96 To jest trafne pytanie i nie wiem czemu nikt wcześniej tak nie zapytał. Tak. Nie że nie mogłam, to nie był paraliż. Ona stawiała opór. Jakby... nie była gotowa na mnie. Albo ja nie byłam gotowa na nią.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

To rozróżnienie, które właśnie zrobiłaś, jest moim zdaniem kluczowe dla całej interpretacji tego snu. Niemożność to blokada zewnętrzna. Opór to relacja. Jeśli księga stawiała opór, to jest jakiś dialog, nie mur. I w runach mamy dokładnie taki wzorzec, Hagalaz jako siła, która nie jest wrogiem, tylko progiem. Pytanie do ciebie: czy czułaś złość wobec tej księgi, czy raczej coś w rodzaju szacunku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Selena97 Szacunek. Zdecydowanie. Nie byłam na nią zła, byłam... nie wiem, onieśmielona może. Jakby ta księga była czymś, na co trzeba zasłużyć.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To 'zasłużyć' wróciło tu bardzo naturalnie i myślę, że to jest serce całej tej historii. Nie jesteś zablokowana, nie jesteś karana, nie ominęłaś niczego na stałe. Czarna księga z nieba, która stawia opór i budzi onieśmielenie, nie strach, to jest obraz progu, nie ściany. Wiesz, kiedy próg staje się przejściem? Kiedy przestajesz szarpać okładkę.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

To słowo 'zasłużyć' faktycznie wraca i myślę, że Szeptucha ma rację, że to jest centrum. Ale chcę zapytać Chaber o jedną rzecz, bo mnie to nurtuje od kilku postów. Kiedy trzymałaś tę księgę i czułaś opór, czy miałaś poczucie, że ona ocenia ciebie w tej chwili? Że jest jakiś osąd, który decyduje o tym, czy się otworzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Wolchw Chyba tak. Nie jak ktoś, kto patrzy z zewnątrz i ocenia, ale jak coś, co... wyczuwa. Jakby sprawdzało, czy jestem gotowa, a nie czy na to zasługuję. Choć to może być to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

To rozróżnienie, które zrobiłaś, między 'gotowa' a 'zasługuje' wydaje mi się ważne. Bo jedno to kwestia czasu i dojrzałości, a drugie to kwestia wartości. Który z tych odczytów bardziej pasuje do uczucia, które pamiętasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Nokturnia96 Chyba jednak gotowość. Nie czułam się gorsza albo nieodpowiednia, czułam się jak ktoś, kto za wcześnie przyszedł. Jak przed zamkniętymi drzwiami, które jeszcze nie jest czas otwierać.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

To 'za wcześnie' zmienia dużo. Hagalaz, o którym mówiłam wcześniej, to runa przeformułowania, ale jest jeszcze Tiwaz, który mówi o czasie właściwym dla działania, nie o zakazie. Jeśli ta księga to Tiwaz w obrazie sennym, to ona nie mówi 'nie', ona mówi 'jeszcze nie'. Całkowicie inna dynamika. Chaber, czy ta różnica do ciebie przemawia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Selena97 Dodam tylko, że w numerologii data tego snu, jeśli Chaber ją pamięta, mogłaby powiedzieć coś o tym właśnie, o czasie. Niektóre noce są bramami, inne są progami. Czy pamiętasz przybliżoną datę?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Gerwazy64 Nie pamiętam dokładnie. Wiem, że było to gdzieś w środku zimy, może luty, może przełom stycznia i lutego.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Imbalans mnie tutaj, bo mam wrażenie, że dyskusja płynie w stronę, gdzie każdy szczegół snu staje się kodem do odszyfrowania. Chaber, nie kwestionuję tego, co czułaś, ale czy nie jest tak, że to my teraz nadajemy tej księdze znaczenia, których w samym śnie nie było? Ona może po prostu była czarna, bo tak wyglądała.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Gerwazy73 To uczciwe pytanie i nie ma w nim nic złego. Ale Chaber od początku opisuje ten sen jako coś, co w niej zostało, jako ciężkość po przebudzeniu, jako opór, który zapamiętała jako relację, nie jako blokadę. To nie my nadajemy znaczenie, to ona przyniosła je tutaj z samego snu. Interpretacja podąża za tym, co czuła, nie odwrotnie.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Szeptucha Dobrze, to stawiam konkretnie. Chaber, czy gdybyś miała ten sen i rano o nim zapomniała, a ktoś ci opowiedział go jako swój, czy ta czarna księga wydałaby ci się równie znacząca? Czy to jej ciężar, czy twój?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Gerwazy73 Nie wiem szczerze. Ale skoro już go miałam i nie zapomniałam, to chyba to jest pytanie bez odpowiedzi. Mój ciężar jest w środku tego snu i nie potrafię ich rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Mam małe pytanie do wszystkich, bo zaczęłam się nad tym zastanawiać. Czy czarna okładka księgi była matowa, czy lśniąca? Chaber, pamiętasz to? Bo to mnie zaczęło nurtować po tym, co Gerwazy64 mówił o posłaniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Renia60 Matowa. Zupełnie matowa, bez połysku. I gruba, twarda. Jakby ze skóry, ale nie wiedziałam tego na pewno, to było poczucie, nie wzrok.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Matowa czarna skóra, brak połysku, to jest przedmiot, który pochłania, nie odbija. Taka faktura w snach granicznych, które znam z własnych doświadczeń i z relacji innych, pojawia się przy obiektach, które nie chcą być oglądane z zewnątrz. One mają być otwarte od środka, nie obserwowane. Może dlatego właśnie stawiała opór, bo próbowałaś ją zobaczyć, zanim jeszcze zdecydowałaś się wejść.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Cosmia To ciekawe, co mówisz o pochłanianiu. W czakrach kolor czarny bywa przypisywany do energii, która integruje, zbiera, kumuluje. Nie ciemność jako brak, ale ciemność jako pełnia, która jeszcze nie jest gotowa się rozlać. Czarna matowa okładka może być właśnie tym stanem, zanim treść stanie się dostępna. Chaber, czy czułaś podczas snu, że ta księga jest pusta w środku, czy pełna?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Dadzbog Pełna. Absolutnie pełna. To było bardzo wyraźne, nawet bez otwierania wiedziałam, że tam coś jest i że tego jest dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i jedno mnie uderza z perspektywy wierzeń. W wielu tradycjach, nie tylko europejskich, księga z nieba to nie metafora mądrości, to zapis przeznaczenia albo wyrok losu. Ale ta, która spada pionowo i jest pełna, i nie daje się otworzyć, to nie jest wyrok. To jest przekaz w drodze. Chaber, czy w tym śnie miałaś poczucie, że ta księga będzie wracać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Pelargonia80 Tak. I wróciła. Raz jeszcze, kilka tygodni później. Też nie dała się otworzyć, ale tym razem ją trzymałam pewniej.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To drugie pojawienie się jest dla mnie ważniejsze niż pierwsze. Pierwsze to kontakt. Drugie to powtórzenie z różnicą. I ta różnica, to że trzymałaś pewniej, mówi coś istotnego. Nie o księdze, o tobie. Ona wraca, żeby sprawdzić, czy jesteś gdzieś indziej niż ostatnio. Czy był jeszcze trzeci raz?


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli wróciła i zmieniło się twoje zachowanie wobec niej, a nie ona, to jesteśmy w klasycznym wzorcu snu inicjacyjnego. Tarot ma na to bardzo konkretny obraz, to jest energia między Kapłanką a Pustelnią, coś, co jest dostępne, ale czeka na właściwy czas. I zawsze wraca, bo nie zostało ukończone. Chaber, to nie jest ostrzeżenie, to jest otwarta rozmowa, którą gdzieś przerwałaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Krysztal Kapłanka i Pustelnik. Nie łączyłam tego nigdy, ale teraz kiedy to piszesz, coś mi się zamknęło w środku. Bo Kapłanka to wiedza, która jest, ale nie jest przekazywana, tak? A Pustelnik to czas i samotność przed wyjściem. Czy to znaczy, że ta księga jest czymś, czego jeszcze nie mam prawa zabrać, bo muszę najpierw przejść przez coś?


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Nie 'prawa', to nie jest kategoria, której ta symbolika używa. Raczej gotowości, o której tu już mówiono. Kapłanka trzyma zwój, ale nie otwiera go na oczach innych. Czyta go sama, w ciszy. Pytanie jest inne, nie czy możesz wziąć tę księgę, ale czy jesteś gotowa być z nią sam na sam.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To drugie pojawienie się księgi, gdzie trzymałaś ją pewniej, każe mi myśleć o czymś prostym. W pierwszym śnie ona spada. W drugim ty ją trzymasz. To jest odwrócenie kierunku. Najpierw coś do ciebie przychodzi z zewnątrz, potem ty to obejmujesz. Czy w tym drugim śnie też nie mogłaś jej otworzyć, czy po prostu nie próbowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Wedrowiec Nie próbowałam. W pierwszym śnie bardzo chciałam, ale nie mogłam. W drugim... nie wiem czy chciałam. Trzymałam ją i to wystarczało. Może to już inna relacja z nią niż za pierwszym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę istotna różnica. Że chcieć i nie móc to jedno, a trzymać i nie potrzebować otwierać to zupełnie co innego. To drugie brzmi jak spokój, nie jak blokada. Czy po drugim śnie ta ciężkość po przebudzeniu, o której mówiłaś na początku, też była taka sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Selena97 Nie. Po drugim było inaczej. Spokojniej. Jakby mniej do rozwiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i cały czas wraca do mnie jedno. Że ta czarna matowa okładka pochłania, jak pisała Cosmia, a Chaber mówi, że po drugim śnie było spokojniej. Czy nie jest tak, że ta księga zabrała coś, co ją ciążyło? Że ona pochłonęła jakiś ciężar zamiast przekazać wiedzę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Nokturnia96 To jest odwrócenie kierunku, które lubię. Ale mam zastrzeżenie, obiekty pochłaniające w snach niekoniecznie biorą od nas coś złego. Równie dobrze mogą zbierać to, co nie było jeszcze gotowe zaistnieć. Pochłanianie to nie kradzież, to przechowywanie. Chaber, czy po tym drugim śnie czułaś, że czegoś ci brakuje, czy że coś się ułożyło?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Cosmia Ułożyło. Zdecydowanie ułożyło. Żadnego poczucia straty.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad czymś innym. W wielu wierzeniach, gdy przedmiot pojawia się po raz drugi, nie jest już tym samym przedmiotem. Druga wizyta to potwierdzenie, nie powtórka. Ta księga nie wróciła, bo czegoś nie dokończyła za pierwszym razem. Wróciła, żeby Chaber ją zobaczyła inaczej. I zobaczyła. Czy ktoś miał podobnie, że drugi sen z tym samym przedmiotem był wyraźnie 'spokojniejszy' niż pierwszy?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@renia60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Pelargonia80 Ja miałam coś takiego z lustrem. Raz we śnie je stłukłam i obudziłam się przestraszona, a kilka tygodni później znowu to samo lustro, ale tym razem stałam przed nim spokojnie i nic się nie działo. Nie miałam pojęcia co z tym zrobić, ale teraz jak czytam tę rozmowę to chyba rozumiem.


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Renia60 To, co opisujesz z lustrem, to klasyczny wzorzec snu powracającego z modyfikacją. Pierwsze pojawienie się to sygnał, drugie to odpowiedź na to, jak przetworzyłaś pierwsze. Między tymi snami dzieje się coś w tobie, nawet jeśli tego nie widać na jawie. Chaber, coś się działo między tymi dwoma snami z księgą? Jakieś decyzje, zmiany, nawet małe?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Gerwazy64 Teraz jak tak pytasz, to tak. Zakończyłam coś, co ciągnęło się za mną od dłuższego czasu. Nieważne co dokładnie, ale zakończyłam i poczułam wtedy coś podobnego do tego spokoju ze snu.


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Chaber, mam jedno pytanie, które mi przez chwilę siedzi. Kiedy trzymałaś tę księgę w drugim śnie i było spokojnie, czy miałaś jakieś poczucie, że ona na ciebie czeka? Że ona wie, że ją trzymasz? Pytam, bo to może zmienić odczyt z biernego obiektu na coś aktywnego.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Dadzbog Tak. I właśnie to było trudne do nazwania, kiedy zaczęłam ten wątek. Ona wiedziała. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale miałam pewność, że ona mnie zna, nie ja ją. To była asymetria, która mnie wtedy uderzyła i nadal uderza.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Dadzbog To, co Chaber powiedziała o asymetrii, że ona zna ją, nie odwrotnie, to jest dokładnie to, co w pracy z obiektami inicjacyjnymi odróżnia talizman od artefaktu. Talizman jest nasz. Artefakt ma swój podmiotowość. I tu nie chodzi o projekcję, tylko o kierunek przepływu uwagi. Czy ktoś inny kiedykolwiek miał w snach przedmiot, który czuł, że on patrzy, a nie ty na niego?


Odpowiedz
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Krysztal Ja miałam coś takiego z kluczem. Leżał na stole we śnie i miałam poczucie, że on wie, że tu jestem. Nie wzięłam go, bo się przestraszyłam. Do tej pory nie wiem czy to był błąd.


Odpowiedz
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Nokturnia96 A co poczułaś dokładnie w tym momencie wahania? Bo to ważne, czy to był strach przed kluczem, czy strach przed tym, co za drzwiami, które mógłby otworzyć?


Odpowiedz
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Cosmia Przed drzwiami. Klucz sam w sobie nie budził strachu. To było raczej takie poczucie, że jak go wezmę, to już nie będę mogła udawać, że nie wiem co tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co właśnie powiedziałaś, jest moim zdaniem kluczem do całej tej rozmowy. Nie księga się zmieniła. Ty się zmieniłaś między tymi snami. I ona to odczytała. Obiekty w snach inicjacyjnych nie otwierają się, gdy jesteś gotowa intelektualnie, tylko gdy coś w tobie naprawdę się przesunęło. Zakończenie czegoś to właśnie takie przesunięcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Szeptucha Rozumiem tę logikę, ale mam jedno pytanie, i mówię to bez złośliwości. Czy nie jest tak, że każde dwa sny można powiązać z jakimś wydarzeniem między nimi? Między dowolnymi dwoma miesiącami zawsze coś się zdarza. Jak odróżnić prawdziwe połączenie od przypadku?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Gerwazy73 Nie odróżnisz metodą zewnętrzną. To jest właśnie problem z pracą ze snem, nie ma falsyfikacji. Ale to pytanie można odwrócić, czy Chaber czuje, że te dwie rzeczy są połączone? Bo jeśli tak, to ta wewnętrzna spójność jest jedynym kryterium, które tu działa.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do tego, co Krysztal mówił o Kapłance i Pustelniu, bo to mnie nie opuszcza. W tarocie Kapłanka trzyma zasłonę między dwoma kolumnami. Ona nie otwiera, ona pilnuje progu. Czy ktoś z was pracował ze snem przez konkretny rytuał, żeby zbliżyć się do takiego obiektu? Pytam, bo czarna księga, która wraca, wydaje mi się czymś, z czym można próbować wejść w dialog, nie tylko czekać na kolejny sen.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Wolchw Można. Ale ostrożnie z intencją. Jeśli rytuał jest próbą wymuszenia otwarcia, to rozmimujesz całą dynamikę, która tu działa. Jeśli jest zaproszeniem do rozmowy, to inna sprawa. Jaką technikę miałeś na myśli?


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Krysztal Myślałem o prostej pracy przed snem, coś jak medytacja z intencją albo napisanie do księgi jako listu, bez oczekiwania odpowiedzi. Żeby dać znak, że się jest, nie żeby żądać wejścia. Ale słucham, co mówisz o intencji, bo masz rację, granica między zaproszeniem a wymuszaniem bywa cienka.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

To bardzo dobrze rozumiem. Ta asymetria, o której mówiłam, miała w sobie coś podobnego. Że ona wiedziała o mnie coś, czego ja sama jeszcze nie wiedziałam. I część mnie nie była pewna, czy chcę to wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisuje i Chaber, i Nokturnia, to klasyczna granica inicjacyjna. Obiekt nie jest barierą, obiekt jest lustrem gotowości. Gdy boisz się klucza, tak naprawdę boisz się siebie po otwarciu drzwi. Ale mam pytanie do Chaber, czy w którymkolwiek z tych snów miałaś poczucie, że ktoś tę księgę ci przyniósł? Że ona nie po prostu spadła, tylko została dostarczona?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Szeptucha W pierwszym śnie czułam tylko, że spada. W drugim już nie myślałam o tym skąd. Była i tyle. Ale teraz jak pytasz, to zastanawiam się czy w ogóle patrzyłam w górę w którymś z tych snów.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Szeptucha Mnie ten wątek dostarczenia też siedzi. Bo czarne księgi w symbolice różnych tradycji nie wędrują same, są przekazywane. Albo zwracane. I jeśli ona spada z nieba, to kto ją tam trzymał i dlaczego teraz puszcza?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Wedrowiec Albo nie trzymał, tylko kierował. Kierunek w dół nie musi oznaczać upuszczenia, może oznaczać celowe posłanie. W numerologii czwórka to porządek i przekazanie formy. Jeśli ta księga przyszła z góry, to przyszła z poziomu, który ma wyraźniejszy kształt niż ten, w którym Chaber ją odebrała.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Gerwazy64 Ale jak to weryfikujesz? Mówisz o numerologii, ale ta księga nie ma numeru, ma kolor i fakturę. Jak to łączysz?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Gerwazy73 Nie łączę dosłownie, stosuję logikę symboliczną. Kierunek jest formą, a forma ma swoje właściwości niezależnie od medium. Czarna okładka i kierunek z góry razem tworzą obraz, który można czytać jak układ, nie jak matematykę.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do samego zakazu otwierania, bo trochę nam to zeszło. W wielu wierzeniach ludowych czarna księga, której nie wolno otwierać, jest związana z wiedzą, na którą trzeba sobie zasłużyć, ale też z wiedzą, której nie można odwrócić. Chaber, czy w którymś ze snów był jakiś głos albo coś, co sugerowało, że nie powinnaś jej otwierać, czy to było twoje własne wewnętrzne przekonanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Pelargonia80 Własne. Żaden głos, żaden zakaz z zewnątrz. Po prostu wiedziałam, że nie teraz. Nie wiem skąd ta pewność, ale była bardzo wyraźna.


Odpowiedz
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Pelargonia80 Właśnie to mnie uderza w tej rozmowie od początku. Że nikt jej nie zabraniał, ona sama wiedziała. Runy uczą mnie, że niektóre rzeczy są zamknięte nie zamkiem, ale czasem. I że człowiek nosi w sobie ten czas nawet jeśli go nie rozumie.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad czymś może bocznym, ale nie daję rady tego odgonić. Czy ta czarna matowość okładki, o której mówiło się na początku, że pochłania, mogła być też rodzajem ochrony? Że ona jest czarna nie żeby straszyć, tylko żeby nie przepuszczać energii, które nie powinny do niej wejść?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Laurencja83 To ciekawa zmiana kierunku. Ochrona jako pochłanianie, a nie tarczą. Mam jednak pytanie, przed czym miałaby chronić treść? Przed Chaber czy przed czymś, co mogłoby przez Chaber wejść do treści?


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Cosmia Nie wiem. Właśnie to mi się kręci w głowie. Może obydwoje. Może zamknięta księga jest bezpieczna dla obu stron.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Chaber powiedziała, że ona zna ją, nie odwrotnie. Jeśli to prawda, to ta księga ma coś w rodzaju świadomości. A jeśli ma świadomość, to też ma intencję. I wtedy pytanie o ochronę nabiera sensu, bo coś świadomego może chronić celowo. Chaber, czy miałaś kiedyś po którymś z tych snów poczucie, że coś zewnętrznego się zmieniło, nie w tobie, ale w tym co cię otacza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Dadzbog Nie wiem czy zewnętrznego. Ale przez kilka dni po pierwszym śnie miałam dziwne poczucie, że pewne rzeczy mnie omijają. Nie złe, po prostu jakby niektóre drogi były zamknięte i szłam innymi bez zastanowienia.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi jak rodzaj prowadzenia. Nie blokada, tylko kanalizowanie. Niektóre tradycje rytualne opisują to jako działanie opiekuńcze, gdzie jakaś siła ogranicza nasze pole działania nie dlatego że zakazuje, ale dlatego że wie, że dana droga jest dla nas nieodpowiednia w danej chwili. Czy tamte omijane rzeczy z perspektywy czasu okazały się rzeczywiście nie dla ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisujesz, Chaber, z tymi zamkniętymi drogami i innymi ścieżkami, które same się otwierały, mocno mnie uderza. Bo to nie brzmi jak blokada, tylko jak rodzaj nawigacji. Mam pytanie, czy te dni po śnie różniły się też pod względem snów? Czy coś zmieniło się w tej nocy po tym, jak zacząłeś chodzić innymi drogami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Wolchw Tak, właściwie po tamtym czasie sny były spokojniejsze. Mniej intensywne. Jakby coś odpuściło ciśnienie. Księdze w snach nie widziałam przez jakiś czas, a jak wróciła, to już nie spadała, była po prostu obok.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Zaczekaj, powiedziałaś że była 'po prostu obok'. Co to znaczy dokładnie? Leżała? Stała? Ktoś ją trzymał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Selena97 Leżała na czymś. Chyba na stole albo na kamieniu, nie pamiętam dobrze. Ale nie spadała, nie leciała. Była tam jak coś, co na mnie czeka, a nie coś, co się do mnie zbliża.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: