Forum

Asystent AI
Sny, w których upad...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których upada mi czarna księga z nieba i nie mogę jej otworzyć

Strona 3 / 3

Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To przejście od spadania do spoczywania jest znaczące. W symbolice rytualnej obiekt, który się porusza, jeszcze szuka swojego miejsca. Obiekt, który spoczywa, już wie, gdzie jest. Pytanie brzmi: czy to miejsce było przy tobie od początku, czy dopiero je znalazł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Szeptucha I do tego dochodzi zmiana twojego stanu, Chaber. Najpierw ciśnienie, potem spokój. Jakby ta księga po wylądowaniu przestała potrzebować twojej uwagi w ten nachalny sposób. Czy to możliwe, że pierwsza faza, ta z upadkiem, była czymś w rodzaju sygnału alarmowego?


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie uderza co innego. Mówiłaś wcześniej, że ona cię zna, a nie ty ją. A teraz opisujesz, że leżała i czekała. To brzmi już inaczej, bardziej jak spotkanie między równymi, nie jak wezwanie z góry. Czy ty też miałaś takie poczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Nokturnia96 Hmm. Tak, chyba tak. W tym późniejszym śnie nie czułam już tej przytłaczającej przewagi z jej strony. Było spokojniej, bardziej... jak siedzenie naprzeciwko kogoś, kto na ciebie czeka, a nie kto cię wzywa.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się, czy ta zmiana tonu, od upadku do spoczywania, mogła być związana z czymś, co zmieniło się w tobie, nie w księdze. Czy coś się wydarzyło między tymi snami? Jakaś decyzja, rozmowa, zmiana?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Laurencja83 Nie potrafiłam tego wcześniej połączyć, ale ostatnio rozmawiałam ze znajomą o czymś, co mi leżało na sercu od dawna. Powiedziałam jej to co myślam, a nie to co powinna usłyszeć. Może to?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo konkretne. Mam pytanie, czy ta rozmowa była dla ciebie trudna? Czy wymagała odwagi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Cosmia Bardzo. Bałam się reakcji. I właśnie dlatego tak długo zwlekałam.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

No to masz swoją odpowiedź. Księga czekała na ten moment. Zamknięta dopóki siebie zamykałaś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Cosmia Ale to trochę zbyt ładne, nie? Że akurat ta rozmowa z koleżanką odblokowania coś metafizycznego? Jak to w ogóle można sprawdzić?


Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Gerwazy73 Nie można sprawdzić w sensie weryfikowalnym, ale w logice symbolicznej nie chodzi o dowód, chodzi o spójność wzoru. Jeśli upadek zbiegał się z zamknięciem, a spoczynek ze szczerością, to wzór istnieje niezależnie od tego czy mu ufamy.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poza tym sprawdzanie nie zawsze jest właściwym sposóbm do takich historii. Pytanie nie brzmi 'czy to prawda', tylko 'co z tym zrobić'. I mam wrażenie, że Chaber to właśnie intuicyjnie robi. Nosi ten sen, nie analizuje go na śmierć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Wedrowiec A czy to noszenie bez analizowania jest wystarczające? Pytam, bo w wierzeniach, którymi się zajmuję, sen z obiektem wymagającym działania rzadko odpuszcza tylko dlatego, że ktoś go świadomie nosi. Czasem potrzebuje odpowiedzi.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Pelargonia80 Właśnie, i tu wchodzi pytanie o to, co by taka odpowiedź mogła oznaczać w praktyce. Chaber, czy kiedykolwiek próbowałaś przed snem wyraźnie zasygnalizować księdze, że ją widzisz i że chcesz wiedzieć więcej? Niekoniecznie rytuał, ale intencja?


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o tym myślałam. W pracy z runami jest coś, co nazywam 'potwierdzeniem gotowości', nie otwierasz jeszcze, ale dajesz znać, że jesteś. Może coś podobnego mogłoby być pierwszym krokiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Selena97 Ale jak to robi się praktycznie? Bo brzmi pięknie, ale nie wiem jak miałoby to wyglądać przy zasypianiu, żeby nie było tylko myśleniem.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

To może być prostsze niż myślimy. Kiedy pracuję z runami, nie zaczynam od skomplikowanego przygotowania. Siadam, trzymam kamień w dłoni, mówię głośno albo w myślach coś w stylu: widzę cię, jestem tu, chcę rozumieć. I tyle. Nie obietnica, nie zaproszenie, tylko obecność. Może spróbować czegoś podobnego przed snem, Chaber? Bez rytuału, bez słów mocy, po prostu powiedzieć sobie: wiem że ta księga tu jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Selena97 Ale czy to nie jest tak, że jeśli ktoś się boi tej księgi, to takie potwierdzenie może intensyfikować sen zamiast go uspokajać? Pytam serio, bo nie wiem jak to działa, ale wydaje mi się, że intencja skierowana na coś, co budzi lęk, może wzmocnić właśnie ten lęk.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Nokturnia96 Dobre pytanie i dobra intuicja. Intencja skierowana na lęk rzeczywiście może go nakręcać. Ale tu mówimy o czymś innym, o potwierdzeniu obecności, nie o konfrontacji. To różnica między powiedzeniem 'widzę cię' a powiedzeniem 'nie boję się ciebie'. Pierwsze jest neutralne. Drugie już zakłada walkę.


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam to i myślę, że przez cały czas robiłam to drugie. Nawet nie słowami, ale nastawieniem. Budziłam się i pierwsza myśl była: boję się do niej wracać. Jakbym szykowała się do bitwy, której nie chcę stoczyć. A nie po prostu... byłam.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

To co napisałaś, Chaber, brzmi jak kluczowe. Szykowanie się do bitwy zmienia pole energetyczne przed snem. W pracy z afirmacjami uczą tego samego, że intencja napięcia przyciąga napięcie. Mam pytanie, czy jest jakiś konkretny moment przed zasypianiem, w którym ten lęk jest najmocniejszy? Zaraz jak kładziesz się, w połowie usypiania, czy dopiero kiedy zaczniesz już dryfować?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Wolchw W połowie. Jak zaczyna się ta przestrzeń, gdzie już nie jestem do końca przytomna, ale jeszcze nie śpię. Wtedy jakby czuję, że coś czeka. I od razu się spinam.


Odpowiedz
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 144

@Chaber Słucham tej rozmowy i mam inne pytanie do Chaber. Czy ta księga, kiedy leżała spokojnie w tym późniejszym śnie, wyglądała tak samo jak ta spadająca? Ta sama okładka, ta sama czerń, te same zamknięcia?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Pelargonia80 Hmm. Myślę, że tak, ale... właściwie nie jestem pewna. W pierwszych snach skupiałam się na ruchu, na tym że spada, nie na tym jak wygląda. W tym spokojniejszym mogłam ją zobaczyć bardziej. I chyba była trochę inna. Okładka miała coś, jakiś wzór, którego wcześniej nie widziałam. Ale może wcześniej też był, tylko nie patrzyłam.


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Wolchw To opisuje klasyczną hipnagogię. Ten moment dryfowania to próg, i jeśli ciało go już zna jako 'miejsce lęku', to automatycznie reaguje napięciem zanim jeszcze cokolwiek się pojawi. To trochę jak Pawłow, tyle że ze snem zamiast dzwonka.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 359

@Dadzbog Dobra, ale co z tym zrobić praktycznie? Bo porównanie do Pawłowa jest ładne, ale mi to nie mówi jak przeprogramować ten próg.


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Gerwazy73 Nie wiem czy można to przeprogramować szybko, ale można zacząć od zmiany skojarzeń z tym progiem. Jeśli za każdym razem przed zaśnięciem robisz coś, co kojarzy ci się ze spokojem, muzyka, oddech, zapach, ciało zaczyna kojarzyć ten moment inaczej. To nie magia, to powtarzanie innego wzoru.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@pelargonia80)
Połączone: 2 lata temu

To ważne rozróżnienie. W tradycjach, którymi się zajmuję, obiekt w snach, który zmienia wygląd zależnie od stanu śniącego, nie jest stały. Reaguje na ciebie. Nie masz pewności, czy wcześniej nie miał wzoru, bo mogło go nie być, albo dlatego, że nie byłaś gotowa go zobaczyć. Oba warianty mówią coś innego o relacji między tobą a tą księgą.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to mnie zastanawia od początku tej dyskusji. Rozmawiamy o tym czym jest ta księga, co symbolizuje, co chce. A nikt nie zapytał wprost, czy Chaber w ogóle chce ją otworzyć. Nie jako test odwagi, nie żeby udowodnić coś sobie. Naprawdę chcesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Cosmia Nie wiem. I chyba właśnie dlatego się nie otwiera.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Taka prosta odpowiedź i taka duża. Przez tę całą rozmowę szukałyśmy powodów zewnętrznych. Może ona jest zamknięta nie dlatego, że ty jesteś niedoskonała, tylko dlatego, że pytanie jeszcze nie ma odpowiedzi. Sny też czekają.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jest w tym coś prawdziwego. W wielu tradycjach onirycznych sen z obiektem niedostępnym nie jest wezwaniem do działania, tylko obrazem stanu wewnętrznego. Ksiega zamknięta to nie zadanie domowe do odrobienia. To portret momentu, w którym się jesteś. Może nie potrzeba jej otwierać, może potrzeba zrozumieć, że teraz jest zamknięta i to jest w porządku.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Wedrowiec Ale skąd wiadomo, że to portret stanu, a nie symbol czegoś, co rzeczywiście czeka na reakcję? W numerologii powtarzający się motyw ma energię, która buduje się z każdym powtórzeniem. Pasywne 'przyjmuję że jest zamknięta' może być zgodą na zamknięcie, a nie spokojem z nim.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Gerwazy64 Mnie też to zastanawia. Bo Chaber mówiła, że te sny wracają. A coś, co wraca, zazwyczaj szuka odpowiedzi, nie tylko towarzystwa. Wedrowiec, skąd ta granica między 'obrazem stanu' a 'wezwaniem do działania'? Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Laurencja83 Uczciwa odpowiedź: nie zawsze można. Ale jest jedno pytanie, które mi zwykle pomaga. Czy sen budzi niepokój, bo coś mi grozi, czy dlatego, że mi czegoś żal? Lęk przed zagrożeniem i lęk przed stratą to dwa różne kierunki. Chaber, które z nich jest bliżej?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Wedrowiec Żal. Zdecydowanie żal. Jakbym wiedziała że jest coś ważnego w tej księdze i bałam się, że nigdy tego nie przeczytam. Nie że mi zagraża, tylko że... przepadnie.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest jeden z ważniejszych momentów tej rozmowy. Żal przed stratą, nie lęk przed zagrożeniem. To zmienia wszystko w interpretacji. Chaber, czy masz poczucie, że ta wiedza w księdze jest czymś, co kiedyś miałaś, ale straciłaś? Albo raczej czymś, czego jeszcze nie dotknęłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 229
Rozpoczynający temat
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Bardziej to pierwsze. Jakbym wiedziała, że to moje, i że byłam gdzieś bliżej, ale... się oddaliłam. Nie wiem skąd to przekonanie. Po prostu jest.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

W runach jest coś takiego, że pewne symbole nie ujawniają się, dopóki nie jesteś gotowa na ich ciężar, nie na ich treść, ale właśnie na ciężar. Może ta księga nie jest zamknięta przed tobą. Może ona czeka, aż będziesz w stanie udźwignąć to co jest w środku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Selena97 To zakłada, że po stronie snu jest jakaś intencja ochronna wobec śniącej. Nie odrzucam tego, ale skąd ta pewność? Można równie dobrze powiedzieć, że zamknięcie jest ostrzeżeniem, że Chaber zbliża się do czegoś, czego nie powinna dotykać.


Odpowiedz
(@selena97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 166

@Gerwazy64 Nie mówię o pewności. Mówię o jednej z możliwości. I ta interpretacja współgra z tym, co Chaber sama czuje, czyli żal, poczucie bliskości, a nie strach przed zagrożeniem. To nie są odczucia kogoś, kto zbliża się do zakazu.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Zostańmy przez chwilę przy tym uczuciu żalu. W pracy z afirmacjami i intencjami jest taka pułapka, że jeśli zbyt mocno skupiasz się na tym czego nie masz, to utrwalasz właśnie brak. Chaber, czy kiedy budzisz się po tym śnie, to żal zostaje z tobą na cały dzień, czy raczej odpływa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Wolchw Zostaje. Ale nie tak boleśnie. Bardziej jak cień, który chodzi za mną przez kilka godzin. Potem zapominam, a wieczorem znowu zaczynam się spinać przed zaśnięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@nokturnia96)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie trochę z innej strony. Czy ta księga zawsze spada z tego samego kierunku? Mam na myśli, czy z góry prosto, z boku, z jakiegoś konkretnego miejsca na niebie? Pytam, bo w symbolice, którą znam, kierunek, z którego przychodzi obiekt, może dużo powiedzieć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Nokturnia96 Zawsze z góry. Pionowo, jakby ktoś ją upuścił z dużej wysokości. I niebo w tych snach jest zawsze ciemne, ale nie nocne. Bardziej takie... przed burzą.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Nokturnia96 To ciekawe pytanie. Ja bym jeszcze dodała, czy Chaber widzi skąd spada, czy raczej nagle pojawia się w polu widzenia? Bo 'spada z nieba' a 'pojawia się i spada' to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Laurencja83 Nie widzę skąd. Po prostu jest w powietrzu i spada. Nie ma momentu, w którym widzę jej źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Niebo przed burzą i obiekt bez źródła. To jest obraz napięcia bez przyczyny, jakbyś wchodziła w środek zdarzenia, które już się dzieje, bez początku który mogłaś zobaczyć. Zastanawiam się, czy to nie opisuje czegoś w twoim życiu na jawie, tego samego uczucia, że jesteś w środku czegoś, nie wiesz jak zaczęło, i nie możesz zatrzymać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Cosmia Dobre skojarzenie, ale chciałabym się tu zatrzymać. Zanim pójdziemy w analizę życia Chaber przez pryzmat snu, warto zapytać ją wprost. Czy to skojarzenie, które właśnie opisałaś, cokolwiek w tobie uruchamia?


Odpowiedz
(@chaber)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Szeptucha Tak. Dość mocno. Jest kilka rzeczy, w których dokładnie tak się czuję. Ale nie chcę o nich pisać tu publicznie. Może to naprawdę jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie musisz nic pisać. Sam fakt, że poczułaś to echo, to ważna informacja. Sny nie zawsze potrzebują rozkładania na czynniki pierwsze, żeby coś zdziałać. Czasem samo rozpoznanie, że 'to jest o tym', wystarczy żeby coś się przestawiło. Obserwuj kolejne noce.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: