To 'celowy' jest ciekawe słowo. Czy masz na myśli że sam w śnie czujesz że ten ciężar coś oznacza, czy to raczej wrażenie po przebudzeniu? Bo to chyba robi różnicę.
Słucham tej rozmowy i ciągle wracam do jednego - czy ciężar we śnie musi być czymś negatywnym? Bo tu wszyscy mówią o nim jak o czymś trudnym. A czy ktoś miał ciężar we śnie który był... dobry? Niby przytłaczający, ale w dobry sposób?
Wróćmy na chwilę do czegoś co Rgielka napisała o ciągu snów - że sens pojawił się dopiero gdy złożyła je razem po dłuższym czasie. Czy ktoś inny prowadzi jakiś dziennik senny specjalnie pod kątem ciężaru? Czy zapisujecie też gdzie w ciele ten ciężar siedzi, nie tylko co go powoduje?
Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie bo nigdy na to nie wpadłam - czy można świadomie wywołać ten ciężar we śnie, jak w lucid dreamingu, żeby go zbadać? Czy to ma sens?
Mnie sie raz zdarzylo cos takiego - bylem w miarę świadomy ze śnię, ale ciężar ktory poczulem na ramionach byl tak silny że wyrwal mnie ze świadomosci z powrotem w zwykly sen. Jakby on nie chcial byc badany. Nie wiem co z tym zrobic interpretacyjnie, ale to wrażenie zostało.
Poczekaj - to znaczy że ciężar cię 'wybudził' ze świadomego snu? To brzmi jak gdyby miał własną agencję. Ale może to po prostu intensywność wrażenia zmysłowego wystarczyła żeby przerwać ten kruchy stan świadomości?
Słuchajcie, wchodzę z boku - ten wątek z lucid dreamingiem i ciężarem jest ciekawy, ale zastanawiam się czy nie robimy tu błędu potwierdzenia. Czyli zapisujemy i pamiętamy sny gdzie ciężar coś 'znaczył', a nie pamiętamy tych gdzie był przypadkowy. Jak w ogóle można to kontrolować?
O tym wlasnie pisalam wcześniej z tymi swoimi zeszytami 🙂 I naprawde tak to dziala - ja nie wiedziałam szukam ciagu i nagle go zobaczyłam. Ale mam pytanie do Leopolda - a co jesli wzorzec jest ale dalej nie wiesz co oznacza? To tez cos mowi czy nie?
Wracam do tego co Korundka pytała o świadome wywoływanie ciężaru - próbowałam kiedys czegoś podobnego, nie tyle w lucid dreamingu, ale przed zaśnięciem nastawiłam sie ze chce coś poczuć w dłoniach. I coś poczułam, ale nie wiem czy to był 'ten' ciężar czy moja sugestia. Był łagodniejszy. Jakby papierowy.
To co mówi Saturnella o temperaturze i gęstości bardzo do mnie trafia. Tamten ciężar w dłoniach ze snu który opisywałam - był ciepły. I teraz jak o tym myślę, chyba dlatego nie chciałam go odkładać. Zimny ciężar chce się odłożyć, ciepłego trzymasz.
Czy ta temperatura we śnie to coś co można świadomie zaobserwować, to znaczy w trakcie snu? Bo ja zazwyczaj pamiętam że coś czułem, ale nie pamiętam szczegółów takich jak ciepło albo zimno. Dopiero po przebudzeniu czasem zostaje jakiś ślad, ale niekonkretny.
Ja mam pytanie do całej tej rozmowy o temperaturę i gęstość - czy wy pamiętacie te szczegóły sami z siebie, czy dopiero jak ktoś o tym pyta, to 'wyciągacie' je z pamięci? Bo teraz kiedy o tym czytam, nagle 'pamiętam' że mój ciężar był zimny. Ale czy naprawdę go pamiętam, czy sobie dopowiadam?
Słucham tej rozmowy o zapisywaniu bez przymiotników i mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony rozumiem po co to, ale z drugiej - jak mam opisać ciężar bez przymiotników? 'Coś ważącego' to chyba mniej niż nic. Jak wy to obchodzicie?
Ten watek z zapisywaniem to bardzo ciekawy, ale troche sie oddalismy od oryginalnego pytania. Mnie cały czas chodzi po głowie to co powiedziała Brzozka - ze ciepłego ciężaru nie chciała odłożyć. Ja miałem odwrotnie - chciałem się jak najszybciej pozbyc tego czego nieślem. I teraz zastanawiam sie czy to cos mowi o relacji do emocji ktora symbolizuje, nie tylko o samej emocji.
Właśnie - to bardzo dobre sformułowanie. Nie tylko co czujesz, ale jak się do tego czucia odnosisz. Czy chcesz to trzymać czy odłożyć. To może być ważniejsze niż sama waga albo temperatura.
Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem, ale skąd wiadomo że stanie z ciężarem to symbol inicjacji a nie po prostu że sen był niedokończony i mózg nie wygenerował dalszej fabuły? Pytam serio, bo to mi się zawsze kręci po głowie jak słyszę interpretacje.
Wracam do tego co mowiłem o swoim śnie gdzie ciężar mnie 'wyrzucił' ze świadomego śnienia. Teraz po tym wszystkim co piszecie zaczynam myslec ze moze właśnie to bylo istotne - ze nie dał sie zbadac. Jakby był tam po cos czego nie mialem zobaczyc od srodka. Nie wiem jak to interpretowac, ale to pierwsze skojarzenie jakie mam.
To co napisał Geomanta o tym że ciężar 'nie dał się zbadać' - to mnie trafiło. Jakby niektóre rzeczy we śnie mają w sobie coś co broni się przed obserwacją. Miałam raz sen w którym chciałam dotknąć czegoś żeby sprawdzić co to jest i właśnie wtedy się obudziłam. Nie wiem czy to zbieżność ale teraz o tym myślę inaczej.
Ten wątek o ciężarze który 'się broni' jest dla mnie ciekawy z innego powodu. W świadomym śnieniu jest coś co się nazywa destabilizacją - sen zaczyna się rozpadać kiedy za bardzo skupiasz uwagę na jednym elemencie. To może być zwykły mechanizm sennej fizjologii, nie żadna obrona. Ale przyznam że to nie tłumaczy emocji które temu towarzyszą.
Wracam do pytania Geomanty z poprzedniego posta - że ciężar może być 'tam po coś czego nie miał zobaczyć od środka'. To jest bardzo stare wyobrażenie o snach jako o progach. Nie wszystko co pojawia się w snu jest dla nas. Część tradycji mówi wprost że sen ma warstwy i nie do każdej mamy dostęp w każdym momencie. Geomanta - czy ten sen był jednorazowy czy wracał?
Przepraszam że znów wchodzę z pytaniem które może być naiwne, ale to 'wrażenie że coś wróci' - czy to nie jest po prostu to że temat jest nierozwiązany w głowie i mózg to sygnalizuje? Nie mówię że tak jest, pytam czy ktoś rozważał takie wyjaśnienie zanim przeszedł do symbolicznego.
Słucham tego co pisze Leopold i Daniello i zastanawiam się nad czymś innym. Jeśli ciężar we śnie to symbol - to symbol czego dokładnie? Bo w tym wątku pojawiło się dużo różnych propozycji: zobowiązanie, emocja, inicjacja, blokada. Czy możliwe że ten sam ciężar znaczy coś innego dla każdej osoby? Albo że to my nadajemy mu znaczenie po fakcie?
Mam wrażenie że ta rozmowa kręci się trochę w kółko wokół tego samego pytania - co jest prawdziwym znaczeniem i skąd to wiemy. Może zamiast tego warto zapytać: co wam konkretnie dał ten ciężar we śnie? Nie co znaczył, ale co z nim zrobiliście po przebudzeniu. Geomanta, ty zaczęłeś ten temat - co ty z nim zrobiłeś?
Szczere pytanie. Nic z nim nie zrobiłem na poczatku, po prostu o nim myslałem. Potem zaczałem zapisywac sny - i to chyba byl efekt tego konkretnego snu, ze poczułem ze trzeba cos z tym zrobic. Więc w sumie ciężar mnie zmusił do działania nawet jesli nie rozumiałem co znaczył.
U mnie ten ciężar nigdy nie siedział w klatce piersiowej, tylko w ramionach i barkach - jakby ktoś położył mi coś na plecach i kazał to nieść. Budziłem się potem z realnym napięciem dokładnie w tych miejscach, nie tylko z samym wrażeniem ze snu. Nie wiem, czy to cokolwiek znaczy, ale zawsze było w tym samym punkcie, więc chyba nie przypadek.
Zostawię to pytanie otwarte bo sam nie wiem, ale Rgielka masz rację że to ciekawe. Jakby klatkę piersiową łączymy intuicyjnie z sercem, smutkiem, lękiem - a ramiona z tym co dźwigamy dla innych. Ale to może być po prostu to że w kulturze mamy takie obrazy: 'ciężar na sercu', 'dźwigać kogoś na barkach'. Czy to znaczy że sen po prostu reprodukuje metaforę językową?
To pytanie o metaforę językową jest bardzo trafne i myślę że zasługuje na więcej uwagi niż zwykle dostaje w takich dyskusjach. Ale chciałem zapytać Gerwazego - mówiłeś że ciężar był na ramionach i że czułeś go przez kilka godzin po przebudzeniu. Czy to fizyczne czucie było symetryczne? Oba ramiona tak samo?
